Dada M Posted December 6, 2010 Author Posted December 6, 2010 [quote name='Diegula']174 post??? To chyba będzie ten co właśnie piszę :)[/QUOTE] Hmm, przy innym komputerze i przy innej przeglądarce numeracja postów była inna - cuda jakieś albo byłam niewyspana ;) Quote
Diegula Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Dada jak uważasz ty wiesz najlepiej jakim psiakom najbardziej jest potrzebna kaska, więc podejmij decyzję wg swojej wiedzy. Futerko na allegro wystawić w sumie można ( w sumie sezon jest teraz ). Dzisiaj prześlę resztę fotek Ten wątek z samych cudów się składa :):):) najpierw Rozetkę udało się wydostać ze schronu , potem okazało się ze nie taka znów chora :):) a teraz posty latają . Quote
Dada M Posted December 6, 2010 Author Posted December 6, 2010 :) :) :) Rozia potwornie niezadowolona - raz, że wyrwałam ją ze snu, dwa, że wcale nie chciała ze mną jechać, przywiązała się już do tymczasowego domku, biedulka. I faktycznie ma duże problemy wynikające ze zmian zwyrodnieniowych - teraz obserwuję ją, jak się układa w samochodzie, nie wygląda to najlepiej. Poza tym - apetyt ma, kupy są ładne. Humor chyba ogólnie dopisuje, choć teraz wygląda na bardzo nieszczęśliwą. Quote
morisowa Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 [quote name='Dada M']Hmm, przy innym komputerze i przy innej przeglądarce numeracja postów była inna - cuda jakieś albo byłam niewyspana ;)[/QUOTE] A to nie jest efekt kasowania swoich postów przez Apsę? :evil_lol: Rozia największy problem w funkcjonowaniu ma z łapami/kręgosłupem. Chodzi na prostych, sztywnych łapkach - z tych kilku schodów w bloku zbiegała, żeby nie zginać za bardzo łap. W górę ładnie wchodziła dopóki były suche schody. Na mokrych musiałam ją asekurować, żeby nie zjechała w dół. Na łóżko gramoliła się z trudem, albo wymownie kładła głowę z brzegu i zerkała na mnie - "no podsadź mnie!" Przy zeskakiwaniu z łóżka też lepiej ją przytrzymać, żeby się nie uderzyła. Rozetka kładzie się ostrożnie, wstaje z trudem. Najpierw chyba odsypiała, bo jak się położyła, tak leżała i spała. Ostatnie 2 dni u nas więcej kręciła się po domu ale też układała się długo za każdym razem, zmieniała pozycje, poprawiała się po kilka razy. Biegunka szybko minęła, nie spodziewałam się, że tak szybo przewód pokarmowy się unormuje. Jak będzie dalej wciągać 3 razy dziennie takie porcyjki to niedługo powinniśmy zobaczyć efekty :) No i całkiem miłe stworzenie z niej :lol: Quote
asiaf1 Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 a czy ona już dojechała do tego hoteliku? Quote
Tymonka Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Dojechała , z psami się dogadała , widać ,że sprawia jej przyjemność ich obecność , zjadła kolację , spacerek wieczorny zaliczony , miejsce swoje zaakceptowała , teraz drepcze po domu i zwiedza :) Quote
Tymonka Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 [quote name='lika1771']Jak mineła nocka?[/QUOTE] Super , mała pięknie całą noc przespała , rano wyszła na spacerek , a teraz leży w kuchni i odpoczywa . Quote
KWL Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 Dostaje chyba któryś tych na -dyl jak mi się wydaje. 1/3 tab. dziennie. Można by też pomyśleć o jakimś dodatkowym preparacie homeopatycznym. Quote
Dada M Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 Na razie dostaje caprodyl (1/3 tabletki codziennie przez 2 tygodnie). Będę się konsultować z wetami, co dalej, bo aktualnie to najpoważniejszy problem - obserwowałam, jak Rozia wierci się podczas podróży, w jaki sposób się kładzie (metoda kilkunastu małych ruchów, stopniowo coraz niżej i niżej). Lord, kiedy odrobinę mu się polepszyło, układał się tak samo. Faktycznie, podczas pierwszych dni Rozia była tak wymęczona, że nie było tego aż tak widać - np. w taksówce od razu zwijała się w kłębek i spała całą drogę. Wczoraj połowę podróży spędziła na "poprawianiu się". U Anji2201 wybrała sobie największe, mięciutkie posłanie :) Zwiedziła ogród i dom, a w domu przeżyła szok, gdy okazało się, że nie mieści się w koszyku (cóż to była za mina ! :)) My uciekliśmy, kiedy Rozia już zasnęła, bo nie lubię takich pożegnań :oops: Będzie mieć 4 koleżanki i 2 kolegów, także powinna być zadowolona :) Anja2201 - macie bardzo sympatyczne psiaki :) Quote
Tymonka Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 Dada M przepraszam ,że nie odbierałam , ale nie mogłam , oddzwonię wieczorem :) Quote
Beat2010 Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 Roziu, wszystkiego najlepszego w nowym miejscu!! byle te stawy się polepszyły... Quote
morisowa Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 Betamox (zastrzyki) chyba też ze względu na stan zapalny stawów - miała kilka, dziś powinien być ostatni Quote
Dada M Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 [quote name='Anja2201']Dada M przepraszam ,że nie odbierałam , ale nie mogłam , oddzwonię wieczorem :)[/QUOTE] Oj, nie zadzwoniłaś, będę bić :mad:;) Dokładnie, wczoraj Rozia dostała ostatni zastrzyk Betamoxu. Zastanawiam się, czy zamawiać Rozi caniviton, czy to już za słaby preparat jak dla niej. Rozmawiałam dziś z osobą, której psiaka (znaczne problemy ze stawami, początki niedowładu tylnych kończyn) caniviton w kilka tygodni postawił na nogi. No nic, jutro zadzwonię do kilku wetów. Quote
Dada M Posted December 8, 2010 Author Posted December 8, 2010 Zapomniałam - z okazji Mikołajek Rozia dostała prezent od Migdaleny - 50 zł - dziękuję :) Migdalena ma przelać te pieniądze na konto Morisowej (bo nie rozliczyłam się jeszcze z Morisową za trilac, siemię, borówkę i jedzenie dla Rozi z kilku ostatnich dni). Morisowa i KWL - dziękuję, że zaopiekowaliście się Rozetką :) W sprawie Waszej Celiny - dzwoniłam do p. Agnieszki, bo Celina jest baaardzo w jej typie, ale okazało się, że p. Agnieszka kilka dni temu adoptowała suczkę z fundacji Boksery w Potrzebie. Dzięki za zdjęcia i tekst, zobaczymy, może Cela spodoba się komuś, kto pisał do mnie w sprawie Żelki. Quote
sleepingbyday Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 na dobry humor dla rozetki i jej fanów (choć chyba bardzej dla jej fanów). dialogi społeczeństwa: "Pewnego razu mój chłopak, pracujący w Empiku, usłyszał od klienta następującej treści zadanie: - Dzień dobry! Kilka lat temu był taki teledysk... Jechał Murzyn na rowerze i śpiewał. Macie tę płytę?" albo takie: "Leroy Merlin - Dział Obsługi Klienta. Przychodzi babcia z reklamacją. - Dzień dobry, zlew mi się marszczy. - Jak to się marszczy..? - Odcedzałam ziemniaki i się zmarszczył. Okazało się ze nie zdjęła folii ze zlewu." Quote
morisowa Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Musze w takim razie spojrzeć na rachunek ile za te leki dałam Quote
Dada M Posted December 8, 2010 Author Posted December 8, 2010 U Rozi w miarę ok - sunia dużo pije, ale może to efekt stresu związanego ze zmianą miejsca. Niestety widać, że bolą ją dziąsła - często szoruje pyszczkiem o kanapę, fotele itd. - najszybciej jak to będzie możliwe, trzeba będzie zająć się jej zębami. Zastanawiamy się z Anią, czy Rozia nie otrzymała za małej dawki Caprodylu (1/3 tabletki dziennie). Niestety, nie było dziś Czerwieckiego, ale Ania miała zapytać o zdanie zaprzyjaźnionego weta. Przy okazji zapraszam na bazarek dla Tytusa - prezenty gwiazdkowe (wisior Swarovskiego, perfumy Lancome, paleta do makijażu itd.): [URL="http://www.dogomania.pl/threads/197848-PREZENTY-GWIAZDKOWE-Dior-Lancome-Swarovsky-itd-na-Tytusa-do-12.12-22.00"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1978...do-12.12-22.00[/COLOR][/URL] Quote
Tymonka Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Mi też nie udało się dzisiaj z moim wetem pogadać , bo nie było go w przychodni , a bez obejżenia wyników nie jest w stanie nic mi powiedzieć , umówiliśmy się na jutro , jak mnie później TZ dopuści do komputera to wstawię parę zdjęć . Quote
avii Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 [quote name='Dada M']Oj, nie zadzwoniłaś, będę bić :mad:;) Dokładnie, wczoraj Rozia dostała ostatni zastrzyk Betamoxu. [B]Zastanawiam się, czy zamawiać Rozi caniviton, czy to już za słaby preparat jak dla niej. [/B]Rozmawiałam dziś z osobą, której psiaka (znaczne problemy ze stawami, początki niedowładu tylnych kończyn) caniviton w kilka tygodni postawił na nogi. No nic, jutro zadzwonię do kilku wetów.[/QUOTE] Dada ja mysle że zawsze mozna spróbowac bo jak nie pomoże to przeciez na pewno nie zaszkodzi Jak nie spróbujemy nie bedziemy wiedzieli Na Krakvecie maja szeroki i dobry wybór tych preparatów , mozna zobaczyc w których dawki są silniejsze i zaryzykowac może chociaz nie bedzie ja tak bolało acha -- zdradzcie mi jaki to ten preparat borówkowy Quote
Dada M Posted December 8, 2010 Author Posted December 8, 2010 [quote name='avii']acha -- zdradzcie mi jaki to ten preparat borówkowy[/QUOTE] :) Zwykłe ususzone jagody lub liście jagód :) fachowo - borówka czernica :) Ania - dotarły na maila zdjęcia rtg ? Quote
Tymonka Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 [quote name='Dada M']:) Ania - dotarły na maila zdjęcia rtg ?[/QUOTE] dotarły :) Quote
sleepingbyday Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 dziewczymy, ona może dużo pic, bo nie przyzwyczajona do ciepła jest. każdy mój tymczas pierwsze kilka dni pił b. duzo, dopóki nie przyzyczaił się do większej średniej temperatury, niż na dworzu . jak się do domu psiaka bierze ze schronu w zimę, to tym bardziej jest różnica. Quote
morisowa Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 1/3 Caprodylu to mało - ustalono taką dawkę pewnie początkowo ze względu na ogólny kiepski stan psa, biegunkę u mnie na początku dużo piła, potem coraz mniej (normalniej) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.