go-ja Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Sunia już w nowym domu :) :) :) Nie znamy jeszcze szczegółów, ale wiemy, że adoptowała ją koleżanka pani Basi. Dzięki wszystkim za pomoc i deklaracje! ----------------------------------------------------------------------------------------------- [SIZE="5"]Łodzianie! Potrzebna pomoc dla przemiłej suni. Jestem z Wrocławia, nie mam żadnej możliwości by pomóc stacjonarnie, ale postanowiłam założyć wątek. Dostałam wiadomość na FB o suni, która przebywa na terenie pewnego zakładu w Łodzi, który zbankrutował. Sunia przybłąkała się tam 5 lat temu, ma około 7-8 lat 'na oko'. Właściciel nie chciał jej, więc wywoził do schroniska, ale ona podobno uciekała z powrotem do tego zakładu. Na szczęście miała tam opiekę pewnej dobrej kobiety, Pani Basi, którą ją karmiła itd. Sama nie może jej wziąć, bo mieszka w małym mieszkanku z dwójką dzieci i psem. Bardzo jej na suni, zależy, więc nagłaśnia teraz sprawę, szuka jej domu, ale póki, co jest ciężko. Zakład będzie likwidowany. Trzeba działać, żeby właściciel jej nie uśpił :(. Sunia mieszka budzie, na dworze... Sunia jest bardzo miła, przyjazna do ludzi i innych zwierzaków. Czasami bawi się z psem pani Basi. Bardzo proszę o pomoc osoby z okolicy i nie tylko. [SIZE="3"]Szukamy DS! Póki, co jest miejsce w hoteliku pod Łodzią: http://www.dogomania.pl/threads/144346-Hotel-pod-Lodzia-dla-psiakow-kociakow-i-konikow KOSZT hoteliku 450 zł m-c z karmą. Deklaracje w 2 poście. Quote
go-ja Posted November 19, 2010 Author Posted November 19, 2010 [SIZE="4"]Hotelik będzie kosztował 450 zł m-c z karmą. Będziemy potrzebować jeszcze kasy na szczepienie, sterylkę itd. więc wpłaty jednorazowe też mile widziane. Cioteczki! Kto może coś zadeklarować? Zbieramy i zabieramy sunię do hoteliku :) [SIZE="3"]Deklaracje stałe: 200 zł - Karina N. 20 zł - go-ja 25 zł - Bartek B. 40 zł - Łagierek 20 zł - Malgo 30 zł - Sylwia T. 30 zł - Włodek W. [SIZE="4"]RAZEM: 365 zł BRAKUJE: 85 zł jednorazowe: 50 zł - łagierek 20 zł - Sylwia T. razem: 70 zł Quote
Ellig Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Jestem na razie nie mam pomyslu Trzeba zawiadomic osoby z Lodzi..... Quote
kajkoowa Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Jestem i ja. Mogę pomóc w ogłoszeniach jak będzie więcej zdjęć i pewniejszych informacji o suni. Quote
go-ja Posted November 19, 2010 Author Posted November 19, 2010 Dzięki, że jesteście! Wiadomość dostałam od osoby, której pani Basia pomaga w domu. Jak coś mam nr tel. Znacie kogoś z Łodzi? Rozsyłajcie, proszę wątek do tych osób, bo ja nie znam nikogo. Quote
majqa Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Odrobaczona, zaszczepiona? To też nie bez znaczenia, gdyby chcieć zbierać na hotelik. Quote
go-ja Posted November 19, 2010 Author Posted November 19, 2010 Zapytam. Poproszę też osobę, która me bezpośredni kontakt z p. Basią, by weszła na wątek. Quote
nika28 Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Zaznaczam wątek. Da radę zrobić lepsze zdjęcia ? Quote
Ania i Kajber Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Biedna sunia, grozi jej los 800 bezdomniaków w schronie -(. Ale z tym oddawaniem do schronu przez właściciela to chyba jakaś "ściema" - schronisko nie przyjmuje psów od właścicieli. Quote
go-ja Posted November 19, 2010 Author Posted November 19, 2010 Dzięki za przybycie ciotki. Napisałam wszystko, co wiem. O resztę dopytam. :) Gdyby ktoś miał jakiś DT albo wiedział o hoteliku blisko, proszę o info! Quote
majqa Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 go-ja napisał(a):(...) Gdyby ktoś miał jakiś DT albo wiedział o hoteliku blisko, proszę o info! Jeden z reklamujących się: http://www.dogomania.pl/threads/144346-Hotel-pod-Lodzia-dla-psiakow-kociakow-i-konikow Quote
go-ja Posted November 20, 2010 Author Posted November 20, 2010 majqa napisał(a):Jeden z reklamujących się: http://www.dogomania.pl/threads/144346-Hotel-pod-Lodzia-dla-psiakow-kociakow-i-konikow Dzięki, jest to jakaś opcja! :) Quote
Panca Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 melduje sie na watku - bede pisac do znanych mi lodzian dogomaniakow Quote
go-ja Posted November 20, 2010 Author Posted November 20, 2010 Dzwoniłam przed chwilą do hoteliku. Miejsca są :), więc chyba będziemy zbierać deklaracje. Czekam jeszcze na odpowiedź od Kariny, która mi o suni powiedziała. Deklarowała, że pokryje jakieś koszty. Dowiem się ile i zaczniemy od tego zbierać. Quote
go-ja Posted November 20, 2010 Author Posted November 20, 2010 I już mam odpowiedź. Hotelik będzie kosztował 450 zł m-c z karmą. Deklaracje stałe: 200 zł - Karina N. 20 zł - go-ja RAZEM: 220 zł BRAKUJE: 230 zł Będziemy potrzebować jeszcze kasy na szczepienie, sterylkę itd. więc wpłaty jednorazowe też mile widziane. Cioteczki! Kto może coś zadeklarować? Zbieramy i zabieramy sunię do hoteliku :) Quote
go-ja Posted November 20, 2010 Author Posted November 20, 2010 Która cioteczka jeszcze da grosik? Quote
tripti Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 zapiszę tą biedę, Ona raczej duża jest, ale ten koszt dla Niej to już z wyżywieniem? Quote
go-ja Posted November 20, 2010 Author Posted November 20, 2010 tripti napisał(a):zapiszę tą biedę, Ona raczej duża jest, ale ten koszt dla Niej to już z wyżywieniem? Tak, z wyżywieniem całe szczęście :) Quote
Basia65 Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 Historia Sary Witam wszystkich, którzy tak jak ja nie mogą przejść obojętnie obok krzywdy jaka spotyka nie tylko ludzi ale i zwierzęta. Mam na imię Basia- to właśnie ja opowiedziałam historię Sary Pani Karinie, która bardzo przejęła sie jej losem, i to dzięki Niej ta historia trafiła do internetu. Sara trafiła do firmy, w której pracuję ok. 6 lat temu, wyglądała okropnie, była wychudzona i wystraszona, wyglądała na ok. rok. Pierwszego dnia przesiedziała pod kontenerem przez cały dzień. Dałam jej kanapkę, bała się bardzo ale głód zwyciężył, z podkulonym ogonem sikając po nogach wzięła kanapkę i tak się zaczęła nasza przyjaźń. Budynek firmy jest ogrodzony, na początku wielokrotnie ochrona wypędzała Sarę poza ogrodzenie, a ona za każdym razem wracała. Widać było, że jakaś siła- intuicja, podpowiada jej, że to miejsce dla niej, i że tu powinna zostać. Trzy razy była wywożona do schroniska, uciekała stamtąd i ciągle wracała do nas. Będąc w schronisku została wysterylizowana. I została. Szefostwo firmy wyraziło zgodę, aby została u nas. Zauważyłam, że na początku wspinała się przy drzewie i zjadała liście, a nawet wykopywała glizdy z ziemi i je jadła. Śmiem twierdzić, że zanim do nas trafiła ktoś znęcała się nad nią i być może przywiązał do drzewa w lesie, jakoś musiała sobie radzić by przeżyć. Od firmy dostawała trochę suchej karmy, a ja i koleżanki z pracy dokarmiałyśmy ją. Wszyscy polubili Sarę, ale na odległość, bo nikomu nie pozwoliła się do siebie zbliżyć, zaraz się chowała. Dopiero rok temu zaufała mi na tyle, że podchodzi do mnie, pozwala się głaskać, wręcz dopomina się pieszczot. Przez ostatni rok sama ją utrzymywałam z pomocą Pani Kariny. Obecnie sytuacja wygląda tak- firma już nie istnieje, komornik przejął budynek i jest wystawiony na sprzedaż, w każdej chwili może to nastąpić i Sara musi szybko znaleźć dom, lub być uśpiona. Szefostwo firmy ma swoje problemy, i nikt się Sarą nie interesuje. Ja jeszcze mam wstęp na teren firmy i codziennie przynoszę jej jedzenie. Bardzo pokochałam Sarę a ona mnie, codziennie siedzi przed bramą i czeka kiedy przyjdę. Bardzo bym chciała jej pomóc, ale nie mogę jej zabrać do domu, bo mieszkam w bloku, a to jest pies, który całe swoje życie przebywa na dworze. Do pomieszczenia nigdy nie weszła. Nadaje się na psa stróżującego. Może nie jest najpiękniejsza, ale ma śliczne brązowe i mądre oczy, niestety wciąż boi się ludzi. Ktoś kto zdecyduje się ją zaadoptować powinien być cierpliwy i krop po kroczku zdobywać jej zaufanie. Nawet przy mnie po tylu latach gdy zrobię gwałtowny ruch, Sara kuli się i boi. Gdyby znalazł się ktoś, kto okaże Sarze trochę miłości i cierpliwości gdy poczuje, że można temu człowiekowi zaufać, to pokocha Go. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś taki. Z wyrazami szacunku Basia. Quote
Basia65 Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 Przesyłam jeszcze parę zdjęć Sary. http://zapodaj.net/6b05411050cf.jpg.html http://zapodaj.net/97bc0f542c21.jpg.html http://zapodaj.net/6e01dfaba608.jpg.html Quote
majqa Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 Basia65 napisał(a):(...) nie mogę jej zabrać do domu, bo mieszkam w bloku, a to jest pies, który całe swoje życie przebywa na dworze. Do pomieszczenia nigdy nie weszła. (...). Czy to jest jedyny powód, dla którego nie możesz jej wziąć do siebie? Pytam, bo wiem, że nie ma rzeczy nie do przeskoczenia, a ta jest jedną z nich (wprowadzenie psa podwórkowego do mieszkania). Robiłam to już, nie było łatwo, fakt ale udało się przy nakładzie chęci, cierpliwości i z daniem zwierzęciu czasu na przystosowanie się. Quote
Basia65 Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 Niestety posiadam mały metraż mieszkania, 4osobową rodzinę i własnego psa. Zdaję sobie sprawę z tego, że zamknięcie tak sporego psa na kilkanaście godzin w ciągu dnia nie jest dobrym rozwiązaniem. Quote
go-ja Posted November 22, 2010 Author Posted November 22, 2010 Cieszę się, że się pani pojawiła Pani Basiu :) Mamy teraz więcej informacji. Wiemy, że jest wysterylizowana itd. No i trochę wycofana... Osoba, która prowadzi hotelik mogłaby z nią pracować. Miała już takie pieski. Mamy już troszkę pieniążków, zbieramy dalej. Dobrze by było, gdyby udało się zabrać sunie do hotelu jak najszybciej, żeby miała opiekę i socjalizację. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.