Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ari- piękny, młody, czarno-biały kocurek.
Skazany na bezdomność. Skazany na śmierć.

Ari jest sparaliżowany. Nie chodzi, nie kontroluje wydalania. Wysikuje nadmiar moczu bezwiednie, ale w pęcherzu zalega go zdecydowanie zbyt dużo, więc trzeba mu pomagać, wyciskając pęcherz.

Ari ma kiepskie rokowania, Ari chce żyć. Kocha być miziany, głosno domaga się uwagi człowieka, jeszce głośniej- michy Śmiga "na siedząco".

Ari- czy dostanie szansę?




Potrzebujemy- pieluszek newborn (malutkich), dobrej karmy (niestety Ari, jak wiekszość paralitków ma wrażliwy przewód pokarmowy) i.. pomocy w szukaniu domu....

Posted

Hej, jestem i ja.

No to mam pytania...

Co mu sie stalo?

Byla konsultacja wet?

Sa jakies dok typy rtg, rezonans, co jest lub bylo mu juz podawane (leki/stedydy?) U kotow sterydy pomagaja dosc dobrze, no chyba ze na amen jest zlamany (zerwany) kregoslup..?

A wszytkie te pytania dlatego, ze koty sie 'latwiej sklada' po 'zlamaniach' kregoslupa niz psy, wiec moze ma jednak szanse (ja to juz na wlasne oczy widzialam, ze sparalizowany kot po leczeniu biega jakby nigdy nic...)

Posted

Miał rtg, ma uszkodzony kręgosłup w odcinku piersiowym, to nie jest świeże. Wet nie bardzo widzi szanse (Niedzielski, a on chetny do składania). W schronie dostawał na poczatku sterydy, jak widać bez rezultatu...

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Miał rtg, ma uszkodzony kręgosłup w odcinku piersiowym, to nie jest świeże. Wet nie bardzo widzi szanse (Niedzielski, a on chetny do składania). W schronie dostawał na poczatku sterydy, jak widać bez rezultatu...


Rozumiem,
a mpze w takim razie wozeczek dla tego kota by sie przydal?

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Chciałabym najpierw pożyczyć taki, żeby zobaczyć czy sie sprawdzi. Glut z lecznicy u dr Niedzielskiego nie zaakceptował wózka.....


to może pożyczy - i nie Glut tylko Miko :-)

Posted

Wiem wiem, chociaż Kra wogóle nie potrzebował przyzwyczajania. Wsadziłam na wózek pokwikujacego z niecierpliwości psa, obejrzała się, zrobiła krok, cofnęła krok, obejrzała- w oku błysnęło i następne, co musiałam zrobić- to wystartowałam za nią z rykiem "aaaaaaaaaksaaaaaaaastóóóójjjjj!!!!!!!!!!!" :)

Tyle, że koty maja jakoś inaczej, niektóre wogóle nie akceptuja takich rzeczy jak wózek, a inne sprawniej sie poruszają bez wózka....

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Wiem wiem, chociaż Kra wogóle nie potrzebował przyzwyczajania. Wsadziłam na wózek pokwikujacego z niecierpliwości psa, obejrzała się, zrobiła krok, cofnęła krok, obejrzała- w oku błysnęło i następne, co musiałam zrobić- to wystartowałam za nią z rykiem "aaaaaaaaaksaaaaaaaastóóóójjjjj!!!!!!!!!!!" :)

Tyle, że koty maja jakoś inaczej, niektóre wogóle nie akceptuja takich rzeczy jak wózek, a inne sprawniej sie poruszają bez wózka....


Glutowi - znaczy się Mikusiowi wózeczek przeszkadza raczej - szczególnie przy wspinaniu się w zwyż

  • 2 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...