wojtuś Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 [quote name='divia_gg']No to poszlo:) Bardzo dziekuje krakowskim osobnikom za pomoc. Bez Was Lirenka nie mialaby szans na taki domek, bo i ciezko by ja bylo sprawdzic. Ogromniaste dzieki ode mnie i moich rodzicow, szczegolnie taty, ktory pokochal Lirke bardzo, bo to taka sliczna, grzeczna i wdzieczna sunia. Kazal mi dac w zakladki jej watek, codziennie sprawdzal co i jak. A dzis mam dzwoni czy widzialam zdjecia:) Oni byli pierwsi:) Nawet tata mojej babci pokazywal Lirke w nowym domu. Bo oczywiscie babcia w opieke po sterylce tez byla zaangazowana, jak zwykle zreszta:) Wiec ogromne dzieki dla Was od Nas;) Tobie Małgosiu :loveu: Twoim Rodzicom :loveu: Kerii :loveu: i Wszystkim z Kielc i Krakowa zaangażowanym w znalezieniu domku dla Liry :loveu: 100 Buziaków :loveu: Quote
erka Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Ja dzwoniłam, ale nie odebrała ta dziewczyna , tylko jej mama, więc z pewnością jej przekazała. Przeprosiłam panią za to zamieszanie i zmianę planów. Mama wcale nie była taka zmartwiona, jak ta dziewczyna, widocznie, to jej bardziej zależało na Lirze. Powiedziała nawet,ze mówiła córce,że najlepiej by było jednak wziąć młodszą sunię , szczeniaka najwyżej 4 mies. i to taką średnią, do 15 kg. Im jednak zależy,żeby sunie spały razem w tej budzie, bo jest za duża na rezydentkę, została z poprzedniego większego psa. Oczywiście zaproponowałam psa od Daniela, ale pani powiedziała,ze to musi byc sunia. Równiez jednak na naszą Sofi sie nie zdecydowała, bo jednak za duża, no i ryzyko,ze sie nie dogadają, bo Sofi ma ok. 7-8 mies. Umówiłam sie tak,ze jeżeli bysmy teraz mieli jakąś szczeniorkę , która by mogła mieszkać w budzie, to do niej zadzwonię, a jak nie, to już wezmą szczeniaczkę na wiosnę. Ale skoro ta dziewczyna miała jakies pretensje, to teraz juz nie wiem, czy by coś wzięła od nas. Ja natomiast szukam ratunku dla psiaczka, który juz podobno od 2 tyg, koczuje w lesie, podobno wywalony z samochodu:placz:. Dzisiaj tam byłam, nawet nie wiem czy to sunia, czy pies, bo bidulek sie bał i trzymał dystans. Leży na gołej ziemi, czyli teraz na sniegu, a za kilka dni maja byc w nocy kilkunastostopniowe mrozy:placz:. Myślę,że szczęśliwa Lirunia sie nie pogniewa ,ze na jej watku pokażę tego biedaczka. Quote
wojtuś Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 keria napisał(a):Pani z Wieliczki do mnie dzwoniła ze Lirka się już uspokoiła i czuje się już mniej zestresowana. Ładuje się im na łóżko ;) U mnie moje suki jej na to nie pozwoliły. Nowy domek też nie chce jej do łóżka przyzwyczajać ale widzę że już skradła im serca. Natomiast oberwało mi się od tej pierwszej pani chętnej na Lirkę że się umówiłam a tu nic z tego. Zadzwoniła do mnie i od razu wypaliła. Z jednej strony to się jej nie dziwię. bo jej nie powiedziałam że to jeszcze nie jest pewne. Trochę mi głupio.:oops: Na przyszłość będę wiedzieć żeby powiedzieć ze adopcja nie jest na 100%.Nie wiem czy Erka do niej zadzwoniła bo ustaliłyśmy żeby ona dała znać bo może zaproponować od razu inne psiaki a ja nie orientuję się w waszych podopiecznych. Myślę że Erka zadzwoni i załagodzi sytuację :) Erko proszę zadzwoń :) Natomiast co do Psiaka dla tej Pani - Asior :loveu: i Erko :loveu: uzgodnijcie proszę, bo czytałem że i Asior ma Psiaka i Erka ma Sofii dla tej Pani Pozdrawiam pieknie :);) Edit: Dzięki Erko ....bo juz zadzwoniłaś :) Quote
keria Posted November 25, 2010 Author Posted November 25, 2010 Biedny psiaczek. Ja niestety nie mam warunków na tymczasowanie. Jak była Lirka to prawie dom wariatów. Moje dwie suki ją przepędzały, szczekały częściej niż zwykle ( każdy kto był u mnie wie jak one ujadają) I tak dobrze że mam tolerancyjnych sąsiadów w innym wypadku chyba by mnie eksmitowali. No i w dwóch pokojach mieć 3 psy 3 koty 6 szczurów 5 myszy i rybki :lol: - kto to widział? :cool3: Jak w końcu uda mi się zrobić ogrodzenie w domu na wsi to mogłabym mieć nawet kilka tymczasów. Tyle ze to chyba jeszcze sporo miesięcy potrwa o ile kasy mi wystarczy na siatkę. AAA no i mam nadzieję że facet mój mnie nie zostawi przez tą ilość zwierzaków, bo już słyszę że on nie chce mieszkać w schronisku.:motz: Quote
Asior Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 a jak by zaproponować Pani jakąś sunie od misieek?? http://zwierzakidoadopcji.ekrakow.pl/?cat=18 Quote
erka Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Ja nie mam czasu na przeszukiwanie strony. Napisałam , jakiej suni szukają - szczeniorki, docelowo do 15 kg, takiej, która może mieszkac w budzie. Quote
keria Posted November 27, 2010 Author Posted November 27, 2010 Hejka! Wczoraj "nowa" pani Liry przysłała mi smsa. Pisze, że Lira jest grzeczna załatwia się na polu, bawi się z dziećmi w ogrodzie i szczeka na koparki, które pracują za płotem.:cool3: Mówiłam że będzie z niej dobry stróż. Pani bardzo z psa zadowolona cały czas mi dziękuje że lirka jest u nich.:cool2: Ja chciałam podziękować pani Magdzie za pomoc w opiece nad sunią.:modla: Bo kiedy miałam dzień pracujący, Lirka do niej jeździła na "wczasy". W ogóle nie zostawiła nas samym sobie i interesowała się losem psicy. Quote
Asior Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 keria, ja również sie cieszę, że Lira jest w tym domku :) Quote
tamb Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 keria napisał(a):Pani z Wieliczki do mnie dzwoniła ze Lirka się już uspokoiła i czuje się już mniej zestresowana. Ładuje się im na łóżko ;) U mnie moje suki jej na to nie pozwoliły. Nowy domek też nie chce jej do łóżka przyzwyczajać ale widzę że już skradła im serca. Natomiast oberwało mi się od tej pierwszej pani chętnej na Lirkę że się umówiłam a tu nic z tego. Zadzwoniła do mnie i od razu wypaliła. Z jednej strony to się jej nie dziwię. bo jej nie powiedziałam że to jeszcze nie jest pewne. Trochę mi głupio.:oops: Na przyszłość będę wiedzieć żeby powiedzieć ze adopcja nie jest na 100%.Nie wiem czy Erka do niej zadzwoniła bo ustaliłyśmy żeby ona dała znać bo może zaproponować od razu inne psiaki a ja nie orientuję się w waszych podopiecznych. Popsuł mi się komputer, więc tylko przez chwilę mam dostęp do internetu. Co to za domek, gdzie psy trzymane są w budzie, muszą być w jednej a dziewczyna nie cieszy się ze szczęścia Liry, która ma super tylko ma pretensje, że nie dostała jej do budy. Skreśliłabym ją. Mam codzienne relacje o Lirze i wiem,że ma taki dom, o jaki powinno nam chodzić przy adopcjach. Quote
divia_gg Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 A jest szansa na zdjecia jakies? I jakbys mogla raz na jakies czas cos napisac co u dziewczynki to bylabym mega wdzieczna;) Quote
Rudzia-Bianca Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 [quote name='erka']Ja dzwoniłam, ale nie odebrała ta dziewczyna , tylko jej mama, więc z pewnością jej przekazała. Przeprosiłam panią za to zamieszanie i zmianę planów. Mama wcale nie była taka zmartwiona, jak ta dziewczyna, widocznie, to jej bardziej zależało na Lirze. Powiedziała nawet,ze mówiła córce,że najlepiej by było jednak wziąć młodszą sunię , szczeniaka najwyżej 4 mies. i to taką średnią, do 15 kg. Im jednak zależy,żeby sunie spały razem w tej budzie, bo jest za duża na rezydentkę, została z poprzedniego większego psa. Oczywiście zaproponowałam psa od Daniela, ale pani powiedziała,ze to musi byc sunia. Równiez jednak na naszą Sofi sie nie zdecydowała, bo jednak za duża, no i ryzyko,ze sie nie dogadają, bo Sofi ma ok. 7-8 mies. Umówiłam sie tak,ze jeżeli bysmy teraz mieli jakąś szczeniorkę , która by mogła mieszkać w budzie, to do niej zadzwonię, a jak nie, to już wezmą szczeniaczkę na wiosnę. Ale skoro ta dziewczyna miała jakies pretensje, to teraz juz nie wiem, czy by coś wzięła od nas. Ja natomiast szukam ratunku dla psiaczka, który juz podobno od 2 tyg, koczuje w lesie, podobno wywalony z samochodu:placz:. Dzisiaj tam byłam, nawet nie wiem czy to sunia, czy pies, bo bidulek sie bał i trzymał dystans. Leży na gołej ziemi, czyli teraz na sniegu, a za kilka dni maja byc w nocy kilkunastostopniowe mrozy:placz:. Myślę,że szczęśliwa Lirunia sie nie pogniewa ,ze na jej watku pokażę tego biedaczka. A ja zaproszę na bazarek dla biedaka ... http://www.dogomania.pl/threads/197248-%C5%9Awi%C4%99ta-w-stylu-retro-hand-made-kartki-ozdoby-karnety-na-Psiaczka-do-10.XII Quote
keria Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 Co do zdjęć Lirki to mogę napisać smsa do właścicielki może jakieś mi prześle na maila. Quote
divia_gg Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Jakbys mogal to by bylo super tak dowiedziec sie troszke jak ona tam sie sprawuje no i w ogole. Zreszta wiecie jak to jest - kazda info niezwylke pożądana. Oczywiscie w granicach rozsadku i mozliwosci. Ja chce jak najwiecej, ale grzecznie bede czekac, bo wiem ze nie kazdemu sie chce relacjonowac co tam u piesa slychac;) Quote
keria Posted December 5, 2010 Author Posted December 5, 2010 Właśnie przed chwilą zadzwoniła nowa pani Liry... No i mam smutne wiadomości.. Lira nie może zostać w tym domu. Pani twierdzi, że jej pilnuje, a innych domowników straszy. Straszy i dzieci i męża, ugryzła dwukrotnie... Quote
divia_gg Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 [quote name='keria']Właśnie przed chwilą zadzwoniła nowa pani Liry... No i mam smutne wiadomości.. Lira nie może zostać w tym domu. Pani twierdzi, że jej pilnuje, a innych domowników straszy. Straszy i dzieci i męża, ugryzła dwukrotnie...[/QUOTE] O rany boskie, tego sie nie spodziewalam....I co teraz zrobimy? Masakra. Nie spodziewalam sie z poniedzialku takich wiesci... Quote
divia_gg Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Dostalam wczoraj maila o Lirke jeszcze. Moze napisac do tej kobitki ze jednak aktualne (narazie napisalam ze Lira ma swoj dom). Tylko tam sa dzieci a teraz to juz nie wiem jakiego domku szukac. Co myslicie? Quote
keria Posted December 6, 2010 Author Posted December 6, 2010 No właśnie dobre pytanie. Dom na prawdę dobry. Szkoda że Lirka pokazała różki. Myślę że pani dałaby jej szansę ale mąż się kategorycznie nie zgadza. Niestety Lirka pokochała panią, a resztę sterroryzowała. Dlatego domownicy jej nie chcą, bo się jej boją. Ja na prawdę nie mogę zabrać jej do domu u mnie jak wiecie dwie małe zaczepne suki koty (i nie tylko) i małe mieszkanko. Lirka mieszka teraz podobno w ogrodzie zatem trzeba coś szybko wymyślić. Tamta pani chyba liczy na to że ja coś zrobię, jak zwykle zrzucając z siebie odpowiedzialność za psa i szukanie mu nowego domu. szkoda...:-( Quote
divia_gg Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Moze Asior lub tamb maja jakas opcje. Cholera ja to w ogole nie wiem co i jak. Moge ogloszenia oczywiscie porobic, ale na odzew jak juz trzeba by czekac a czasu nie ma. A ta kobitka co chciala Lirke do budy? Ale teraz glupio zadzwonic raczej...Cholera no... EDIT: A moze ktos bardziej doswiadczony podpowiedzialby Panstwu jak z nia popracowac. Nie moge az uwierzyc ze ona taka agresywna. Wiem ze troska o dzieki i to rozumiem. Bo to priorytet jest jednak. Ale moze jakims malym nakladem pracy Lirka by sie ustawila... Quote
tamb Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Moja koleżanka Alina, do której znajomej poszła Lira, będzie wiedziała jaką kwotą "super domek" dołoży się do hotelu Liry. Ja Lirę ogłoszę poza kolejką. Ten pies nie może w żadnym wypadku iść do budy ani do domu z dzieciarnią. Teraz już to wiemy i wiadomo, jakiego domu jej szukać. Pies po przejściach to nie maskotka i dom, który oddaje psa po pierwszym problemie, nie sprawdził się. Przykre rozczarowanie bo zapowiadał się świetnie. Quote
divia_gg Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 [quote name='tamb']Moja koleżanka Alina, do której znajomej poszła Lira, będzie wiedziała jaką kwotą "super domek" dołoży się do hotelu Liry. Ja Lirę ogłoszę poza kolejką. Ten pies nie może w żadnym wypadku iść do budy ani do domu z dzieciarnią. Teraz już to wiemy i wiadomo, jakiego domu jej szukać. Pies po przejściach to nie maskotka i dom, który oddaje psa po pierwszym problemie, nie sprawdził się. Przykre rozczarowanie bo zapowiadał się świetnie.[/QUOTE] ja tez sie wezme za ogloszenia. tylko jakby ktos mogl taki tekscik zrobic. Nawet nie gotowy do ogloszen ale zebrac najwazniejsze fakty. Teraz po tej przygodzie wiemy co nieco wiecej. Wiec ja sie w tym tyg spreze i zrobie Lirce jakis pakiecik ogloszen, zeby jak najszybciej wyjsc z nieciekawej sytuacji ... Quote
tamb Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Mam w naprawie komputer, jestem teraz w kafejce. Jak się wyjaśni czy znajdzie się dt czy hotel, ogłoszę ją natychmiast. Dzisiaj będę miała informacje telefoniczne. Quote
divia_gg Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 [quote name='tamb']Mam w naprawie komputer, jestem teraz w kafejce. Jak się wyjaśni czy znajdzie się dt czy hotel, ogłoszę ją natychmiast. Dzisiaj będę miała informacje telefoniczne.[/QUOTE] ok. tamb jakbys miala chwile to napisz mi sms jakby byly jakies nowe ustalenia czy nawet wlasnie jakies cechy Lirki. Moze dom moglby ja jakos ladnie domowo obfocic. Chce zebrac co sie da i ruszyc z oglaszaniem:) To moj nr w razie co: 600 797 313. Quote
divia_gg Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Rozmawialm z tamb. I wyglada to tak...Sunie trzeba zabierac wlasciwie na juz. Mozna by ja dac do hotelu, ale...Ale pare dni temu hotel opuscil psiak z nosowka. Byly oczywiscie podjete dzialania na odkazenie, ale jest niestety ryzyko. Lira nie byla jeszcze szczepiona. Moze oczywiscie do hoteliku pojechac i beda podjete srodki ostroznosci, ale najlepiej gdyby ktos mogl ja [B]przetrzymac przez te 5 dni po szczepieniu[/B]. Wtedy nabrala by odpornosci i na spokojnie mogla pojechac do hoteliku. [B][U]BLAGAM o to DT na te 5 dni po sczezpieniu,[/U][/B]:-( Na hotelik na start mamy 200 zł, wiec mysle ze te 2 3 tyg mielibysmy na szukanie domu. Dom raczej bez dzieci w domu. Tamb ma ja dac do dziennika, ja zmasowana akcje ogloszeniowa zrobie. Do hoteliku p. Alina moglaby ja zawiezc. Chodzi o te 5 dni. No albo inny DT to bylo by marzenie... Generalnie kobitka adoptujaca okazala sie nie do konca taka jaka chcielibysmy widziec, Histeryczka i juz... Macie jakis DT choc na te 5 dni w zasiegu. Potem jakos sobie poradzimy. Kluczowe sa te 5 dni po sczzepieniu, [B]POTRZEBNE DT NA 5 DNI !!!:roll:[/B] Quote
Foksia i Dżekuś Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Dzwonila do mnie Tamara ,wiec wiem jak sprawa wyglada>nie rozumiem tylko dlaczego dom ktory ja przywiózł ,wział za nia odpowiedzilanosc teraz nie moze ja przygarnac z powrotem ,nawet na pare dni. Przeciez tak naprawde osoba odpowiedzilana za adopcje jest zawsze osoba wydajaca ,osoba pod opieka ktorej był pies. I wogole jak to sie stalo ,ze pies byl wydany nie szczepiony ,a teraz ma zablowkowane miesjce w hotelu bo moze złapac nosówke lub parwo ,juz nie mowiac ,ze gdzie ten pies ma wrocic bo chyba nie do kielc? Bo do naszego schroniska nawet nie moze zostac oddana bo jest z poza rejonu ,a i tak bylo by to dla suni niebezpieczne bo ostatnio w schronisku tez bylo parwo. Quote
divia_gg Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Co do szczepienia to bylo tak, ze jak byla u mnie to czekac trzeba bylo te 3 tyg po sterylce (taki czas zaleca moja wetka), zaraz po tym czasie byla zabrana do Krakowa, niedlugo potem miala byc szczepiona, ale znalazl sie dom, wiec juz dom mial zaszczepic. Takie chyba byly ustalenia. A ze dom do dzis nie zaszczepil to juz jak widac... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.