Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moje wyją dopiero jak słyszą że pika domofon i że wracamy do domu. Radość jest wówczas tak ogromna że musimy biec szybko, żeby nikt nie ogłuch od tej radośći. Jak jesteśmy w domu to wogóle nie reagują na dźwięk domofonu i dzwonka.

  • Replies 135
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dada napisał(a):
Grzywacze mają "skłonności" do wycia, gdy zostają same?


Myślę, że nie mniejszą ani większą niż inne rasy ;)
Jak my wracamy do domu to Miśka raczej skowyczy i inne dziwne :cool3: dźwięki wydaje. Co najlepsze ona nie czeka na dżwięk dzwonka.
Moja Mama twierdzi, że zaczyna zawodzić pół godziny przed naszym powrotem. Dzięki temu zawsze wiedzą, że jesteśmy blisko :evil_lol:

Posted

U mnie w klatce jest wyjący jamnik, jego pan wychodzi o 6 z rana, więc wiem jakie to może być mało przyjemne (mimo, ze akurat ja mam kamienny sen :diabloti: )
Jak juz wspominałam prawdopodobnie(zależy jak na niego zaseaguje Sara) niedługo stanę się posiadaczką chłopaka grzywka(rocznego). Wiem, ze jest spokojny i niehałasliwy, jednak martwię się bardzo, ze z tęsknoty za poprzednim domem może wyć..
Jak mu ułatwić socjalizacje..?

Posted

Dada napisał(a):
U mnie w klatce jest wyjący jamnik, jego pan wychodzi o 6 z rana, więc wiem jakie to może być mało przyjemne (mimo, ze akurat ja mam kamienny sen :diabloti: )
Jak juz wspominałam prawdopodobnie(zależy jak na niego zaseaguje Sara) niedługo stanę się posiadaczką chłopaka grzywka(rocznego). Wiem, ze jest spokojny i niehałasliwy, jednak martwię się bardzo, ze z tęsknoty za poprzednim domem może wyć..
Jak mu ułatwić socjalizacje..?


niech zaczną Cie odwiedzać i zostawiać na pare minut małego a ty go czymś zajmij i tak na coraz dłuższe chwile a on będzie wiedział że nic złego się nie dzieje i jest przyjemnie

Posted

U mnie niestety wyją.....w pewnej mierze jest to moja wina :oops: ....pierwszego Gizmola miałam z "patologicznej rodziny" i był tak przerazony ,ze nie miałam sumienia go zostawiac w domu.Wiec albo łaziłam z nim wszedzie ,albo zostawiałam z nim "opiekunke".Potem Harys bardzo chętnie przystał na to ,ze nie zostaje sam w domu ,Siwy tez.....
Bułka zaakceptowała ten stan jako normalny i ona jest w tej chwili najwiekszym wyjcem w domu.Pasja jeszcze nie wyje ,ale mysle ,ze to kwestia czasu tylko :roll: .
Ogolnie to są szczekliwe ,jak ktos przechodzi obok siaktki to drą mordy niemiłosiernie,a dodatkową atrakcja jest Siwiec ,ktory metodą a'la Spider Man wspina sie po siatce.Poza tym ,zauwazyłam ,ze bardzo szybko reagują na "ostrzezenia " głosowe Toski - wystarczy ,ze ona sobie fuknie pod nosem ....a cała banda zaczyna szczekanie.
Natomiast diametralnie zmienia sie jak zabieram je na spacery pojedynczo lub dwojkami.Wtedy psy ideały.:lol:

Posted

Dada napisał(a):
Grzywacze mają "skłonności" do wycia, gdy zostają same?


mają :mad: Gizmo jak był jeszcze sam, gdy go zostawiałam w domu to chwilę podrapał w drzwi, pojęczał i szedł grzecznie spać. Natomias gdy pojawił się Radar to zaczęło się na całego. Radar umie pięknie wyć :diabloti: i jak wychodzimy to włącza syrenę / 4 długie wycia, 1 krótkie i cisza/ a Gizmo zaczyna mu w tym pomagać swoim biadoleniem. Na szczęście trwa to tylko minutę z zegarkiem w ręku. Sprawdziłam i podsłuchiwałam. Sąsiedzi jeszcze mnie nie zlinczowali więc nie jest źle :razz:

Posted

AiK napisał(a):
niech zaczną Cie odwiedzać i zostawiać na pare minut małego a ty go czymś zajmij i tak na coraz dłuższe chwile a on będzie wiedział że nic złego się nie dzieje i jest przyjemnie

I to by było najlepsze wyjście, jednak niestety.. Piesek mieszka w Warszawie, ja w Bialymstoku, przyjeżdzam po niego z Sarą w tym tygodniu, bo włascicielka wyjeżdża już w tym miesiącu. Chyba pozostaje mi nadzieja, ze wszystko bedzie dobrze. Jak ja sie denerwuję (i cieszę) :p

Posted

Natomiast diametralnie zmienia sie jak zabieram je na spacery pojedynczo lub dwojkami.Wtedy psy ideały.

czyli tak jak z dziećmi:p , wieksza grupa, więcej głupich pomysłów :evil_lol: .
Podpuszczają się na wzajem :evil_lol:
Dada nie martw się, Misiątko miała około roku jak do nas trafiła, fakt, że zamiana schroniska na łóżeczko nie była stresująca, ale myślę, że mały przystosuje się. Tyle gorących życzeń pójdzie w Waszą stronę, że musi byc dobrze
Jak będzie miał na imię? Masz zdjęcia? Mieliśmy z Mychą problemy na początku, ale trzeba uzbroić się w cierpliwość. Ona jest towarzyska, ale większych psów od siebie boi się i skacze z zębami. Na zasadzie, że lepiej atakować niż się bronić :diabloti:. Przez pierwszy tydzień tak ganiała Pumę, że byłam zrozpaczona. Po tygodniu jej przeszło. Szkoda, że nie macie więcej czasu. Gdzie Będziecie się poznawać?
Czekamy na Waszą historię.
Może powinnam zmienić tytuł na " Grzywki w potrzebie - w nowym domu"? :cool3: ;)

Posted

Dada!!!Moj Hary i Siwiec trafiły do mnie jako dorosłe psy - Harys odkupiony ,bo sie znudził ,a Siwy ze schronu.
Harys wogole nie tęsknił...na wreda wszedł i oblał naroznik :p czyli sie zameldował.
Z Siwcem było ciut inaczej ,bo mnie akceptował w pełni ,ale do moich znajomych miał duzy dystans.Z czasem wszystkie lęki mu przeszły.Mysle ,ze u Ciebie tez psiak szybko sie zadomowi :loveu:

Posted

[quote name='resuruss']Dada!!!Moj Hary i Siwiec trafiły do mnie jako dorosłe psy - Harys odkupiony ,bo sie znudził ,a Siwy ze schronu.
Harys wogole nie tęsknił...na wreda wszedł i oblał naroznik :p czyli sie zameldował.
Z Siwcem było ciut inaczej ,bo mnie akceptował w pełni ,ale do moich znajomych miał duzy dystans.Z czasem wszystkie lęki mu przeszły.Mysle ,ze u Ciebie tez psiak szybko sie zadomowi :loveu:

Pamiętam Twoją akcję zabierania Siwego, z Lublina bodajże? Błyskawicznie zadziałałas

Posted

:oops: :oops:

A teraz mam tyrana w domu :diabloti: ....jak Siwy chce sie głaskac to nie ma mocnych zeby go odgonic od siebie.....jak to mowią wyrzucą drzwiami to oknem wlezie :diabloti: .A taka bidula to była :shake:

Posted

Dziękuję za miłe słowa!
Historia jest długa. Przez przypadek trafiłam kiedyś na ogłoszenie o bezdomnym foksie bez łapki i się w nim zakochałam. Okazało się, ze piesek juz znalazł dom, jednak zaproponowano mi, żebym poszukała innego foksa w potrzebie. To szukałam. Niestety większość była agresywna do innych psów, a na dodatek w trakcie spadła na mnie jak grom z nieba wiadomość o nieuleczalnej chorobie konia.
Dałam sobie spokój, zresztą uświadomiłam sobie,że 2 foksy w domu, to może byc problem i..
Dwa tygodnie temu nawiązałam kontakt z osobą, która musi szybko oddać grzywka w dobre ręce, bo wyjezdza za granicę pod koniec miesiaca i nie ma co zrobić z psem. Osoba jest bardzo miła, a ja miałam straszną potrzebę dać dom psu, którego własciciele nie mogą się nim już dłuzej zajmować. Sarę kochamy wszyscy i mam nadzieję, ze małego pokochamy tak samo mocno jak ją!
Trzymajcie kciuki, zeby się udało... Dwa psy to dwa razy więcej miłości :loveu:
Ps:
A spotkać się mamy w Warszawie, w domu obecnej właścicielki grzywka.

Posted

I dwa razy więcej obowiązków ;)
Tak sobie myślę, że chyba lepiej by było, żeby oni poznali się na gruncie neutralnym. Umówcie się może w jakimś parku, na skwerku itp. Byle nie w domu, albo blisko domu. Np Mycha broni swojego terenu przed obcymi psami.
Szkoda by było żeby na pierwszym spotkaniu doszło do awantury,
jak się najpierw razem pobawią to jest większa nadzieja, że bedzie grzecznie.

Posted

Zanim chłopak wejdzie do mojego domu, to zabieram siostre i idziemy na długi spacer, moze do parku.. Wyganiamy, wymęczymy i zobaczymy jak w domu się bedą sprawować.
Sara broni jedynie dostępu do misek :lol:

Posted

[quote name='Dada']Umówiłam sie na poniedziałek i zdjęcia mam :razz: Już go kocham :loveu:


bardzo ładny :loveu: ale suka i pies w jednym mieszkaniu chyba będziesz musiała coś wykastrować bo psy bywają bardzo pomysłowe :evil_lol:

Posted

Dada Joey jest prześliczny, nie dziwię się, że już się zakochałaś
Im więcej grzywek oglądam, tym bardziej zako****ę się w rasie.
One potrafią wkraść się w serce nie wiadomo kiedy.

Posted

Sahara, Ress - tak sobie pomyślalam, że ponieważ mam na stronie dział z grzywaczami (i grzywaczopodobnymi) w potrzebie, to może mogłabym też umieścić dział 'szczęśliwe zakończenia' jeślibyście się zgodziły to wstawiłabym fotę 'przed' i 'po' metamorfozie i jakiś krótki tekst od Was.:roll:

Posted

Z wielka chęcią podeśle Ci zdjęcia inapisze coś o tym jak Miśka do nas trafiła.
Ress to przynajmniej wiedziała co bierze :evil_lol: , ja miałam jajko-niespodziankę :evil_lol: .
Pamiętasz jak pisałyście, że Miśka to raczej ma coś z terierka?:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...