ciapoplut Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Muszę oddać, choć serce krwawi... Witam wszystkich forumowiczów Ponad 4 lata temu mój mąż kupił jamnika. Rok temu zmieniliśmy miejsce zamieszkania i zaczął się istny koszmar. Piesek, jako, że z racji swojej rasy jest myśliwym, poluje na wszystko, co się rusza. Bilans tylko tego miesiąca, to 14 kur sąsiadów i kot. Ktoś już pozbawił go części ogona i boję się, że następnym razem może pozbawić go życia. Mam nieogrodzoną posesję i raczej nigdy się to nie zmieni. Nie mam sumienia więzić pieska w kojcu, czy na łańcuchu, zresztą jamnik się do tego nie nadaje. W domu też nie chce siedzieć. Jedyną szansą dla niego jest ogrodzony domek z ogródkiem, gdzie nie ma innych zwierząt. Piesek jest bardzo towarzyski, uwielbia dzieci i w stosunku do dorosłych też jest bardzo łagodny. Tylko te zwierzęta... Jest zaszczepiony przeciwko wściekliźnie, nosówce, parwo i czemuś tam jeszcze ( taka skojarzona szczepionka ). Może znajdzie się ktoś, kto pokocha Ciapusia równie mocno jak ja? On czeka stojąc na łańcuchu, a ja ryczę patrząc na niego :( Quote
LadyS Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Ale nie bardzo rozumiem, czemu puszczasz psa luzem,żeby sobie biegał po okolicy? Przecież w mieście raczej korzystaliście ze smyczy, teraz nie możecie? Przedtem mieszkał w mieszkaniu, a teraz poszedł na łańcuch? A w domu już nie może mieszkać? Quote
evel Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Ja czegoś nie rozumiem... Puszczasz jamnika samopas, żeby sobie po wsi pobiegał i dziwisz się, że sobie sam szuka rozrywek? Kobieto, weźże coś zrób rozsądnego, zanim ktoś Ci go na widłach przyniesie! Quote
ciapoplut Posted November 17, 2010 Author Posted November 17, 2010 Nigdy nie mieszkał w mieszkaniu i dlatego nie chce w nim przebywać. Mieszkał na podwórku, z tą różnicą, ze było ogrodzone. Sprawy osobiste zmusiły mnie do opuszczenia domu i przeprowadzki. Quote
LadyS Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 No to może jednak warto go zachęcić, żeby mieszkał w tym domu? To, że jest na łańcuchu na nieogrodzonym terenie nie znaczy, że nikt mu trutki nie podrzuci, jak będzie chciał... Może nie trzeba go oddawać, naucz go mieszkania w domu, w końcu to nie kaukaz, tylko jamnik - zapewnij mu dużo ruchu na długiej lince, jakoś z nim pracuj - on się zwyczajnie nudzi... Quote
ciapoplut Posted November 17, 2010 Author Posted November 17, 2010 LadySwallow, ja próbuję uczyć od kilku miesięcy. On trafił do mnie jako dorosły pies i ma już utrwalone pewne nawyki. Komuś nie chciało się włożyć trudu w jego go wychowanie, więc się go pozbył. I piesek już nie chce żyć inaczej. Quote
LadyS Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 ciapoplut napisał(a):LadySwallow, ja próbuję uczyć od kilku miesięcy. On trafił do mnie jako dorosły pies i ma już utrwalone pewne nawyki. Komuś nie chciało się włożyć trudu w jego go wychowanie, więc się go pozbył. I piesek już nie chce żyć inaczej. Proszę Cię, nie pisz bzdur, bo źle trafiłaś na odbiorcę. Widziałam kilka jamników z utrwalonymi nawykami, dorosłych, które pod wpływem cierpliwości, konsekwencji i odpowiedniego wychowania zmieniały swoje zachowanie. Może zamiast go oddawać, skontaktuj się z kimś, kto pomoże w opanowaniu sytuacji? Quote
ciapoplut Posted November 17, 2010 Author Posted November 17, 2010 No to podpowiedz proszę, bo nie ukrywam, że ekspertem nie jestem. Widać zresztą po ilości napisanych i pewnie przeczytanych postów, ze nie mogę się równać z większością forumowiczów. Po prostu nigdy nie miałam takich problemów, a skoro piszesz, że jamnikowi można wszystko wyperswadować, to może trafił mi się wyjątkowo uparty egzemplarz? Czytałam gdzieś tutaj, że uległość nie jest mocną stroną tej rasy. Quote
xxxx52 Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 ciapoplut- jeszcze nie slyszalam ,ze pies i to jamnik nie chce byc w domu przebywac.:crazyeye:jeszcze nie sly<szalam ,zeby jamnik z ta slaba pokrawy wlosow mieszkal w budzie i byl zakuty lancuchem do budy.to jest skandal :mad::mad:. ja mialam jamnika 18 lat ,ale moj 18 lat wylegiwal sie na kanapce ,chodzil ze mna 3x dziennie na spacery ,a w ogrodzie kopal dziurki mysle ze ,ze cofnelam sie do epoki sredniowiecza.wstyd mnie za moich rodakow ,ktorzy swoich czlonkow rodziny przykuwaja lancuchami :angryy:.To kura ma wiecej wybiegu ,no tak kura znosi jajka.Biedny ,biedny pies!:placz::placz::placz: Quote
LadyS Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Przez internet niewiele można pomóc, trzeba by kogoś, kto poobserowałby psa. Napisz coś więcej o jego zachowaniu, ile godzin dziennie mu poświęcasz, co z nim robisz, jak go szkolisz, jakimi metodami, jak egzekwujesz posłuszeństwo? Quote
What May NN Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 ciapoplut napisał(a):Nigdy nie mieszkał w mieszkaniu i dlatego nie chce w nim przebywać. Mieszkał na podwórku, z tą różnicą, ze było ogrodzone. Sprawy osobiste zmusiły mnie do opuszczenia domu i przeprowadzki. jak to pies nie chce?? co to znaczy?? domyślam się, że na łańcuchu też nie chce być, a jest.. weź go do domu, naucz chodzenia na smyczy!! Quote
xxxx52 Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Nim cie serce zacznie krwawic , zerwij psu lancuch i wez psa do domu.Idzie mrozna zima.Co bedzie jak piesek zamarznie czy zachoruje.jamniki nie znosza zimna. Jezeli go nie chcesz zrob zdjecia ,ukaz na watku ,sa dogomanianki co zajmuja sie adopcjami jamnikow.Napisz do nich Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.