idusiek Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 cioteczki, nei płakać tylko się cieszyć. mam dla Ciebie forkeeps nowego tymczasowicza - też kudłatego- chcesz na pocieszenie ?:) Z przyjemnością dowiozę :) Quote
Lidan Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 forkeeps napisał(a):staram sie tak myslec, i wychodzilo mi do dzisiejszego wieczora, nie moge sie uspokoić :((( Kuba juz nie moze na mnie patrzec, bo moj widok go dobija :( Błagam Cię nie pisz takich smutnych rzeczy :-( bo nie dość że ja zaczynam ryczeć zamiast się cieszyć to nowa pani Koki nie będzie miała śmiałości wyrazić swojej radości z powodu przyjazdu suni do niej wiedząc że ktoś inny cierpi z tego powodu. Już byłam na takim wątku. Strasznie wszystkim było smutno i niezręcznie tym bardziej że z tamtą sunia były różne zdrowotne przeboje w między czasie. Ją wiem, domyślam się jak to trudno i dlatego podziwiam instytucje zwana domem tymczasowym. Moją "znajdkę" Kolę,której pilnie szukałam domu po 4 miesiącach pobytu u nas postanowiłam nie oddawać bo już nie wyobrażałam sobie rozstania. Nie mam pojęcia jak radzą sobie tymczasowi opiekunowie, u których psy zasiedziały się po kilka miesięcy i dłużej. Ostatecznie możesz Koki nie oddać :p Quote
maggie_z Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Koka już do mnie jedzie przez śnieg i zaspy. Cały czas czekam niecierpliwie, bo droga się przedłuża z uwagi na pogodę. Już ma przygotowane miejsce gdzie będzie legowisko, kupione smycze i miseczki. Rozumiem, że Ani smutno, to dla niej ciężkie chwile. Jestem Ci Aniu bardzo wdzięczna za opiekę nad nią i za decyzję o oddaniu jej. Bardzo Ci dziękuję. Bardzo się już Koką cieszę i postaram się jakoś Ci tę sytuację ułatwić, jak mogę. Jak tylko Koka dotrze, prześlę Ci zdjęcia i na forum też, tylko jeszcze nie umiem wstawiać, mam nadzieję, że się mi uda Quote
Lidan Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Tak długo Koka jedzie :roll: Mam nadzieję, że dojadą bezpiecznie bo dzisiaj ciężko przedrzeć się przez te ośnieżone ulice i korki :kciuki: Quote
karolina_g_k Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Dojechali, dojechali ;) Ale dopiero w okolicach godziny 19. Na drogach jest masakra. Łukasz zdążył się z Koka prawdziwie zaprzyjaźnic. Czasami tkwili w korku który np przez godzine ani drgnął, wtedy wychodzili na "spacer". Koka szalała jak wariatek :) Była bardzo grzeczna. Czasami ładowała sie na kolana ale Łukasz stwierdził " to tylko dobrze bo inaczej bym usnał, a tak chociaz miałem przez te ponad 10 godzin towarzystwo" :evil_lol: maggie_z dziękujemy za prezenty :loveu: Paczke dostarczymy Ani jak juz dotrze spowrotem do Warszawy;) Quote
Andzike Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 No to super :) Czekamy na relację maggie z pierwszej wspólnej nocy :) forkeeps to kogo teraz bierzesz ?:cool3: Quote
Lidan Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Uff... No to teraz czekam na relację z nowego domku. Quote
maggie_z Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 O 18 po długiej podróży przez śniegi i zaspy Koka nareszcie dotarła do Krakowa i do nas. Przywieźliśmy ją z miejsca spotkania do domu. Była wystraszona nowym miejscem i nowymi ludźmi na początku, więc prowadziliśmy ją na dwóch smyczach. Po przyjeździe była na jednym spacerku, nie zrobiła nic, tylko rozglądała się po okolicy i próbowała odnaleźć znajome miejsca. Dobrze reagowała na sygnały smyczą, choć co chwilę chciała iść w swoim kierunku. Teraz jest już z nami w domu. Nieśmiało poznawała wszystkie kąty i nas. Najpierw zafascynowały ją drzwi balkonowe i stała przed nimi bardzo długo, wąchała powietrze i warknęła na swoje odbicie w szybie. Widać było, że tęskni za swobodą. Potem zjadła trochę mięsa z puszki i wypiła dużo wody. Dawała się nam głaskać, choć trochę odskakiwała. Potem zaczęła już podchodzić machając ogonkiem i obwąchiwać. Wreszcie dała znać, że chce iść na spacer i zrobiła co trzeba. Zrobiliśmy jej legowisko, a na wierzchu ma kocyk od Ani. Położyła się po spacerze i leży sobie teraz, a mój Tato ją głaszcze. Polizała Tatę po ręce w podziękowaniu. Teraz przymknęła oczy i przysypia po dniu pełnym wrażeń Potrzeba dużo czasu, aby nam zaufała i poczuła się bezpiecznie. Myślę jednak, że już czuje, że jesteśmy spokojnymi i dobrymi ludźmi, bo widzę z jej strony chęć do nawiązywania kontaktu. Quote
idusiek Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 O , napisałam w tym samym momencie :) Właśnie rozmawiałam z Panią przez telefon ;) jakby co - proszę dzwonić śmiało [CENTER]DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC SUNI ! EVE-V I KAROLINIE ZA WYCIĄGNIECIE MAŁEJ. ANI - ZA DT SELENDZE- ZA TO ZE WIOZŁA JĄ NA STERYLKĘ ARTUROWI ZA TRANSPORT WSZYSTKIM INNYM ZA KAŻDĄ POMOC, DOBRE SŁOWO I WSPARCIE ! MAGGIE- ZA DANIE JEJ CIEPŁEGO DOMKU I MIŁOŚCI :) AMEN ;)[/CENTER] Quote
maggie_z Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Myślimy nad nowym imieniem, bo Koka wydaje się nam za twarde dla tej małej kudłaczki, ale jeszcze nic nie mamy. Za chwilę spróbuję wstawić parę zdjęć. Quote
Andzike Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 [quote name='maggie_z']Myślimy nad nowym imieniem, bo Koka wydaje się nam za twarde dla tej małej kudłaczki, ale jeszcze nic nie mamy. Za chwilę spróbuję wstawić parę zdjęć. maggie, proponuję Szisza :D tak miała na imię moja ukochana tymczasowiczka - też kudłata ;) Trafiła do super DS, ale zmienili jej imię na Miła ...:roll: I w sumie w klimacie "kokowym" zostajemy ;) A Sziszę można zdrabniać na mnóstwo sposobów ;) Sziszka, Sziszunia, Sziszun, Sziszenka itp itd.. ;) Quote
Lidan Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 No to mogę już spokojnie iść z moimi kudłaczami na spacerek i spać. maggie_z bardzo się cieszę, że dzięki Tobie kolejna kudłata ślicznotka zamieszkała w Krakowie. Życzę Wam samych wspaniałych chwil. Będę tu zaglądać w oczekiwaniu na zdjęcia i wiadomości o suni. Gdyby nie udało Ci się wstawić zdjęć to możesz wysłać do mnie to wstawię: lidiabartosz@wp.pl Quote
karolina_g_k Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 [quote name='idusiek']O , napisałam w tym samym momencie :) Właśnie rozmawiałam z Panią przez telefon ;) jakby co - proszę dzwonić śmiało DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC SUNI ! EVE-V I KAROLINIE ZA WYCIĄGNIECIE MAŁEJ. ANI - ZA DT SELENDZE- ZA TO ZE WIOZŁA JĄ NA STERYLKĘ ARTUROWI ZA TRANSPORT WSZYSTKIM INNYM ZA KAŻDĄ POMOC, DOBRE SŁOWO I WSPARCIE ! MAGGIE- ZA DANIE JEJ CIEPŁEGO DOMKU I MIŁOŚCI :) AMEN ;) A mój mąz to gdzie? :mad: ;) Quote
karolina_g_k Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 W sumie i tak miał po drodze :diabloti: Quote
idusiek Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 ciotki, a może pomożecie mi z tym kudłatym? :( DT szukam .... Quote
Andzike Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Idusiek, to jest Przebój??? Ma wątek??? To pies, dzięki któremu trafilam na wątek ostrowski, bo się w nim zakochałam :( ... "Nelkopodobny" czyli w typie mojej ukochanej suni, już myślałam o byciu DT dla niego, ale najpierw muszę wydać Biszkopta, a potem przyjeżdza mama Nelsona z banerka... Quote
karolina_g_k Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Ida napisz o nim cos więcej...o ile wiesz cos więcej oczywiście. Może założymy mu watek? Quote
Poker Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Śliczna sunia tym bardziej ,że podobna do Duni , która była u nas w DT. Quote
idusiek Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 karolina_g_k napisał(a):Ida napisz o nim cos więcej...o ile wiesz cos więcej oczywiście. Może założymy mu watek? własnie gadałam ze schronem, mam wiedzieć o nim coś więcej jutro. Z tego co ja kojarzę to młody i fajny..i smutny cholernie :( Quote
Andzike Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 [quote name='idusiek']własnie gadałam ze schronem, mam wiedzieć o nim coś więcej jutro. Z tego co ja kojarzę to młody i fajny..i smutny cholernie :( Qrde... nooo!!!! :( :( :( Ida, koniecznie wątek! Nie wiem jak będzie z Biszkoptem i kiedy znajdzie dom, jeśli szybko to i tak kolejnego tymczasa mogę wziąc po Nowym Roku. Póki co to będzie mama Nelsona, ale jeśli znajdzie się dla niej DT (dla suń zawsze trochę łatwiej...) to biorę Przeboja ... http://www.dogomania.pl/threads/194594-quot-Przytulisko-quot-w-Glinnie-pod-Nowym-Tomy%C5%9Blem-w%C4%85tek-og%C3%B3lny-psiak%C3%B3w.?p=15729687&viewfull=1#post15729687 Quote
hop! Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 maggie_z napisał(a):Myślimy nad nowym imieniem, bo Koka wydaje się nam za twarde dla tej małej kudłaczki, ale jeszcze nic nie mamy. Za chwilę spróbuję wstawić parę zdjęć. Czy imię już wymyślone? Jak sobie radzicie? Będą fotki? Quote
Lidan Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Jak minęła pierwsza noc Koki w nowym domku? Wszystko w porządku? Quote
maggie_z Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Pierwsza noc minęła spokojnie, nie piszczała i nie płakała. Podejrzane były tylko te czarne ślady psich łap na suficie.....:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Rano cały czas chciała wychodzić na spacer, zaczęła o 5 rano.:smile: :smile: :smile:Najwyraźniej czegoś szukała, a szczególnie pociągali ją starsi panowie, może przystojniaki z wysypiska jej się przypomniały:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Kiedy wyszłam z Karolkiem na chwilę z domu, według mojego Taty niepokoiła się i szczekała, bawiła się w kota i chodziła po meblach. Po moim powrocie uspokoiła się i powitała mnie machając ogonem. Na spacerze reaguje na kierowanie smyczą, chyba, że ciągnie do przodu, albo się niepokoi jakimś nowym nieznanym bodźcem z otoczenia, nie jest przyzwyczajona do miejskiego życia. Widzę, ze czeka nas dużo pracy "resocjalizacyjnej" :lol: Mały z niej parowozik, widzę, że dostałam psa do joggingu, najbardziej ciągnie ją w kierunku Warszawy:lol: Postępy jednak są duże. Kiedy nie widziała, jak opuszczam dom, zachowywała się spokojnie. Wieczorem po powrocie do domu przywitała najpierw mojego męża, a potem mnie bardzo wylewnie i serdecznie. Podchodzi do nas i łazi za nami po mieszkaniu. Zaczyna próbować nas zaczepiać do zabawy. Okazuje coraz mniej niepokoju w mieszkaniu, zasypia na swoim legowisku, lubi pieszczoty. Karolka traktuje trochę z rezerwą, hamujemy jego zapędy, aby nie podbiegał do niej z szybkością "strusia pędziwiatra". Potrzeba trochę czasu, aby ich relacje się dotarły i Koka mu w pełni zaufała. Kiedy Karolek jest spokojny, Koka daje się mu głaskać. Przeglądamy spisy imion i się zastanawiamy, pewnie dziś podejmiemy decyzję. Pozdrawiam wszystkich. Bardzo dziękuję Ani, Evie-w, Karolinie, Łukaszowi, Florentynce, Idusiek i wszystkim, którzy pomogli Koce znaleźć dom u mnie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.