Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 274
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

forkeeps napisał(a):
staram sie tak myslec, i wychodzilo mi do dzisiejszego wieczora, nie moge sie uspokoić :((( Kuba juz nie moze na mnie patrzec, bo moj widok go dobija :(


Błagam Cię nie pisz takich smutnych rzeczy :-( bo nie dość że ja zaczynam ryczeć zamiast się cieszyć to nowa pani Koki nie będzie miała śmiałości wyrazić swojej radości z powodu przyjazdu suni do niej wiedząc że ktoś inny cierpi z tego powodu. Już byłam na takim wątku. Strasznie wszystkim było smutno i niezręcznie tym bardziej że z tamtą sunia były różne zdrowotne przeboje w między czasie. Ją wiem, domyślam się jak to trudno i dlatego podziwiam instytucje zwana domem tymczasowym. Moją "znajdkę" Kolę,której pilnie szukałam domu po 4 miesiącach pobytu u nas postanowiłam nie oddawać bo już nie wyobrażałam sobie rozstania. Nie mam pojęcia jak radzą sobie tymczasowi opiekunowie, u których psy zasiedziały się po kilka miesięcy i dłużej. Ostatecznie możesz Koki nie oddać :p

Posted

Koka już do mnie jedzie przez śnieg i zaspy. Cały czas czekam niecierpliwie, bo droga się przedłuża z uwagi na pogodę. Już ma przygotowane miejsce gdzie będzie legowisko, kupione smycze i miseczki.

Rozumiem, że Ani smutno, to dla niej ciężkie chwile. Jestem Ci Aniu bardzo wdzięczna za opiekę nad nią i za decyzję o oddaniu jej. Bardzo Ci dziękuję. Bardzo się już Koką cieszę i postaram się jakoś Ci tę sytuację ułatwić, jak mogę.

Jak tylko Koka dotrze, prześlę Ci zdjęcia i na forum też, tylko jeszcze nie umiem wstawiać, mam nadzieję, że się mi uda

Posted

Dojechali, dojechali ;)
Ale dopiero w okolicach godziny 19.
Na drogach jest masakra. Łukasz zdążył się z Koka prawdziwie zaprzyjaźnic. Czasami tkwili w korku który np przez godzine ani drgnął, wtedy wychodzili na "spacer". Koka szalała jak wariatek :)
Była bardzo grzeczna. Czasami ładowała sie na kolana ale Łukasz stwierdził " to tylko dobrze bo inaczej bym usnał, a tak chociaz miałem przez te ponad 10 godzin towarzystwo" :evil_lol:

maggie_z dziękujemy za prezenty :loveu:
Paczke dostarczymy Ani jak juz dotrze spowrotem do Warszawy;)

Posted

O 18 po długiej podróży przez śniegi i zaspy Koka nareszcie dotarła do Krakowa i do nas. Przywieźliśmy ją z miejsca spotkania do domu. Była wystraszona nowym miejscem i nowymi ludźmi na początku, więc prowadziliśmy ją na dwóch smyczach.
Po przyjeździe była na jednym spacerku, nie zrobiła nic, tylko rozglądała się po okolicy i próbowała odnaleźć znajome miejsca. Dobrze reagowała na sygnały smyczą, choć co chwilę chciała iść w swoim kierunku.
Teraz jest już z nami w domu. Nieśmiało poznawała wszystkie kąty i nas. Najpierw zafascynowały ją drzwi balkonowe i stała przed nimi bardzo długo, wąchała powietrze i warknęła na swoje odbicie w szybie. Widać było, że tęskni za swobodą. Potem zjadła trochę mięsa z puszki i wypiła dużo wody. Dawała się nam głaskać, choć trochę odskakiwała. Potem zaczęła już podchodzić machając ogonkiem i obwąchiwać. Wreszcie dała znać, że chce iść na spacer i zrobiła co trzeba.
Zrobiliśmy jej legowisko, a na wierzchu ma kocyk od Ani. Położyła się po spacerze i leży sobie teraz, a mój Tato ją głaszcze. Polizała Tatę po ręce w podziękowaniu. Teraz przymknęła oczy i przysypia po dniu pełnym wrażeń
Potrzeba dużo czasu, aby nam zaufała i poczuła się bezpiecznie. Myślę jednak, że już czuje, że jesteśmy spokojnymi i dobrymi ludźmi, bo widzę z jej strony chęć do nawiązywania kontaktu.

Posted

O , napisałam w tym samym momencie :)

Właśnie rozmawiałam z Panią przez telefon ;)
jakby co - proszę dzwonić śmiało


[CENTER]DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC SUNI !
EVE-V I KAROLINIE ZA WYCIĄGNIECIE MAŁEJ.
ANI - ZA DT
SELENDZE- ZA TO ZE WIOZŁA JĄ NA STERYLKĘ
ARTUROWI ZA TRANSPORT
WSZYSTKIM INNYM ZA KAŻDĄ POMOC, DOBRE SŁOWO I WSPARCIE !
MAGGIE- ZA DANIE JEJ CIEPŁEGO DOMKU I MIŁOŚCI :)
AMEN ;)[/CENTER]

Posted

[quote name='maggie_z']Myślimy nad nowym imieniem, bo Koka wydaje się nam za twarde dla tej małej kudłaczki, ale jeszcze nic nie mamy.
Za chwilę spróbuję wstawić parę zdjęć.

maggie, proponuję Szisza :D tak miała na imię moja ukochana tymczasowiczka - też kudłata ;) Trafiła do super DS, ale zmienili jej imię na Miła ...:roll:
I w sumie w klimacie "kokowym" zostajemy ;)
A Sziszę można zdrabniać na mnóstwo sposobów ;) Sziszka, Sziszunia, Sziszun, Sziszenka itp itd.. ;)

Posted

No to mogę już spokojnie iść z moimi kudłaczami na spacerek i spać. maggie_z bardzo się cieszę, że dzięki Tobie kolejna kudłata ślicznotka zamieszkała w Krakowie. Życzę Wam samych wspaniałych chwil. Będę tu zaglądać w oczekiwaniu na zdjęcia i wiadomości o suni.

Gdyby nie udało Ci się wstawić zdjęć to możesz wysłać do mnie to wstawię: lidiabartosz@wp.pl

Posted

[quote name='idusiek']O , napisałam w tym samym momencie :)

Właśnie rozmawiałam z Panią przez telefon ;)
jakby co - proszę dzwonić śmiało


DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC SUNI !
EVE-V I KAROLINIE ZA WYCIĄGNIECIE MAŁEJ.
ANI - ZA DT
SELENDZE- ZA TO ZE WIOZŁA JĄ NA STERYLKĘ
ARTUROWI ZA TRANSPORT
WSZYSTKIM INNYM ZA KAŻDĄ POMOC, DOBRE SŁOWO I WSPARCIE !
MAGGIE- ZA DANIE JEJ CIEPŁEGO DOMKU I MIŁOŚCI :)
AMEN ;)


A mój mąz to gdzie? :mad:
;)

Posted

Idusiek, to jest Przebój??? Ma wątek??? To pies, dzięki któremu trafilam na wątek ostrowski, bo się w nim zakochałam :( ...
"Nelkopodobny" czyli w typie mojej ukochanej suni, już myślałam o byciu DT dla niego, ale najpierw muszę wydać Biszkopta, a potem przyjeżdza mama Nelsona z banerka...

Posted

karolina_g_k napisał(a):
Ida napisz o nim cos więcej...o ile wiesz cos więcej oczywiście.
Może założymy mu watek?


własnie gadałam ze schronem, mam wiedzieć o nim coś więcej jutro.
Z tego co ja kojarzę to młody i fajny..i smutny cholernie :(

Posted

[quote name='idusiek']własnie gadałam ze schronem, mam wiedzieć o nim coś więcej jutro.
Z tego co ja kojarzę to młody i fajny..i smutny cholernie :(

Qrde... nooo!!!! :( :( :(

Ida, koniecznie wątek! Nie wiem jak będzie z Biszkoptem i kiedy znajdzie dom, jeśli szybko to i tak kolejnego tymczasa mogę wziąc po Nowym Roku. Póki co to będzie mama Nelsona, ale jeśli znajdzie się dla niej DT (dla suń zawsze trochę łatwiej...) to biorę Przeboja ...

http://www.dogomania.pl/threads/194594-quot-Przytulisko-quot-w-Glinnie-pod-Nowym-Tomy%C5%9Blem-w%C4%85tek-og%C3%B3lny-psiak%C3%B3w.?p=15729687&viewfull=1#post15729687

Posted

maggie_z napisał(a):
Myślimy nad nowym imieniem, bo Koka wydaje się nam za twarde dla tej małej kudłaczki, ale jeszcze nic nie mamy.
Za chwilę spróbuję wstawić parę zdjęć.

Czy imię już wymyślone? Jak sobie radzicie?

Będą fotki?

Posted

Pierwsza noc minęła spokojnie, nie piszczała i nie płakała. Podejrzane były tylko te czarne ślady psich łap na suficie.....:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Rano cały czas chciała wychodzić na spacer, zaczęła o 5 rano.:smile: :smile: :smile:Najwyraźniej czegoś szukała, a szczególnie pociągali ją starsi panowie, może przystojniaki z wysypiska jej się przypomniały:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
Kiedy wyszłam z Karolkiem na chwilę z domu, według mojego Taty niepokoiła się i szczekała, bawiła się w kota i chodziła po meblach. Po moim powrocie uspokoiła się i powitała mnie machając ogonem.
Na spacerze reaguje na kierowanie smyczą, chyba, że ciągnie do przodu, albo się niepokoi jakimś nowym nieznanym bodźcem z otoczenia, nie jest przyzwyczajona do miejskiego życia. Widzę, ze czeka nas dużo pracy "resocjalizacyjnej" :lol: Mały z niej parowozik, widzę, że dostałam psa do joggingu, najbardziej ciągnie ją w kierunku Warszawy:lol:
Postępy jednak są duże. Kiedy nie widziała, jak opuszczam dom, zachowywała się spokojnie. Wieczorem po powrocie do domu przywitała najpierw mojego męża, a potem mnie bardzo wylewnie i serdecznie. Podchodzi do nas i łazi za nami po mieszkaniu. Zaczyna próbować nas zaczepiać do zabawy. Okazuje coraz mniej niepokoju w mieszkaniu, zasypia na swoim legowisku, lubi pieszczoty.
Karolka traktuje trochę z rezerwą, hamujemy jego zapędy, aby nie podbiegał do niej z szybkością "strusia pędziwiatra". Potrzeba trochę czasu, aby ich relacje się dotarły i Koka mu w pełni zaufała. Kiedy Karolek jest spokojny, Koka daje się mu głaskać.

Przeglądamy spisy imion i się zastanawiamy, pewnie dziś podejmiemy decyzję.

Pozdrawiam wszystkich. Bardzo dziękuję Ani, Evie-w, Karolinie, Łukaszowi, Florentynce, Idusiek i wszystkim, którzy pomogli Koce znaleźć dom u mnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...