Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 274
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Również czekam na fotki. :)

Cieszę się, że Shana trafiła do domu, którego nie zrażają problemy, i który chce pracować z sunią. Mogło być różnie, bo mała nie jest pieskiem bezproblemowym. ;)

Posted

Kochani, dziękuję za zainteresowanie, bardzo się cieszę Waszymi wpisami. Zdjęcia już na pewno poślę jutro, nowe zrobiliśmy dziś wieczorem, ale to i tak nie wszystko się da uwiecznić, co Shana wyprawia, bo czasem to są króciutkie momenty. Strasznie mi się podoba jak tą pupę podnosi do góry, a przednie łapy ma położone, ale nie udało mi się tego jeszcze cyknąć.
Wczoraj Shana miała biegunkę, raz zwymiotowała, więc poszliśmy do weta, miała temperaturę, dostała antybiotyki w zastrzyku i dzisiaj na szczęście już było OK. Martwiłam się, że ona niezaszczepiona i to może być coś poważniejszego, ale humor jej całkiem dopisuje i apetyt też. W sobotę dostanie drugi zastrzyk i będziemy ją obserwować. Wyszło z tego coś dobrego, bo u lekarza kupiłam jej też konserwę, która bardzo jej posmakowała, wieczorem pożarła błyskawicznie podaną porcję i chciała więcej, ale wolałam ją troszkę przetrzymać do rana. Przynajmniej wiem, co jej kupować.
Mam już wyniki badań, po świętach, jak już będzie wszystko OK z jej zdrowiem, to robimy jej szczepienia i dodatkowe wyniki, aby wyjaśnić, ten podwyższony mocznik. Wyniki wątroby (alat) i nerek (kreatynina) są w normie.
Bardzo się cieszę, że Shana, ta kudłata rozrabiaczka jest z nami.

Posted

hehe, ja osobiscie uwielbiam, jak pies kładzie przednie łapy a ma tyłek w górze- moje psiaki tez tak robią - najczęściej Roman i Tina - doberman śmiesznie wyglada w takiej pozycji ;)

oby niuni nic nie było....

Posted

Chyba z Shaną jest OK biegunka minęła, musimy jeszcze trochę poczekać z kolejnymi badaniami i szczepieniami, bo wszystko się odwlekło. Dziś kupiliśmy jej nowe super szelki i smycze, a także zabawkę-pluszaczka ze sznurkami, ale szalała z nim, jak nigdy dotąd. Kochana jest, mały diabełek. Posłałam zdjęcia do Idusiek wiec pewnie niedługo będą na forum.

Posted

Cudo :happy1: Nie dość, że piękna i wyczesana to jeszcze taka wesoła. Czy futro Shany jest takie nasiąkające wodą? Śnieg przykleja się do niego i przynosi na sonie kulki śnieżne? Robią się jej kołtuny? Ciekawe czy jej futro będzie rosło i wymagało w przyszłości wizyt w salonie piękności ;-)

Posted

Moja kochana mała diabliczka.:loveu::diabloti::loveu: Te zdjęcia nie oddają, jaka jest w rzeczywistości psotna. Uwielbia targać papier i tekturę z wielkim zapałem, tarzać się, porywać ubrania i obgryzać gryzaki. Próbuje mnie też podgryzać w zabawie, ale nie ma jeszcze do tego dużej śmiałości.
Jej futerko nie nasiąka wodą, śnieg przyczepia się tylko czasem do spodu łapek w małych kulkach. Jej futerko jest bardzo mięciutkie, ale ma gęsty podszerstek, tak się to chyba fachowo nazywa. Zaczyna się już trochę błyszczeć, z czego bardzo jestem dumna.:p Robią się jej kołtunki, te większe niestety muszę wycinać, aby jej nie męczyć ich rozczesywaniem. Ma jednak tak gęste futerko, że jej to nie przeszkadza. Na szczęście nie robi się jej dużo kołtunów. Na lato pewnie ją weźmiemy do fryzjera.
Wydaje mi się, że Shana cierpi na lekką klaustrofobię, nie lubi być zamykana, pewnie ma jakieś urazy po schronisku. Byliśmy wczoraj w sklepie samochodem, to była bardzo pobudzona w pierwszym etapie jazdy, ale potem się uspokoiła, jak już wszyscy wrócili do auta. Najwyraźniej zamknięcie było dla niej dyskomfortem. Wczoraj był też pierwszy wspólny spacer całą rodzinką, Shana była tym zachwycona, pilnowała wszystkich, czy są.
Jeszcze sporo pracy przed nami, ale postępy Shany do tej pory są naprawdę super!! Trochę w tym mojej zasługi, ale myślę, że to przede wszystkim wrodzona superinteligencja Shany.

Posted

Wszystkim dobrym cioteczkom, Madzi, Ani, Karolinie, Idusiek, Leni, FLorentynce i wszystkim innym dobrym ludziom, dzięki którym Shanuka znalazła u mnie dom dziękuję z całego serca i życzę spokojnych, zdrowych i pogodnych Świat Bożego Narodzenia i oby Wasze szkodniki zamieniły się w aniołki, a każdy z nich znalazł dobry dom.
Pozdrawiam Margaretta

  • 3 weeks later...
Posted

Co słychać u ślicznej puszystej Shany? Zdrówko dopisuje? Zabawy na śniegu były? Przed chwilą pokazałam jej zdjęcia mojemu mężowi i on też stwierdził, że to nasza Gapa ;-) Szkoda, że Gapa niezbyt lubi inne suczki bo mogłybyśmy porównać je na żywo.

Posted

Kochani, już niedługo nowe wiadomości o Shanie, tylko znajdę dłuższą chwilkę. A tak na szybko, to wszystko jest w porządku z Shaną, cały czas są nowe postępy u niej w resocjalizacji. Pozdrawiam wszystkich cieplutko, a Shana macha ogonem.

Posted

Jak na maggie_z to informacji niewiele :hmmmm: Chyba ktoś się pod nią podszył ;-) Poczekam zatem cierpliwie aż znajdzie czas i napiszę nam tu obszerną relacje z ostatnich tygodni z Shaną.

Posted

maggie_z napisał(a):
Kochani, już niedługo nowe wiadomości o Shanie, tylko znajdę dłuższą chwilkę. A tak na szybko, to wszystko jest w porządku z Shaną, cały czas są nowe postępy u niej w resocjalizacji. Pozdrawiam wszystkich cieplutko, a Shana macha ogonem.


A jak ze zdrowiem? Również w porządku? Można ją było zaszczepić i zrobić dodatkowe badania?

Kiedy planujesz wysterylizować Shanę? W umowie adopcyjnej powinien być punkt dotyczący sterylizacji (zwykle daje się określoną ilość czasu na wykonanie zabiegu np.: maksymalnie do 2 miesięcy od dnia adopcji). Akurat ja pomijałam ten punkt w umowie, bo "moje" zwierzaki oddawałam do nowych domów już po zabiegu.

Posted

Kochani, Mam wreszcie chwilkę, aby uaktualnić wieści o Shanie. Ze sterylki na razie nici, bo dziś piękna kudłata dostała cieczkę. :-? :crazyeye: :-? Chodzi więc po domu w majtkach, które okresowo podgryza. Jak na razie nie wariuje za innymi pieskami, ale to się może jeszcze zmienić. Mamy jednak doświadczenie w pilnowaniu napalonej suczki więc przewiduję, że będzie OK, tym bardziej, że Shana wciąż bardzo boi się innych psów i cały czas jest na smyczy, dokładnie to na dwóch smyczach.

Grudzień i początek roku to był czas pełen wrażeń dla Shany. Na święta :tree1:pojechaliśmy do rodziny na kilka dni. Shana była zestrachana, ale lepiej sobie radziła, niż się tego spodziewałam. Często dawała nam znać, że ona chce wracać do domu, a po powrocie do Krakowa wytarzała się z radości. Na wyjeździe pilnowała nas cały czas i przy okazji zyskała miano " Latającego psa" Raz zostawiliśmy ją z naszym teściem, którego już dobrze zna. Trzymał ją za szelki stojąc na schodach za bramką dla dziecka. Kiedy zamknęły się za nami drzwi, wyrwała się mu, dwumetrowym skokiem przeskakując bramkę i przeleciała tuż przed twarzą mojego szwagra, który stanął jak wryty, :crazyeye: a ona ze zwinnością kota wylądowała przed drzwiami na czterech łapach. No i nie było rady, trzeba było wracać, bo tak tęskniła za nami.:Dog_run:

Sylwester dostarczył Shanie nowych przerażających wrażeń, znalazła sobie nowe miejsce do ukrycia wciskając się głęboko pod fotel, ale huki petard bardzo ją wytrącały z równowagi. :smhair2: :lying: :look3: Na następny rok dam jej jakieś leki, może moglibyście coś nieszkodliwego polecić? W każdym razie przez kilka dni po sylwestrze bała się wychodzić z domu, a nieoczekiwane hałasy sprawiały, że trzęsła się jak galaretka. :painting: Po tygodniu zaczęła dochodzić do siebie i teraz już nie zapiera się wszystkimi czterema łapami przed progiem.

Pomimo tylu emocji wciąż widzimy zmiany w zachowaniu Shany na lepsze. Teraz już wiemy, że to bardzo łagodna sunia, bez cienia agresji, ale też nie jest potulna, tylko z charakterkiem. Broni już swojego terytorium przed obcymi szczekaniem, gdy ktoś nieznany wchodzi do domu lub dzwoni. Mój synek ją uwielbia, jego ulubiona zabawa to bieganie przed lub za Shaną po całym mieszkaniu, a ona najczęściej daje się wciągnąć w zabawę. Potem dokładnie mu myje uszy, a on piszczy z uciechy.:wolfie:

I to by było na tyle :eviltong:

Posted

Wczoraj nagraliśmy mały film z udziałem Shany. Oglądając go potem zdałam sobie sprawę, jak bardzo zmieniło się jej zachowanie, od kiedy jest z nami. Jest teraz bardzo kontaktowa i otwarta na nas, okazuje zainteresowanie i zadowolenie z obecności kogoś, przy niej. Przy czesaniu pozwala sobie czesać łapy i trochę ogon i nie ucieka, a jak się ją czesze po grzbiecie, to się tym rozkoszuje. Gdy myję jej łapy w wannie, to już nie wyskakuje z niej, a nawet podnosi łapy podczas mycia i wycierania, zmieniając ciężar ciała. Widzę, że nie wszystko jej się podoba, ale znosi to cierpliwie. Nauczyła się też, jaka jest jej pozycja wobec mojego synka i już nie próbuje go odganiać, ale jeśli on jej dokucza, to ucieka od niego, a ja wtedy go pacyfikuję. Czasem się wspólnie bawią.

Cieszę się bardzo, że ma do nas zaufanie, wie, że wszystko jest w porządku i nas akceptuje, a także zna już rutynę codziennych czynności.

Fajnie jest mieć psa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...