Rudzia-Bianca Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 erka napisał(a):Tola nie moga lepiej trafić. Pani napisała, że dopiero teraz ma czas wysłać maila, bo cały czas zajmuje jej Tola, pani nawet wzięła urlop w związku z jej przybyciem. Sunieczka robi postepy, juz ogonek nie jest wciśnięty miedzy łapki, uszka stoją, a wczoraz obwąchała nawet całą twarz pani:). Będzie dobrze Toluniu :) Quote
Jasza Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Cieszę się z takich wieści. Mam nadzieję zobaczyś kiedyś Tolcię na kolanach u swojej nowej Pani. Quote
savahna Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Fajnie by było a i ludzie w Kielcach tez by sie ucieszyli.:lol: Quote
Wiedźma Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 erka napisał(a):Tola nie moga lepiej trafić. Pani napisała, że dopiero teraz ma czas wysłać maila, bo cały czas zajmuje jej Tola, pani nawet wzięła urlop w związku z jej przybyciem. Sunieczka robi postepy, juz ogonek nie jest wciśnięty miedzy łapki, uszka stoją, a wczoraz obwąchała nawet całą twarz pani:). No super, super. Quote
Rudzia-Bianca Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Jasza napisał(a):Cieszę się z takich wieści. Mam nadzieję zobaczyś kiedyś Tolcię na kolanach u swojej nowej Pani. Dużo miłości i cierpliwości i wskoczy na kolanka szybciej niż nam się marzy :) Quote
erka Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 __Lara napisał(a):Widać, że trafiła na właściwy dom :) Dostałam dzisiaj fotki Toli, zaraz wstawię:). Quote
erka Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 [FONT=Courier New]*** Prosimy o przekazanie 1% podatku na psy z Kielc *** [/FONT]Psiaki, które ratujemy, są karmione, leczone, ogłaszane, transportowane, utrzymywane w DT i hotelach, wyłącznie z pieniędzy, które uda nam się zebrać wśród Dogomaniaków i wolontariuszy - nie mamy żadnych innych dotacji. Dlatego nieustannie bardzo prosimy o pomoc finansową! Aby przekazać 1% podatku na rzecz kieleckich zwierzaków, w formularzu PIT należy wpisać: nazwa fundacji: Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie KRS: 0000 264 523 informacje dodatkowe: "psy z Kielc" Dopisek "psy z Kielc" jest bardzo ważny, aby pieniądze trafiły konkretnie do psów kieleckich! Z góry serdecznie dziękujemy :). Quote
erka Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Fotki Toli, troszkę na nich wystraszona, bo jeszcze boi sie aparatu i pani nie chciała jej zbytnio stresowac. A wogóle to dalsze postepy, dzisiaj Tola zamachała do pani ogonkiem:). A jak idzie spać, to zbiera pod domu różne częście garderoby pani do swojego kojca i na nich sie układa:). Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
savahna Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Świetne zdjęcia,Tola Świetna,mądra...takie psiaka kocha się szczególnie mocno.Tola miała duuuuzo szczęścia, ale i Pani Toli też. :multi: Psia wierność do kwadratu!:p Quote
__Lara Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 Widać, że trafiła do odpowiedzialnego domku :) A jak zbiera rzeczy Pani to już dobry znak - znaczy, że go akceptuje i stanowi on dla niej bezpieczeństwo :) Quote
erka Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 [INDENT]Wraca z adopcji Anilka do Jaagi:diabloti:! Podobno niszczy, bardzo dziwne , bo u Jaagi nie nieszczyła nic. Wydawało się,ze dobrze trafiła, pani ją ściskała i przytulała i mówiła , jak to jej bedzie dobrze u nich. A tyle było o nią innych telefonów, ale Jaaga nie zapisywała, bo kto mógł przypuszczać,że tak sie skończy. Nawet nie chcieli jej dłużej przetrzymac, tylko juz dzisiaj chcą przywieźć , bo podobno obgryzła boazerię:cool3:. Savahna, Ty jej robiłaś ogłoszenia chyba, jakbys mogłą odnowić , bardzo proszę, bo u Jaagi teraz sporo psów i nie ma suni gdzie dać. Jaaga zmień tytuł, że Anilka znowu bez domu:shake:. [/INDENT] Quote
erka Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 To na dzisiaj nie koniec:mad:. Tz Jaagi zwiózł po południu Muszke do domu w Gliwicach, o 21-ej dostała telefon,ze ma natychmiast przyjeżdżać po sunie, bo jest "wydziczała", jak to określiła baba:angryy:. Była wizyta przedadopcyjna, ludzie wydawali sie ok, zarówno Jaaga, jak i pani Teresa na wizycie tłumaczyła,ze sunia po przejściach, może się bać na poczatku w nowym miejscu i tzreba jej dać kilka dni na przyzwyczajenie s gie . Nie wiem, czy jeszcze sa jacys normalni ludzie w tym kraju??? Już powinnam sie przyzwyczaic, ale jednak ta głupota bezkresna mnie dobija za każdym razem:diabloti:. Jaaga nie ma juz zupełnie gdzie zabrać Anilki, w dodatku następne jej szczeniaki chore:shake:. Quote
Rudzia-Bianca Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 [QUOTE]Nie wiem, czy jeszcze sa jacys normalni ludzie w tym kraju??? [/QUOTE] Też się nad tym zastanawiam :( Quote
Jasza Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 Matko....dopiero się ze zdjęć Toli ucieszyłam....a tutaj takie wieści... Quote
__Lara Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 No to cudownie...Ludzie mają jeszcze tupet dzwonić i żądać zabrania psa! I to w niedzielę wieczorem :angryy::angryy::angryy: Quote
Jaaga Posted January 31, 2011 Author Posted January 31, 2011 Już nie mam sił do tych ludzi. Uzasadnienie zwrotu Muszki po praktycznie 3 godzinach(!): nie je, nie pije, nie załatwiła się na spacerze i boi się. Jak Andrzej przywiózł Muszkę, to akurat wołalam Oskara do domu. Muszka na mój widok mało nie oszalała z radości, jak się przywitała, to pognała sama na górę i rzucała się na drzwi, żeby ją wpuścić do domu. Nie wiem, jak to dalej będzie. To taki miły, wrażliwy psiak. Opieniek przecież miał podobne usposobienie i nie było problemu. On to wcale już nie chciał zostać w nowym domu, tylko szalał za Andrzejem, żeby z nim wyjść. Jak można nie zrozumieć, ze dla nich bylismy pierwszym domem i bedą tęsknić? Anilka ma dziś przyjechać. Pan nie bardzo chciał ją oddawać, ale żona się uparła, że jej nie chce. Chciała ją przywieźć już wczoraj, ale poprosiłam o ten jeden dzień, bo liczyłam na adopcję Muszki. Nie wiem, co się dzieje, że 6 kg miły psiak demoluje całe mieszkanie? U nas spała u dzieci, wszędzie były zabawki, a ona ich nawet nie tknęła. Wczoraj ponoć zniszczyła całą boazerie z paneli. Quote
erka Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 Anilka wróciła do Kielc, bo u Jaagi po powrocie Muszki juz nie było miejsca. Z trudem znalazłam jej krótkotrwałe dt, żeby nie musiała trafić do schroniska, bo to by była juz dla niej tragedia:(. Bardzo prosimy o pomoc w szukaniu domu. Quote
__Lara Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 Masakra :( trzeba by porobić ogłoszenia.... Quote
savahna Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Czy ja dobrze kojarzę,ze Anilka miała jechac do Krakowa?:roll: Pojechała?:razz: Quote
erka Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 savahna napisał(a):Czy ja dobrze kojarzę,ze Anilka miała jechac do Krakowa?:roll: Pojechała?:razz: Tak, Anilka wczoraj pojechała:). Ale jeszcze nie wiem, jak tam, bedę dzisiaj dzwonić. Quote
savahna Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Trzymam kciuki. Nawiasem mówiac ,jak zerkałam w ogłoszenia to ona miała wyjatkowo dużo wejśc ze dwa razy więcej niz wiekszosć psiaków( no szczeniaki maja jeszcze sporo). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.