Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 389
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jaaga chora i dlatego nie ma jej na dogo, ale wiem,że dzisiaj Tola pojechała do Krakowa:). Znajoma pani adoptującej, była dzisiaj w Katowicach i zabrała sunię.
Z pierwszych wieści wiemy,że Tola b.przestraszona, nie chce jeść . Ale to pierwsze chwile, więc było do przewidzenia.
Miejmy tylko nadzieję i trzymajmy kciuki za to,żeby pani sobie poradziła i nie zraziła sie trudnym początkiem, bo taki z pewnoscią będzie, no i żeby Tola jakiegos numeru ucieczkowego nie wycięła.

Posted

erka napisał(a):
Jaaga chora i dlatego nie ma jej na dogo, ale wiem,że dzisiaj Tola pojechała do Krakowa:). Znajoma pani adoptującej, była dzisiaj w Katowicach i zabrała sunię.
Z pierwszych wieści wiemy,że Tola b.przestraszona, nie chce jeść . Ale to pierwsze chwile, więc było do przewidzenia.
Miejmy tylko nadzieję i trzymajmy kciuki za to,żeby pani sobie poradziła i nie zraziła sie trudnym początkiem, bo taki z pewnoscią będzie, no i żeby Tola jakiegos numeru ucieczkowego nie wycięła.


Och jak cudownie :) Toluniu kochana tak blisko mnie jesteś :)
Jakby co możecie pani podać namiary na mnie , do Krakowa mam blisko jakby co no i gdyby potrzebowała wsparcia moralnego przy dzikusce - służę radami po przejściach z Biancą :)
Mam nadzieję że pani pouczona o wychodzeniu tylko na smyczce , najlepiej na szelkach i obróżce .

Posted

Oooo!
Takie wieści!
Tola została Krakowianką..
Trzymam kciuki, żeby się sunia dobrze tam poczuła, żeby szybciutko się dogadała z domownikami i czekam na wieści.

Posted

Wystraszyłam się tej p. Eli z Krakowa i nie chciałyśmy dać Toli. Jednak pani podała wszystkie swoje dane, zgodziła się na wizyte przedadopcyjną, więc po uzgodnieniu sprawy z erką zadzwoniła mama, zeby przyjechac po Tolę, a poporsimy kogoś o wizyte poadopcyjna. Pani jest sama, mieszka w bloku i chce takiego psa, bo identycznego ma przyjaciółka, ktora po tolę przyjechała. Tola miała kupione juz szelki, smycz. Mama eskortowała ją do auta i mimo to uciekła z powrotem do domu. W relacji w domu też nie było zbyt pieknie, bo z grubsza znowu autystyczna, ale Pani na razie niezrażona. Dzis ma być kolejna relacja.
najbardziej boimy się, żeby nie dała rady wymknąć się z szelek i uciec. Wczoraj wcale miała nie wychodzić.

Trzymajcie kciuki za jej aklimatyzację.

Na razie zostawię jeszcze z tydzień pieniądze na koncie Toli na wszelki wypadek, jakby miała wrócić. to chyba najtrudniejsza z naszych adopcji. Później przekażemy pieniądze na innego psa, co tu oczywiscie napiszę.

Posted

No super.:lol: Pani chyba świadoma, że na początku nie będzie łatwo, w końcu to psina po przejściach.:razz: A ma adresówkę?! Juz mam kilka rozkosznych obsesji dzięki dogo i naszemu schronowi...:shake:

Posted

savahna napisał(a):
A to ja Jage wyrecze, bo już wiem. Pani ma jak na razie tylko taki problem, czy można Toli zupę mleczna dawać. Dzwoniła i pytała.To trzymamy kciuki dalej...:loveu:

Rzeczywiście spory problem biorąc pod uwagę nasze obawy :evil_lol:

Posted

Dziś Andrzej pojechał do Krakowa zawieźć jedną szczeniorkę do DS i po następną kielecką rodzinkę, to pieniądze z konta Toli przeznaczę na to stadko. na transport, odrobaczenie i może jeszcze na cos zostanie. Oczywiście rachunki tu wstawię i zrobię rozliczenie, bo tamte nie mają swojego wątku.

Czy mogę prosić cioteczki kibicujace Toli o jakies ogłoszenia dla maluszków? To 2 mies. jamnikowate dzieciaczki. Niestety, ogłoszeniowo to ja jestem nie bardzo. Zrobiłabym im zdjęcia do ogłoszeń.

Posted

Wiedźma napisał(a):
Ale to oczywiście nie jest ta pani?


Panią Elą z Krakowa straszą chyba na wszystkich wątkach, tak,że jak dzwoni z Krakowa kobieta , to od razu czerwona lampka sie zapala:evil_lol:.

Ale to z pewnością nie ta pani:lol:. Dostałam dzisiaj b.sympatycznego maila od jej znajomej, która wiozła Tolę do Krakowa. Pani dogadza Toli i podsuwa jej same smakołyki,sunia juz nie taka spięta, jak na poczatku, kiedy cała sie trzęsła myślę, że będzie ok:lol:.

Posted

Erka dostała wiadomość od pani Toli i to naprawde udana adopcja. Ma dziewczyna szczeście. Takiej życzyłabym sobie dla Albinki.

Z pieniędzy Toli zostało 153 zł. 100 zł przeznaczyłam na transport ( w tym 32 zł na bramki na autostradzie). Transport był owocny, bo jedna szczeniorka pojechała do DS do Krakowa, a 5 psów z Kielc przez Kraków do nas. Pozostałe pieniądze przeznaczyłam na odrobaczenie maluchów i leczenie rodzinki, bo niestety przyjechały chyba z bakteriami. Mama wymiotowałam, a maluchy miały paskudne biegunki. już jest lepiej, ale antybiotyki i dietę i tak trzeba kontynuować.

Posted

Tola nie moga lepiej trafić. Pani napisała, że dopiero teraz ma czas wysłać maila, bo cały czas zajmuje jej Tola, pani nawet wzięła urlop w związku z jej przybyciem. Sunieczka robi postepy, juz ogonek nie jest wciśnięty miedzy łapki, uszka stoją, a wczoraz obwąchała nawet całą twarz pani:).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...