savahna Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Ona jest sliczna i na pewno niebawem znajdzie dom.:loveu: Quote
erka Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Jaaga chora i dlatego nie ma jej na dogo, ale wiem,że dzisiaj Tola pojechała do Krakowa:). Znajoma pani adoptującej, była dzisiaj w Katowicach i zabrała sunię. Z pierwszych wieści wiemy,że Tola b.przestraszona, nie chce jeść . Ale to pierwsze chwile, więc było do przewidzenia. Miejmy tylko nadzieję i trzymajmy kciuki za to,żeby pani sobie poradziła i nie zraziła sie trudnym początkiem, bo taki z pewnoscią będzie, no i żeby Tola jakiegos numeru ucieczkowego nie wycięła. Quote
Rudzia-Bianca Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 erka napisał(a):Jaaga chora i dlatego nie ma jej na dogo, ale wiem,że dzisiaj Tola pojechała do Krakowa:). Znajoma pani adoptującej, była dzisiaj w Katowicach i zabrała sunię. Z pierwszych wieści wiemy,że Tola b.przestraszona, nie chce jeść . Ale to pierwsze chwile, więc było do przewidzenia. Miejmy tylko nadzieję i trzymajmy kciuki za to,żeby pani sobie poradziła i nie zraziła sie trudnym początkiem, bo taki z pewnoscią będzie, no i żeby Tola jakiegos numeru ucieczkowego nie wycięła. Och jak cudownie :) Toluniu kochana tak blisko mnie jesteś :) Jakby co możecie pani podać namiary na mnie , do Krakowa mam blisko jakby co no i gdyby potrzebowała wsparcia moralnego przy dzikusce - służę radami po przejściach z Biancą :) Mam nadzieję że pani pouczona o wychodzeniu tylko na smyczce , najlepiej na szelkach i obróżce . Quote
Jasza Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Oooo! Takie wieści! Tola została Krakowianką.. Trzymam kciuki, żeby się sunia dobrze tam poczuła, żeby szybciutko się dogadała z domownikami i czekam na wieści. Quote
Jaaga Posted January 19, 2011 Author Posted January 19, 2011 Wystraszyłam się tej p. Eli z Krakowa i nie chciałyśmy dać Toli. Jednak pani podała wszystkie swoje dane, zgodziła się na wizyte przedadopcyjną, więc po uzgodnieniu sprawy z erką zadzwoniła mama, zeby przyjechac po Tolę, a poporsimy kogoś o wizyte poadopcyjna. Pani jest sama, mieszka w bloku i chce takiego psa, bo identycznego ma przyjaciółka, ktora po tolę przyjechała. Tola miała kupione juz szelki, smycz. Mama eskortowała ją do auta i mimo to uciekła z powrotem do domu. W relacji w domu też nie było zbyt pieknie, bo z grubsza znowu autystyczna, ale Pani na razie niezrażona. Dzis ma być kolejna relacja. najbardziej boimy się, żeby nie dała rady wymknąć się z szelek i uciec. Wczoraj wcale miała nie wychodzić. Trzymajcie kciuki za jej aklimatyzację. Na razie zostawię jeszcze z tydzień pieniądze na koncie Toli na wszelki wypadek, jakby miała wrócić. to chyba najtrudniejsza z naszych adopcji. Później przekażemy pieniądze na innego psa, co tu oczywiscie napiszę. Quote
kika22 Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Jaaga napisał(a):Trzymajcie kciuki za jej aklimatyzację. Kciuki zacisniete. Oby to był ten dom. Quote
savahna Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 No super.:lol: Pani chyba świadoma, że na początku nie będzie łatwo, w końcu to psina po przejściach.:razz: A ma adresówkę?! Juz mam kilka rozkosznych obsesji dzięki dogo i naszemu schronowi...:shake: Quote
savahna Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 A to ja Jage wyrecze, bo już wiem. Pani ma jak na razie tylko taki problem, czy można Toli zupę mleczna dawać. Dzwoniła i pytała.To trzymamy kciuki dalej...:loveu: Quote
AlfaLS Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 savahna napisał(a):A to ja Jage wyrecze, bo już wiem. Pani ma jak na razie tylko taki problem, czy można Toli zupę mleczna dawać. Dzwoniła i pytała.To trzymamy kciuki dalej...:loveu: Rzeczywiście spory problem biorąc pod uwagę nasze obawy :evil_lol: Quote
Jasza Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Nooo...to problem rzeczywiście!:diabloti: Tolusiu - smacznego!:loveu::loveu::loveu: Quote
Wiedźma Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Jaaga napisał(a):Wystraszyłam się tej p. Eli z Krakowa i nie chciałyśmy dać Toli. Ale to oczywiście nie jest ta pani? Quote
Jaaga Posted January 20, 2011 Author Posted January 20, 2011 Oczywiście, ze nie. Skoro Tola lepiej się sprawuje, to jeszcze ze dwa dni poczekam i zmienie tytuł oraz zrobię rozliczenie. Quote
Jaaga Posted January 21, 2011 Author Posted January 21, 2011 erka dostała maila. Generalnie wszystko w porządku. Quote
Jaaga Posted January 21, 2011 Author Posted January 21, 2011 Dziś Andrzej pojechał do Krakowa zawieźć jedną szczeniorkę do DS i po następną kielecką rodzinkę, to pieniądze z konta Toli przeznaczę na to stadko. na transport, odrobaczenie i może jeszcze na cos zostanie. Oczywiście rachunki tu wstawię i zrobię rozliczenie, bo tamte nie mają swojego wątku. Czy mogę prosić cioteczki kibicujace Toli o jakies ogłoszenia dla maluszków? To 2 mies. jamnikowate dzieciaczki. Niestety, ogłoszeniowo to ja jestem nie bardzo. Zrobiłabym im zdjęcia do ogłoszeń. Quote
Jasza Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Zrobię Alegratkę, Gumtree. Podeślij proszę zdjęcia lub wątek. Zdjęcia mogą być na adres: agafaj@onet.eu Quote
erka Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Wiedźma napisał(a):Ale to oczywiście nie jest ta pani? Panią Elą z Krakowa straszą chyba na wszystkich wątkach, tak,że jak dzwoni z Krakowa kobieta , to od razu czerwona lampka sie zapala:evil_lol:. Ale to z pewnością nie ta pani:lol:. Dostałam dzisiaj b.sympatycznego maila od jej znajomej, która wiozła Tolę do Krakowa. Pani dogadza Toli i podsuwa jej same smakołyki,sunia juz nie taka spięta, jak na poczatku, kiedy cała sie trzęsła myślę, że będzie ok:lol:. Quote
Jaaga Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 Erka dostała wiadomość od pani Toli i to naprawde udana adopcja. Ma dziewczyna szczeście. Takiej życzyłabym sobie dla Albinki. Z pieniędzy Toli zostało 153 zł. 100 zł przeznaczyłam na transport ( w tym 32 zł na bramki na autostradzie). Transport był owocny, bo jedna szczeniorka pojechała do DS do Krakowa, a 5 psów z Kielc przez Kraków do nas. Pozostałe pieniądze przeznaczyłam na odrobaczenie maluchów i leczenie rodzinki, bo niestety przyjechały chyba z bakteriami. Mama wymiotowałam, a maluchy miały paskudne biegunki. już jest lepiej, ale antybiotyki i dietę i tak trzeba kontynuować. Quote
andzia69 Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 czyli można odetchnąć? no to wielkie uffff:p Quote
erka Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Tola nie moga lepiej trafić. Pani napisała, że dopiero teraz ma czas wysłać maila, bo cały czas zajmuje jej Tola, pani nawet wzięła urlop w związku z jej przybyciem. Sunieczka robi postepy, juz ogonek nie jest wciśnięty miedzy łapki, uszka stoją, a wczoraz obwąchała nawet całą twarz pani:). Quote
savahna Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 No....jak cudnie....:loveu::lol::loveu:.Pani zna historię bidnej Tolusi...? Miała psinka szczęście.:p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.