Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kuba dziś pół dnia spędził z nami i swoją przyszłą rodziną w domu. Dał się tarmosić maleństwu, patrzył jak mały (chłopczyk 6 miesięcy) wciąga obiadek i nie rzucał mu się do buzi (a karmienie odbywało się na poziomie Kuby), poszli razem na długi spacer. Kuba opchał się jak świnka przysmaczkami.
Generalnie wszystko wygląda super. Kuba jest spokojny, nie nakręca się, jest grzeczny, wobec dzieci delikatny i ostrożny.
Ja nie widzę przeszkód... No może jedną - pierwsze wejścia do budynku i winda. Ale myślę, że jak Kuba się przyzwyczai to to problemem nie będzie.

W środe jedzie ze swoją rodziną do domu.

  • Replies 580
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wyprawka super!

A ja i Olivin jesteśmy po rozmowach z przyszłym domkiem Kubusia...Kuba we wtorek albo w środę pojedzie do domu,jutro będziemy podpisywać umowę adopcyjną:lol:.Domek obiecał zdjęcia i informacje oraz już w maju pierwszą wizytę rodzinną ponownie w hoteliku u UMilki.Mamy nadzieję widywać Kubę przynajmniej 2 razy w roku.Zdjęcia oczywiście mam :lol: ale nie mogę zalogować się na onecie...wrrr

Posted

Wczoraj przekazałam UMilki,podpisaną umowę adopcyjną...Kuba miał dziś pojechać do domu.Pewnie wieczorem Ewa napisze więcej...a ja postaram się wrzucić na wątek zdjęcia z ostatniego wspólnego spacerku Kuby,Lolka,Antosia,Laseczki i moje Romki ze mną ,Olivin i Ewą.
Kubuniu,bądź szczęśliwy...

Posted

[quote name='UBOCZE']Pięknie!!! To teraz czekamy na wieści, jak podróż i jak w nowym domu...

Zacznę od tego, że Kuba od samego początku wiedział, że coś się święci. Latał za mną, łapał za dłonie i jakby pytał: "No, ale o co chodzi?! Dlaczego?"
Ludzie, do których pojechał, to moi przyjaciele i wiem, że będzie miał z nimi dobrze, że go kochają, ale gdzieś w głębi serca mam poczucie, że Kuba miał do mnie żal. Widziałam te jego miodowe oczyska, które pytały: dlaczego?
Nie chciał wejść do auta, chował się za moimi nogami. Nie chciał mnie zostawiać. Kurcze, w końcu spędziliśmy razem prawie dwa lata! A wiele się działo miłych rzeczy.

No cóż. Trzeba się pogodzić, chociaż i tak musiałam się rozkleić. Dobrze, że Kuba tego nie widział.

Dojechali spokojnie do domu. W drodze Kuba był bardzo grzeczny. Na miejscu nie mógł się załatwić z wrażenia, bo tyle nowych zapachów, dźwięków, widoków.
W domu trochę się uspokoił, chociaż nerwowo patrzył w kierunku drzwi wejściowych. Telewizor, szmer wody w czajniku, harmider w dziecięcym pokoju...na to wszystko Kuba robi na razie wielkie oczy. Ale w sumie jest dość spokojny, nie szaleje, raczej oswaja się z nową sytuacją.





Posted

piescofajnyjest napisał(a):
super:) Kuba widac, ze zadowolony!


Jest zadowolony. Na razie jeszcze pare rzeczy mu przeszkadza, wystrasza, ale każdego dnia jest lepiej. Rodzina cieszy się, że go ma.

...A ja fizycznie bardzo tęsknię za Kubą. Ale wiem, że mu dobrze tam. Wiem to, ale to nie pomaga...

p.s. wpłata dotarła, dziękuję.

Posted

Oj ten Kuba... Kuba okazuje się być bardzo delikatnym psem, którego trochę miasto przerasta. Opiekunowie codziennie przełamują jego lęki. Już widna, schody, chodnik przed domem nie są problemem. Latanie po łące jest super. Tylko jakoś inni psiarze boją się konfrontować swoje psy z Kubą, więc chłopak jak na razie nie ma żadnego kumpla...
W domu jest super grzeczny, posłuszny, błyskawicznie się uczy i jest kochanym misiem.

Trzymajmy kciuki za Kubę i opiekunów, których czeka ogrom pracy, by Kuba przestał się bać.

Posted (edited)

A ja wczoraj miałam rozmowę z urzędnikiem gminnym,który zapytał mnie czy Kuba znalazł dom.Stwierdził ponadto,że tam gdzie domek był proponowany czyli przy pilnowaniu zakładów metalowych to było ekstra miejsce i jedzenia dużo.Tu, pokazano zwyczajowy gest w okolicy gardła na określenie jak dużo Kuba miałby tam jedzenia.
Kiedy powiedziałam,że Kuba mieszka w dwupoziomowym mieszkaniu we Wrocławiu i,że dobry dom to jest właśnie ten dom,panu jak to mówią opadła szczena:diabloti:.
Ale miałam satysfakcję,:lol:bo wyszedł przy wszystkich, a było nas 9 osób ,na buraka:lol:

Edited by Romka
Posted

[quote name='UMilki']Oj ten Kuba... Kuba okazuje się być bardzo delikatnym psem, którego trochę miasto przerasta. Opiekunowie codziennie przełamują jego lęki. Już widna, schody, chodnik przed domem nie są problemem. Latanie po łące jest super. Tylko jakoś inni psiarze boją się konfrontować swoje psy z Kubą, więc chłopak jak na razie nie ma żadnego kumpla...
W domu jest super grzeczny, posłuszny, błyskawicznie się uczy i jest kochanym misiem.

Trzymajmy kciuki za Kubę i opiekunów, których czeka ogrom pracy, by Kuba przestał się bać.[/QUOTE]

Tak napisałam 6 stycznia 2011 roku,post 37 tego wątku:

"No i byłam z Kubą na spacerze,prawie 1,5 godziny .prosto z lecznicy poszliśmy pokazać się Mamanabank.Od Mamanabank do lecznicy...wolnym krokiem tak,zeby Kuba mógł ćwiczyć łapkę i rozglądać się na wszystkie strony.[B]Nie boi się ruchu samochodowego ale boi się wózków dziecięcych,interesowało go jak dzieci zjeżdzają na sankach[/B],zrobił wielką coopę przed kamienicą mojego sąsiada ale [B]kiedy zaprosiłam go do mnie to bał się wejść do[/B] [B]bramy[/B].Bardzo chętnie wrócił do lecznicy,dostał w nagrodę kawałki szynki i pasztecik.Już bardzo ładnie staje no nózkę i mam nadzieję,ze jeszcze trochę a będzie wszystko ok.Zmężniał czyli przytył i wygląda znacznie lepiej.Mamanabank zrobiła nam zdjęcia...może potem wrzuci..."

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...