Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sylwia...z tymi 75 minutami to chyba lekka pzresada...wydaja mi sie, że wiekszosć psów byłą by wtedy nie do końca wykształcona jak trzeba ;) a tak serio...ja nigdy nie będę w stanie aż tak dokładnie wyliczyć spaceru...rano zwykle 45 minut plus wieczór 1-1,5 plus co drugi dzień jak paweł jest dłuzej w domu dodatkowa godzina (za to każdy spacer połaczony jest z grą w piłkę...biegami i szkolonkiem :)...w weekend jeszcze 2-3 dodatkowo...Niestety pracujemy i cieżko by było sie stosowac do zaleceń.....poza tym pierwsze słysze zeby był wyliczany taki dokładny czas....Z tą klatką to ja też słyszałam, ze szelki są ok bo psisko całą klatą sie pcha anie tylko szyja pracuje ;) a powiedz mi co wet sądzi o tej "niedo"wadze Shiraika??

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Kateczka napisał(a):
Sylwia...z tymi 75 minutami to chyba lekka pzresada...wydaja mi sie, że wiekszosć psów byłą by wtedy nie do końca wykształcona jak trzeba ;) a tak serio...ja nigdy nie będę w stanie aż tak dokładnie wyliczyć spaceru...rano zwykle 45 minut plus wieczór 1-1,5 plus co drugi dzień jak paweł jest dłuzej w domu dodatkowa godzina (za to każdy spacer połaczony jest z grą w piłkę...biegami i szkolonkiem :)...w weekend jeszcze 2-3 dodatkowo...Niestety pracujemy i cieżko by było sie stosowac do zaleceń.....poza tym pierwsze słysze zeby był wyliczany taki dokładny czas....Z tą klatką to ja też słyszałam, ze szelki są ok bo psisko całą klatą sie pcha anie tylko szyja pracuje ;) a powiedz mi co wet sądzi o tej "niedo"wadze Shiraika??


Z tymi spacerami Kateczka to wiesz nie bylo napisane, ze pies nie przezyje bez tych 75 minut :-)...tylko to byly wypisane rasy roznym psow i sredna ilosc czasu potrzebna na spacery...z ta pilka Kateczka to u nas nie da rady tzn. Sylwia rzuca pileczke i sobie po nia pobiegnie, to samo z freesbie...sznurki, butelki plastikowe, wszystko przerobione i Shirai ma to w ..... na spacerze, w domu tak czasami..ale najlepsza zabawa to rozszarpywanie zabawek !!! Od malego nie chcial sie niczym innym zainteresowac, cwiczenia robimy, komendy na spacerach ladnie pamieta i wykonuje..i ta wachanie..on chyba powiniem byc tropicielem !!
Wet twierdzi, ze Shirai nie ma niedowagi :-(, mowi, ze wyglada bardzo dobrze, tylko troche wysoki jest i to go wysmukla, strasznie go macal dzisiaj, brzuch, serducho i konczyny...i nic nie stwierdzil poza malymi problemami z jelitami...

Posted

niektóre psy rosną najpierw na wysokość, a masy nabierają dość późno, czasem jest to związane z żywieniem, czasem z genetyką, a skoro jest zdrowy to chyba wystarczy na luzie trochę mu w tym rozwoju pomóc.
ja spacery luzem traktowałabym jako dodatek, przeanalizowałabym jadłospis (może by tak poBARFować?) i nie dokładałabym stricte ruchu, skoro jest smukły, a pracowałabym nad konkretnymi partiami ciała w czasie przeznaczonym na spacery. klatę robiłabym ciągnięciem polecanym przez revii, a ze swojej strony polecę bieganie przy rowerze. i masę mięśniową rozbudowuje, i kondychę poprawia, a odpowiednio dawkowane nie przeciąża kośćca. jest to co prawda ruch wymuszony, ale swobodny czyli spacerowanie bądź bieganie samopas, choćby i te magiczne, bardzo ogólne 3x75 minut nie ma zbyt wiele wspólnego z pracą nad sylwetką. no i nie wymagaj zbyt wiele od rocznego psa, ma prawo być nieproporcjonalny :)

Posted

yulquen napisał(a):
niektóre psy rosną najpierw na wysokość, a masy nabierają dość późno, czasem jest to związane z żywieniem, czasem z genetyką, a skoro jest zdrowy to chyba wystarczy na luzie trochę mu w tym rozwoju pomóc.
ja spacery luzem traktowałabym jako dodatek, przeanalizowałabym jadłospis (może by tak poBARFować?) i nie dokładałabym stricte ruchu, skoro jest smukły, a pracowałabym nad konkretnymi partiami ciała w czasie przeznaczonym na spacery. klatę robiłabym ciągnięciem polecanym przez revii, a ze swojej strony polecę bieganie przy rowerze. i masę mięśniową rozbudowuje, i kondychę poprawia, a odpowiednio dawkowane nie przeciąża kośćca. jest to co prawda ruch wymuszony, ale swobodny czyli spacerowanie bądź bieganie samopas, choćby i te magiczne, bardzo ogólne 3x75 minut nie ma zbyt wiele wspólnego z pracą nad sylwetką. no i nie wymagaj zbyt wiele od rocznego psa, ma prawo być nieproporcjonalny :)


U nas zmiana pozywienia nie wchodzi w gre...a "zywiec" to juz wogole...Shirai toleruje tylko Hill's z suchej, a po calej reszcie suchego i "zywcu" drapie sie jak opetany. Jedynie teraz przez dwa tygodnie ma jesc Hill's i/d (puchy i suche ma jesc na zmiane) ...i zobaczymy ja to bedzie tolerowal...wet powiedzial, ze jezeli jelita wroca do normy to sporobujemy odczasu do czasu wstawiac puchy do jedzonka. A zamiast roweru moga byc rolki, ja to nie lubie jezdzic na rowerze...a wasze akitki sa proporcjonalne, czy ja poprostu swiruje ?

Posted

Shirai - Koki napisał(a):
A zamiast roweru moga byc rolki, ja to nie lubie jezdzic na rowerze...a wasze akitki sa proporcjonalne, czy ja poprostu swiruje ?

byle ten ruch był równomierny, w stałym tempie przez określony odcinek. nie przerywany co chwilę na siku, wąchanie trawki itp.
moje rude rośnie proporcjonalnie, głównie na surowiznie, aczkolwiek do BARFa przyzwyczajany był już przez hodowcę. aktualnie jest to najlepiej przyswajany i preferowany przez niego pokarm. od ojca jest już wyższy, ale do Zuzkowej klaty i łba to mu jeszcze dużo brakuje ;) podobno akita rozwija się do ukończenia drugiego, trzeciego roku życia, biorąc to pod uwagę moim zdaniem za bardzo się spinasz.

Posted

z bieganiem przy rowerze to własnie słyszałam, ze dopóki się rozwija powinno się odpuscić.....Co do karmy to rozumiem...mój smok też w tej chwili tylko Hilsa toleruje choć był na barfie......i w ogóle kiedyś nic mu nie szkodziło a teraz sraczuchna :P ale to ammy do wyleczenia podobno :) Sylwia...my nie rzucamy piłeczke...my z Taniem w nią gramy...zwykła nozną...idziemy na boisko i kopiemy :P co prawda Tano czasem bierze w gębę i oszukuje ale mu wybaczam.
Z tym tropicielem się nie śmiej...skoro ma predyspozycje to może powinnaś isć w tym kierunku...to też może być fajna zabawa.....
Tanio też proporcjonalny na moje oko nie jest...uważam, ze jest za długi...ale tak mi sie to jakoś wzięło, a Shirai jest modelem więc wiesz :P

Posted

Kateczka napisał(a):
z bieganiem przy rowerze to własnie słyszałam, ze dopóki się rozwija powinno się odpuscić.....

ok, uściślam - 5-10 minut na początek przy rowerze jest porównywalne z biegiem kłusem przy nodze, z tym, że na rowerze łatwiej utrzymuje się stałe tempo i wolniej męczy. rolki też spoko. 12 mies. to już nie jest tak mało i zamiast biegać luzem pies może być stopniowo przyzwyczajany do równomiernego wysiłku. wiadomo, że na początek nie ciągnie się 30 kg, ani nie nabija 10 km... podłoże też ma znaczenie.

Posted

Myśle że nie powinnaś sie martwić nam też się wydaje że demon jest chudy waży 29 kg ale jest niższy chyba od Shiraia... tak czy siak trzeba czasu żeby sie rozwinął, jeden rośnie szybko drugi wolno i pewnych rzeczy nie zmienimy;)

Posted

ja przepraszam ale Uruwashii jest zbudowany idelnie...jak na moje mało specjalistyczne oko....oczywiscie...ale on ma wszędzie tyle ile trzeba :P
Sylwia kazałabym Ci isc na ciepłą herbatkę...ale w Waszym klimacie moze lepiej mrożona kawa

Posted

Shirai - Koki napisał(a):
To ile wazy i jakie ma proporcje Ureshii ?

65-66 cm posiada, a z wagą strzelam, że 29 nie przekracza, nie robię pomiarów na bieżąco. moje 'proporcjonalnie' odnosiło się głównie do tego, że jest krótki, dość mocny i nigdy nie miał okresu, w którym byłby zbyt wysoki czy niski bądź za długi.
Shirai miał natomiast zawsze ładną, dość sporą głowę i na tym bym się skupiła zamiast marudzić na resztę ;)

Posted

panienki ileż ja mam razy pisać, żebyście nie porównywały wagi? :mad:

Pies ma wyglądać dobrze i niektóre dorosłe akity wyglądają dobrze przy 30 kg inne przy 32kg a inne przy 35kg (pisze oczywiście o samcach) nawet jeśli wzrost jest ten sam. Tego na prawdę nie da się od tak porównać.. na wage wpływa nie tylko wysokość czy masa tłuszczowo-mieśniowa(że ją tak nazwe :lol:) ale również proporcje czy kościec.. a tu są też dość spore różnice..
Wzorzec z jakiegos powodu nie podaje wagi.

Jeśli Shiraiowi nie wystają nigdzie kości to nie masz się czym przejmować :cool3:


Jeśli chodzi o klatkę piersiową.. miałysmy z tym kiedyś duże problemy - Anaty klatka była na prawdę marna.. rozrosła się gdzieś dopiero jak miała 3 lata.. w sumie raczej nie przez to, że coś z nią robiłyśmy tylko taki był Anatowy naturalny rozwój (należy pamietać, że akity rozwijają się dość długo.. i osiągają "pełnoletność fizyczną" w wieku ok 3 lat)..
Nam również zalecali bieganie pod górkę i z górki.. ale Anata już wtedy nie należała do lubiących się przemęczać :cool3:

Natomiast jesli chciałabyś, żeby Shirai ciągnął to w temacie hodowli Kazoku Kenshin w grudniu (gdzies w okolicy wstawianych filmów z ciągnięcia) Kasia napisała dość dokładnie jak zachęcić psa do takiej działalności.. chyba innych ciągnących akit na forum nie ma, więc w tym temacie zdecydowanie rządzi Kasia :lol:


a szczeniak podobno najbardziej podobny jest do dziadków, a nie rodziców :lol:

i wracam do nauki :shake:

Posted

Agappe bo za mądra będziesz :P sesja??? bardzo się cieszę, ze mam to juz za sobą :) choć z drugiej strony trochę mi studiów brakuje....
a jeśli chodzi o te geny to
musze przesledzić zatem dziadków mojego smoka :)

Posted

Agappe napisał(a):

a szczeniak podobno najbardziej podobny jest do dziadków, a nie rodziców :lol:

byłabym zachwycona :) chociaż z własnych obserwacji zastąpiłabym 'najbardziej' słowem 'często'...

Posted

yulquen napisał(a):
byłabym zachwycona :) chociaż z własnych obserwacji zastąpiłabym 'najbardziej' słowem 'często'...


zmiłuj się ;) nie czepiaj się słówek.. pisałam dziś 3 egzaminy.. więc mój mózg jest gdzieś w jakiejś innej czasoprzestrzeni ;)
ale masz racje, że "często" lepiej by tu pasowało

Kateczka - sesja? co tam jedna.. ja mam dwie.. ale nie róbmy offa
<a ja was podglądam i czytam nawet jak udaje, że mnie nie ma ;)>

Posted

Dziewczymy pozniej sie wdroze w wasza dyskosje, a teraz mam na szybko pytanie...do tej pory Shirai puszek nie dostawal..dzisiaj mu kupilam Hill's i/d z powodu problemow jelitowych...musi jesc sobie tak dwa tygodnie...kupilam i suche i puche...wet mi powiedzial ze moge mieszac np. 200 g suchego i powiedzial ze polowa puchy czyli 180 g mam pytanie czy to troche nie malo, skoro samego suchego zapisal mu 450 g, a samej puchy 3,5 puchy ??? Co wy na to ...a i jeszcze co myslicie o tych szelkach co wstawilam linka ???

Posted

suche jest chyba bardziej pożywne.....z tymi puszkami to jest tak, ze m=nigdy nie podaje się do końca takiej zalecanej dawki....przynajmniej mi tak wet mówił i przy kotach tez stosuje :) zobacz jak mu wchodzi...jak trochę na wadze przybierze to mu chyba nie zaszkodzi :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...