donya Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Aville napisał(a): No Mandor nie kulał, nie tak dosłownie, wiele osób nawet nie zauważało, że on ma jakieś problemy - to też już opisywałam kiedyś w odpowiedzi na Twój post o sznaucerku - tylko zarzucał zadem i oszczędzał łapy na wszystkie sposoby. :( Na starość to Mandor już nie będzie miał schodów, zresztą za miesiąc już będzie psem z własnym ogrodem ;) (mam nadzieję, że brak konieczności łażenia po schodach też wpłynie pozytywnie na rekonwalescencję) ale zdaję sobie sprawę, że za parę lat może być nie za ciekawie. Aż tak źle nie było. Laser starczał na pół roku. W zasadzie Gordon czuł się gorzej wiosną i jesienią gdy robiło sie zimno i mokro. I wtedy tez dostawał leki. Takze to nie było cały czas. A poruszanie się utrudniały schody. Mieszkaliśmy na 2 piętrze w bloku i te kilka razy dziennie musiał pokonywać - miał szelki, za ktore się go podtrzymywało. Dało się wytrzymać te trudy ;) Dostaje to co lubi - aktualnie twarożek z jogurtem i żółtkiem to jest to ;) Wczoraj zjadł, owszem, całą kolację (Miś je gotowane), ale z ręki :oops: Ale Bimbo tez tak robił - lubił gotowane jedzenie wiec je dostawał. Nagle odmawiał jedzenia gotowanego i trzeba było szukać co zechciałby jasnie pan zjeść. Tylko raz probowałam go przetrzymac i zmusic do zjedzenia - schudł tak ze było widać żebra przez sierść :shake: Quote
Tomonari Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 donya napisał(a): Niektore akity tak mają - w pewnym wieku staja się niejadkami. Mój Bimbo też nie chciał jesc - do tego stopnia, ze prawie sie zagłodził. Sprobuj Mandorowi dac to co lubi - nie wiem - jakies miesko, serek, jogurt tak aby jadł. Akita potrafi byc uparta ;) Już widzę po kim KINGYO to ma;) U nas jest to samo. Tylko jak długo może trwać okres wybrzydzania??? Quote
Aville Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 A tak swoją drogą - http://www.youtube.com/watch?v=cRJ0dfXdIcE http://www.youtube.com/watch?v=OLxnATTouks http://www.youtube.com/watch?v=L5ITmOI5X9s - filmiki były robione na forum dysplastyczne, pod kątem przednich łap. Ale, jako że tam akiciarzy nie ma, to może Wy mi powiecie, jak to z tym chodzeniem u rudego jest - bardzo źle? :shake: Quote
donya Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Aga i KINGYO napisał(a):Już widzę po kim KINGYO to ma;) U nas jest to samo. Tylko jak długo może trwać okres wybrzydzania??? Nooo, chyba całe życie :evil_lol: Trochę rzadziej trzeba zmieniac mu menu ale wybrzydzanie pozostało :angryy: Quote
Agappe Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Aville napisał(a):A tak swoją drogą - http://www.youtube.com/watch?v=cRJ0dfXdIcE http://www.youtube.com/watch?v=OLxnATTouks http://www.youtube.com/watch?v=L5ITmOI5X9s - filmiki były robione na forum dysplastyczne, pod kątem przednich łap. Ale, jako że tam akiciarzy nie ma, to może Wy mi powiecie, jak to z tym chodzeniem u rudego jest - bardzo źle? :shake: obejrzałam i jak dla mnie On raczej normalnie chodzi (może odrobine bardziej zarzuca łokciami):roll::roll::roll: ale tez nigdy nie widziałam jak się porusza akitka z dysplazją:oops::oops::oops::roll::roll::roll: Quote
donya Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Aga i KINGYO napisał(a):Już widzę po kim KINGYO to ma;) U nas jest to samo. Tylko jak długo może trwać okres wybrzydzania??? Nooo, chyba całe życie :evil_lol: Trochę rzadziej trzeba zmieniac mu menu ale wybrzydzanie pozostało :angryy: Najlepiej wchodzą kluseczki z mięskiem bez dodatków :angryy: Quote
weihaiwej Posted October 10, 2007 Author Posted October 10, 2007 O, Donya, Iru też najbardziej podchodzi taki mięsny gulasz z makaronem - zdecydowanie bez dodatków :) Aga, u nas wybrzydzanie jest od początku i trwa nieprzerwanie, okresowo tylko mogę liczyć na ciut większy apetyt :) Quote
Aville Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Agappe napisał(a):obejrzałam i jak dla mnie On raczej normalnie chodzi (może odrobine bardziej zarzuca łokciami):roll::roll::roll:No właśnie, łokciami :placz: :placz: Jak on ma dysplazję przodu, to to będzie po prostu tragedia, nie wiem, co zrobimy :( :placz: Quote
donya Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Agappe napisał(a):obejrzałam i jak dla mnie On raczej normalnie chodzi (morze odrobine bardziej zarzuca łokciami):roll::roll::roll: ale tez nigdy nie widziałam jak się porusza akitka z dysplazją:oops::oops::oops::roll::roll::roll: A gdzie Ty widzisz zarzucanie łokciami :crazyeye: Dla mnie to nic nie widać. Aby ocenic to pies powinien być w klusie a zdjecia robione z przodu i boku i na wysokosci łap Quote
Aville Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Hmm... w kłusie to u niego nie widać, żeby miał jakąkolwiek dysplazję - pięknie stawia i przód i tył :roll: A wystarczy, że przejdzie do stępa, to tył chodzi lewo-prawo (bardziej to widać patrząc z tyłu, ale pod tym kątem nie nagrywałam), a przednie łapy tak... dziwnie właśnie jakoś :shake: Quote
Agappe Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 donya napisał(a):A gdzie Ty widzisz zarzucanie łokciami :crazyeye: Dla mnie to nic nie widać. Aby ocenic to pies powinien być w klusie a zdjecia robione z przodu i boku i na wysokosci łap no nie wiem takie miałam wrazenie:oops::oops: chociaż moze sie doszukiwałam tego..a często im dłuzej sie czegos szuka tym bardziej wydaje się że coś tam jest:roll: fakt faktem na tych filmikach nie do końca widać ruch Misia Quote
Aville Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Agappe napisał(a):chociaż moze sie doszukiwałam tego..a często im dłuzej sie czegos szuka tym bardziej wydaje się że coś tam jest:roll: ...i się dziwić, że ja u niego wszystko widzę :lol: :oops: Quote
lady_m Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Aville napisał(a):A tak swoją drogą - http://www.youtube.com/watch?v=cRJ0dfXdIcE http://www.youtube.com/watch?v=OLxnATTouks http://www.youtube.com/watch?v=L5ITmOI5X9s - filmiki były robione na forum dysplastyczne, pod kątem przednich łap. Ale, jako że tam akiciarzy nie ma, to może Wy mi powiecie, jak to z tym chodzeniem u rudego jest - bardzo źle? :shake: Sama nie wiem... Momentami wydaje sie, ze moze byc troche luzny i miekki, a momentami, ze wszystko jest ok... Ale badzmy dobrej mysli! Quote
weihaiwej Posted October 10, 2007 Author Posted October 10, 2007 O rety, ja tu nie widzę NIC nienormalnego, chodzi jak wszystkie chyba akity (a i inne psy), które znam. :crazyeye: No i chyba Donya ma rację, że tylko film w kłusie mógłby coś więcej pokazać. Aville, tutaj Mandor chodzi, moim zdaniem, kompletnie normalnie. Quote
anulus Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 Witam!! Piesek ma dysplazje biodra lewego,widac to bardzo mocno gdy sie przyjrzymy, to jest moja opinia. Pozdrawiam ANULUS Quote
sylwekw Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 Hmmm ja tam specjalistą nie jestem ale się przyglądałem, przyglądałem i jakoś nic specjalnie złego w jego chodzie na tych filmikach nie widzę ?? Quote
Aville Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 anulus napisał(a):Witam!! Piesek ma dysplazje biodra lewego,widac to bardzo mocno gdy sie przyjrzymy, to jest moja opinia. Pies ma obustronne E na oba biodra, dlatego też o tył nie pytałam. Ale dziękuję za opinię :) Quote
anulus Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 Jezeli chodzi o przednie lapki nie wyglada to na dysplazje lecz na luzne nadgarstki. Co do łokci nie wydaje mi sie aby cos z nimi bylo nie tak. Piesek poprostu przenosi swoj cieżar na przednie lapy aby oszczedzić biodra. Dziękuje za odpowiedz. Pozdrawiam ANULUS:lol: Quote
Aville Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 ...zaczynałam się cieszyć, że tak długo jest dobrze, więc oczywiście musiało wszystko paść :-( W tej chwili jest bardzo źle, Miś kiepsko chodzi, mocno zarzuca zadem, potwornie przeprostowuje lewą łapę, prawą czasem też, i od dwóch dni ciągnie na tabletkach, nie wiem jak by było bez nich :-( Jak wyglądają dziś tylne łapy można zobaczyć tu: Nawet na ostatnim widać, jak mu wystaje lewe kolano - niemal w drugą stronę - boję się, że w końcu coś tam sobie zerwie :( Nie wiem, czemu jest tak źle, co się stało, ale już nie mam siły, po prostu nie mam :placz: tracę wiarę czy on kiedykolwiek będzie dobrze chodził i zaczynam wątpić, czy to wszystko, całe jego cierpienie, miało i ma w ogóle sens :-( Quote
Agappe Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Boże.. biedaczek!!! :placz::placz::placz::placz: serce mi się kraja jak słysze takie wiadomości:placz::placz: Mandorku zdrowiej!!!! prosze Cie zdrowiej!!!!! Quote
kostkowicz Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 [quote name='Aville']...zaczynałam się cieszyć, że tak długo jest dobrze, więc oczywiście musiało wszystko paść :-( W tej chwili jest bardzo źle, Miś kiepsko chodzi, mocno zarzuca zadem, potwornie przeprostowuje lewą łapę, prawą czasem też, i od dwóch dni ciągnie na tabletkach, nie wiem jak by było bez nich :-( Jak wyglądają dziś tylne łapy można zobaczyć tu: Nawet na ostatnim widać, jak mu wystaje lewe kolano - niemal w drugą stronę - boję się, że w końcu coś tam sobie zerwie :( Nie wiem, czemu jest tak źle, co się stało, ale już nie mam siły, po prostu nie mam :placz: tracę wiarę czy on kiedykolwiek będzie dobrze chodził i zaczynam wątpić, czy to wszystko, całe jego cierpienie, miało i ma w ogóle sens :-( Musicie powaznie się zastanowicz czy jest sens męczenia zwierzaka. Ja tez miałem psa z dysplazją - niestety juz jest za tęczowym mostem - uważam, ze źle zrobiliśmy słuchając lekarzy i robiąc mu podobną operację. Gdyby nie to to piesek pewnie by żył. Ale cóż kazdy uczy sie na własnych błędach. :-(:-(:-(:-( Mimo wszystko życzę wszystkiego dobrego Quote
Aville Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 [quote name='kostkowicz']uważam, ze źle zrobiliśmy słuchając lekarzy i robiąc mu podobną operację. Gdyby nie to to piesek pewnie by żył.Widzisz, ja mam podstawy żeby uważać, że gdybyśmy nie posłuchali lekarzy i nie zrobili operacji, to Mandor by właśnie nie żył, a to dlatego, że by zwyczajnie nie chodził - po prostu nie było innego wyjścia. Bardzo mi przykro z powodu Waszego pieska, nie wiem, jaki stopień dysplazji miał, ani jaką operację zastosowano - ale mam nadzieję, że my nie będziemy zmuszeni do pożegnania się z Rudym, nie tak szybko :( Na razie nie możemy się poddać, za dużo przeszedł, a my razem z nim, żeby się tak poddać. :-( Dziś jest znacznie lepiej... Quote
kostkowicz Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 [quote name='Aville']Widzisz, ja mam podstawy żeby uważać, że gdybyśmy nie posłuchali lekarzy i nie zrobili operacji, to Mandor by właśnie nie żył, a to dlatego, że by zwyczajnie nie chodził - po prostu nie było innego wyjścia. Na razie nie możemy się poddać, za dużo przeszedł, a my razem z nim, żeby się tak poddać. :-( Dziś jest lepiej... To Wasz pies i Wy decydujecie o nim :shake: Pamietaj tylko, że takie operacje sa wybitnie bolesne :-( Quote
marzenka1 Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 jak tam mandorek? jakies wiadomosci :n00b: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.