Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie wiem już w którym z "naszych" trzech wątków poruszać takie kwestie więc zaryzykuję tutaj :-).

Właśnie zgłosiłem Shojo na wystawę V Grupy w Płocku (12 maja) i zobaczyłem, że na liście zgłosoznych (elektronicznie) akit jest do tej pory tylko jedna akita.

Czy to możliwe, że nie będzie tam wiecej akit czy raczej wszyscy się zgłaszają metodą tradycyjną? Czy ktoś z Was na tą wystawę jedzie?

Z drugiej strony to może fakycznie po tygodniu 1-5 maja (pełnym wystaw w różnych miastach) większość chce odpocząć.

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

sylwekw napisał(a):
Nie wiem już w którym z "naszych" trzech wątków poruszać takie kwestie więc zaryzykuję tutaj :-).

Właśnie zgłosiłem Shojo na wystawę V Grupy w Płocku (12 maja) i zobaczyłem, że na liście zgłosoznych (elektronicznie) akit jest do tej pory tylko jedna akita.

Czy to możliwe, że nie będzie tam wiecej akit czy raczej wszyscy się zgłaszają metodą tradycyjną? Czy ktoś z Was na tą wystawę jedzie?

Z drugiej strony to może fakycznie po tygodniu 1-5 maja (pełnym wystaw w różnych miastach) większość chce odpocząć.


do kiedy są zgłoszenia??? biorąc pod uwage ze wystawa dopiero za miesiac to pewnie jeszcze jakiś tydzień ?? jeśli tak to nasza polska nacja ma to do siebie, ze lubimy zostawiac rzeczy na ostatnią chwilę ;p
w 2004 i 2006 do Płocka zgłoszonych było 7 akit, w 2005 - 8.. tyle ze wystawa była na poczatku czerwca.. może stali bywalcy nie zauwazyli, że wystawa w tym roku jest wczesniej?
a tak poza tym nadal jest całkiem sporo osob które zgłaszają psy metodą tradycyjną..

<ja nie jade>

  • 2 weeks later...
Posted

Witam.

Taka tęsknota mnie ogarnęła i postanowiłem napisać o tym. Mianowicie cały czas staram się poprawiać swoją wiedzę na temat psów ogólnie ale szczególnie akit. W związku z tym sporo szperam po internecie w poszukiwaniu najróżniejszych zagadnień z tym związanych. Co rusz trafiam na jakieś bardzo fajne (rozbudowane, rzeczowe i pełne entuzjamu) strony dla miłosników różnych ras.

No i własnie tu mnie żal bierze, że my, akiciarze (właściciele akit amerykańskich trochę nas wyprzedzili) nie mamy takiej strony. Nie mówię o stronach prywatnych pojedynczych osób, czy o stronach promująych hodowle. Mówię o takiej stronie, być może połączonej z Forum gdzie wspólnymi wysiłkami stworzylibyśmy miejsce, do którego każdy akiciarz zagląda często i chętnie. Gdzie każdy nowy znajdzie coć do poszerzenia wiedzy, gdzie każdy doświadczony będzie mógł wymienić się doświadczeniami z innymi właścicielami czy hodowcami akit.

Naprawdę niektóre takie strony, mimo, że nie jestem gorącym miłośnikiem danej rasy jednak chwytają za serce.

Ciekawe, że nawet jakoś się chyba o tym nie rozmawia w tych kilku wątkach na Dogomanii poświęconych Akitom.

A może ja czegoś nie wiem, może coś przegapiłem i zaraz mnie radośnie oświecicie?

Posted

ok ;) informacje jak narazie są wystarczające,ale jaką płeć radzicie ?? :roll:
chłopaczka czy raczej dziewczynę.Przy drugiej propozycji oczywiscie wiaże się to ze sterylizacją,bo nie chcę szczeniaków :p

Posted

gagama napisał(a):
ok ;) informacje jak narazie są wystarczające,ale jaką płeć radzicie ?? :roll:
chłopaczka czy raczej dziewczynę.Przy drugiej propozycji oczywiscie wiaże się to ze sterylizacją,bo nie chcę szczeniaków :p


Suczkę chcesz wysterylizować a co z pieskiem - jak go nie dopilnujesz to może on być sprawcą niechcianej ciąży u jakiejś suczki.
Generalnie dziewczynki są posłuszniejsze, bardziej rodzinne (choć może się trafić "wredne suczydło" :evil_lol: tzw. diabeł wcielony :diabloti:). Pies to zawsze wyzwanie - wojownik, za cieczką gotowy przeskoczyć każdy płot (choć może się trafić ostatnia ofiara losu, co to pilnuje się pana jak dziecko maminej spódnicy :roll:). Płeć może nie mieć nic wspólnego z charakterem to cecha indywidualna każdego szczeniaka. Dobry hodowca sam Ci doradzi, którego psiaka wziąść - powinien wiedzieć które szczenię ma jaki charakter i dopasować do Twoich potrzeb.
Pzdr

  • 4 weeks later...
Posted

Daisunia napisał(a):
co taka cisza w tym temacie ?
Czy wasze akity chetnie biegaja np. przy rowerze ?


Heh... Z moją nie próbowałam. Ale np. Matagi z tego, co pamiętam pisała, że jeździ z którąś ze swoich akit. ;) Pamiętam też, że pisała, że z podwórka wyjeżdża trzymając rękę na hamulcu. :diabloti:

Posted

Shojo bardzo chętnie biega zarówno ze zmną (ja biegnę) jak przy rowerze i nawet nie mam większych kłopotów, ze się plącze gdzieś pod kołami czy coś ... nie jest to oczywiście profesjonalne (zaprzęgowe) bieganie ale fajnie jest. A ostatnio nam się jeszcze poprawiło gdy wreszcie zakupiłem smycz z amortyzatorem.

Teraz jeszcze pora na odpowiednie szelki.

Posted

Iru też biega chętnie przy rowerze, zarówno luzem, jak i na smyczy w szelkach :)
Jeżdżę z nią także do lasu, gdzie uprawiamy namiastkę canicrossu - tylko w lesie, pełnym zwierzyny i jej tropów, Iru wspaniale ciągnie i biegnie przede mną. Na zwykłych spacerach raczej to ja musiałabym ją ciągnąć :lol:

Posted

weihaiwej napisał(a):
Iru też biega chętnie przy rowerze, zarówno luzem, jak i na smyczy w szelkach :)
Jeżdżę z nią także do lasu, gdzie uprawiamy namiastkę canicrossu - tylko w lesie, pełnym zwierzyny i jej tropów, Iru wspaniale ciągnie i biegnie przede mną. Na zwykłych spacerach raczej to ja musiałabym ją ciągnąć :lol:


Hm... to może ja też się skuszę na jazdę na rowerze z Ambrą u boku... :cool3: Mam nadzieję, że mnie nie zabije... :diabloti:

  • 3 weeks later...
Posted

Witam akiciarzy.
Pomalutku przeglądam akitowe wątki, ale śpieszę z pytaniem: jak pies tej rasy będzie się czuł mieszkając w bloku? Potrzebuje przestrzeni, czy może jednak wystarczą mu długie,aktywne spacery i bieganie z właścicielem?
Na co zwrócić szczególną wagę przy ewentualnym wyborze szczeniaka?

Ponad 6 lat temu moja familia rozważała kupno akity, bo mój ojciec jest zafascynowany tą rasą, jednakże wtedy wybór padł na chow-chow. Czarek całym swoim upartym jestestwem wpłynął na to,że pokochałam psy dumne i niezależne... Kilka dni temu odszedł nagle i pozostawił po sobie straszliwą, dokuczliwą pustkę. :-( Boli to bardzo, w domu panuje przerazająca cisza, nikt się do siebie nie odzywa, wszyscy podświadomie go szukają, bo może jednak to wszystko okaże się być tylko złym snem, zaraz się obudzimy i zobaczymy,że jednak z Czarusiem wszystko ok,że chrapie spokojnie na progu... Czarka nie zastąpi nikt, ale myślę,że tą ziejącą pustkę możnaby było zapełnić - moja familia pod wpływem małego japończyka może ocknęłaby się z tego otępienia jakie nastało po odejściu Czarlucha?
Dlatego rozważam sprawienie sobie akity, jedynie chciałabym z właścicielami akit nieco przed podjęciem decyzji porozmawiać, bo nie chcę podejmowac tak waznej decyzji pochopnie. Zupełnie zielona w rasie nie jestem, ale mam kilka wątpliwości które chciałabym rozwiać.

Posted

fattyciak napisał(a):
Witam akiciarzy.
Pomalutku przeglądam akitowe wątki, ale śpieszę z pytaniem: jak pies tej rasy będzie się czuł mieszkając w bloku? Potrzebuje przestrzeni, czy może jednak wystarczą mu długie,aktywne spacery i bieganie z właścicielem?


My na co dzień mieszkamy z Ambrą (tzn. ja sama i Ambra) w M2. Tereny wokół osiedla mamy ładne, żeby Ambra miała gdzie pospacerować, pobiegać. W weekendy jeździmy poza Katowice do moich rodziców, tam Ambra ma dość spory ogrodzony teren do biegania.
Hodowcy matki Ambry też mieszkają w bloku. I przynajmniej według mnie Ambra nie potrzebuje jakiegoś strasznie wielkiego mieszkania, bo i tak zazwyczaj leży i śpi lub zaczepia, żeby ją pogłaskać lub wygląda przez okno lub je i znowu śpi. Leniuszek z niej. :cool3:

fattyciak napisał(a):

Na co zwrócić szczególną wagę przy ewentualnym wyborze szczeniaka?


Na to co przy wyborze szczeniaka jakiejkolwiek rasy. Czy jest skory do zabawy z człowiek, nie jest osowiały, na rodowód rodziców, na to czy byli przebadani np., jak chcesz psiaka wystawowego, to na osiągnięcia wystawowe rodziców. Możesz też właścicieli akit np. na PW podpytać o zdanie o różnych hodowlach. Na niektórych stronach hodowli akit chyba są takie teksty pt. "zanim kupisz akitę". ;) Mogę ci link na pw podesłać.

fattyciak napisał(a):
Ponad 6 lat temu moja familia rozważała kupno akity, bo mój ojciec jest zafascynowany tą rasą, jednakże wtedy wybór padł na chow-chow. Czarek całym swoim upartym jestestwem wpłynął na to,że pokochałam psy dumne i niezależne... Kilka dni temu odszedł nagle i pozostawił po sobie straszliwą, dokuczliwą pustkę. :-( Boli to bardzo, w domu panuje przerazająca cisza, nikt się do siebie nie odzywa, wszyscy podświadomie go szukają, bo może jednak to wszystko okaże się być tylko złym snem, zaraz się obudzimy i zobaczymy,że jednak z Czarusiem wszystko ok,że chrapie spokojnie na progu... Czarka nie zastąpi nikt, ale myślę,że tą ziejącą pustkę możnaby było zapełnić - moja familia pod wpływem małego japończyka może ocknęłaby się z tego otępienia jakie nastało po odejściu Czarlucha?


Myślę, że mały japończyk lub japonka zdecydowanie zajmie wam czas na tyle, że nie będzie czasu na ciągłą rozpacz i rozpamiętywanie. Choć jakiś ból pewnie pozostanie... Przykro mi, że straciliście przyjaciela.:-(

fattyciak napisał(a):
Dlatego rozważam sprawienie sobie akity, jedynie chciałabym z właścicielami akit nieco przed podjęciem decyzji porozmawiać, bo nie chcę podejmowac tak waznej decyzji pochopnie. Zupełnie zielona w rasie nie jestem, ale mam kilka wątpliwości które chciałabym rozwiać.


Jakie są Twoje wątpliwości? Napisz... Na pewno ktoś odpowie. :cool3:

Posted

Akitka dziękuję za odowiedź. :)
Co do "zanim kupisz akitę" już jestem z tym zaznajomiona, w kilku aspektach chow-chow i akita są bardzo do siebie podobne więc myślę,że nie miałabym problemów ze zrozumieniem akity.

. Możesz też właścicieli akit np. na PW podpytać o zdanie o różnych hodowlach

chyba będę musiała z tego skorzystać, bo obecnie rozeznanie po hodowlach tej rasy mam znikome. Znalazłam jedną hodowlę, dosyć niedaleko mnie, ale tam są cały czas mioty po tych samych rodzicach- dziwnym mi się to wydaje, ale może jest w tym jakieś zamierzenie, nie mnie to osądzać.
Szaleć po wystawach raczej nie zamierzam, chociaż nie przeczę czasami miałam chętkę mjego Czarka wystawić..ale nigdy nie był przyzwyczajany do takiego tłumu innych zwierząt no i wyznawał zasadę,że obcy nie mają prawa wycierac rąk w jego futro.

Specyficzny problem mam z moim tatą - wszędzie mu drogo :shake: Już na kilku przykładach ukazałam mu,że psa bez rodowodu kupować nie należy i to pojął, ale dalej psioczy pod nosem gdy zobaczy przeciętną cenę rodowodowego szczenięcia ;) Ale toć ja i moja siostra pracujemy,zrzutę możemy zrobić i wymarzonego akitę ojcu sprezentować i tym samym ciężką, gęstą atmosferę smutku z naszego domu przegonić. Poza ty dziwnym podejściem do spraw finansowych, to złoty człowiek- zdecydowany o ogromnych pokładach cierpliwości na chow chow wytrenowanych-myślę,że będzie idealnym pańciem dla japończyka. Cały czas wspomina Czaruchę(byli ze sobą mocno związani) i powtarza,że to jeszcze za wcześnie na kolejnego psa... a ja myślę, że tak jak mówisz:
"Myślę, że mały japończyk lub japonka zdecydowanie zajmie wam czas na tyle, że nie będzie czasu na ciągłą rozpacz i rozpamiętywanie"



Uwaga, sypię pytaniami:
Jakie ewentualne problemy właściciele akit mieliście w czasie gdy małe akitki dorstały? Jak ze stosunkiem do obcych- miewacie jakieś problemy z wrowadzeniem gościa do domu czy żadnych? ;) Czy Wasze psiska dadzą się pogłaskać obcej osobie? I za jakimi zabawami najbardziej przepadają?
Co do badań: oboje rodzice muszą mieć zrobione prześwietlenia i badania oczu?
Mają skłonności do alergii?
Jaka karma dla młodzieniaszka jest najlepsza? Czy wskazane jest podawać coś na stawy?(od kilku lat jestem zauroczona bullowatymi, i z tego co widzę psiska często dostają coś na stawy zapobiegawczo)
No i jak u akit z ciągnięciem na smyczy? Zapewne to cecha osobnicza każdego psa i od wychowania zależna...ale nie mają w tym kierunku jakichś specjalnych predyspozycji? Ot, moja rodzicielka marzy aby z psem na spacery wychodzić ,a sił zbytnio nie ma(z Czarkiem przestała dawać sobie radę gdy miał ok 8 miesięcy bo za silny się zrobił :) ). Jednakże myślę,że pracą i cierpliwością wypracowalibyśmy dobre zachowanie na spacerach...
Moja mama chce cavalierka... a reszta rodziny chce niezależnego uparciucha, którego w akicie znaleźć się spodziewamy.
"Bój" trwa ;) , jeżeli zostanie nierozstrzygnięty nawiedzimy schronisko... chociaz gdyby moja mama akitę ujrzała pewnie serce by jej zmiękło.

Aha - i jak tam akit może się mieć w stosunku do innych zwierzaków? Zwierzaków typu szczur? ;) Mam nadzieję,ze ewentualny psiak nauczyłby się szczurzą klatkę ignorować, a nie próbowałby się dostać do jej najeżonych na widok psa mieszkańców.

Posted

fattyciak napisał(a):
Witam akiciarzy.
Pomalutku przeglądam akitowe wątki, ale śpieszę z pytaniem: jak pies tej rasy będzie się czuł mieszkając w bloku? Potrzebuje przestrzeni, czy może jednak wystarczą mu długie,aktywne spacery i bieganie z właścicielem?


Na temat mieszkania akity w bloku usłyszysz zapewne wiele przeciwstawnych teorii. Ja ze swoimi także mieszkam w bloku i nie sądzę aby były tym strasznie zmartwione. Obie chodzą na długie spacery i też mają całodniowe wypady na działkę (nie tylko w weekendy). Cały problem nie polega na tym gdzie mieszkasz tylko ile czasu możesz poświęcić psu. Jeśli akicie zapewnisz ruch na świeżym powietrzu (długie spacery, zabawy na powietrzu) oraz każdą wolną chwilę na zacieśnienie więzów to zapewniam Cię że będziesz miała szczęśliwego psa. Zaletą mieszkania z akitą w bloku (czyt. mieście) jest to że możesz zapewnić jej różnorodność bodźców podczas socjalizacji i wychowania. Bardzo często ludziom mieszkajacym w domkach i trzymajacych akitki w kojcach wydaje się że to wystarczy. Nie chodzą z nimi na spacery tylko wypuszczają na ogród i na tym ich wychowanie się kończy. No cóż przy "charakterku" :evil_lol: akity może mieć to opłakane skutki. :shake: Także najważniejsze jest to czy masz czas i siły które możesz poświęcić akicie. Jak bardzo aktywne spacery będziesz musiała uskuteczniać to i tak zadecyduje Twoja akitka, jedne lubią biegać inne wolno spacerują. To już będzie zależało na jaki egzemplarz trafisz.:cool3: :lol:

fattyciak napisał(a):
Ponad 6 lat temu moja familia rozważała kupno akity, bo mój ojciec jest zafascynowany tą rasą, jednakże wtedy wybór padł na chow-chow. Czarek całym swoim upartym jestestwem wpłynął na to,że pokochałam psy dumne i niezależne... Kilka dni temu odszedł nagle i pozostawił po sobie straszliwą, dokuczliwą pustkę. :-( Boli to bardzo, w domu panuje przerazająca cisza, nikt się do siebie nie odzywa, wszyscy podświadomie go szukają, bo może jednak to wszystko okaże się być tylko złym snem, zaraz się obudzimy i zobaczymy,że jednak z Czarusiem wszystko ok,że chrapie spokojnie na progu...


Bardzo Ci współczuje, ja też poprzedniego psa straciłam nagle i wiem co czujesz. Pustka i rozpacz jest ogromna. Zanim w moim domu pojawił się kolejny pies minęło prawie 5 lat - mimo zapewnień, że już nie będę miała psa. Jednak mi i mojej rodzince czegoś brakowało do pełni szczęścia i tak pojawiła się kudłata kulka Gabiśka. Pojawienie się nowego pieska napewno odwróci uwagę od pustki po Czarku. Nie decyduj się jednak na szczeniaka od razu, odczekaj trochę niech rana się zabliźni i wszyscy w domu będą gotowi na przyjęcie nowego domownika.

fattyciak napisał(a):
Dlatego rozważam sprawienie sobie akity, jedynie chciałabym z właścicielami akit nieco przed podjęciem decyzji porozmawiać, bo nie chcę podejmowac tak waznej decyzji pochopnie. Zupełnie zielona w rasie nie jestem, ale mam kilka wątpliwości które chciałabym rozwiać.


Pytaj śmiało, po to tu przecież jesteśmy. Na pewno wielu akiciarzy stąd odpowie Ci na pytania i wątpliwości.

Pozdrawiam

Posted

[quote name='fattyciak']Cały czas wspomina Czaruchę(byli ze sobą mocno związani) i powtarza,że to jeszcze za wcześnie na kolejnego psa... a ja myślę, że tak jak mówisz:
"Myślę, że mały japończyk lub japonka zdecydowanie zajmie wam czas na tyle, że nie będzie czasu na ciągłą rozpacz i rozpamiętywanie"

Tu muszę zgodzić się z Twoim tatą - czasem po prostu jest za wcześnie, zwłaszcza jeśli ktoś był bardzo zżyty ze swoim psem. Tak jak napisałam w poprzednim poście trzeba dać sobie czas na zagojenie ran. Jeśli Twój tata mówi, że nie jest gotowy to nie uszczęśliwiajcie go na siłę. W moim domu każdy w różnym czasie stał się gotowy na nowego psa i tak minęło aż pięć lat. To było dobre rozwiązanie, ból po stracie minął i w pełni można się było cieszyć nowym domownikiem bez rozpamiętywania i niepotrzebnych porównań.

Odpowiedzi na pytania:
1] problem z dorastającą akitką
- "Ja tu będę rządzić" - czyli bunt młodzika :evil_lol: Chyba większość przez to przechodzi, akita chce być panem w swoim domu na co nie wolno pozwolić.
- "Jestem silniejszy, więc Cię poprzeciągam po podwórku" :evil_lol: - siłe te stworzonka mają nieziemską nawet maluchy także nauka chodzenia przy nodze OBOWIĄZKOWA
-"Jestem głuchy jak pień" :evil_lol: - czyli czasowe niesłuchanie komend właściciela, z wiekiem im to nie przechodzi więc trzeba się przyzwyczaić
2] stosunek do obcych - jedna moja suka jest obojętna wobec obcych z pozoru [zawsze czujnie obserwuje delikwenta] nie przepada za głaskaniem przez obcych; druga to niewyobrażalny lizus każdy jest jej przyjacielem :roll: Do domu goście mogą wejść - na niektórych (tych co się boją) to potrafią poszczekać - ale generalnie to bezproblemowa u mnie sprawa.
3] zabawy - moje zdecydowanie wolą zapasy niż gonitwy
4] choroby i badania - jak najbardziej wskazane jest aby rodzice byli przebadani na stawy i oczy choć i to nie daje gwarancji zdrowych szczeniąt. Zdrowie u akity to temat rzeka, alergia występuje w rasie jak szereg innych bardziej groźnych chorób.
5] ciagnięcie na smyczy - patrz wyżej - prawie każda akita z początku ciągnie aż ją tego oduczysz :cool3: Nie jest to pies dla osób słabych fizycznie przynajmniej aż do momentu oduczenia ciągnięcia a to u niektórych osobników może trwać 2, 3 lata a nawet dłużej :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
6] akita i inne zwierzaki - wiekszość obcych zwierzaków jest traktowana jako potencjalny cel polowania, jednak "domownicy" bardzo szybko stają się nieatrakcyjni pod tym względem a niektóre są wręcz traktowane jak kumple do zabawy. W moim domu klatka z papugami jest ignorowana przez suczydła.
Pzdr

Posted

fattyciak napisał(a):
Znalazłam jedną hodowlę, dosyć niedaleko mnie, ale tam są cały czas mioty po tych samych rodzicach- dziwnym mi się to wydaje, ale może jest w tym jakieś zamierzenie, nie mnie to osądzać.


Nie kierowałabym się odległością aż tak bardzo. Ja mimo, iż miałam hodowle 2 pod nosem, to pojechałam do Łodzi po Ambrę.

fattyciak napisał(a):

Specyficzny problem mam z moim tatą - wszędzie mu drogo :shake: Już na kilku przykładach ukazałam mu,że psa bez rodowodu kupować nie należy i to pojął, ale dalej psioczy pod nosem gdy zobaczy przeciętną cenę rodowodowego szczenięcia ;)


Lepiej nie oszczędzać na kupnie psa... Ja Ambrę kupiłam za niewiele powyżej 1000zł - nie wydaje mi się to dużo. A mam suczkę nie byle jaką po interchampionie. :evil_lol:

fattyciak napisał(a):

Jakie ewentualne problemy właściciele akit mieliście w czasie gdy małe akitki dorstały?


Moja właśnie jest dorastająca. Hm... Problemy? No to co zawsze... Czasem głuchnie jak wydaję polecenie. :evil_lol: No i już nie wszystkie inne pieski są miłe. :diabloti:

fattyciak napisał(a):

Jak ze stosunkiem do obcych- miewacie jakieś problemy z wrowadzeniem gościa do domu czy żadnych? ;) Czy Wasze psiska dadzą się pogłaskać obcej osobie?

Póki co nie ma problemu z obcymi. Daje się pogłaskać i jak ktoś przychodzi, to Ambra usilnie chce skupić na sobie jego uwagę. :p

fattyciak napisał(a):

I za jakimi zabawami najbardziej przepadają?


Ambra lubi przeciąganie, zabawę piłką (żeby jej rzucać, to przyniesie lub kopać piłkę to poleci za nią).

fattyciak napisał(a):

Mają skłonności do alergii?


Moja suczka według ostatnio zrobionych testów jest uczulona na: wołowinę, wieprzowinę, kurczaka, jagnięcinę, rybę, jajko, mleko.

fattyciak napisał(a):
No i jak u akit z ciągnięciem na smyczy? Zapewne to cecha osobnicza każdego psa i od wychowania zależna...ale nie mają w tym kierunku jakichś specjalnych predyspozycji?


Hm... Ambra jeszcze ciągnie. Tzn. nie cały czas, ale jak jej się umyśli. (A ma rok i 2 miesiące). Ale nie ciągnie tak, żebym nie mogła sobie z nią dać rady, a jestem drobna. 160 cm 45kg. :p

bety napisał(a):
Jak bardzo aktywne spacery będziesz musiała uskuteczniać to i tak zadecyduje Twoja akitka, jedne lubią biegać inne wolno spacerują. To już będzie zależało na jaki egzemplarz trafisz.:cool3: :lol:


Moja woli szybciej lub wolniej spacerować. Biega luzem lub z innym psem. Ze mną (będąc na smyczy) nie chce.

bety napisał(a):
Tu muszę zgodzić się z Twoim tatą - czasem po prostu jest za wcześnie, zwłaszcza jeśli ktoś był bardzo zżyty ze swoim psem. Tak jak napisałam w poprzednim poście trzeba dać sobie czas na zagojenie ran. Jeśli Twój tata mówi, że nie jest gotowy to nie uszczęśliwiajcie go na siłę.


Ja Ambrę wzięłam dwa lata, po tym jak za TM odeszła moja poprzednia suczka. Więc może warto trochę poczekać i w między czasie odłożyć trochę funduszy. ;)

Posted

No to z tym ciągnięciem moja rodzicielka będzie niepocieszona... ;)

Dziękuję za odpowiedzi i faktycznie zaczekam - z jednej strony bardzo bym chciała aby czworonożne stworzenie ożywiło tę pustkę, ale z drugiej strony to nie tylko mój ojciec, ale i ja jeszcze nie jestem gotowa na psa.
Nie pali się wszakże, poczekamy, a w międzyczasie doinformuję się na akitowy temat.

edit.
Co do nie kierowania się odległością w znalezieniu hodowli - wiem o tym doskonale, jednakże reszta mojej rodziny wytrzeszcza oczy na wieść o tym,że można jechać po psa na drugi koniec Polski... a gdy za granicę to już całkiem kręca głowami :P

Posted

Fattyciak, bardzo mi przykro z powodu straty Przyjaciela :(

I ja dorzucę coś do odpowiedzi poprzedniczek, abyś miała szerszy obraz :)
Iru jest bardzo spokojną akitą, zarówno w mieszkaniu, jak i na spacerach. W mieszkaniu głównie śpi :)
Kiedy była mała namiętnie rozrywała na strzępy papier toaletowy i gąbki, jak dorwała je z łazienki :) I to były jedyne zniszczenia.

Jest wystarczajaco posłuszna, czyli na ogół wraca na wołanie, choć nie od razu i na pewno nie z entuzjazmem :)
Preferuje spacery powolne, raczej noga za nogą niż szalone biegi dookoła, choć i to jej się zdarza sporadycznie. Za to odchodzi daleko węsząc, aż do linii horyzontu. Ma silny instynkt myśliwski, więc w lasach i na łąkach, polach trzeba uważać. Najszczęśliwsza jest właśnie w lesie podczas długich pieszych wędrówek - często jeździmy w góry lub za miasto, wtedy wyraźnie się ożywia.

Nigdy nie ciągnęła mocno na smyczy, a jak jej się zdarzało, bardzo łatwo ją tego oduczyłam. Potem miałam problem, kiedy chciałam uprawiać z nią canicross, bo jak tylko linka się napinała, pies stawał :) Ale po wielu godzinach cierpliwości, z wydatną pomocą uciekających saren, udało się przekonać Iru, że w szelkach może ciągnąć.

Domowe zwierzaki lubi (dwie kotki), traktuje je z uniżonym szacunkiem :P

Obce psy ignoruje, sama nie wszczyna żadnych konfliktów(ale zaatakowana broni się stanowczo i skutecznie), od maleńkości miała bardzo dużo kontaktów z innymi psami, żebym nie miała z nią problemów później.
Obcych ludzi także ignoruje, a jak próbują ją pogłaskać na ogół się odsuwa. Dzieci ignoruje. Znajomych i przyjaciół nie wita wylewnie, ale znając ją można zauważyć duże oznaki sympatii :)

Nie mam problemów z wpuszczaniem kogokolwiek do mieszkania, ale Iru bacznie obserwuje gościa. Baardzo rzadko szczeka. Jest bardzo czujna, na wyjeździe ze znajomymi nie pozwalała się zbliżyć innemu psu do nas kiedy spaliśmy - ale jak tylko się obudziliśmy, nie było problemu.

Iru ma 21 miesięcy, więc nie jest jeszcze w pełni ukształtowana, nie wiem zatem jakich zmian mogę się spodziewać, ale sądzę, że pozostanie akitą-stoikiem ;)


Pytaj dalej, jak tylko pojawią się kolejne wątpliwości :)
Pozdrawiamy!

Posted

[quote name='fattyciak']Uwaga, sypię pytaniami:

[FONT=Verdana]Wprawdzie moja sytuacja jest nieco odmienna od Twojej bo mieszkamy w domku z ogrodem poza miastem ale niektóre pytania nadal pozostają aktualne więc postaram się na nie odpowiedzieć bo jak ktoś już tutaj wspomniał czym więcej opini tym lepiej będziesz mogła sobie wyrobić zdanie. [/FONT]
[FONT=Verdana]Dla jasności sytuacji nasza Shojo ma już (albo dopiero) 16 miesięcy i nie mamy innych zwierząt w domu. Mieszka głównie na dworze ale nie w kojcu tylko ma do dyspozycji cały ogród (1000m2) i do spania własnoręcznie zrobioną budę. Do domu wchodzi i śpi z nami od czasu do czasu.[/FONT]

[FONT=Verdana]1.[/FONT]
[FONT=Verdana]„Jakie ewentualne problemy właściciele akit mieliście w czasie gdy małe akitki dorastały?”[/FONT]

[FONT=Verdana]Przyznam szczerze, że nie kojarzę abyśmy mieli jakieś szczególne kłopoty. Nawet jako szczeniak czy młodzieniaszek gdy wchodziła do domu to niczego nie niszczyła. Raczej wolała sobie spokojnie leżeć albo pobawić się z nami jakąś swoja zabawką lub piłeczką.[/FONT]


[FONT=Verdana]2.[/FONT]
[FONT=Verdana]„Jak ze stosunkiem do obcych - miewacie jakieś problemy z wprowadzeniem gościa do domu czy żadnych?” [/FONT]

[FONT=Verdana]Nieczęsto miewamy gości. Gdy jednak ktoś przychodzi to zawsze na początku trzymam Shojo pod kontrolą – smycz. Jednak po pewnym czasie, gdy już się oswoi z faktem, że to gość mogę ją puścić i raczej spokojnie toleruje ale jednak z oka nie spuszcza i mimo wszystko, nie zostawiłbym jej sam na sam z obcą osobą w mieszkaniu czy na podwórku. No ale to już specyfika jej wychowania – w końcu chcieliśmy mieć struża.[/FONT]


[FONT=Verdana]3.[/FONT]
[FONT=Verdana]„Czy Wasze psiska dadzą się pogłaskać obcej osobie?”[/FONT]

[FONT=Verdana]Raczej nie. Nie jest agresywna i ludzi mija raczej obojętnie – no ale pogłaskać to się raczej nie da. Jeżeli ktoś jest naszym gościem to nawet pomimo, że już go zaakceptuje to jednak do głaskania nie jest chętna. Zdecydowanie się odsuwa – pieszczoty to ona uwielbia ale tylko od nas a i to nie zawsze. [/FONT]


[FONT=Verdana]4.[/FONT]
[FONT=Verdana]„I za jakimi zabawami najbardziej przepadają?”[/FONT]

[FONT=Verdana]Najbardziej lubi:[/FONT]
[FONT=Verdana]– przeciągać się sznurem z węzłami (ale generalnie wszystkim co się do tego nadaje też) – jakoś świadomie od samego początku odrzuciliśmy opinie o ryzyku „dominacji” wynikającym z „wygranych” – przeciągań. W naszym przypadku te poglądy wcale się nie sprawdzają. To jest jej ulubiona zabawa ze mną i dziećmi a hierarchie Shojo i tak dobrze zna. W zasadzie jak tylko wyjdę do niej albo wrócę z pracy a nie ma 25 stopni na dworze to ona od razu biegnie szukać w ogrodzie swojego sznura i go przynosi do zabawy.[/FONT]

[FONT=Verdana]- lubi aportować piłkę i piłeczkę i to nie zawsze tylko i wyłącznie za smakołyki[/FONT]

[FONT=Verdana]To są jej dwie ulubione zabawy na podwórzu.[/FONT]

[FONT=Verdana]Poza tym to Shojo jest raczej spokojnym psem i nawet jako młodzieniaszek nie tryskała energią – a co za tym idzie nie rozrabiała (nie wyrządzała szkód) ani w domu ani w ogrodzie - ja to sobie nazywam, że ona używa swojej energii bardzo ekonomicznie bo to, że jej ma sporo to czuję podczas przeciągania albo podczas biegania z nią po polach. Tak bo biegamy razem ale chyba raczej nie jest to jej najbardziej ulubione spędzanie czasu w terenie. Tam to raczej woli mieć wolną rękę a wtedy wszystkie zapachy są jej a na gonitwach między wysokimi trawami z pochyloną głową (wygląda wtedy jak torpeda rozbijająca wodę) mogłaby się chyba całkowicie zatracić.[/FONT]


[FONT=Verdana]5.[/FONT]
[FONT=Verdana]”Co do badań: oboje rodzice muszą mieć zrobione prześwietlenia i badania oczu?”[/FONT]


[FONT=Verdana]Nie mam ukształtowanego zdania na ten temat. Jeśli pies planowany do hodowli to rodzice powinni mieć pozytywne wyniki tych badań ale jeśli tylko do kochania ?? [/FONT]


[FONT=Verdana]6.[/FONT]
[FONT=Verdana]"Mają skłonności do alergii?"[/FONT]

[FONT=Verdana]Shojo coś ma ale jesteśmy ciągle w trakcie rozpoznawania podłoża tych zmian na skórze.[/FONT]


[FONT=Verdana]7.[/FONT]
[FONT=Verdana]"Jaka karma dla młodzieniaszka jest najlepsza? Czy wskazane jest podawać coś na stawy?(od kilku lat jestem zauroczona bullowatymi, i z tego co widzę psiska często dostają coś na stawy zapobiegawczo)"[/FONT]

[FONT=Verdana]Shojo od 4 miesiąca życia jest na BARFie. Żadnych specjalnych dodatków nie dostawała. Wszystko naturalne. Kondycję ma dobrą i apatii nie przejawia.[/FONT]


[FONT=Verdana]8.[/FONT]
[FONT=Verdana]"No i jak u akit z ciągnięciem na smyczy? Zapewne to cecha osobnicza każdego psa i od wychowania zależna...ale nie mają w tym kierunku jakichś specjalnych predyspozycji?"[/FONT]

[FONT=Verdana]Spokojnie bez problemu nauczyła się nie ciągnąć. Nie jest to oczywiście takie wzorcowe (owczarkowi) nie odstępowanie pana na 20 cm ale idzie raczej spokojnie i gdy poczuje, że smycz się naprężyła wstrzymuję się na moment aby ją poluźnić ale nie ukrywam, ze pracowałem z nią nad tym. Oczywiście gdy zobaczy – spotka – coś wyjątkowo intrygującego trochę o tą dyscyplinę trudniej ale nie jest tak źle. Można ją przywołać do porządku. Dzieicom trochę trudniej – chyba mają u niej jednak trochę mniej respektu ale generalnie również są w stanie ją kontrolować.[/FONT]

[FONT=Verdana]Co ciekawe … ponieważ nie kupiłem jeszcze szelek do biegania i czasami biegami na zwykłej obroży (ale mamy już smycz z amortyzatorem) i ona jakoś wie, że kiedy ja biegną to wolno jej ciągnąć ale kiedy idziemy spacerkiem to już nie [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT]


[FONT=Verdana]9.[/FONT]
[FONT=Verdana]"Aha - i jak tam akit może się mieć w stosunku do innych zwierzaków? Zwierzaków typu szczur? "[/FONT]

[FONT=Verdana]Tutaj nie potrafię odpowiedzieć – my nie mamy żadnych innych zwierząt w domu.[/FONT]

Posted

[quote name='sylwekw'][FONT=Verdana]5.[/FONT]
[FONT=Verdana]”Co do badań: oboje rodzice muszą mieć zrobione prześwietlenia i badania oczu?”[/FONT]

[FONT=Verdana]Nie mam ukształtowanego zdania na ten temat. Jeśli pies planowany do hodowli to rodzice powinni mieć pozytywne wyniki tych badań ale jeśli tylko do kochania ?? [/FONT]Jeśli tylko do kochania, to warto ryzykować dysplazję..?

Posted

Aville napisał(a):
Jeśli tylko do kochania, to warto ryzykować dysplazję..?


Oczywiście, że nie warto, ale sam masz przykład, że przebadani rodzice nie zawsze dają 100% zdrowego rodzeństwa. :shake:

Posted

Mam przykład. Tym bardziej uważam, że jeśli jest możliwość choćby zminimalizowania występowania dysplazji, to trzeba z tej możliwości skorzystać.

Posted

Akitka napisał(a):
Oczywiście, że nie warto, ale sam masz przykład, że przebadani rodzice nie zawsze dają 100% zdrowego rodzeństwa. :shake:


No bo jeszcze jest dysplazja nabyta...
Wiadomo, ze pieska bedziemy kochac zawsze, ale nie moze sie przeciez meczyc zyjatko... :placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...