cavallo Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 No to super Iwona, miałabyś gołąbka na rosołek....:evil_lol: To przecież Kota miała upolować, a nie suńka. Chyba, że Kota mieszka tylko w domku to Wiki pewnie chciała dla niej upolować:eviltong: Śliczniutki macie ten nowy banerek:loveu: Weihaiwej ja z moją suńką nie mam problemów jedzeniowych. Ona zawsze się boi, że kotka może wsunąć zawartość miseczki:lol: i spieszy się z jedzonkiem.:diabloti: Pozdrawiam, Agata&Alpa Quote
Iwona&Wiki Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 No witaj, Weihaiwej:multi::multi::multi:! To wspaniale - zaczynajcie:loveu:! Naprawdę bardzo miło, że znowu jesteś:multi::multi::multi:! Eee.. tam, poradzisz sobie. A mój tłuścioch:loveu: też już od dawna nie je gotowanego:shake:! Je lightowego Hill'sa. Ale najlepsze, że je chętnie:lol:! Nie tych karm nie znam:shake:. No tak, nowe obrastanie = nowe zycie;):lol::lol:! Oj nie wiem, Cavallo, co to będzie:shake:!Od tego czasu jak gapi sie na gołębie, to aż jej się oczy świecą:p:shake:! Musze z obiema porządnie :mad:porozmawiać! A banerek to rzeczywiście świezutka produkcja - musiałam przecież dorzucić Kotę:razz:! Dzięki, fajnie, że Ci się spodobał:loveu:! Quote
donya Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Witaj pownie Weihaiwej Moje rudzielce są na ANF i Hill'sie. ANF jest super - nawet Bimbo niejadek chętnie ją zajada. Jak dla mnie ma tylko jedna wadę - kulki są drobne. Dla psa, który łyka jedzenie jest to Ok, ale psy, które gryzą pokarm mają pewne trudności :evil_lol: Quote
pola.1 Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 [quote name='donya']Witaj pownie Weihaiwej Moje rudzielce są na ANF i Hill'sie. ANF jest super - nawet Bimbo niejadek chętnie ją zajada. Jak dla mnie ma tylko jedna wadę - kulki są drobne. Dla psa, który łyka jedzenie jest to Ok, ale psy, które gryzą pokarm mają pewne trudności :evil_lol: ANF?????Donya powiedzci mi cos wiecej o tej karmie.Jaki producent,jaka cena i gdzie mozna kupic!!!:lol: Quote
donya Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 [quote name='pola.1']ANF?????Donya powiedzci mi cos wiecej o tej karmie.Jaki producent,jaka cena i gdzie mozna kupic!!!:lol: Tu http://www.zoovet.pl jest w zasadzie wszystko dotyczące tych karm. Ja osobiście bardziej polecam karmy z serii O2 Free / O2 Limited niz Advantage. Mają lepszy zapach i chyba są smaczniejsze bo advantage Bimbo nie chciał jeść. Gdzie można kupić - ja zamawiam w sklepach internetowych - różnych w zależnosci od ceny jaką oferują. A cena jest niestety dość wysoka - za worek 15 kg ok 200zł. Ale zdarzają się promocje i mozna kupi taniej. Ostatnio kupowałam ANF Adult Lamb & Rice O2free i ANF Puppy 28 O2free po 165zł :lol: Tu jest link do sklepu internetowego http://www.karmydodomu.pl Quote
Akitka Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Tak przy okazji problemów z karmą: Ambra najpierw była na Eukanubie Puppy Large Breed. Strasznie się drapała i puszczała tragiczne bąki. :roll: Potem miała Hill's Puppy Lamb & Rice. Drapanie było nadal, bąki takie sobie, może nawet i mniejsze. Royal Canin nawet nie próbowałyśmy, bo dla Ambry kategorii wiekowej nie ma innych karm niż z kurczakiem. Obecnie Ambra ma już 2 worek Puriny Pro Plan Lamb & Rice po której się nie drapia już tak często, raczej sporadycznie, ale za to ostatnio mam wrażenie, iż ma lekkie zatwardzenia czasami (robi kupkę rzadziej) i puszcza ostatnimi czasy naprawdę straszne bąki. :shake: Nie wiem co za karmę mam kupić, jak dokończymy tę... Poradzicie coś może? Weihaiwej: witaj ponownie! :) Iwonko: a ja nie widzę waszego bannerka... :-( P.S. zapomniałam dodać, że Ambra z tych wszystkich karm Purinę je najchętniej. Quote
Behemot Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Ja tylko przypomnę, że Shoggy założył wątek na temat żywienia i zdrowia akit :siara: I już się nie wtrącam ;) Mod Quote
bety Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Akitka - a robiłaś jakieś badania, żeby dowiedzieć się co jest przyczyną tych kłopotów skórnych? Nie przeczytałam całego tematu :oops: , więc nie wiem czy na ten temat coś pisałaś. Jeśli tak to mnie po prostu nakieruj gdzie to jest. Pozdrawiam:lol: Quote
pola.1 Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Donya dzieki na info!!!!!Widze ze tam jest tez karma z jagniecina i ryzem a tylko taka moje potwory jedza,bo po innych,szczegolnie z drobiem,drapia sie jak oblakane!!!!A nie wiem czy wasze Akity tez tak maja z bączkami.Przdtem mialam zawsze owczarki niemieckie i zawsze jak ktorys puscil bączka ,a juz nie daj boze glosno,to wpadal w panike!!!Oglondal sie ,chowal pupe i szalal. A moje Akity wprawdzie zadko im sie to zdaza ,ale ida sobie przez pokoj popierdujac glosno i nie robi to na nich zadnego wrazenia!!!!!! Quote
Iwona&Wiki Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 pola.1 napisał(a): A moje Akity wprawdzie zadko im sie to zdaza ,ale ida sobie przez pokoj popierdujac glosno i nie robi to na nich zadnego wrazenia!!!!!! :lol::lol::lol:Moja, może dlatego ze też jej się rzadko to zdarza, więc jeśli już, wtedy ogląda się i z ogromnym zdziwieniem:crazyeye: patrzy na swój zadek! Co sie stało?!:crazyeye: :lol::lol::lol: Quote
Akitka Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Bety: chyba pomyliłaś osoby. :) To Iru od Weihaiwej ma problemy skórne. Moja Ambra nigdy takowych nie miała. Jedyne, co to lekarz podejrzewał, że ma alergię pokarmową, gdyż drapała się w miejscach, które rzekomo wskazują iż to alergia pokarmowa. Padło na kurczaka, bo wtedy Ambra jadła Eukanubę Large Breed Puppy. Ale żadnych badań w kierunku alergii nam nie zalecono. Jedynie zmianę karmy na jakąś z jagnięciną. :shake: Pola1: powiedz mi, bo widzę, że masz podobny problem z karmą jak ja. :)Więc jakich karm już używałaś? (Ja wspomniałam we wcześniejszym poście jakich). A Ambra jak już puści bączka głośnego (rzadko się jej to zdarza, częściej to torpeduje nas śmierdzącymi cichaczami :evil_lol: ), to też na to w ogóle nie zwraca uwagi jakby nigdy nic. :) Quote
bety Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 No właśnie o te drapanie mi chodziło - może trochę źle się wyraziłam. Pzdr Quote
Akitka Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Bety: tak jak mówię, żadnych badań. :shake: Zastanawiam się teraz na jaką karmę mam teraz zmienić. I czy takie ciągłe zmiany Ambrze nie szkodzą? :roll: Quote
bety Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 No niby nie powinno się zmieniać gwałtownie karmy tylko stopniowo wprowadzać nowinki - ale jak nie zaobserwowałaś jakiś nienormalnych objawów (np: biegunka) to raczej nie powinno jej to szkodzić. Weterynarze to tak na pamięć mówią jak się drapie to od kurczaka (najczęściej występująca alergia pokarmowa), ale jak po innych karmach też się drapie to trochę zastanawiające. Pzdr Quote
Akitka Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 No zastanawiające... :roll: Z tym, że Ambra co weekend jest ze mną u rodziców. I ona czasami (mimo iż pilnujemy by tego nie robiła) podjada karmę psom rodziców (a one jedzą karmę z kurczakiem). Ech... Stąd też podejrzewam, że drobne drapanie przy karmach z jagnięciny wynika stąd też. :shake: Myślicie, że powinnam jej zrobić jakieś badania? Quote
Akitka Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 P.S. Pomóżcie coś z tą karmą, bo ja się zaczadzę inaczej... Chyba sobie kupie jakąś maskę tlenową. :evil_lol: Quote
pola.1 Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Akitka napisał(a):P.S. Pomóżcie coś z tą karmą, bo ja się zaczadzę inaczej... Chyba sobie kupie jakąś maskę tlenową. :evil_lol: OJ Akitka jak mala tak gazuje to nie jest dobrze......To znaczy ze dostaje do jedzenia nie to co powinna.Moje jak dotad jadlu ROYALA , EUKANUBE.Teraz od kilku miesiecy jedza BREKKIES z jagniecina i ryzem i do tego jako zachecacz surowa albo gotowana rybe lub wolowine. Quote
Akitka Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Bączki Ambry nie sa strasznie częste, ale śmierdzące bardzo, jeśli się już pojawią. :cool3: A jak twoje reagowały na ten Brekkies tak z ciekawości? Quote
donya Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 pola.1 napisał(a):Donya dzieki na info!!!!!Widze ze tam jest tez karma z jagniecina i ryzem a tylko taka moje potwory jedza,bo po innych,szczegolnie z drobiem,drapia sie jak oblakane!!!!A nie wiem czy wasze Akity tez tak maja z bączkami.Przdtem mialam zawsze owczarki niemieckie i zawsze jak ktorys puscil bączka ,a juz nie daj boze glosno,to wpadal w panike!!!Oglondal sie ,chowal pupe i szalal. A moje Akity wprawdzie zadko im sie to zdaza ,ale ida sobie przez pokoj popierdujac glosno i nie robi to na nich zadnego wrazenia!!!!!! Koi sie strasznie drapała po Royalu jak zaczęłam stosowac ANF również z kurczakiem to wszysko minęło :multi: Moje akity po Hillsie i ANF nie puszczają bąków. Ale jak dorwą sie do kocich misek - zawsze wtedy gdy nikogo nie ma w domu, bo gdy ktos jest to akity jak przykładne psy nie tykają kocich karm - to mozna zwariować :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Akitka Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Może i spróbujemy ten ANF. Sprawę muszę poddać głębokiej analizie... :cool3: Quote
Shoggy Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Witam, Widze iz niektorzy z naszego grona maja problemy z kupnymi karmami. Moje Akitki sa utrzymywane na diecie jak najbardziej zblizonej do diety naturalnej, tj. takiej ktora bylaby im dostepna w naturze, gdyby nie byly zwierzetami domowymi. Kiedy mialem swojego pierwszego psa, ONke, w Polsce nie byly modne (a chyba tez nieosiagalne) sztuczne karmy. Mama gotowala dla niej mieso (najczesciej konine bo byla wtedy najtansza) z kasza lub kluskami. Dostawala rowniez resztki z naszego jedzenia, od czasu do czasu surowe jajko i tran. Zdrowa byla jak kon. Zmarla majac 13 lat, a wlasciwie to trzeba ja bylo uspic z powodu raka glowy. Po niej byla okolo 10 letnia przerwa. Moj drugi pies, ON (na imie mial Bart), byl utrzymywany na tej samej diecie, jednakze rowniez dostawal surowe mieso i surowe kosci. Od czasu do czasu watrobe lub wolowe serce (surowe lub gotowane). Zmarl ze starosci w pieknym dla ON wieku 15 lat. Kiedy juz przestal chodzic i zaczal wydalac kal bez czucia uspilismy go. Rowniez zadnych alergii, problemow ze stolcem, nic. Jako ciekawostke podam, ze kiedys, kiedy byl jeszcze mlodym psem ogarnelo nas lenistwo, po co gotowac, po co porcjowac mieso, bawic sie z tym wszystkim, kiedy mozna kupic gotowe. No i zaczelismy kupowac puszki. Pewnego dnia zaobserwowalem go kiedy zalatwial sie na podworku. Cos mi sie nie spodobalo, podeszlem sprawdzic, wydzielina byla o konsystencji plynnego asfaltu i o takim samym kolorze. Natychmiast powrocilismy do domowej diety. Wszystko sie unormowalo. Trzeci pies, mieszaniec, Benji, ta sama dieta, pies tryskal zdrowiem i witalnościa, podczas weterynaryjnych sprawdzianow lub szczepien wprawial weterynarzy w zachwyt. Na nieszczescie musielismy go uspic z powodu chorby w wieku 11 lat. Sai i Shoggy. Dieta jak powyzej. Poniewaz sa karmione dwa razy dziennie ze wzgledu na niebezpieczenstwo skretu zoladka, o czym juz pisalem poprzednio omawiajac pobieznie ta dolegliwosc, dostaja kolo poludnia surowe szkielety kur. Shoggy poltora, Sai ze wzgledu na wiek i sklonnosc do otylosci jedynie pol. Rowniez 2-3 razy w tygodniu dostaja surowa kosc z miesem, surowe mieso lub serce. Na obiad (wieczorem) przewaznie dostaja gotowane mieso z ryzem, kluskami lub kasza. Do tego czesto dodaje tran lub od czasu do czasu surowe jajko lub gotowane warzywa. Psy nie maja zatwardzen ani rozwolnien, sa w swietnej kondycji, stolec jest stosunkowo maly (wedlug mnie oznacza to ze skladniki pozywienia zostaly dobrze zaabsorbowane przez organizm). Sa okazami zdrowia (poza wrodzona dolegliwoscia Shoggiego), kazda wizyta u weterynarza to pochwaly z powodu ich kondycji. Byc moze sprawdzanie stolcu psa wyda sie komus smieszne, ale jego konsystencja i ilosc moze wiele nam powiedziec o zdrowiu. Spotkalem pare psow stale odzywianych puszkami i ich kal wygladem i wielkoscia przypomina krowi placek, a pies to nie krowa. Moje psy nigdy nie dostaja czekolady ani tez innych slodyczy. Te sa czesto powodem roznych alergii i innych chorob skory. Pozdrawiam Quote
Iwona&Wiki Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Shoggy, nie mam tak wieloletnich doświadczeń jak Ty, bo Wiki to mój pierwszy pies! Ja też przez dłuższy czas karmiłam Wiki gotowanym: zawsze było to tzw. dobre naprawdę wybrane mięsko:razz: (wołowina lub drób, ale siłą rzeczy i swinina z różnymi błonkami, ścięgienkami i chrząstkami) z niewielkim dodatkiem ryżu oraz marchewki Olewo lub suszonych alg. Ale nigdy nie miałam pewności czy Wiki dostaje to co trzeba. Jak kiedyś napisała Weihaiwej - przez to magiczne słowo zbilansowane:evil_lol:. Musiałam karmić gotowanym, bo wydra nie chciała jeść suchego. Ale czy z gotowanym było lepiej:roll: :evil_lol:? Teraz jestem przeszczęśliwa - znalazłam taką suchą karmę, którą w końcu je:lol:! Oprócz tego "dla zdrowotności" dostaje codziennie preparat chrząstkotwórczy i żwacza wołowego. Koopki piękne (też oglądam kiedy tylko mam sposobność:evil_lol:) Jest taniej, więcej czasu i mniej nerwów kłopotu. Ale co najważniejsze - w końcu jestem spokojna, że jest zdrowo:multi:! Taką mam przynajmniej nadzieję:roll: :lol:! Quote
bety Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Ja także karmię naturalnie, zero puszek czy chrupek nie mam do nich zaufania - czy aby na pewno jest tam to co piszą na opakowaniu. :niewiem: Młodsza moja suka przez pierwsze miesiące u mnie jadła jeszcze chrupki (Royala) bo tak była nauczona u hodowcy. Załatwiała się po kilka razy dziennie, jedzenie po prostu przez nią przelatywało. :crazyeye: Pies był chudzinką na dodatek wiecznie głodną - po zmianie na normalne jadło wszystko się zmieniło. Oba psy jako uzupełnienie dostają dodatki witaminowe (tran, albo Vetzyma, albo Flawitol - to zależy). Od czasu do czasu podaje im Arthroflex na stawy. Przy karmieniu naturalnym należy pamiętać o kilku sprawach: - Surowe mięso jest najlepsze ale ... uważałabym jednak na kurczaki. Po pierwsze ze wzgędu na kości, po drugie na alergię, po trzecie na to czym są kurczaki karmione w dzisiejszych czasach. - Z jajkami surowymi też jest pewne przeciwwskazanie a dotyczy białka kurzego w którym znajduje się awidyna (unieczynnia biotynę). Gotowanie dezaktywuje awidynę. - Ryby też powinno się gotować ze względu na występujący w ich mięsie enzym tiaminazę, który rozkłada tiaminę (wit. B1). - W niektórych przypadkach nie powinno się podawać mleka, ze względu na możliwość wystąpienia biegunki (psy nie przyswajają laktozy) - lepsze pod tym względem są produkty mlekopochodne (jogurty, sery). Niektóre psy jednak nie mają problemów żołądkowych po mleku, to zależy od ich organizmu więc jak lubią to nie ma problemu. - Nie poleca się także podawania roślin strączkowych (wzdęcia) i kapustnych (mają małą wartość odżywczą). - Nie zaleca się podawania psom kości z drobiu, dziczyzny i wieprzowych - przy gryzieniu rozpadają się na ostre kawałki i kaleczą przewód pokarmowy.:nono: Po ukończeniu 3 lat psy wogóle nie trawią kości i mogą one wywołać obstrukcje. - Nie należy podawać psu słodyczy a zwłaszcza czekolady (w składzie ma związek działający na psy jak trucizna :angryy: - nie pamiętam jego nazwy:oops: ). - Nie należy podawać także w dużych ilościach płatków owsianych - mają niodpowiedni (dla psów) stosunek wapnia do fosforu - może prowadzić do odwapnienia. - Po kaszy jęczmiennej często występują biegunki. To tyle co mówią "mądre głowy" = żywieniowcy. :lol: Pozdrawiam :lol: Quote
Shoggy Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 [quote name='Iwona&Wiki']Koopki piękne (też oglądam kiedy tylko mam sposobność:evil_lol:) Jest taniej, więcej czasu i mniej nerwów kłopotu. Ale co najważniejsze - w końcu jestem spokojna, że jest zdrowo:multi:! Taką mam przynajmniej nadzieję:roll: :lol:! Jezeli daje Ci to spokoj ducha, to dobrze. Jezeli Wiki jest w dobrej kondycji (a ze zdjec mysle ze tak, piekny pies, siersc wyglada zdrowa) to tez dobrze. Nie jestem zadnym nawiedzonym ktory za wszelka cene usiluje kogos zmusic do przyjecia swego zdania. Jednakze pare slow pod rozwage. Jak napisala Bety i ja sie z tym zgadzam, to skad wiesz ze w jedzeniu sa te same skladniki co na opakowaniu? W Stanach bylo pare ladnych afer zwiazanych z gotowa zywnoscia, nie wiem, podejrzewam ze u nas jest podobnie, rowniez nie wiem jak w Polsce, ale nie mysle zeby bylo o wiele inaczej. W dzisiejszym swiecie kazdy lupi jak moze. Sa afery zwiazane z ludzkim jedzeniem, ktore jednak podlega ostrzejszej kontroli niz jedzenie dla zwierzat. Chcialbym miec tyle wlosow na glowie ile razy widzialem dyrektorow roznych firm produkujacych przetwory zywnosciowe gimnastykujacych sie przed kamerami dlaczego cos w spisie na puszcze czy opakowaniu nie zgadza sie z analiza zawartosci. A jak podawane sa te spisy skladnikow, zaszyfrowane co najmniej Enigma, to "bez wodki nie rozbierosz". W Stanach wykryto ze chlodnie nalezace do wytworcow sztucznego robia rundy po klinikach weterynaryjnych i zbieraja uspione psy i koty. Odpady z rzezni (to moze jeszcze nie jest najgorsze), zdechle zwierzeta z farm itp. Wszystko to potem idzie na przemial, po prostu trupy sa wrzucane w "tak jak stoja" w gigantyczne mielarki i "po ptokach". Niby potem jest to poddawane roznym procesom, ale sama wiesz jak to bylo z pasza dla bydla i choroba mad cow. Niby tez byla ta pasza poddawana roznym obrobkom. Jezeli lubisz chrupki to wystrzegaj sie tych tanich, supermarketowych, poniewaz jako zrodla protein uzywaja soi, jest tansza od protein pochodzacych z miesa, jednakze produkty oparte na soi nie sa wskazane dla Akit. Nie zapominajmy ze psy sa miesozerne, a nie wszystkozerne lub roslinozerne. Tak samo zwracaj uwage na zeby, kosc (W STANIE SUROWYM !!!) to najlepsza, naturalna szczoteczka do zebow (oczywiscie dla pieskow, ludziom nie polecam). Nigdy nie podawaj kosci gotowanych. Rowniez nie nalezy zapominac ze wiekie firmy produkujace zwierzeca zywnosc doplacaja do studiow weterynaryjnych. Polecam ksiazke australijskiego weterynarza Tom Lonsdale "Raw meaty bones". http://www.rawmeatybones.com/ Quote
Shoggy Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 [quote name='bety']Przy karmieniu naturalnym należy pamiętać o kilku sprawach: - Surowe mięso jest najlepsze ale ... uważałabym jednak na kurczaki. Po pierwsze ze wzgędu na kości, po drugie na alergię, po trzecie na to czym są kurczaki karmione w dzisiejszych czasach. Co do kosci z kurczkow. Ja je podaje na surowo, gotowane to zbojstwo. Jezeli chodzi o alergie to nie zaobserwowalem, nie mam z tym problemow. Probowalem znalezc szkielety z kurczakow hodowanych organicznie, nie moglem. Tez sie nad tym czym te kurczaki karmia nie raz zastanawialem. Ale coz, sami to jemy. Ja niewiele, nie lubie drobiu. Jednakze te szkielety moje psiaki dostaja najwyzej 4 razy w tygodniu. - Z jajkami surowymi też jest pewne przeciwwskazanie a dotyczy białka kurzego w którym znajduje się awidyna (unieczynnia biotynę). Gotowanie dezaktywuje awidynę. OK, wiec jak uwazasz? Podawac w calosci gotowane czy samo zoltko na surowo? - Ryby też powinno się gotować ze względu na występujący w ich mięsie enzym tiaminazę, który rozkłada tiaminę (wit. B1). Jezeli podaje ryby to sardynki z puszki, sa tu takie tanie w samej wodzie. - W niektórych przypadkach nie powinno się podawać mleka, ze względu na możliwość wystąpienia biegunki (psy nie przyswajają laktozy) - lepsze pod tym względem są produkty mlekopochodne (jogurty, sery). Niektóre psy jednak nie mają problemów żołądkowych po mleku, to zależy od ich organizmu więc jak lubią to nie ma problemu. Ja mleka wcale nie podaje. Zauwaz ze w naturze, kiedy juz szczenie przestaje ssac pokarm matki nikt mu mleka nie podaje. - Nie poleca się także podawania roślin strączkowych (wzdęcia) i kapustnych (mają małą wartość odżywczą). O straczkowych i kapuscie wiedzialem, tak samo ziemniaki, chce tu jeszcze podkreslic ze cebula jest w wiekszej ilosci dla psa zabojcza. Wlasciwie gdzies slyszalem ze dieta ziemniaczana moze byc uzyta w celu szybkiego odchudzenia psa. Zapelnia zoladek, a nie ma zadnych wartosci odzywczych, po prostu przez psa przelatuje. Zaznaczam ze nigdy sam tego nie stosowalem, a wiec nie moge reczyc za prawdziwosc tej wiadomosci. Zreszta moje dostaja bardzo malo jarzyn, tak od wielkiego dzwonu. Wlasciwie przewod pokarmowy miesozernych nie jest w stanie wyciagnac z zieleniny zadnych korzysci, zeby cos z tego bylo to trzeba zielenine miksowac. - Nie zaleca się podawania psom kości z drobiu, dziczyzny i wieprzowych - przy gryzieniu rozpadają się na ostre kawałki i kaleczą przewód pokarmowy.:nono: Ja podaje, ale tylko i wylacznie surowe. Wieprzowych i z dziczyzny nie daje, czasem jedynie kangurze mieso, ale SHoggy troche na to kreci nosem. Po ukończeniu 3 lat psy wogóle nie trawią kości i mogą one wywołać obstrukcje. Ja podaje Sai ze wzgledu na jej wiek jedynie w minimalnych ilosciach, jako szczoteczke do zebow. Jak narazie nie zauwazylem u niej zatwardzenia. - Nie należy podawać psu słodyczy a zwłaszcza czekolady (w składzie ma związek działający na psy jak trucizna :angryy: - nie pamiętam jego nazwy:oops: ). Mniejsza z nazwa, najwazniejsze ze to trucizna i zeby zadnych slodyczy nie podawac. Oprocz tego slodycze powoduja roznego rodzaju alergie i egzemy. Sam sie na tym juz lata temu sparzylem. - Nie należy podawać także w dużych ilościach płatków owsianych - mają niodpowiedni (dla psów) stosunek wapnia do fosforu - może prowadzić do odwapnienia. - Po kaszy jęczmiennej często występują biegunki. O tym tez nie wiedzialem, jezeli daje kasze to gryczana. To tyle co mówią "mądre głowy" = żywieniowcy. :lol: Pozdrawiam :lol: Czy jest na ten temat (diety naturalnej) wiele materialow po polsku? Ja wszystko co mam to po angielsku. Zajrzyj na ta stronke, adres rowniez podalem Iwonie. http://www.rawmeatybones.com/ Pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.