donya Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 ineczka napisał(a):co do prania to ten szmpon tez został mi polecony :) firmy HERY intense abricot dla rudzielców, jest suuper do tego jak to długowłosa dziewczynka można tez dobrać odpowiednią odżywkę polecam wejśc na ich stronę, maja tam mnóstwo trafnych rad dla wielu ras w tym i dla Akity :) http://www.hery.pl/ pozdrawiam Ja też polecam ten szampon ale kup do niego koniecznie odżywke - zapobiega elektryzowaniu sie sierści. Quote
bety Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Iwona&Wiki napisał(a):Ech... ja z mojej dziewczyny też już od miesiąca (a może ciut dłużej:roll:) wyczesuję wielkie puchate góry szarego podszerstka:shake:! Na szczęście moja mi nie wyłysieje:lol:! A co do kąpieli, to w czym pierzecie swoje Akitki? Własnie zamierzam kupić jakiś nowy szampon. Macie coś super? Może IV SAN BERNARD Szampon bananowy dla podszerstkowców? Ale bananowy:crazyeye:? Bety, Eurasierko! Macie coś specjalnego dla swoich puchatków? Moje obie paskudy już są po wylince tzn. krótkowłosa nabrała właśnie pełnego futra (mam nadzieję, że jej coś nie odbije i nie zgubi go do wystawy lutowej :mad:), za to "sierściuch" już kończy gubienie włosa (no i jest taka trochę chudsza niż zwykle :evil_lol:). Mój puchatek nie za bardzo lubi się kąpać :shake: , więc żeby nie męczyć mojej staruchy to kąpiele ograniczam do jednej w roku - zaraz po wylince na jesieni. Ja mam tylko ten komfort, że to bardzo czysta suczka (jakoś unika brudu) no i nie jest wystawowa więc kąpiel nie jest przymusem :p. W ciągu roku to wystarczy ją wyczesywać. Natomiast druga paskuda to przeciwieństwo tej pierwszej pod każdym względem :angryy: . Obie "piorę" w jednym szamponie firmy Hery - Essentiel Proteine + stosuję odżywkę Hery - Caresse Volume. Iwona jeśli chcesz, żeby twoja Wiki była bardzo puchata to po kąpieli susz ją pod włos jednocześnie ją czesząc (też pod włos). Efekt jest piorunujący zwłaszcza na pełnym futrze. Pozdrawiam :lol: Quote
donya Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 bety napisał(a):Ja mam tylko ten komfort, że to bardzo czysta suczka (jakoś unika brudu) no i nie jest wystawowa więc kąpiel nie jest przymusem :p. W ciągu roku to wystarczy ją wyczesywać. Natomiast druga paskuda to przeciwieństwo tej pierwszej pod każdym względem :angryy: . To tak jak u mnie. Gdy wracamy ze spaceru Bimbo jest czysciutki ewentualnie końce łap ma lekko pobrudzone. Natomiast Koiśka jest cała uświniona :mad: Quote
Akitka Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Ja też mam szampon dla Ambry z tej linii Hery, ale jeszcze dla szczeniąt... Ambry sierść ładnie po nim wygląda. :) Właśnie w weekend się zamierzamy kąpać, co by się oczyścić po cieczce. :evil_lol: Co do Ambry... to też czyścioszka raczej. :) Po spacerkach w zależności od pogody raczej tylko łapki przybrudzone (no względnie przy deszczu i błocku brzuszek troszkę też). :] Quote
sylwekw Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Ineczka ... generalnie nie przeszkadza mi to linienie bo Shojo mieszka głównie na dworze ale ... no własnie to jest moja obawa, czy jak ją będę wyczesywał i szybciej straci ten gruby podszerstek a potem powiedzmy w lutym przyjdzie ZIMA i będą mrozy to czy jej nie będzie zimno albo czy organizm jakoś zareaguje i od nowa dostanie grubszej siersci :-) Aha i jeszcze jakos ja nie mam przekonania to takich wszystkich "preperatów wspomanagających" linienie, sierść czy jeszcze tam innych(sama chemia - może i pomaga ale ja mam jakis specyficzny stosunek do tego raczej jednak nieprzychylny). Quote
ineczka Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 sylwekw napisał(a):Ineczka ... generalnie nie przeszkadza mi to linienie bo Shojo mieszka głównie na dworze ale ... no własnie to jest moja obawa, czy jak ją będę wyczesywał i szybciej straci ten gruby podszerstek a potem powiedzmy w lutym przyjdzie ZIMA i będą mrozy to czy jej nie będzie zimno albo czy organizm jakoś zareaguje i od nowa dostanie grubszej siersci :-) Aha i jeszcze jakos ja nie mam przekonania to takich wszystkich "preperatów wspomanagających" linienie, sierść czy jeszcze tam innych(sama chemia - może i pomaga ale ja mam jakis specyficzny stosunek do tego raczej jednak nieprzychylny). Jak przyjdzie zima i Shojo będzie bez futra,to trzeba będzie zabrać do domu takiego łysielca, he,he :eviltong: a co do tych preparatów które wymieniłam, to serio polecam łącznie z elfa oile.. to taki tłusty "tran" do zakupu także u weta.. z dużą ilością kwasów nienasyconych Quote
ineczka Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 http://www.krakvet.pl/product_info.php?products_id=5089 myślę ze większośc preparató uzyskana jest w jakiś tam chemiczny sposób.. bo trudno dziś o uzyskanie takich specifikó prosto z natury... wycisnąc samemu np olej z pestek winogron tudziez samemu siać, zbierać i przetwarzać rzepak :eviltong: Quote
bety Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 sylwekw napisał(a):Ineczka ... generalnie nie przeszkadza mi to linienie bo Shojo mieszka głównie na dworze ale ... no własnie to jest moja obawa, czy jak ją będę wyczesywał i szybciej straci ten gruby podszerstek a potem powiedzmy w lutym przyjdzie ZIMA i będą mrozy to czy jej nie będzie zimno albo czy organizm jakoś zareaguje i od nowa dostanie grubszej siersci :-) Aha i jeszcze jakos ja nie mam przekonania to takich wszystkich "preperatów wspomanagających" linienie, sierść czy jeszcze tam innych(sama chemia - może i pomaga ale ja mam jakis specyficzny stosunek do tego raczej jednak nieprzychylny). Sylwekw nie masz co się bać, że twoja Shojo zamarznie - w przypadku moich suk zasada jest taka czym szybciej zczesuję z nich martwy włos tym szybciej narasta im nowy. Sierść na ogół wypada etapami, nigdy wszystko na raz, choć takie sprawia wrażenie. U moich suczydeł zaczyna się od kupra potem boczki a na końcu głowa i co ciekawe ogon (komicznie wygladają :evil_lol: ). Jak się dobrze przyjrzysz to w miejscu "łysiny" już po kilku dniach można zauważyć lekki meszek nowej sierści. No i zawsze najpierw wypada podszerstek a dopiero po jakimś czasie włos okrywowy - więc pies nigdy nie jest tak naprawdę "łysy". Podczas linienia systematycznie wyczesuj martwy włos - skóra wtedy lepiej "oddycha". Co do preparatów na sierść - ja swoje ciapki karmię naturalnie (żadnych chrupek czy puszek) więc siłą rzeczy muszę podawać witaminy - ja stosuję Vetzyma (najczęściej B+E) a w okresie wymiany włosa daję im zwykły tran. No i nie przejmuj się tą obwitością gubienia włosa to normalka, akitki wtedy wyglądają jakby je mole obżarły. Martwić powinno się tylko jeśli nagle na ciele pojawią się łyse pola (dosłownie goła skóra). Pozdrawiam Quote
Iwona&Wiki Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Eeee...tam... ja to juz w żadna zime nie wierzę!:p Dziewczyny, dzięki, dzięki, dzięki!!! Bardzo mi pomogłyscie!!! Do tej pory nie stosowałam zadnych odżywek! Ale już będę!:eviltong: I bardzo podobają mi się te litrowe butelki!:eviltong: Precz ze 150ml-rówkami!:lol: Rzczywiście Ineczko, ta strona jest super! Dla mnie jest bardzo, bardzo! Własnie przed chwilą złozyłam zamówienie!:multi::lol: Jeszcze raz dzięki! - bo to obrzydliwe tak zastanawiac sie i zastanawiać, czy dobre to czy nie? Warto, a może nie, a może cos innego?:angryy: A tak po problemie!:eviltong: Bety, a u Akity to jak jest pod włos? Ja swoja dziewczyne zawsze czeszę od ogona do głowy. Tak tez ją zawsze głaszczemy. To to jest pod czy nie pod włos? Moja Wiki to też czyściocha:lol: Quote
Iwona&Wiki Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Sylwek, wczoraj ze swojej Wiki wyczesałam już tylko połowę tego, co poprzednio! To może te linienia kończą sie już powoli:roll: :lol:! Quote
bety Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Iwona&Wiki napisał(a):Eeee...tam... ja to juz w żadna zime nie wierzę!:p Dziewczyny, dzięki, dzięki, dzięki!!! Bardzo mi pomogłyscie!!! Bety, a u Akity to jak jest pod włos? Ja swoja dziewczyne zawsze czeszę od ogona do głowy. Tak tez ją zawsze głaszczemy. To to jest pod czy nie pod włos? Moja Wiki to też czyściocha:lol: Po pierwsze ja też wątpie w tą zimę, której strasznie mi i suczydłom brakuje :placz: :placz: :placz: Po drugie nie ma za co :lol: Po trzecie - TAK TO JEST POD WŁOS. :p PZDR Quote
Iwona&Wiki Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Ee...ch... Jest, jest!:loveu: To moze dlatego moja dziewczyna zawsze taka napuszona:roll:?! A tak powinno się czy nie? czy bez różnicy?:roll: Quote
bety Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Generalnie wszyscy tak zalecają. Poza tym pies (zwłaszcza puchacz) genialnie wygląda - taki nastroszony i jakby większy. Quote
ineczka Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Iwona, mi tez się ta strona spodobała no i paczki przychodza już następnego dnia :) pozdrawiamy Quote
Iwona&Wiki Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 :angryy: :angryy: :angryy: UWAGA ZNOWU KLESZCZE!!!:angryy: :angryy: :angryy: U nas znowu już są:angryy: Dziś zdjęłam z Wiki dwa:angryy: Quote
bety Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Ta wstrętna, niezimowa pogoda im służy (niestety)!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
ineczka Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 My żyjemy w zagłebiu kleszczowym i regularnie co jakiś, czas parę razy w miesiącu zdejmuje pełzające kleszcze. :angryy::angryy::angryy: I dlatego też w bezmroźne zimy nie rezygnuje ze stosowania fiprexu dla Aiko. Quote
Iwona&Wiki Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 No tak, inaczej sie nie da:angryy: :angryy: :angryy: Quote
Kasia Fistasia Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Witam serdecznie! Ja z innej beczki. Mam problem polegający na tym, że mój ukochany psiak nie ma najmniejszej ochoty zostawać sam w domu. Prawda jest taka, że spędzamy z namszym Anshinem 24h na dobę (obydwoje pracujemy w domu) i pies źle znosi rozstania nawet na 15min. Nadmienię tylko że kiedy zostaje w samochodzie nie ma tego problemu (może tam ma pewność, że do niego wrócimy?), może czekać nawet 30min bez scen. Próbujemy go przyzwyczajać do faktu, że czasami nie będzie mógł gdzieś iść z nami i znikamy mu z oczu na parę minut. Czasami nic się niedzieje, lecz zdarza się że pod naszą nieobecność pies zrobi "mokrą plamę", mimo że nie ma problemów z utrzymaniem moczu. A jak wasze psy znoszą rozłąkę z wami? Pozdrawiam Quote
Behemot Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Rozumiem, że ten wątek to pogaduszki o tym i o owym, ale zrobił się już niezły misz-masz: od linienia poprzez kleszcze aż do zostawanie pieska samego w domu ;) A wątek się rozraasta... A może byście założyli osobne wątki na te tematy lub podpięli się pod już istniejące? Wtedy byłby większy porządek i łatwiej byłoby znaleźć interesujący Was temat. To tylko moja sugestia, możecie pozostać przy obecnej formule, jeśli Wam tak wygodniej ;) Mod Quote
Iwona&Wiki Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Kasia Fistasia napisał(a):Witam serdecznie! Ja z innej beczki. Mam problem polegający na tym, że mój ukochany psiak nie ma najmniejszej ochoty zostawać sam w domu. Prawda jest taka, że spędzamy z namszym Anshinem 24h na dobę (obydwoje pracujemy w domu) i pies źle znosi rozstania nawet na 15min. Nadmienię tylko że kiedy zostaje w samochodzie nie ma tego problemu (może tam ma pewność, że do niego wrócimy?), może czekać nawet 30min bez scen. Próbujemy go przyzwyczajać do faktu, że czasami nie będzie mógł gdzieś iść z nami i znikamy mu z oczu na parę minut. Czasami nic się niedzieje, lecz zdarza się że pod naszą nieobecność pies zrobi "mokrą plamę", mimo że nie ma problemów z utrzymaniem moczu. A jak wasze psy znoszą rozłąkę z wami? Pozdrawiam Trudno jest radzić na odległość, ale ja nie łączyłabym tej "mokrej plamy" z rozłąką. Co do rozłąki, to Wiki bez mrugnięcia okiem rozstaje się z moim mężem i synem. Ale Wiki jest moim psem, dlatego ja spędzam z nią najwięcej czasu i to ja, ze wszystkich domowników, spedzam najwiecej czasu w domu. W tej chwili nie mam zupełnie zadnych problemów ani z wyjściem z domu ani z rozłąką. Ale miałam podobny problem po poprzednich wakacjach. Wiki płakała w niebogłosy - a głosik to ona ma:p. Co wtedy zrobiłam? - wróciłam do metody Amichien Bonding Jan Fennell. U nas zawsze skutkowała. Polecam. Naprawdę, po dwóch dniach było po problemie:lol:. Quote
Akitka Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Nie do końca wiem jakie to metody, które wspomina Iwona, ale ja nigdy nie miałam większych problemów z zostawianiem Ambry. Od samego początku, gdy do mnie przybyła starałam się zostawiać ją samą zamkniętą w jednym pomieszczeniu (np. moim pokoju), mimo iż w domu był ktoś w innych pomieszczeniach lub samą w domu (lecz też ograniczałam jej z początku przestrzeń do któregoś z pokoi, żeby przypadkowo nie mogła sobie niechcący zrobić coś złego). Oczywiście początkowo czas był mały, ale wraz z jej wiekiem się wydłużał. W wieku 6 miesięcy Ambra raz na tydzień musiała niestety zostać na prawie 8 godzin sama (mieszkam sama, a miałam niestety tak długo wykłady). Na szczęście była przyzwyczajona do zostawania i nie było ani załatwiania się w mieszkaniu, ani zniszczeń, (no chyba, że zostawiłam na niskim stoliku chusteczkę higieniczną :evil_lol: ), ani skarg sąsiadów z powodu hałasu (a gdyby jakiś był to i skargi by były, bo obok mnie mieszka strażnik miejski :cool3: ). Nie wydaje mi się też, żeby Ambra była nieszczęśliwa z tego powodu, że musiałam ją czasem na tak długo zostawiać, gdyż jest do tego przyzwyczajona i wie, że ja wrócę i potem są zabawy, szaleństwa i długi spacer i mnóstwo mojej uwagi. :cool3: Poza tym opłaciło się też nauczanie Ambry, że czasem musi zostać sama, mimo iż ktoś jest w domku. Z tego względu, że jak czasem przychodzi do mnie ktoś, kto psów się boi, to nie ma problemu, żeby Ambrę zamknąć w drugim pomieszczeniu i nie ma ani protestów, ani niczego takiego. Polecam zostawianie piesku czegoś, na czym będzie mógł skupić uwagę, w chwili gdy wy właśnie wychodzicie (jakiś mały smakołyk, kość wapniowana czy ucho, kubek po jogurcie do wylizania <Ambra nie bawi się w ich rozgryzanie na szczęście jedynie wylizuje i zostawia, więc mogę być pewna, że nie połknie jakiegoś małego kawałka>). Ja tak robię (już teraz nie codziennie, ale co parę dni) i w tym momencie uwaga Ambry nie skupia się tak bardzo na tym, że ja wychodzę, ale na tym małym fancie. Teraz już jak nawet go nie daję jej, to moje wyjście obserwuje spokojnie z miejsca, w którym aktualnie jest, nie leci za mną do drzwi, itd. :) Oczywiście powinniście zostawić jakieś zabawki, żeby to nimi, a nie meblami się zajął jak was nie ma (Ambra w sumie nic takiego nie zniszczyła chyba dzięki temu póki co). Może jakaś zabawka typu Kong? :) Ja do takiej z Pet Stages wrzucam Ambrze kuleczki Nesquik. :) Uwielbia je. :) Podsumowując: akurat co do tego jednego, to udało mi się Ambre wychować... :evil_lol: Quote
Kasia Fistasia Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Witam! Dziękuję za szybką odpowiedz. Zabawek i gryzaków zawsze ma pod dostatkiem - w domu nie mamy żadnych zniszczeń. Jak jesteśmy w domu nie ma problemu żeby zostal sam w zamknietym pomieszczeniu, problem jest tylko wtedy gdy zostaje sam. Myślę, że spowodowane jest to faktem, że jesteśmy ze soba cały czas i bardzo się przywiązał. Będziemy starali sie powoli przyzwyczaić go do czasowej nieobecności. Pozdrawiam Quote
Akitka Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Powodzenia... Jest jeszcze młody, więc chyba nie powinniście mieć większych problemów. ;) Quote
Iwona&Wiki Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Akitka napisał(a):Nie do końca wiem jakie to metody, które wspomina Iwona, Najlepiej o tym samemu poczytać:roll:. Ale te Zapomniane języki...:lol: (bo to dwie książki) pochłania się jednym tchem. A wszystko w nich taaaakie proste:evil_lol:! Ostatnio widziałam w księgarniach jakąs trzecią - nową. Ale nie miałam czasu zobaczyć, co to takiego. A co do samej metody, to my też juz jej dawno nie stosowalismy. Hi, hi, sami inicjujemy szaleńcze powitania:evil_lol:! Ale uratowała nas, kiedy Wiki miała parę miesięcy - oj, bo ją zepsulismy:evil_lol:! A potam drugi raz po wakacjach, kiedy Wiki miała 8 miesięcy i praktycznie przez całe dwa miesiące nie rozstawała się ze mną ani na chwilę. A tej metodzie nie tyle chodzi o rozstawanie się, co o witanie:evil_lol:! Oczywiście nie tylko, ale, tak jak już pisałam, najlepiej samemu:lol:! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.