Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jestem bardzo ciekawa, jak Wasze Akicie Dziewczyny reagują na inne suki. Ja jestem dumna, że Iru, albo przez swój charakter, albo moje wychowanie, odnosi sie do każdego psa przyjaźnie lub obojętnie - nigdy jeszcze to ona nie wszczęła kłótni.
Ale ostatnio mnie zdziwiła. Spotkalyśmy trzy amstafki, jedna była bez smyczy, więc po zapytaniu właścicielki czy jest łagodna pozwoliłam Iru do niej podbiec. Suczka rzeczywiście była przyjazna, ale Iru, która w każdym psie/suce szuka kompana do zabawy, wobec niej była mooocno zdystansowana. Do drugiej suczki, zasmyczonej, podeszła na sztywnych łapach i przeżyły lekką konfrontację(inicjowała ta druga). Iru nigdy nie miala żadnych przykrych doświadczeń(tylko dobre) z amstafami ani psami podobnymi... Ciekawa jestem, CO ją tak do nich zniechęcało. Pewnie z punktu widzenia psiego psychologa nie byłoby to dziwne :)

Czy Wasze akity maja jakieś znielubione rasy??

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Anata ma kilka ras, które tępi..
po 1 bokser <każdy pies <poza 1 wyjatkiem>tej rasy bez wzgledu na pleć chce Anate zjeść, wiec ona rowniez nie pozostaje dłużna>
historia z bokserami zaczela sie dosc wczesnie... jak Anata nie miała jeszcze roku bawiła się z bokserem psem.. ktoregos pieknego dnia bokserowi cos odbilo i zaatakował goldena, szczeniaczka wiec Anata stanela w obronie słabszego i przyjaźń z bokserem sie skończyła
jak mieszkalam jeszcze na grochowie chodzilysmy nad jeziorko, gdzie Anata sie bawiła z bokserką obie panienki miały wtedy niecały rok.. ale po kilku miesiac(jak Anata miała ok 1.5roku) panienki uznaly, że trzeba zaczac ukladac hierarchie stada i ta przyjaźń tez sie zakończyła <pobiły sie o patyka>
jak Anata miała 9 miesiecy pojechałam z nia na spotkanie z kolezanką ktora miała wtedy ok 8letnią bokserke Sare.. dziewczyny bawic sie ze soba nie chciały, ale na początku byl spokój.. jednak moja kolezanka pogłaskała Anate, i spokoj sie skończy Sara napadla na Anate.. ta druga bynajmniej nie uciekała.. po naszej przeprowadzce Anata z Sarą zostały sąsiadkami.. jak sie spotykalysmy wiadomo było że psy trzeba trzymać bo nie pałają do siebie sympatią.. niestety dla mojego taty nie było to takie oczywiste i jak kiedyś zobaczył znajomą <Anata była bez smyczy> zamiast złapać psa ten zadowolony poszedł sie przywitac ze znajomą.. Anata po raz pierwszy od 3 lat miała możliwość zemścić się za atak Sary na nią.. i niestety z tego skorzystała.. Sara miała zakładane 10szwów :-( :-( na szczescie to jak na razie był jedyny tak poważny atak naszej dziewczynki..
poza tym teraz na osiedlu mamy z 7 bokserów <5 suczek i 2 psy> i wszystkie jak widza Anate warcza, wyrywają sie, rzucają i szczekają.. nie wiem na czym to polega, ale moze rasy na prawde sie nie lubią :roll: :roll:
po 2 owczarki niem i podobne.. nie było takiego z którym Anata sie bawiła.. wiekszosć reagowała na nią agresywnie <i psy i suczki>
po 3 amstaffy, ale tu są juz wyjątki, bo z psami Anata sie bawi i nie bylo nigdy problemów.. suczki same najczesciej zaczynają
po 4 dobermany to troche inna kategoria.. znalysmy na poprzednim osiedlu 2 dobermanki obie najpierw sztywniały na Anaty widok.. jednej udało sie raz podbiec do Rudej i ją obwąchać, ale jak tylko Anata sie odwróciła <spokojnie, bez warkotu, ciekawa co jest przy jej pupie> dobermanka uciekała gdzie pieprz rośnie.. sytuacja nieco sie zmieniła, bo w naszym bloku mieszka młoda dobermanka która zalizuje wszystkich na śmierć ;) jak jada obie windą sytuacja wyglada nastepująco.. Anata jak zawsze siedzi, a Czesia(dobermanka) sedzi pod nią i wylizuje jej zęby, fafle, uszy, oczy... Anata burczy, a Czesia zaczyna lizac 2 razy szybciej ;) i nie przestaje ;) sytuacja na prawde wyglada komicznie ;)

ale jest i druga strona medalu są i rasy, z którymi Anata nie chce sie kłócić i woli sie najczesciej pobawić : rhodesiany <bawi sie i z psami i z suczkami>, akity <na wystawach zawsze znajdzie jakiegoś towarzyszka z którym mozna sie pokotłować.. pamietam: Bimba, jego brata Bokushiego, Amaiego, Ode z Halnego, Utsukushiego, Azuro Roal, z Renai Sabi kiedyś probowała i chyba calkiem nieźle im szło, mimo, że to 2 suczki>, syberiany

chociaż dziś <już wczoraj> pokazała Akicie, że z Bimbem to tamta sie bawić nie może ;) ale już o mnie czy o małą Koisie nie była zazdrosna ;) i po tym jedyn ścieciu o faceta Ruda nawet sie nie jeżyła i nie probowała zaczynać <chodząc bez smyczy,ale w kagańcu>

wszystkie małe pieski zazwyczaj omija.. jak szczekają to nawet nie podchodzi.. jak mały piesek jest szczeniakiem to czasami sie bawi w innym wypadku zazwyczaj jest niezainteresowana

jak na prawie 4 letnia akite uwazam, że Anata jest na prawde bardzo spokojna <co zazwyczaj mozna np zaobserwować na wystawach, gdzie psy, burcza na siebie, Anata lezy czesto do gory brzuchem, żeby jakiś człek ją głaskał a całe towarzystwo zazwyczaj mało ja obchodzi, chyba, że można by sie pobawić ;)>
uf skończyłam moje wypracowanie ;)

Posted

ja co prawda nie mam akitki ... ale chyba sie nie pogniewacie jak będę pisać co jakis czas :lol:
no wiec moja sunia (malamut - jak wiadomo pies ktory nie każdego psa kocha) jak idzie ze mną na spacer to co drugi pies to potencjalny wrog ktory chce mnie "zjeść" tak przynajmniej myśli moj pies .... :lol:
jak idzie z moją mamą to jest dokladnie tak samo ...
a jak z moim tatą ... ten pies zmienia sie w anioła .. przypadki warczenia na obce psy to jeden ... czasem dwa ...
mnie sie wydaje ze moja sunia ma poprostu silne poczucie obrony kobiet w naszym domu :lol:
ale jest kilka ras ktorych moj pies wręcz nie znosi ....
Owczarki niemieckie (kiedys na wybieg dla psow przyszedl onek .. a moja sunia momentalnie podleciala zanim sie obejzalam i już dyrektorka porządki zaprowadza, ale tylko dala osterzezenie) dalmaty (kiedys się na nią rzucila jedna dalmatynka ... i teraz daisy na jej widok dostaje drgawek doslownie cala chodzi ze zlości ... ale dalmatynka dokladnie to samo wiec od tej psicy idziemy na kilometr z daleka) no i jedna mieszanka (ponoć z pitbulem ...) ale to dłuuuuugaaaaa historia ;)
Serdecznie Pozdrawiam ;)

Posted

Agappe, widzę, że dużo jeszcze przede mną. Ciekawa jestem jak się będzie zmieniał charakter mojej Księżniczki...
Ciekawe, bo też zauważyłam, że owczarki niemieckie jej nie lubią, był jeden wyjątek - pies którego znała od szczeniaczka. Ale teraz już dawno go nie widziałam, więc nie wiem jak by było.
A małe pieski bardzo lubi, tylko one z reguły się jej boją. Na zaczepki i oszczekiwanie reaguje z reguły zdziwieniem i olewa delikwenta.
Znajomi mają teraz siedmiotygodniowego Małego munsterlandera, cudownie się (z) nim bawi, bardzo delikatnie, prawie cały czas w poziomie :) super się ich obserwuje :D

Posted

[quote name='weihaiwej']Agappe, widzę, że dużo jeszcze przede mną. Ciekawa jestem jak się będzie zmieniał charakter mojej Księżniczki...
Ciekawe, bo też zauważyłam, że owczarki niemieckie jej nie lubią, był jeden wyjątek - pies którego znała od szczeniaczka. Ale teraz już dawno go nie widziałam, więc nie wiem jak by było.
A małe pieski bardzo lubi, tylko one z reguły się jej boją. Na zaczepki i oszczekiwanie reaguje z reguły zdziwieniem i olewa delikwenta.
Znajomi mają teraz siedmiotygodniowego Małego munsterlandera, cudownie się (z) nim bawi, bardzo delikatnie, prawie cały czas w poziomie :) super się ich obserwuje :D

Ruda jest bardzo wybredna pod wzgledem wyboru towarzysza do zabawy.. "arystokratka" nie bedzie bawiła sie z pierwszym lepszym.. może to głupie ale wsrod jej kolegów/kolezanek zdecydowanie przewazają psy rasowe.. jest tylko jeden wielorasowiec, którego bardzo lubi.. może dlatego, że on nigdy nie probował mieć z nią dzieci <a robi to średnio 4na5 spotkanych psów, nawet jednego 14latka Anata postawiła na nogi, ktorego właścicielka już od wielu lat nie widziała swojego psa w takiej sytuacji;)> i jest wielkościowo podobny?

oo tak do szczeniaków schodzi sie do parteru... Anata np jak sie bawi z małą Koi to najcześciej leży, a Koiśka po niej skacze ;) i jak ma ochote na zabawe ze szczeniakiem to bawi się zazwyczaj bardzo delikatnie..

Posted

[quote name='weihaiwej']Pewnie, że pokażę! Calkiem anonimowa to ona nie jest, bo jeszcze parę miesięcy temu sporo jej zdjęć było w GA.


Acha, całkiem już spora już ta Twoja Dziewczynica:loveu:. Myślałam, że jest troszkę mniejsza:roll:. Ale rzeczywiście widziałam jej zdjęcia w GA, ale wybacz jeszcze wtedy Was nie kojarzyłam:oops:. Pamiętam, widziałam to drugie w wodzie, no i oczywiscie to z chorwackiej plaży.

Ale pokażę Ci coś na co natknęłam się przypadkiem. Właśnie szukałam tych akitowych bobasów w bajecznych ogrodach Halnego (pamiętacie te bajkowe zdjęcia:loveu:? Swego czasu nie mogłam się na nie napatrzeć:loveu:) i zobacz Weihaiwej (tylko się nie gniewaj;)) - niespodzianka:loveu::

Dwie najszczęśliwsze Istotki pod słońcem:lol::lol::lol: - pamiętasz jak to było? Jak ten czas leci:roll:.
A teraz masz wielką niejadkową;) Psicę:multi::multi::multi:! I zobacz jak wspaniale Ci wyrosła:razz:!

Posted

[quote name='Iwona&Wiki']

Dwie najszczęśliwsze Istotki pod słońcem:lol::lol::lol: - pamiętasz jak to było? Jak ten czas leci:roll:.
A teraz masz wielką niejadkową;) Psicę:multi::multi::multi:! I zobacz jak wspaniale Ci wyrosła:razz:!
jej jak ten czas leci!!!! rzeczywiscie ona niedawno byla jeszze taka mała!!! jeszcze poduszeczki takie rozowiutkie :loveu: :loveu: :loveu: a teraz juz prawie dorosła panna

Posted

Jesli chodzi o inne sunie czy w ogóle inne psy, nie zauważyłam, żeby moja Wiki miała awersje do jakichs wybranych ras. moze to jeszcze przede mną;)?
Jesli już, to po prostu muszę uważać na konkretne sunie. I tu mam podobne doswiadczenia, tzn. kolokwialnie mówiąc była "szczepa", ale na szczęście bez kontuzji i od tej pory sunie zawsze już źle reaguja na siebie przy każdym spotkaniu. Czasem tylko się jeżą, a czasem po prostu rzucają się na siebie:shake: bez uprzedzenia;). Na szczęście nie są to jakieś tragiczne w skutkach spięcia:shake:. Już sama wielokrotnie zastanawiałam się skąd te zachowania:shake:? Bo znam właścicieli i te sunie. Naprawde nie wiem:shake: - albo chęc dominacji albo brak odpowiednich sygnałów uspokajających. Muszę sie temu dokładniej przyjrzeć, a może juz tak zostanie?

A i od kilku miesięcy zauważyłam jeszcze jedną zmianę w jej zachowaniu i tym razem dotyczy psów i tych znanych i nowych. Nie chce sie z psami w ogóle bawić - najpierw odgania psa warczeniem i szczerzeniem ząbków - zabawny widok jak marszczy pysio, a jesli to nie skutkuje dołącza kłapanie paszczą. To zawsze juz jest skuteczne:lol:. Pies odchodzi. I to jej zachowanie bardziej mnie zastanawia:cool3:. Spotkałyście się z czymś takim?

Agappe, powiedz jak poradziłas sobie w czasie tej bójki Anaty z :oops: już nie pamiętam jak nazywała się ta sunia? Trzeba było je jakos rozdzielać? Nie moge sobie za nic wyobrazić tego Twojego pieszczocha w takiej akcji:shake:!

Posted

Acha jeszcze miałam wstawić te akitowe bobasy.
Z tymi:loveu: to nie ma takich kłopotów;):lol:!

- str. 359 GA
i na 362 też sa bajeczne, że nie wspomnę o galopującej ups myślałam, ze to Iru - to dlatego, ze zazwyczaj nie czytam postów tylko ogladam zdjecia!

PS. Agappe, jeśli rzeczywiście na tej 362 jest Anata - to moim zdaniem to albo to ten, co przygryza klatke albo wdzięcznie stoi obok?

Posted

[quote name='Iwona&Wiki']
A i od kilku miesięcy zauważyłam jeszcze jedną zmianę w jej zachowaniu i tym razem dotyczy psów i tych znanych i nowych. Nie chce sie z psami w ogóle bawić - najpierw odgania psa warczeniem i szczerzeniem ząbków - zabawny widok jak marszczy pysio, a jesli to nie skutkuje dołącza kłapanie paszczą. To zawsze juz jest skuteczne:lol:. Pies odchodzi. I to jej zachowanie bardziej mnie zastanawia:cool3:. Spotkałyście się z czymś takim?

Agappe, powiedz jak poradziłas sobie w czasie tej bójki Anaty z :oops: już nie pamiętam jak nazywała się ta sunia? Trzeba było je jakos rozdzielać? Nie moge sobie za nic wyobrazić tego Twojego pieszczocha w takiej akcji:shake:!
z Sarą.. jak juz pisałam mnie przy tym nie było, tylko mój tata<ja zazwyczaj reaguje 1krok przed ewentualnym atakiem, a nie po> i nie mam zielonego pojęcia co on wtedy zrobił..jak natomiast widze, ża Anata nie ma dobrych zamiarów to wtedy łapie ją za ogon, bo za pewne nie zdazylabym zrobić kroku, żeby złapac ją za obroże, wiec wole nie ryzykować..
a jak już sie pieski pokłócą <chyba nie było jeszcze sytuacji, ze to była moja wina, tylko zawsze ten drugi własciciel nie zdazył odwołac/złapać psa> to wtedy też zazwyczaj odciągam ją za ogon.. łapanie za obroże mogłoby być mało właściwe, bo jest duże prawdopodobieństwo, że jeszcze ja bym mogła ucierpieć.. a psiaki prawie zawsze wiecej hałasu narobią niż siebie uszkodzą..

a odnośnie tego pierwszego.. po 1 Anata nigdy nie kłapała zębami..a psy, którymi nie jest zainteresowana po prostu olewa i idzie dalej..jak jakiś jest bardzo nachalny to poburczy odrobine i pojdzie dalej.. jak ten podazy za nią i bedzie dalej po niej skakał będzie burczała dalej, ew. szczeknie... jak sie bardzo wkurzy<to sie baaaaaardzo rzadko zdarza> to może przydusić do ziemi i powiedzieć że nie ma ochoty znosić jego zaczepek i dalej bedzie starała delikwenta omijać, a najlepiej odejść jak najdalej.. nigdy nic takiemu amantowi nie zrobiła i nie reagowała agresywnie <bo takie burczenie, czy szczekanie w jej wykonaniu to tak jakby powiedziała "idź se facet, zostaw mnie w spokoju", a tego przynajmniej ja agresją nie nazywam, bo nie miała zamiaru zrobić psiakowi krzywdy i nie zrobiła>

Posted

Iwona&Wiki napisał(a):

PS. Agappe, jeśli rzeczywiście na tej 362 jest Anata - to moim zdaniem to albo to ten, co przygryza klatke albo wdzięcznie stoi obok?

wdzięcznie stoi obok ;) mówiłam, ze to arystokratka ;)

a te zdjecia z halnego na prawde są cudowne!!!!! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

[quote name='Iwona&Wiki']
Ale pokażę Ci coś na co natknęłam się przypadkiem. Właśnie szukałam tych akitowych bobasów w bajecznych ogrodach Halnego (pamiętacie te bajkowe zdjęcia:loveu:? Swego czasu nie mogłam się na nie napatrzeć:loveu:) i zobacz Weihaiwej (tylko się nie gniewaj;)) - niespodzianka:loveu::

Dwie najszczęśliwsze Istotki pod słońcem:lol::lol::lol: - pamiętasz jak to było? Jak ten czas leci:roll:.
A teraz masz wielką niejadkową;) Psicę:multi::multi::multi:! I zobacz jak wspaniale Ci wyrosła:razz:!

:loveu: :loveu: :loveu: Jaka ona była mała... Jeju, doskonale pamiętam wszystko co wtedy czułam, ta bezbronna istotka całkowicie zależna ode mnie - ta odpowiedzialność! Fajnie, że odgrzebałaś to zdjęcie Iwona :buzi: To był dzień, w którym zabrałam ją ze sobą do domu :)
A teraz leży przy mnie duży rudzielec, niby juz dorosła, ale często wciąż jak szczeniak :):) Pieszczoch, mądrala i Najukochańsza Akita na Świecie ;);) Jakoś nam się udało dotrwać do teraz! :)

Posted

[quote name='weihaiwej']:loveu: :loveu: :loveu:
Uff... to mi ulżyło:eviltong:, bo trochę obawiałam się Czy mnie nie skrzyczysz, ale nie się opanować w tej znaleziskowej euforii:lol:. A swoja drogą - zdjęcie prześliczne:loveu:!

A teraz nie mogę się powstrzymać od opowiedzenia Wam o dzisiejszym spotkaniu mojej Wiki z inna sunią, bo to po prostu klasyka.

Spacer na początku był celowy, tzn. odprowadzałyśmy mojego syna na MP-ek tzn. do Białegostoku. A dodam, ze Białystok od mojej wsi oddzielaja dwie małe łączki porośnięte kepami krzaków i drzew rozdzielone torami kolejowymi – te tory to granica B-stoku:razz:.
Już wracałyśmy leniwie, ale ciągle byłyśmy jeszcze w mieście, dlatego moja sunia była na smyczy. Najpierw zobaczyłam właściciela. Miał smycz, znaczy jest i pies luzem. Właściciel też nas dostrzegł (był w odlegl. ok. 10 m), w zaniepokojeniu krzyknął sakramentalne pytanie: „Suka czy pies?” Odkrzyknęłam, ze suka, odkrzyknął cos w stylu „Niedobrze”, odwrócił się i zaczął nawoływać swojego – znaczy też suka, pomyślałam.
Ale spokojnie szłyśmy dalej. Zobaczyłam jego sunię – spokojnie obwąchiwała jakieś krzaki. Starsza duża owczarkowata, była jakieś 20 m od właściciela, zdecydowanie bliżej nas.
Pierwsza spostrzegła ją moja, zatrzymała się , skupiona obserwowała tamtą. Tamta zobaczyła nas, opuściła głowę i chlapnęła jęzorkiem. Ja w tym czasie stanęłam bokiem do obcej suni i przodobokiem do mojej, a moja też już miała głowe opuszczoną i też chlap jęzorkiem. Tamta powoli łukiem zaczęła podchodzić do nas (nie zwracając uwagi na spokojnie zresztą na przywoływania właściciela). W czasie tego pdchodzenia miała opuszczoną głowę i co jakiś czas chlapała jęzorem, na co moja ochlapywała. W tym czasie my obie stałyśmy bokiem do tamtej – i obie świadomie, myślę. Moja na b. luźnej smyczy. W końcu tamta przyłukowała do nas – sunie bardzo ostrożnie chlapiąc jęzorkami powąchały się chwilę. I tamta pobiegła do właściciela, a my leniwie podreptałyśmy dalej.
Jestem zachwycona! To spotkanie, to po prostu klasyka. Bardzo mi się podobało i wspaniale było poobserwować sobie. Nie ma to jak mądre piesy:multi: i nieszkodzący właściciele!

Nie napisałam wczoraj, więc dopisuję dziś: Na małe pieski moja Wiki, podobnie jak Wasze, nie zwraca uwagi. Czasem tylko któregos pogoni i… przydusi dla zabawy:shake:. Ale oczywiscie pracuję nad tym;). Zaś wszystkie spotkane szczeniaki pasjami dyscyplinuje, o zabawie z nimi nie ma już mowy.

Posted

Agappe napisał(a):
z Sarą.. jak juz pisałam mnie przy tym nie było, tylko mój tata<ja zazwyczaj reaguje 1krok przed ewentualnym atakiem, a nie po> i nie mam zielonego pojęcia co on wtedy zrobił..jak natomiast widze, ża Anata nie ma dobrych zamiarów to wtedy łapie ją za ogon, bo za pewne nie zdazylabym zrobić kroku, żeby złapac ją za obroże, wiec wole nie ryzykować..
a jak już sie pieski pokłócą <chyba nie było jeszcze sytuacji, ze to była moja wina, tylko zawsze ten drugi własciciel nie zdazył odwołac/złapać psa> to wtedy też zazwyczaj odciągam ją za ogon.. łapanie za obroże mogłoby być mało właściwe, bo jest duże prawdopodobieństwo, że jeszcze ja bym mogła ucierpieć.. a psiaki prawie zawsze wiecej hałasu narobią niż siebie uszkodzą..

a odnośnie tego pierwszego.. po 1 Anata nigdy nie kłapała zębami..a psy, którymi nie jest zainteresowana po prostu olewa i idzie dalej..jak jakiś jest bardzo nachalny to poburczy odrobine i pojdzie dalej.. jak ten podazy za nią i bedzie dalej po niej skakał będzie burczała dalej, ew. szczeknie... jak sie bardzo wkurzy<to sie baaaaaardzo rzadko zdarza> to może przydusić do ziemi i powiedzieć że nie ma ochoty znosić jego zaczepek i dalej bedzie starała delikwenta omijać, a najlepiej odejść jak najdalej.. nigdy nic takiemu amantowi nie zrobiła i nie reagowała agresywnie <bo takie burczenie, czy szczekanie w jej wykonaniu to tak jakby powiedziała "idź se facet, zostaw mnie w spokoju", a tego przynajmniej ja agresją nie nazywam, bo nie miała zamiaru zrobić psiakowi krzywdy i nie zrobiła>

Te 10 szwów zrobiło na mnie takie wrażenie. Zwracam honor Twojej Rudej;). Dlatego pomyslałam, ze to była niezła rozruba:razz:. Pytałam, bo ja nie mam pojecia:oops:, co należało by zrobić w takiej sytuacji, by "szkody" były jak najmniejsze! Jesli więc mozesz zapytać tatę, jak to wszystko się skończyło...
Rzeczywiście ten "chwyt ogonowy", w mniej poważnych zajściach jest rozwiazaniem. Moja też nie przepada za ciąganiem za ogon, da się odwrócić uwagę:lol:!

Ależ jestem nieinteligentna:shake:! Rzeczywiście tu moze wchodzić w grę po prostu amanc/dztwo! Moja sunia jest madrzejsza ode mnie:oops:!
Nie, w tym opisywanym zachowaniu Wiki nigdy nie było żadnej agresji. To raczej zawsze wygladało mi na ostrzeżenie: takie ciche wrrr.. brzmi jak "Zostaw mnie"! A to późniejsze warczące chap ... zawsze wyglądało na "No zostaw, mówiłam, bo popamietasz"! A ja ciągle zastanawiałam się, dlaczego Wiki tak odgania psy, kiedy jeszcze do niedawna z takim np. Szonem wydzierali sobie w zabawie tony kłaków starając sie zabić jeden drugiego! Było mi po prostu głupio, bo teraz te wszystkie znane psy podchodzą do Wiki, jak dotąd myslałam, zeby się pobawić, bo tak to wygladało, a mój Wikiszon na to "Wrrr...Spadaj"! Ależ jestem głupia:shake:! Ale to juz tak jest nasze psice są mądrzejsze od nas i często widzą to, czego my nie dostrzegamy;):lol:! No tak amanc/dztwo:shake:!

PS. Rzeczywiście prawdziwa Księżniczka:loveu:! Śliczna!

Posted

Iwona&Wiki napisał(a):

Ostatnio Dogo okropnie mi się ślimaczy:p? Ciekawe, czy tylko mi:p?


Ślimaczy :shake:
Zobacz ile osób jest na dogo :shake: 200-300 czyta (i nie tylko) temat o Ozzym :-(

Posted

Agappe napisał(a):
mi ostatnio czasami w ogole strony nie chce otworzyć i mówi, że jest przeciazenie zebym sprobowała później :/

Albo wczesniej:roll:... rano:lol:?
Hi, hi... może chcą Cię zachęcić do wczesniejszego wstawania:razz: :lol::lol::lol:?

Posted

Iwona&Wiki napisał(a):
Albo wczesniej:roll:... rano:lol:?
Hi, hi... może chcą Cię zachęcić do wczesniejszego wstawania:razz: :lol::lol::lol:?

oj nie dam się!!!!!! ;) tylko rok akademicki i nadchodząca kampania wrzesniowa bedzie mogła mnie do tego zmusić ;) no ewentualnie czekające na mnie słoneczko gdzies na afrykańskiej plaży pod koniec września i puste stoki narciarskie w zimie ;)

Posted

Nareszcie udało mi sie zainstalowac aparacik :cool3:, ale jeszcze jden problem , ma ktos moze program do zmiejszania zdjęc ?(bo wszytko i wszystkie materiłay zgineły wraz z straym komputerem ) jesli ktos posiada ów program(ale jesli ktos mam to prosze o najprostrza wersje) dziekuje z gory
p>S oto moj mejl , Milo16@vp.pl
Pozdrówka
P.S a kto wybiera sie z was do Czestochowy ?:razz:

Posted

Heh pozyczyłam (na wieczne oddanie) zdjecia ze zlotu (bo bylismy z Aresem i Mika w Morsku na zlocie )Oto Ares , fakt zdjecia nie sa za najlepsze bo troche go zle widac ale jak tylko bede miała program to wkleje sporo zdjec(jesli bedziecie chcieli:eviltong:, oczywisce)


Tutaj chyba nie musze tłumaczyc kto jest kto :eviltong:
Zdjęc mam sporo bo czesc z nich udało mi sie odzyskac:multi:
Pozdrówka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...