Cerber Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 dodam jeszcze, ze jego siersc szybciej doszla do siebie niz megi, bo Megi dopiero teraz, po roku czasu ma calkiem nie zly wlos, a on jest u mnie chyba od listopada czy pazdziernika... kilka kapieli i juz jest ok. Quote
Cerber Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 kurcze z tego wszystkiego odwrotnie napisalam posty... to co u megi napisalam tu, a to co u tofika w jego watku... ehhh słuchajcie jest taka sprawa... otóż przed chwilą byłam z burkami na dworze i zobaczyłam u Tofika znowu ogromna dziurę przy pupie... jednak gówniarz ją wylizuje, a ja debilka tego nie wauważyłam! moja wina wiem! póki co rana jest czysta, ale muszę z nim iść jak najszybciej do lecznicy i podejrzewam, że znowu będą leki i zastrzyki :( tu mój problem, bo potrzebuję pomocy finansowej... dziś kupiłam głównie dla małych burków jedzenie za 100 prawie, bo szybko im się skończyła, a oprócz tego musiałam iść z moim seniorkiem na badania gdyż ma problemy ze stawami (starośc), wydałam też 100 i nie mam z czego podleczyć tofika choćbym bardzo tego chciała. Dlatego apeluję o jakąkolwiek pomoc... wyłożę na jego leczenie dziś, bo już nie bardzo mogę burki leczyć na krechę tak zwaną, ale jeśli możecie to wesprzyjcie mnie jakoś, bo nie dam rady... :( Quote
Kam Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 przelałam do APSY 50 zł - 20 zł stałej deklaracji + 30 zł naddatku Quote
Cerber Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 dzisiejsze leczenie wyniosło mnie 35 zł. Na razie przez tydzien ma dostawac ta sama masc na rane co wtedy i dostal tabletki gdyz nie codziennie moge byc w lecznicy. wydruk dolacze w poniedzialek popowrocie z Bydgoszczy. Quote
Cerber Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 dzięki tak adres ten sam cały czas. dziękuję za pomoc. Quote
bea100 Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Jestem, zapisuję temat. PS Tofiku, wylicytowałam pięknego motylka, dla ciebie cudny staruszku Quote
Cerber Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 no rana calkiem nie zle wyglada... nie intersuje sie nia ani nic... teraz uz powinno byc wsio ryba w porzadku. Quote
Cerber Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 kurde ja to jestem durna... teraz chcialam zrobic zdjecie tego ostatniego leczenia Tofika... ten wydruk co dostaje z lecznicy ale gdzies mi go wcielo... kurcze przepraszam was... musze sie naprawic i troche ogarnac bo ja generalnie zawsze w papierach mam bajzer... pewnie jak przysiade do tego to sie znajdzie, ale jesli nie to moze pojde do lecnzicy by mi osytatni wydruk jeszcze raz wydrukowali... glupio mi troche, bo wolalabym sie rozliczac ze wszystkiego... to samo z Megi, ale zaraz tam u niej na watku tez o tym napisze. Chociaz moze ejszcze teraz pooszukam tego wydruku, to bym wstawila... Quote
Cerber Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 je je je znalazłam :D poniżej link do wydruku. I przepraszam, że tak późno w ogóle przesłałam, postaram się poprawić. http://img828.imageshack.us/img828/3761/dsc2058k.jpg Quote
Cerber Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Apsa odpowiadam na pytanie, bo brakło mi funduuszy.... - prawie 10 Quote
Cerber Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Apsa chcialabym Ci wyslac pw, ale masz skrzynke zapchana, prosze, wyczysc ja troszke... Quote
Cerber Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 a mogłabym jeszcze poprosić o adres mailowy Twój? <wstydnis> Quote
Cerber Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Dziś dumnie mogę rzecz, że Tofik na pewno przybrał na wadze! nie wiem jak to się stało, ale przez ostatnie kilka dni obserwowałam, że miał nie co bardziej wydymane boczki niż zwykle, załatwia się ładnie, nie ma żadnych problemów ani nic, ale dostaje o wiele więcej papu niż inne psy, a i ostatnimi czasy on i Megi są na husse trochę... no i nie wiem czego to efekt, czy większych porcji (a dostaje ziennie ze 2 razy wiecej niż mój osobisty jeden pies, który jest od niego sporo większy :P ), czy też zmiany Karmy, ale bardzo się cieszę, że głaszcząc go po pupie coraz mniej wyczuwalne są kosteczki :) moją sukę osobistą próbuję chociaż z kilogram roztyć od ok 1,5 roku i bezskutecznie! Quote
Cerber Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Apsa moglabym Cie kochana prosic o ten nardres mailowy? zapodzialam gdzies Twoj i nie wiem gdzie :( a mam pilna sprawe, a pw nie moge wyslac nadal... probowalam juz nascie razy :( Quote
morisowa Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Z doświadczeń paluchowych - jak jest przetoka, to się goi i już nie odnawia. To było od zatkanych gruczołów przyodbytowych? Bo nie pamiętam. Quote
Cerber Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 tak, ale ja napisałam wyżej, że on lizał ranę, a ja tego nie zauważyłam... może robił to całą noc bo może go tam coś swędziało czy coś, nie wiem... teraz jest ok, nie liże... ale dlugo chodzil w kolnierzu, a i caly czas go kontroluje, ze w razie by cos probowal to kolnierz jest w pogotowiu. Quote
bea100 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 APSA napisał(a): ...tylko nie chciałabym, żeby się potem okazało, że mi brakuje np na opłatę za prąd :oops: I jeszcze się dziś zorientowałam, że mi się w kwietniu prawo jazdy kończy i będę musiała odnawiać. ... O tym wogóle nie ma mowy, żeby moje ulubione dziewczyny siedziały po ciemku lub stały się spieszone...zaraz coś tam wykombinuję...tylko mnie nie zabij plizzzzzzzzz Quote
bea100 Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Staruszku kochany, nikt tu do ciebie nie zagląda... Quote
Syla Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 bea100 napisał(a):Staruszku kochany, nikt tu do ciebie nie zagląda... Zaglądam, często zaglądam, ale nie zawsze piszę.Koło wtorku wyślę APSA 20 zł dla Toficzka.Wzięta, niedawno przeze mnie, babcinka-ślepuńcia, troszkę mnie kosztowała i dlatego miałam mały przestój.Pozdrawiamy Toficzka i oby wszystko było u niego, w jak najlepszym porządku. Quote
bea100 Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 [quote name='APSA']...Dzieki Bea100 w kwietniu jeszcze nie grozi mi bankructwo ;) Dziękuję za wieści. Uffffff Quote
Cerber Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Apsa - Toficzek ma się dobrze, przetoka wygląda dobrze, jutro pójdziemy na taką kontrolę kontrolę by potwierdzono mi tak fachowo, czy ejst wszystko ok... jakby się miało coś dziać jeszcze to dam na pewno natychmiast znać. Zaglądam pod ogon codziennie by dla pewności sprawdzać czy jest ok... Quote
Syla Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Miałam kiedyś dziadeczka, który miał przetokę, też koło ogona, blisko odbytu.U niego, nie mogło dojść do jej zasklepienia, nawet podgojenia, bo doszłoby do stanu zapalnego i zakażenia narządów wewnętrznych.Cały czas wypływała mu stamtąd ropa i musiałam mu ten otwór "udrażniać" a nawet wyciskać.Dostawał silne leki przeciwbólowe.Tamten przygarnięty piesek, Morusek, żył u mnie ponad pół roku, to było 20 lat temu.Odszedł, podczas operacji oczyszczania i usuwania części, chyba jelita...serduszko nie dało rady.Teraz pewnie, ta psia medycyna, już lepiej stoi, choć ja sama trafiam też na konowałów i wetów, stawiających złe diagnozy.Pozdrawiam Toficzka przedświątecznie i życzę mu dużo zdrówka. Quote
Syla Posted April 29, 2011 Posted April 29, 2011 Zaglądam przelotem.Toficzku, no co tam u ciebie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.