Nutusia Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Zdrówka, Ewcia! Czyli zaklepane, że Reno zrobi wizytę?... Skoro to taka "zakazana" ulica, to może domek powinien jakiś "większy kaliber" adoptować... Żartowałam!:eviltong: Quote
iwop Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 ewatonieja napisał(a):ja łykam antybiotyk (tracę głos) więc pomoc na tą chwilę nie mogę, dodam tylko, że Abramowskiego to jedna z tych ulic, gdzie po zmroku lepiej sie nie plątać samemu więc Ewa koniecznie weź ze sobą kogoś do towarzystwa, najlepiej płci męskiej No to teraz już wiem dlaczego nikt iść nie chciał... :( To co robić? Pies tam się nie nadaje...? Ja też mieszkam w okropnym miejscu... Quote
Reno2001 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 No to nie ma rady, spróbuję jakos zadziałac za dnia. TZ nie ma do soboty, więc niespecjalnie ma mi kto do weekendu pomóc. Myślę ... Quote
agusiazet Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Myślę, że zła ulica nie oznacza, że i ludzie, chcący adoptować Margo, są źli! Ale prześwietlić ich trzeba dokładnie! Quote
Nutusia Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 No pewnie, że nie można utożsamiać ludzi z okolicą, no co Wy, dziewczyny! :) Ja też kiedyś mieszkałam w dość "zakazanym" podwórku. Tylko że to były czasy, że się swojego nie ruszało. Teraz takie kodeksy przeszły do lamusa, niestety. A, i w Łodzi znam bardzo przyzwoitych ludzi, którzy mieszkają w takiej kamienicy, do której po zmroku nie weszłabym za żadne skarby świata! :) Quote
iwop Posted January 13, 2011 Author Posted January 13, 2011 Mam watpliwości czy to będzie dobre miejsce... To samo centrum, a Margo nie wystarczy dreptanie po chodniku. Ona musi się wyszaleć na trawie... Quote
Nutusia Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 iwop napisał(a):Mam watpliwości czy to będzie dobre miejsce... To samo centrum, a Margo nie wystarczy dreptanie po chodniku. Ona musi się wyszaleć na trawie... Ojej, poczekaj na wynik wizyty! A może państwo mają działkę? A może też lubią długie spacery i pokonają nawet pewną odległość od domu, żeby się znaleźć w miejscu fajnym i bezpiecznym dla psa?... Też kiedyś mieszkałam w centrum stolicy, miałam dwa psy i spacerów z bieganiem im nie brakowało :) Quote
ewatonieja Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 niedaleko sa 2 parki jeden mały drugi spory, a 3-4 przystanki to juz Park na zdrowiu, jeden z najwiekszych w Łodzi zresztą u nas dużo takich miejsc, z tego tez słynie miasto, że ma takie "zielone płuca" co kilka przecznic :) Quote
iwop Posted January 13, 2011 Author Posted January 13, 2011 ewatonieja napisał(a):niedaleko sa 2 parki jeden mały drugi spory, a 3-4 przystanki to juz Park na zdrowiu, jeden z najwiekszych w Łodzi zresztą u nas dużo takich miejsc, z tego tez słynie miasto, że ma takie "zielone płuca" co kilka przecznic :) no to żeby domek okazał się dobry...:oops: Quote
Reno2001 Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 No i ciapuś, z którą miałam iśc na wizytę mi sie pochorowała, więc jutro na pewno nie pójdziemy. Niestety w takim układzie to chyba jedynie weekend mi zostaje. Dziś jestem dopiero w połowie dnia pracy, jeszcze czeka mi służbowy wyjazd pod Łódź. Jutro wraca mój TZ i pewnie podrepczemy tam oboje w sobotę lub niedzielę. Chyba tak będzie najrozsądniej. Quote
Nutusia Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Myślę, że Twój plan Reno jest bardzo dobry! :) Margo ma u iwop jak u Pana Boga za piecem, więc lepiej poczekaj na obstawę, a ciapusiowi zdrówka życzymy! :) Quote
agusiazet Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Fajnie byłoby, gdyby wizyta wypadła ok:) Quote
iwop Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 [quote name='agusiazet']Fajnie byłoby, gdyby wizyta wypadła ok:) Dobrze by było bo mam następną bidę w kolece na tymczas: http://www.dogomania.pl/threads/200175-Pzywiązany-do-sklepu-mały-sfilcowany-kudałczek!-Ostrowiec-Św.!?p=16106619#post16106619 Quote
Nutusia Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 iwop napisał(a):Dobrze by było bo mam następną bidę w kolece na tymczas: Będzie dobrze - Margolcia zostania Łodzianką, a ze sfilcowanej bidy też jeszcze będą... psy! :evil_lol: Quote
iwop Posted January 15, 2011 Author Posted January 15, 2011 W sumie to nezła niespodzianka :) Wczoraj zadzwoniła do mnie pani z Ostrowca zainteresowana Margo. Nie pisałam bo nie chciałam zapeszać. Dzisiaj pojechałyśmy z Jola i Margo sprawdzić domek i przedstawić Margo :) Margo została :multi: Zamieszkała w domu jednorodzinnym z ogródkiem u emerytów (stosunkowo młodych). Będzie jedynym zwierzakiem. Oczywiście podpisałyśmy umowę adopcyjną. Myslę, że to będzie idealny domek dla ruchliwej Marolci :) Dziekuję dziewczynom z Łodzi za chęć sprawdzenia domku, ale w takiej sytuacji to wiezienie Margo tak daleko, nawet jezeli to dobry dom, byłoby bez sensu . Quote
Nutusia Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Re-we-la-cja! :) Szczęśliwego, spokojnego życia, Marlgolciu! A może ten łódzki domek zapsić innym margolciopodobnym bidusiem?... Szkoda marnować szansę :) Quote
Viris Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Iwop a wiesz może skąd Pani miała numer? Może wreszcie z papierowego ogłoszenia, bo sporo ogłoszeń Margo rozwieszone było. Jeśli wiesz daj znać - bo to byłby znak że warto drukować i wieszać! Quote
iwop Posted January 16, 2011 Author Posted January 16, 2011 Viris napisał(a):Iwop a wiesz może skąd Pani miała numer? Może wreszcie z papierowego ogłoszenia, bo sporo ogłoszeń Margo rozwieszone było. Jeśli wiesz daj znać - bo to byłby znak że warto drukować i wieszać! Pani wypatrzyła Margo na allegro. Inne zaisteresowane osoby na allegro albo na Morusku. Quote
iwop Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 Minął tydzień od adopcji :) Rozmawiałam dzisiaj z panem Margo i dowiedziałam się, że Margo jest cudownym psem i nigdy w życiu nikomu by jej nie oddali :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.