Iv_ Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Może rzeczywiście miała dwóch właścicieli skoro takie sprzeczności u niej występują. Z jednej strony widać czas i poświęconą pracę w jej wychowanie, a z drugiej totalne zaniedbanie kontaktu z człowiekiem. Szkoda, że psy nie potrafią mówić i opowiedzieć swojej historii życia, ale z drugiej strony może to i dobrze. Quote
Guest Jacol123 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Witam, przeczytałem wątek, niestety nie widziałem psa osobiście, więc mogę polegać tylko na tym, co napisałyście. Z tego też powodu proszę potraktować moje słowa jako luźne sugestie i refleksje a nie jako konsultację behawioralną, ponieważ taka jest możliwa tylko po obserwacji psa. Z opisów na wątku wyłania się obraz psa w przewlekłym stresie. Być może stan wyczerpania organizmu poszedł tak daleko, że suczka nie jest w stanie odczuwać przyjemności, a każdy dotyk może ją nawet fizycznie boleć (jeśli ma niedobory enkefalin w mózgu, a to bardzo jest prawdopodobne). Cofanie się przed wyciągniętą ręką może być spowodowane urazami z przeszłości, albo właśnie obawą przed odczuwaniem dyskomfortu związanego z dotykiem. Oczywiście idealnym rozwiązaniem byłby dom tymczasowy, na pewno zmiana pożywienia, podanie suplementów diety 5 HTP oraz założenie obroży z feromonami DAP. Branie psa na pętlę i wyprowadzanie jest dla suczki bardzo traumatyczne i jeszcze pogłębia stres. Czy można coś zrobić ,żeby w ten sposób się z nią nie obchodzono? Prawdę mówiąc nie bardzo widzę możliwość pomocy suczce w tych warunkach w jakich obecnie jest. Być może w tej sytuacji lekarz weterynarii zleciłby podanie leków przeciwdepresyjnych i przeciwlękowych? (Clomipramina, benzodiazepiny?) Zawsze jednak jest to rozwiązanie na krótką metę, bo istota problemu tkwi w stresie i bez zmiany otoczenia ten stres się nie zmniejszy. Quote
zapka Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 Dziękuje wszystkim, którzy tu zawitali. Najważniejsze dla Agusi jest znalezienie dla niej DT, więc apeluję o pomoc w rozsyłaniu wątku. Może na dogo znajdzie się ktoś kto zechce ją wziąć tymczasowo. Podawania leków przeciwdepresyjnych w tym schronisku chyba nie przejdzie, zmiana diety raczej też nie. Jeśli chodzi o wyciąganie jej z boksu, to jest to rzeczywiście straszny widok i też nie wiem czy uda nam się dogadać ze schroniskiem, żeby np. Jenny19 do niej wchodziła i ją wyciągała pomału, na spokojnie, bez pętli. Do niej chyba ma największe zaufanie. Będziemy o tym rozmawiać w sobotę. Generalnie sytuacja trochę patowa :(Tylko DT ją ratuje i to taki naprawdę cierpliwy i kochający. Jak ją wyciągniemy wszystko o czym wspomniał Jacol123 można zastosować. Quote
ossa98 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Dziękuję Jacku za wizytę na wątku. Z tego co piszesz musimy działać błyskawicznie, jeśli chcemy sunię uratować - przywrócić jej właściwy stan psychiczny i fizyczny oraz zwiększyć jej szanse na adopcję. Quote
AgusiaP Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Jestem na zaproszenie zapki. Wczoraj dostałam linka od Lary o Buni i Agrze a tu kolejna biedna sunieczka :-(:-(:-( Quote
zapka Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 właśnie miałam obiecujący telefon od Pani z Warszawy, czy ktoś się ewentualnie podejmie wizyty w przedadopcyjnej w Warszawie ? Aha i chodzi o DS, a nie DT. Quote
AgusiaP Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Jejku byłoby wspaniale gdyby to był ten domek. Napisze do Avili teraz mieszka w Dąbrowie, ale jest z Warszawy może zna kogoś kto mógłby przeprowadzić wizyte. A dokładniej gdzie w Warszawie? Quote
zapka Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 Dokładnego adresu jeszcze nie mam ale oczywiście jak ludzie się zdecydują to wezmę od nich ważne dane. Są skłonni przyjechać do Sosnowca więc transport mielibyśmy z głowy. Przesłałam im więcej zdjęć. Mieszkają w mieszkaniu, ale myślę, że dom z ogrodem to nie jest warunek w tym przypadku, jej potrzeba przede wszystkim spokoju, miłości i cierpliwości. ja za bardzo nie znam nikogo z W-awy, ale jak będzie trzeba to porozsyłam prośbę o przeprowadzenie wizyty adopcyjnej. Quote
AgusiaP Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Przesłałam wątek Avili jak będzie na Dogo napewno tu wejdzie. Quote
bela51 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 zapka napisał(a):właśnie miałam obiecujący telefon od Pani z Warszawy, czy ktoś się ewentualnie podejmie wizyty w przedadopcyjnej w Warszawie ? Aha i chodzi o DS, a nie DT. Z Warszawy jest Abrakadabra, Sonikowa i wiele innych, tylko musze poszperac w pamieci. Quote
Jenny19 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 zapka napisał(a):Dokładnego adresu jeszcze nie mam ale oczywiście jak ludzie się zdecydują to wezmę od nich ważne dane. Są skłonni przyjechać do Sosnowca więc transport mielibyśmy z głowy. Przesłałam im więcej zdjęć. Mieszkają w mieszkaniu, ale myślę, że dom z ogrodem to nie jest warunek w tym przypadku, jej potrzeba przede wszystkim spokoju, miłości i cierpliwości. ja za bardzo nie znam nikogo z W-awy, ale jak będzie trzeba to porozsyłam prośbę o przeprowadzenie wizyty adopcyjnej. Skąd dokładnie są państwo, bo Warszawa jest dosyć duża. Z W-wy jest też doddy Quote
sosiczka Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Z Wawy multum ludzi, tylko niech zapadnie decyzja, trzymam kciuki. Matko to by była dla niej szansa:loveu: Quote
zapka Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 Nie wiem skąd, ale się dowiem i napiszę do osób które podałyście. Muszę teraz lecieć, jutro z rańca zajrzę tu. Quote
sosiczka Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Jakby co daj znać, z Wawy jest jeszcze lavinia, Leni. Agusiu trzymam kciuki! Quote
__Lara Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Zapisuję. No proszę, już jest jakiś postęp! trzymam kciuki! Quote
Meeaw Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Ja też się dopisuję. Oby bidulka znalazła kogoś, kto będzie potrafił ją pokochac - trzymam kciuki za powodzenie w Warszawie. Pozdrawiam Quote
ossa98 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 A co to za Pani? wiadomo coś więcej? Jakie doświadczenie ze zwierzakami, ile może poświęcić suni czasu? Quote
Evelka Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Jestem i ja na zaproszenie zapki. Historia Agi faktycznie przerażająca, choć mam nadzieję, że w odpowiednich warunkach szybko powróciłaby do równowagi i w końcu była szczęśliwa i pełna radości życia! Byleby tylko miała szansę skorzystać z takich warunków... Z całych sił zaciskam kciuki za ten potencjalny domek! Oby się udało! Quote
zapka Posted November 17, 2010 Author Posted November 17, 2010 ossa98 napisał(a):A co to za Pani? wiadomo coś więcej? Jakie doświadczenie ze zwierzakami, ile może poświęcić suni czasu? małżeństwo z dorosłymi dziećmi i babcią, która cały czas siedzi w domu, więc suczka by nie zostawała sama. Mieli już dwa owczarki niemieckie w swoim życiu i sentyment do tej rasy. Mówiłam im o wszystkich problemach suni, ile czasu jej trzeba poświęcić, miłości i cierpliwości okazać, że może trzeba by jej podawać jakieś leki antydepresyjne. Są świadomi i na wszystko się zgadzają. Bardzo się o nią martwią. Czekam teraz na wiadomość od nich. Quote
AgusiaP Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 To ja trzymam mocno kciuki, za domek Agusi Quote
milka74 Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Byłoby naprawdę super, tylko czy dla suni to nie za wcześnie........powrotu do schronu mogłaby nie przetrzymać....... Quote
bela51 Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Jesli to dobry domek, to chyba nie ma na co czekac. Schronisko ją zabija... Quote
ossa98 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Byłoby naprawdę super, tylko czy dla suni to nie za wcześnie........powrotu do schronu mogłaby nie przetrzymać....... W pewnym sensie podzielam opinię Milki. Sunia na razie jest całkowicie nieadopcyjna. Jej zachowanie może nowych właścicieli przerosnąć, mimo szczerych chęci... Widzę tu potrzebę ścisłej współpracy z behawiorystą, w pierwszym okresie adaptacji w nowym miejscu. Czy Państwo są gotowi ponieść koszty związane ze szkoleniem i podawaniem środków farmakologicznych? Fajnie, że w domu są dorosłe dzieci i babcia. Jest mniejsze prawdopodobieństwo popełnienia błędu czy nieświadomego krzywdzenia - jak to czasami ma miejsce w domach z małymi dzieciakami. Ech...trudne to wszystko. Chciałoby się dla Agi jak najlepiej, ale trzeba też patrzeć na ewentualne zagrożenia, ryzyko. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.