basiaap Posted April 2, 2007 Posted April 2, 2007 Jak dla ciotki supergogi to Leszno jest o rzut kamieniem:diabloti: :lol: . Trzymam kciuki... Kleksiku:loveu: Quote
supergoga Posted April 4, 2007 Author Posted April 4, 2007 Niestety cisza, chyba wystraszyłam domek nadmiarem wymogów do spełnienia. Ale Kleks musi mieć naprawde dobry i odpowiedzialny dom - z Leszna już do nas nie ucieknie, więc ... Nie trace nadziei, że w końcu ktoś go zobaczy. Quote
PaulinaT Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Domek jak się zmył to sam nie wie co stracił... :shake: Quote
justin Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 PaulinaT napisał(a):Domek jak się zmył to sam nie wie co stracił... :shake: :roll: no chyba nie wie.... Quote
PaulinaT Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 Jako ze jeszcze nie śpię... :cool3: Zabieram Kleksa na pierwszą stronę na ekspresowy spacerek...:Dog_run: Quote
supergoga Posted April 11, 2007 Author Posted April 11, 2007 Kleksiku, sorry, domek się chyba wystraszył. Ale to pewnie nie był twój domek, skoro tak szybko ustapił i zrezygnował. Kleksik czeka nadal. Quote
basiaap Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Kleksiku, nikt się tobą nie interesuje:placz: :placz: :placz: Tak mi przykro, malutki... Tak długo czekasz:-( Quote
supergoga Posted April 13, 2007 Author Posted April 13, 2007 Bardzo prosze o mocne zaciskanie kciuków. Przynajmniej do poniedziałku. Nie puszczajcie. Quote
agula Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 czy to znaczy, że szykuje sie domek?:crazyeye: Quote
supergoga Posted April 16, 2007 Author Posted April 16, 2007 Byliście dzielni w dopingum, kciuki trzymane - i... KLEKS w DOMU!!!!!:multi: :multi: :multi: Ma cudowny domek, wspaniałego Pańcia, ma na imię Bogart - i będzie bardzo kochany. Obawiam się tylko, że zostanie rozpieszczony do szpitku, ale powiedzcie, czy sobie nie zasłużył. Ciotka Paulinka zrobi fotki mam nadzieje i potwierdzi. Kleks już do schroniska nie wróci. Mieszka w Poznaniu, jesteśmy zaproszone z wizytą i na pewno za jakiś czas pójdziemy. Udało się - doczekła się domku. Może dobrze, że uciekł czy też wyrzucono go z tamtego, tym bardziej że nikt go nie szukał i o niego nie pytał. Kleksiu - duzo szczęścia. I bądź grzeczny, ciotkom wstydu nie przynoś!!! Quote
PaulinaT Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Potwierdzam - domek cu-dow-ny!!! Oto zdjęcia szczęśliwego Kleksia - Bogarta :cool3: :multi::multi::multi: Quote
supergoga Posted April 16, 2007 Author Posted April 16, 2007 Teraz tylko te domki, które go nie zauważyły i nie chciały niech żałują. On śliczny psiak - i nareszcie szczęsliwy. Ciotka Paulina - super foty zrobiła i zostanie mianowana naczelnym fotografem naszej drużyny. Quote
PaulinaT Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 supergoga napisał(a):Ciotka Paulina - super foty zrobiła i zostanie mianowana naczelnym fotografem naszej drużyny. Aaaa tam gadanie... :oops: Się polecam jako fotograf :cool3: Mówiłam Ci - to mogę robić. Gorzej mi idzie pisanie... :roll: Quote
basiaap Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Fotki są piękne, po prostu podziwiam, Paulina, i zastanawiam się, czemu mi u licha nigdy nie udaje się takich zrobić?:niewiem: :niewiem: :niewiem: Dobra robota, dziewczyny! Bardzo, bardzo się cieszę:loveu: :multi: :multi: Kleksik był już weteranem schroniskowym... i przeszedł złą adopcję do tego. Ale widocznie tak miało być. Jeden kamień spadł mi z serca. Cieszę się, że adopcje trochę ruszyły po kilku miesiacach zupełnej posuchy. Kleksiku, na pewno bedziesz szczęśliwym pieskiem. Quote
agula Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: Quote
PaulinaT Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 basiaap napisał(a):Fotki są piękne, po prostu podziwiam, Paulina, i zastanawiam się, czemu mi u licha nigdy nie udaje się takich zrobić?:niewiem: :niewiem: :niewiem: jeszcze raz dziękuję :oops: Quote
supergoga Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 A teraz uwaga - czytamy i chusteczki w łapki: Witam, Bogarcik jest cudowny!!! Ten niesamowicie kochany psiak już drugiego dnia u nas zaczął powoli reagować na swoje nowe imię:) Wydaje mi się, że powoli zapomina już o swoim schronikowym życiu. Cały czas jest wesolutki, a przy tym niesamowicie spokojny. Oczywiście już pierwszej nocy władował się między mnie i moją dziewczynę do łóżka i spał w naszych nogach:) Przez pierwszych parę dni spał sobie na ziemi bądz na kanapie, ale już 3 czy 4 dnia nauczył się spać na swoim posłanku (co oczywiście nie oznacza, że w nocy nie ładuję się nam do łóżka:)) Miasto, przejeżdzahjące na ulicy samochody czy komunikacja miejska zupełnie nie robią na nim wrażenia. Jedyne czego jeszcze się boi to klatki schodowej - zapiera się i nie chce ani schodzi ani wchodzić po schodach, ale z czasem na pewno i do tego przywyknie. Naturalnie bardzo mu się nie podobało gdy go kąpaliśmy, ale w końcu który pies lubi się kąpać?:) Byliśmy z nim już u weterynarza, tak więc jest już zaszczepiony i odrobaczony - co ciekawe wizyta u weterynarza nie zrobiła na nim również wrażenia, no może poza obcinaniem pazurków, ale w końcu wiadomo, że psy tego nie lubią. Widać, że się do nas już przywiązał, ponieważ bardzo tęskni , gdy ja bądź moja dziewczyna wychodzimy, a ponadto jest niesamowicie posłuszny. Dzisiaj byliśmy z nim na długim spacerze i po raz pierwszy spuściliśmy go ze smyczy, więc Bogart miał okazję sobie trochę pobiegać. Okazało się, że i z tym nie ma zupełnie problemu - Bogart biegał sobie i nawet bawił się piłeczką, ale od razu przybiegał, gdy go wołaliśmy. Naprawdę bardzo kochany z niego psiak!!! Lepszego psa nie moglibyśmy sobie wymarzyć!!! Wydaje mi się, że jest mu z nami bardzo dobrze i że wreszcie jest szczęśliwy:) Pozdrawiam I co Wy na to, bo ja ryczę.:multi: :multi: :multi: Quote
basiaap Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Fajnie:lol: No cóż, jaki człowiek z sercem nie pokochałby Kleksa:lol: cieszę się, ze znalazł swoje miejsce na Ziemi i mam tylko nadzieję, że będzie faktycznie grzecznie przychodził na wołanie:roll: troche to wcześnie:roll: osobiście znając Kleksa bym się nie odważyła Quote
supergoga Posted April 24, 2007 Author Posted April 24, 2007 Myślę, że oni wiedzieli kiedy mogą i skoro pierwszy raz byłook to i dalej tak będzie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.