olusia977 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Mój pies wcześniej mieszkał w domu z innym psem który zawierał mu jedzenie z za próbą wzięcie jedzenie gryzł.Na szczęście u mnie jest szczęśliwy.Nie zraziło go to do zabawy z psami.Uwielbia się z nimi bawić.Mamy natomiast problem z jedzeniem Mila nie lubi kiedy ktoś podchodzi do jej jedzenia i wtedy albo ucieka lub cicho mruczy.O zabraniu karmy, kości nie ma mowy.Co mam zrobić abym mogła odbierać jej jedzenie bez problemu? Quote
Martens Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Na początek podawaj jej jedzenie z ręki; jeśli dostaje karmę to po glutku, za komendy. Potem możesz nakładać do miski po trochu jedzenia i kiedy pies zje, podchodzić i dokładać jeszcze, najlepiej coś smaczniejszego. Na następnym etapie dodajesz to kiedy pies jeszcze je. To jest sposób na zdobycie zaufania psa i zniwelowanie warczenia, stresu psa w twojej obecności przy jedzeniu, zminimalizowanie ryzyka ugryzienia. Pytanie po co chcesz psu jedzenie zabierać? Każda najmniejsza próba tego z twojej strony to nasilenie agresji, utrata zaufania psa, problemy na przyszłość. Ważne jest żeby pies się odprężył jedząc przy tobie -a zabierając mu jedzenie nigdy tego nie osiągniesz, szczególnie u psa o przejściach. Możesz zacząć ćwiczyć komendę "zostaw" ale nie przy misce tylko np. na spacerze, każąc psu zostawić rzucony kawałek chleba a w zamian dając pyszny smakołyk - ale to doiero kawałek czasu po tym kiedy wypracujesz dobrze odprężenie psa przy Tobie kiedy je - wcześniejszymi próbami zmarnujesz tylko swoją pracę. Quote
Pies Pustyni Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 olusia977 napisał(a):Mój pies wcześniej mieszkał w domu z innym psem który zawierał mu jedzenie z za próbą wzięcie jedzenie gryzł.(...) Nie zraziło go to do zabawy z psami. Nie zrazilo go, bo tamten pies dawal mu tylko po psiemu do zrozumienia, ze nie podoba mu sie jego zachowanie. To zwyczajne porozumiewanie sie psow, a nie jakies znecanie sie czy cos w tym stylu. Martens napisał(a): Możesz zacząć ćwiczyć komendę "zostaw" ale nie przy misce tylko np. na spacerze, każąc psu zostawić rzucony kawałek chleba a w zamian dając pyszny smakołyk - ale to doiero kawałek czasu po tym kiedy wypracujesz dobrze odprężenie psa przy Tobie kiedy je - wcześniejszymi próbami zmarnujesz tylko swoją pracę. Nie sugerujesz chyba uzywania komendy "zostaw" przy odbieraniu miski? Quote
Martens Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Pies Pustyni napisał(a):N Nie sugerujesz chyba uzywania komendy "zostaw" przy odbieraniu miski? Ogólnie przy odbieraniu jedzenia np. znalezisk na spacerze, bo to jednak przydatne i biorąc pod uwagę historie o rozrzucanych trutkach, może kiedyś uratować psu życie. Na tym etapie lepszy będzie jednak prewencyjnie kaganiec. Aczkolwiek przy moich psach działa i na "miskę" (choć z miski jedzą rzadko - barf) i nie są szczególnie wzruszone - z tym że one są od początku przyzwyczajane do mojej obecności przy jedzeniu i nie spinają się przy tym specjalnie, bo wiedzą że nawet jeśli zabiorę to dostaną coś w zamian. Uprzedzając pytanie - zdarzało mi się kazać zostawić żarcie młodemu, kiedy ukradł np. skrzydełko starszej suce, albo jej, kiedy on był młodszy a ona potrafiła szybko połknąć swoje i iść mu zabierać zastraszając małego szczylka. Quote
Pies Pustyni Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Chodzilo mi o to, ze polecenie "zostaw" jest takie raczej karcace, wiec przy znalezisku na spacerze bedzie jak najbardziej na miejscu, poniewaz nie podoba mi sie (i nie jest bezpieczne), ze moj pies chce cos podjac z ziemi. Natomiast kiedy che psu zabrac miske kiedy je - chociaz naprawde nie wiem, po co mialbym to robic - to ma byc oparte na spokojnym zaufaniu, wiec to samo polecenie jest moim zdaniem nie na miejscu. Quote
Martens Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Polecenie "zostaw" nie musi być karcące; od Ciebie zależy jaki ton mu nadasz ;) Może być równie dobrze sygnałem do wymiany na coś lepszego więc i poleceniem jak najbardziej kojarzącym się przyjemnie, tym bardziej że wiele psów ma wbite skojarzenie: dobra rzecz w pysku + karcący ton właściciela = wiać jak najszybciej :diabloti: Ja też nigdy nie kazałam psu zostawiać jego własnej miski tylko w sytuacjach takich jak opisane, kiedy jeden drugiemu coś ukradł, z tym że wtedy zdarzało się, że wydawałam polecenie, kiedy pies już zaniósł żarcie w swoje bety, więc i uznał pewnie za swoje. Quote
olusia977 Posted November 17, 2010 Author Posted November 17, 2010 dziękuję za pomoc :) karmię ją z ręki i jest coraz lepiej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.