Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witam,

Jeżeli chłopcy się dogadają, mają być razem w boksie, Tobi też będzie mógł pojechać.

Nie mieszkali niestety w jednym boksie.

W schronie mamy załatwiony wyjazd dla obydwu :)

Wszystko teraz zależy od Nich. Zobaczymy jak to będzie rano.

Pozdrawiam

Posted

Wiem trochę z rozmowy telefonicznej, o ich jamniczych charakterach, które ujawniły się w czasie podróży.
Tobiasz jest łagodniejszy, ustępuje, posłuszny.:lol:
Korek okazał się dominantem, ma trochę nieposkromioną naturę.:cool3:

Więcej pewnie napisze israel jak wróci i odpocznie.

Posted

Witam,

Przepraszam za kiepską jakość zdjęć - komórka.





Chłopcy jadą!


Tobiaszek to urodzony podróżnik i kierowca. Chętnie zamieniłby się miejscami - co widać na zdjęciu.

W samochodzie poczuł się od razu pewnie. Wszystko Go interesowało. Na przechodzących pieszych szczeka.
Podróż zaczął od wpakowania się na kolana.
Jest bardzo wylewny, chętnie się całuje. Martwiliśmy się, że będzie dominował tymczasem od razu ustępuje Korkowi.

Koreczek jest cichutki i nie tak wylewny. Najpierw spogląda na człowieka, po chwili przytula się. Następnie stwierdza, że rywala należy zepchnąć, co czyni, a to czołem, a to pyszczkiem, pupą barkiem - czym się da! Cały czas w milczeniu.

Jak już zajmie miejsce to go pilnuje, na każdą próbę zepchnięcia go przez Tobiego, reagował mruczeniem. Skarcony od razu odpuszczał (wystarczy mu delikatnie zwrócić uwagę).

Dopiero w połowie drogi zaczął się interesować tym co się dzieje na zewnątrz - nawet wyglądał przez okno.
Też lubi się całować ale nie od razu.

Oczywiście ma to co niektóre jamniki - spogląda w milczeniu w oczy i temu spojrzeniu nie można się oprzeć...

Na smyczy chodzi tam gdzie chce. Skierowany w inną stronę podskakuje, kręcąc się dookoła, albo kładzie się w miejscu.

Tymczasowe mieszkano:


Chłopcy zdążyli już zniszczyć materacyk, ale jedli razem, nic złego się nie działo. Mają fajne koleżanki i fajnych kolegów (wszystkich większych - nawet szczeniaczek, który tam mieszka jest większy).

Mamy nadzieję, że będzie dobrze.

Strasznie było nam przykro rozstawać się, i ogromnie się cieszymy, że mogli pojechać razem.

Teraz najważniejsze to zadbać o chłopców i znaleźć dla Nich dobre domki - są naprawdę świetni.

Dziękujemy wszystkim, biance0 szczególnie.

Ahhh rozpisałem się ;)

Pozdrawiam

Posted

Dziękuję israel za zdjęcia, nawet nie wiesz jaką przyjemność sprawiłeś nimi mnie i mężowi.
Jesteśmy już zakochani w obydwu :loveu:
Jestem wdzięczna Tobie i mamie, że zajęliście się nimi.

Posted

AAA! Nie napisałem nic o hoteliku ;)

Jest kameralny, z dala od siedzib ludzkich. W okół pole i las, przepiękne tereny spacerowe. Praktycznie nie ma ruchu.

Właściciele bardzo mili, spokojni, widać, że kochają psiaki. Wypiliśmy kawę, herbatę i zjedliśmy pyszne, domowe ciasto prosto z pieca ;)

Będą dbać o naszych chłopców.

Boksy czyste, psiaki zadbane, zadowolone. Waga słuszna ;)

Jedna z suń wręcz zakochana w Panu.

Pozdrawiam

Posted

Rozmawiałam z nescą. Oba pieski mają skórę w fatalnym stanie.
W pierwszej kolejności koniecznie trzeba pobrać wyskrobiny. Potem dopiero szczepienia na wirusówki.
Szczepienia jamniczki mają już zasponsorowane przez israela i jego mamę, tak samo jak transport do hoteliku. Bardzo dziękuję :loveu:

Posted

Dzwoniłem do hotelu.

Chłopcy próbują się dogadać. Korek próbował dziabnąć Tobiego w nos, za to Tobi przejął kontrolę nad budą (chwilowo ;)).

Ogólnie nic złego się nie dzieje, myślę, że to takie początkowe tarcia. Powinno być dobrze.

Zaliczyli spacerek, Korek wracał na rękach (nie ten kierunek).

Jutro lub pojutrze przyjeżdża lekarz pobrać zeskrobiny.

Proszę o kciuki - oby to nie było nic poważnego.

Pozdrawiam

Posted

Witam :) Dziś nasi chłopcy powojowali. I tym razem to Korek okazał się napastnikiem. Bitwa stgoczyła się o miskę. Mamy pomysł na jutro ,że chłopcy zjedzą oddzielnie i po zabraniu misek dopiero zostaną połączeni. Kochają swoje budy i kocyki też Im podpasowały. Myślę ,że jak tylko ustalimy co ze skórą to pomyślimy o odjajczeniu chłpców :) A tak na marginesie...... są cudowni :) Obydwaj do zacałowania.... co zresztą czynili wczoraj około 23. Poszliśmy po cichutku zobaczyć jak ułożyli się w budach. Oczywiście zwęszyli nas....jazgot był wieeelki. Więc skoro się juz pobudzili to postanowiliśmy się pomiziać. Ciężko było wyjść. Myślę ,że nie będą długo u nas..... domeczki będą się biły o takoe cuda :)

Posted

Nocka była spokojna:lol: ale rankiem jazgoty się odezwały. Korek zdecydowanie dominuje:roll: Jedzenie dajemy osobno, bo wczoraj chłopcy pokłócili się i Korek wygrał dla siebie drugą miskę jedzenia.Tobik dostał drugą miskę, ale jadł z dala od kolegi...za boksem.
Mam nadzeję, że wojna o miski nie potrwa długo:evil_lol:.
Wetka może przyjechać do nas dopiero w środę na badania. Koszt badania od jednego psa to około 60 zł.

Posted

hotel_lilki napisał(a):
Nocka była spokojna:lol: ale rankiem jazgoty się odezwały. Korek zdecydowanie dominuje:roll: Jedzenie dajemy osobno, bo wczoraj chłopcy pokłócili się i Korek wygrał dla siebie drugą miskę jedzenia.Tobik dostał drugą miskę, ale jadł z dala od kolegi...za boksem.
Mam nadzeję, że wojna o miski nie potrwa długo:evil_lol:.
Wetka może przyjechać do nas dopiero w środę na badania. Koszt badania od jednego psa to około 60 zł.


60 zł :crazyeye::crazyeye: zatkało mnie. Strasznie drogiego macie weterynarza.
W hoteliku u Murki za wyskrobiny u mojego Kubusia z dojazdem weterynarza - 20 zł
W hoteliku u funi w Zamościu za wyskrobiny u mojego Fabiana - 20 zł z rozmazem.
Ja rozumiem różnicę w cenach, ale nie trzykrotną.:shake:
To jakie będą ceny kastracji ?

Posted

bianka0 napisał(a):
60 zł :crazyeye::crazyeye: zatkało mnie. Strasznie drogiego macie weterynarza.
W hoteliku u Murki za wyskrobiny u mojego Kubusia z dojazdem weterynarza - 20 zł
W hoteliku u funi w Zamościu za wyskrobiny u mojego Fabiana - 20 zł z rozmazem.
Ja rozumiem różnicę w cenach, ale nie trzykrotną.:shake:
To jakie będą ceny kastracji ?


Dzwonołam do p. wet. Cena jest dlatego taka iż po wychodowaniu bakterii czy jakiegoś innego świństwa dalszym etapem miał być antybiogram aby nie leczyć psiaków w ślepo.Dla tego taka cena. Pani dr. zasugerowała iż można pobrać zeskrobiny z jednego psa jeśli objawy są podobne....to pewnie i chróbsko będzie to samo. Proszę decydujcie co robimy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...