bianka0 Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Krysiu aż trudno uwierzyć, że to ten sam piesek. :crazyeye: Quote
yunona Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Rozkoszniaczek z niego , że hej ! Będziecie mieli fajnie z nim . Nie wyobrażam sobie jakby mój dom wyglądał bez jamników. To już niezbędna część rodzinki. Ani razu nie żałowałam, że wzięłam psiaki ze schroniska, wręcz odwrotnie do dzisiaj dziękuję sobie, że po śmierci ukochanej Tinusi (też jamniczki) chciałam koniecznie zapełnić pustkę po niej. Quote
Krysia Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 HeHe Przywiązałam się do jamniczków i gdy odszedł mój poprzedni (Kapselek)chciałam zająć się kolejnym. Tobi wyglądał na pieska po przejściach więc postanowiłam się nim zająć i dać mu dobry dom i dużo szczęścia. To było moje pierwsze doświadczenie z adopcją piesków na ogół wychowuje je od maleństwa. 6 lat temu kupiłam na targu maleństwo bo było takie biedne,miało mnóstwo rodzeństwa bo aż 11 małych, brudnych, chudziutkich i zawszawionych wyglądających jak kundelki piesków. Pamiętam do dziś że jak otwierałam szafki w kuchni to na stojąco sie pod nimi mieściła. Dzisiaj to duża wyrośnięta i piękna wilczyca-Sonia, bardzo mądra. Trafiła do nas bo mąż bardzo chciał właśnie ją upierał się jeszcze kilka tygodni po zakupie że to piesek hehe i nazywał ją Drako :P Teraz wygląda tak Quote
yunona Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Śliczna, prawdziwa dama. Fajnie, że się pieski akceptują. I radocha wielka, że psiakom się dobrze mieszka, bo gdyby nie Wasze ogromne serducha nie wiadomo co by się z nimi stało.... Quote
bianka0 Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Piękna suczka. Nie raz spotykam się z kłopotami w określeniu płci u młodego psiaka. Pewnie mąż nie wziąłby suczki, więc trzeba przyznać, że Sonia miała dużo szczęścia. Czasami warto ukryć swoją płeć.:cool3: Widać że macie serce dla zwierząt. Tobiaszek też miał dużo szczęścia. A kudłatek na podwórku jak ma na imię ? Quote
JamniczaRodzina. Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Tobiaszek zmężniał wyprzystojniał robi się supermenem.:loveu: Quote
Krysia Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Nasze psiny się dogadują bez względu na rozmiar:) Tobi bardzo zmężniał dzisiaj się tak objadł że nawet nie miał za bardzo siły z reszta psiaków biegać:) Mamy jeszcze kudłaczka który jest u nas już od 3 pokoleń, specjalnie do zachowania ma też dobrane imię-Gremlin ale wołamy na niego Gremek. Wzieło się to stąd że kudłaczek dla właścicieli jest kochany bawi się,służy,podaje łapkę ale dla obcych jest bardzo złośliwy szczeka i czasem nawet próbuje podłapywać. najbardzej nie cieprpi listonosza biedak nie ma życia i nawet nie wysiada z samochodu:) Kudłaczek tak nam się skojarzył z tymi Gremlinami z filmu kochanymi ślicznymi włochaczami które zmieniały się w małe potworki:) Quote
bianka0 Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Ale świetny ten Gremlinek :evil_lol: Przynajmniej macie urozmaicenie. U mnie prawie wszystkie jakieś takie niskopodwoziowe, parówkowate. A u JamniczejRodziny to już w ogóle jedna matryca :diabloti: Quote
JamniczaRodzina. Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Ładny Gremlin i jak ładnie pozuje:loveu:.Listonosza to chyba żadne psiaki nie lubią moje bardziej niecierpią inkasentów.:roll: Quote
bianka0 Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Nasz inkasent jest cwany. Dzwoni domofonem, prosi żeby wyrzucić jamniki na podwórko, a jemu otworzyć drzwi do garażu i już spokojnie tamtędy sobie wchodzi. On sam wymyślił sobie tą metodę :cool3: Quote
JamniczaRodzina. Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 He he dobry patent sobie opracował no ale w garażu może być następne 6 jamników i ciekawe jaka by była jego mina.:evil_lol: Quote
Krysia Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Faktycznie przy takim stadku to wszystko jest możliwe.Ciekawe jaka by myła mina tego inkasenta jak bys bianko zabrała wszystkie sześć jamników a zostawiła z nim siódmego tego małego diabełka którego ostatnio przygarnełaś. Ciekawe kto by padł pierwszy? inkasent czy małe diablątko-Fredi. U nas niechęć pasiaków i listonosza jest odwzajemniona,one nie lubią jego a on ich. Ostatnio narzekał że Gremlin mu opony poprzegryza i żeby go uwiązać do budy a mój mąż na to "Chyba pan serca nie ma takiego małego psiaka, przecież on by łańcucha nie poradził hehe:D Quote
JamniczaRodzina. Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Nasz listonosz jest łagodny i czasami pyta gdzie jamniki? Latem prawie cały czas na dworze to go obszczekują a jesienią i zimą wiadomo gdzie jamnikom najlepiej.:cool3: Quote
bianka0 Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Ten pomysłowy inkasent jest od pomiaru wody, bardzo miły człowiek. Kiedyś przyszedł z aparatem i zapytał czy może zrobić zdjęcie tabliczki i psów. Widać że lubi zwierzaki. Zresztą jak trafi na mnie to pyta, czy jest jakiś nowy piesek. Najlepszego mamy listonosza, często jest wesoły po piwku. Nie musi wchodzić do środka, ale lubi się zatrzymać przy psach. Kiedyś przyuważyłam jak wyjął z kieszeni kiełbasę i próbował się wkupić w łaski psiaków. :evil_lol: Quote
yunona Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Moje psiaki uwielbiają naszego listonosza (jest bardzo miły, sympatyczny i uwielbia psiaki). Zawsze go pięknie witają kręcąc dupkami a Harry nawet popiskuje.:p Aż dziw bierze, ale jamniki dobrze wyczuwają ludzi. Świetny detektor dobroci.:multi: Quote
Krysia Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Jest nie zmordowany w bieganiu i w rozpracowywaniu zabawek. W piątek dostał dwie nowe piłki a po godzinie wglądały jak bardzo stare ,pogryzione .Żywotność to ma nie po jamnikach Quote
JamniczaRodzina. Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Piłki zapewne były bardzo nietrwałe.:diabloti: Quote
bianka0 Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Krysia napisał(a):Jest nie zmordowany w bieganiu i w rozpracowywaniu zabawek. W piątek dostał dwie nowe piłki a po godzinie wglądały jak bardzo stare ,pogryzione .Żywotność to ma nie po jamnikach Ale moje właśnie są takie żywotne, a w rozpracowywaniu zabawek niezmordowane :evil_lol: Przepraszam że rzadko zaglądam, ale mam nowe ,,nabytki" ;) z potwornej , nieznanej mi dotąd mordowni w Puławach. Jedna już bezpieczna w hoteliku ruda szorstka Rita i trzeba zabrać stamtąd rudą , gładką miniaturową jamniczkę. No i mój wściekły tymczas Fredi pakuje się do nowego domu :lol: Quote
Krysia Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Kapselek taki nie był jak biegał to i owszem żadnej piłce nie przepuścił zostawiał takie ogryzki jak Tobi . Nauczyłam się więc wybierać trwałe zabawki takie kółko gumowe (takie widziałam u twoich jamników) z dzwoneczkami wytrzymało prawie półtorej roku do przybycia Tobiasza Quote
JamniczaRodzina. Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 W naszym obecnym stadzie jest dwóch niszczycieli pluszaków .Jak mieli legowiska z gąbki zawsze były pogryzione .Teraz wyżywają się na wędzonych uszach tchawicach i podobnych gryzakach.Tobiasz jest młodym psiaczkiem pełnym energii. Quote
Krysia Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Tobi z niego zrobił dwie piłeczki i potrafi przebawić się calutki dzień .Widać że pada na nos ale się bawi i wszystkich zachęca do zabawy.A Kapsel bawił się intensywnie i w połowie zabawy zasypiał:shake: na dywanie .Jak na dworze pochodził za mną za kosiarką to góra godzinę a potem patrzył w oczy i płakał że chce do domu lulać:lol:.A Tobi szczęśliwy jak morze na dworze przebywać nawet cały dzień .Oczywiście nie sam (zmusza nas) podoba mu się jak mąż ma coś nad stawem do pracy to chodzi krok w krok i goni wróble:cool3: Quote
Krysia Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Wątek Frediego obserwowałam a tych nowych miałam właśnie sprawdzić Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.