bianka0 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Arktyko zapominasz o drobnym fakcie, wykonujesz pewien zawód: opiekę nad psem. Sposób adopcji , wizyty przed i poadopcyjne, umowy adopcyjne należą do osób opiekujęcych się psem, płacącym Ci za niego. Oficjalnie właścicielką psa jestem ja, i ja go utrzymywałam, współodpowiedzialnym jest israel. To była nasza decyzja, a Ty po prostu chciałaś inaczej, bo z tego masz pieniądze. Ty nie trzymałas psa na bezpłatnym DT, gdzie musiałabym Cię zapytać o zdanie. To jest również odpowiedź dla coronaaj, no chyba że masz prawo o to pytać, bo dołożyłaś chociaż złotówkę do utrzymania psa. Ponawiam pytanie Gdzie jest Tobi, wklej chociaż jedno jego dzisiejsze zdjęcie. Quote
Arktyka Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Jak z ludzmi rozmawialam, o czy ty piszesz dziewczyno...? Zadzwonila pani zainteresowana adopcja...uprzedzilam ze ja jestem domem tymczasowym, ze zglosza sie do nie osoby w celu ustalenia wizyty przedadopcyjnej i podpisania umowy i na tym nasza rozmowa sie zakonczyla, przekazalam Wam numer telefonu i to byl caly moj udzial. Nikt nie raczyl mnie nawet powiadomic ze zadecydowaliscie o adopcji Tobiego przez tych ludzi...znienacka zjawia sie facet i zada bym mu oddala psa i jeszcze beszczelnie sie rzuca! Wiec co mialam zrobic , nie znam faceta , widze pierwszy raz na oczy a on chce odemnie psa...? zada bym mu go pokazala...? Dzisiaj jestem sama w domu... rozni idioci sa na swiecie, jak by mi zabral psa to co bym mu zrobila?? mialam sie z nim bic...?zastanow sie dziewczyno w jakiej sytuacji mnie postawilas...nie spotkalam sie jeszcze z tak wielka nieodpowiedzialnoscia w adopcjach psow na zadnym watku ! A skoro jak to napisalas wykonuje zawod i to jest twoj pies to Twoim zasranym obowiazkiem bylo chociaz powiadomic mnie ze podjelas taka a taka decyzje i mam wydac psa tej i tej konkretnej osobie...i zapomnialas o jednym nie tylko ty placisz na tego psa , jest wiecej jego sponsorow i oni rowniez maja prawo wiedziec i podjac decyzje czy mozna psa wydac komus bez sprawdzenia domu!(*Pani wlascicelko) Quote
bianka0 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Arktyka napisał(a):Jak z ludzmi rozmawialam, o czy ty piszesz dziewczyno...? Zadzwonila pani zainteresowana adopcja...uprzedzilam ze ja jestem domem tymczasowym, ze zglosza sie do nie osoby w celu ustalenia wizyty przedadopcyjnej i podpisania umowy i na tym nasza rozmowa sie zakonczyla, przekazalam Wam numer telefonu i to byl caly moj udzial. Nikt nie raczyl mnie nawet powiadomic ze zadecydowaliscie o adopcji Tobiego przez tych ludzi...znienacka zjawia sie facet i zada bym mu oddala psa i jeszcze beszczelnie sie rzuca! Wiec co mialam zrobic , nie znam faceta , widze pierwszy raz na oczy a on chce odemnie psa...? zada bym mu go pokazala...? Dzisiaj jestem sama w domu... rozni idioci sa na swiecie, jak by mi zabral psa to co bym mu zrobila?? mialam sie z nim bic...?zastanow sie dziewczyno w jakiej sytuacji mnie postawilas...nie spotkalam sie jeszcze z tak wielka nieodpowiedzialnoscia w adopcjach psow na zadnym watku ! Arktyko, możesz teraz pisać co chcesz, nie mam zamiaru ponownie pisać o Twoim zachowaniu pod domem, jesteś niepoważna. Tobi ma nadal dom który na niego czeka. Proszę o zdjęcie Tobiego! Quote
furciaczek Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Jesli Arktyka nie byla poinformowana o tym ze ktos sie po psiaka zglosi to ja sie naprawde nie dziwie ze psa nie wydala. W hotelu do ktorego oddaje swoje CCty wlascicielka nawet nie wyprowadzi psa na spacer jesli nie zostanie przez nas uprzedzona ze ktos sie zjawi w tym celu. I mysle ze to bardzo dobry uklad, przynajmniej nikt psa nie zabierze bez naszej wiedzy. Quote
bianka0 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 furciaczek napisał(a):Jesli Arktyka nie byla poinformowana o tym ze ktos sie po psiaka zglosi to ja sie naprawde nie dziwie ze psa nie wydala. W hotelu do ktorego oddaje swoje CCty wlascicielka nawet nie wyprowadzi psa na spacer jesli nie zostanie przez nas uprzedzona ze ktos sie zjawi w tym celu. I mysle ze to bardzo dobry uklad, przynajmniej nikt psa nie zabierze bez naszej wiedzy. Nie będę wałkowała tego, że była poinformowana, nawet na wątku po rozmowie z iraelem było to napisane. Nie będę również po raz kolejny opisywała ostentacyjnego nieodbierania moich telefonów w momencie kiedy chciałam jej jeszcze potwierdzić, że wszystko jest uzgodnione. Chcę wiedzieć gdzie jest Tobi. Quote
LILUtosi Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 furciaczek napisał(a):Jesli Arktyka nie byla poinformowana o tym ze ktos sie po psiaka zglosi to ja sie naprawde nie dziwie ze psa nie wydala. W hotelu do ktorego oddaje swoje CCty wlascicielka nawet nie wyprowadzi psa na spacer jesli nie zostanie przez nas uprzedzona ze ktos sie zjawi w tym celu. I mysle ze to bardzo dobry uklad, przynajmniej nikt psa nie zabierze bez naszej wiedzy. Podpisuję się pod tym. Nie można puszczać ludzi po psa nie uprzedzając o tym. A jak właśnie pojechała bym do weta? Takie spotkania trzeba umawiać. Choć z drugiej strony ja od razu dzwoniłabym do opiekunów psa i spytała o co chodzi. A tu było nieodbieranie telefonu. Quote
bianka0 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 LILUtosi napisał(a):Podpisuję się pod tym. Nie można puszczać ludzi po psa nie uprzedzając o tym. A jak właśnie pojechała bym do weta? Takie spotkania trzeba umawiać. Choć z drugiej strony ja od razu dzwoniłabym do opiekunów psa i spytała o co chodzi. A tu było nieodbieranie telefonu. Wskoczyłaś tu znienacka, przeczytaj poprzednie posty z uwagą i obiektywnie,postaraj się poczuć tak jak ja. Nie mam nic do hotelików, mam jeszcze 4 psy w trzech. Ale tutaj coś nie gra. Arktyko nie odpowiedziałaś, czy Tobi jest u Ciebie ? Quote
Arktyka Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Bianka prosze Cie nie zadawaj bezmyslnych pytan....a niby gdzie ma byc jak nie umie...? Quote
bianka0 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Arktyka napisał(a):Bianka prosze Cie nie zadawaj bezmyslnych pytan....a niby gdzie ma byc jak nie umie...? Praszę wstaw chociaż jedno zdjęcie Tobiasza z dzisiejszą datą. Quote
LILUtosi Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 bianka0 napisał(a):Wskoczyłaś tu znienacka, przeczytaj poprzednie posty z uwagą i obiektywnie,postaraj się poczuć tak jak ja. Nie mam nic do hotelików, mam jeszcze 4 psy w trzech. Ale tutaj coś nie gra. Arktyko nie odpowiedziałaś, czy Tobi jest u Ciebie ? Bianka nie możesz atakować innych za obiektywne opinie tu wyrażane. Przeczytałam ostatnie strony ale to nie ma nic do rzeczy. Zawsze dogaduje czas i miejsce odbioru moich psów. I to jest normalnym wszech obecnie panującym zwyczajem. Rozumiem że się denerwujesz sytuacją ale spokojnie, nie jesteśmy wrogami. Może teraz oficjalnie trzeba się umówić jeszcze raz na jutro i odebrać psa. Po za tym napisałam też że ja bym w takiej sytuacji od razu dzwoniła do opiekuna psa w celu wyjaśnienia niespodziewanych gości. Dlaczego Arktyka tego nie zrobiła? Dla uspokojenia emocji Arktyka zrób zdjęcie psu i wstaw na forum. Quote
JamniczaRodzina. Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Jestem zdziwiona zachowaniem co poniektórych osób.Do tej pory na wątku Tobiego pisałam ja i Bianka a teraz nagle tylu doradców się pojawja.Arktyko jeśli Tobi jest to proszę wklej zdjęcie jeśli niechcesz mieć poważnych kłopotów. Quote
bianka0 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 LILUtosi napisał(a):Bianka nie możesz atakować innych za obiektywne opinie tu wyrażane. Przeczytałam ostatnie strony ale to nie ma nic do rzeczy. Zawsze dogaduje czas i miejsce odbioru moich psów. I to jest normalnym wszech obecnie panującym zwyczajem. Rozumiem że się denerwujesz sytuacją ale spokojnie, nie jesteśmy wrogami. Może teraz oficjalnie trzeba się umówić jeszcze raz na jutro i odebrać psa. Po za tym napisałam też że ja bym w takiej sytuacji od razu dzwoniła do opiekuna psa w celu wyjaśnienia niespodziewanych gości. Dlaczego Arktyka tego nie zrobiła? Dla uspokojenia emocji Arktyka zrób zdjęcie psu i wstaw na forum. LILUtosi nie chcę Cię atakować. Nie chcę też robić burdy z tego wątku. To co napisałaś już jest obiektywne i bardzo Ci za to dziękuję. Doceniam profesjonalizm w każdej pracy, a tak jak napisałam prowadzenie płatnych DT i hoteli uważam za prowadzenie zakładu pracy. Nie trzyma się tam psów za darmo, więc ma się zobowiązania zawodowe. Osoby tak zachowujące się rzutują na stosunek do wszystkich właścicieli hotelików i DT. Niszczą opinię o tej grupie zawodowej. Quote
mshume Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Sporo ludzi się zbiegło, bo zostało wstawione info o rzekomym skandalu na kilku wątkach...JamniczaRodzina. napisał(a):Jestem zdziwiona zachowaniem co poniektórych osób.Do tej pory na wątku Tobiego pisałam ja i Bianka a teraz nagle tylu doradców się pojawja.Arktyko jeśli Tobi jest to proszę wklej zdjęcie jeśli niechcesz mieć poważnych kłopotów. Quote
anita_happy Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 ja też tak wpadnę i wypadnę... generalnie - ja jak mam u siebie swoje tymczasy - to po wyadoptowaniu mam minimum pare giga fot... to nie problem zrobić zdjecie - wrzucic na serwer - podać link do serwera... Jak ludziki bulą za to COŚ, któremu pomagają - to lubią oglądać za co płacą...bo to miłe... lubą oglądać jak to COS odżywa schroniskową bidę, jak to cos odzywa bezomność... Bo kazda z osob, która płaci za tymczasowanei i hotelowanie czuje z tym CZYMŚ zwiazek emocjonalny... a jak ma czuć ten zwiazek jak ma 3 foty - albo 2...i ciagle patrzy się w te same smutne oczęta... nie będę wytykać palcami - ale jest tu/był/ taki jeden zbanowany co nie szczędzi zdjec i oko można nacieszyc, a uradować serce... ponadto - jak prowadzis ie zbiorki na innych komunikatorach to TRZEBA pokazywac - ze ludzie płacą za FAKT podarowania domu temu Czemuś...a jak fot ni ma to i ni ma kasy... Arktyko - po co ta kłotnia - zamknij usta wszystkim i wklej fote psiaka z datą... po co ludzie mają się denerwować i domyślać... nieważne - czy byłas, czy tez nie byłas poinfortmowana o wizycie... teraz każda z tych osób, ktora wypytuje o Tobiego zastanawia sie - czy on jest u Ciebie... po co jakieś insynuacje typu - kolejna Alina s. - podeslij foteczkę Tobiego i pogódźcie się babeczki bo gorąco sie zrobiło Quote
bianka0 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 mshume napisał(a):Sporo ludzi się zbiegło, bo zostało wstawione info o rzekomym skandalu na kilku wątkach... Mshume nie wiem czy trzymasz psy w hotelikach. Zapewne tak, jak my wszyscy. Dzisiaj to przytrafiło się mnie i mojemu psu, jutro może zdarzyć się twojemu. Chcemy być delikatne i wdzięczne osobom je trzymającym. Ale powtarzam nie jest to za darmo, więc takie rzeczy powinny być nagłaśniane, właśnie po to żeby się to nie przytrafiało innym. Mam psy w 3 hotelikach poza miejscem mojego zamieszkania i adopcja psa jest możliwa tylko przy współpracy z właścicielem hoteliku, a nie ostentacyjnym bojkotowaniu. Po raz kolej ny powtarzam nie życzę żadnej z Was żebyście się poczuły tak jak ja dzisiaj. Tym bardziej, że mam świadomość tego, że piesek miałby już swój dom, gdyby nie urażona duma właścicielki hoteliku. Quote
bianka0 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Myślę, że są to dzisiejsze zdjęcia, chociaż nie wstawiłaś daty. Piesek będzie zabrany z Twojego hoteliku w najbliższych dniach. Jeżeli będę mogła wziąć urlop przyjadę po niego osobiście z drugiego końca Polski, jeżeli nie, to zgłosi się osoba z pisemnym upoważnieniem. Jutro podam w jakim terminie będzie zabrany. Quote
Arktyka Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Sorki ale nie wiem jak sie wkleja daty.... a co do Ciebie Bianka...jesli chodzi o wspolprace, to nawet nie raczylas powiadomic mnie ze pies zostal wogole wyadoptowany i ze przyjada dzisiaj po niego jego nowi wlasciciele i ze wogole jakichkolwiek nowych wlascicieli ma... nasylasz do mnie ludzi z zaskoczenia bez zadnych dokumentow adopcyjnych a pozniej sie dziwisz ze tak wychodzi...to ja jako dt moge powiedziec tylko ze jestes nieodpowiedzialna i przestrzec hoteliki jak i dt przed jakakolwiek wspolpraca z Toba, bo jak widac ta wspolpraca jest raczej kiepska z Twojej strony....i mam gleboka nadzieje tylko ze za jakis czas Tobi nie bedzie znowu szukal nmowego domu na watku dogo...skoro nawwert nie raczylas zorganizowac wizyty przedadopcyjnej...chyba ze jest cos o czym nie wiem ja ,jak i reszta dogomaniaczek...skoro tak lekko oddalas psa nie znajac wogole ludzi...ale to Twoj problem...Dziekuje bardzo i mowie glosno nigdy wiecej jakiejkolwiek wspolpracy z Toba...a jesli chodzi o hoteliki w ktorych masz umieszczone psy , to juz sie przekonalam jak obczerniasz ludzi z tych hotelikow po za plecami...tak samo jak w wypadku Tobiaszka, gdzie wpierw umiescilas go w kojcu zdajsie u Lilki a potem skarzylas sie do mnie ze hotelik nie taki i opieka bee.. Quote
malagos Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Po raz kolejny nauczka - sprawdzić dom tymczasowy (hotelik) osobiście lub przez zaprzyjaźnione osoby, godne zaufania. Quote
bianka0 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Arktyko nie będę już z Tobą dyskutowała, to już nie ma sensu. Przyjadę być może osobiście, to będziesz mogła wylać na mnie wszystkie swoje żale, a ja będę miała pewność, że się pomyliłam bo to jest wnętrze Twojego mieszkania. Ważne że Tobi pojedzie do swojego domu. Quote
gazzy Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 mshume napisał(a):Sporo ludzi się zbiegło, bo zostało wstawione info o rzekomym skandalu na kilku wątkach... Dokładnie. Afera jak 150 na dogo :shake: Jakby nie można tego normalnie załatwić. Ja też mam u Arktyki psiaka - Ząbala. Jestem z nią w stałym kontakcie. Nie trzeba od razu robić afery, jeżeli większość osób które się tu wypowiadają nie były u Arktyki w hotelu. Tak jak malagos napisała najlepiej sprawdzić hotelik i wtedy działać. Quote
bianka0 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 gazzy napisał(a):Dokładnie. Afera jak 150 na dogo :shake: Jakby nie można tego normalnie załatwić. Ja też mam u Arktyki psiaka - Ząbala. Jestem z nią w stałym kontakcie. Nie trzeba od razu robić afery, jeżeli większość osób które się tu wypowiadają nie były u Arktyki w hotelu. Tak jak malagos napisała najlepiej sprawdzić hotelik i wtedy działać. Mam nadzieję, że nie będziesz nigdy musiała tego robić będąc w takiej sytuacji jak ja dzisiaj. Rozumiem, że byłaś w hoteliku i jesteś pewna że przebywają tam wszystkie psy, które są wzięte na DT. Quote
Olga7 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 [quote name='mmalagos;16348193] Po raz kolejny nauczka - sprawdzić dom tymczasowy (hotelik) osobiście lub przez zaprzyjaźnione osoby, godne zaufania. [/QUOTE Wlasnie tak powinno być-zawsze w takich przypadkach. Quote
danka1234 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Arktyka napisał(a): Twoim obowiazkiem bylo chociaz powiadomic mnie ze podjelas taka a taka decyzje i mam wydac psa tej i tej konkretnej osobie. zapomnialas o jednym nie tylko ty placisz na tego psa , jest wiecej jego sponsorow i oni rowniez maja prawo wiedziec i podjac decyzje czy mozna psa wydac komus bez sprawdzenia domu!(*Pani wlascicelko) Arktyko,widac nie orientujesz sie w sytuacji finansowej Tobiego ale własnie jest tak że to bianka0 sama płaci za tego psa,nie ma innych sponsorów,mozna to wyczytac z kazdego przedstawianego rozliczenia ale kazda decyzja dotyczaca Tobiego była uzgadniana z osobami mającymi decydujacy głos w jego sprawie. Po co ta cała afera? skoro było na wątku napisane ze dzisiaj przyjezdzaja ludzie poznac Tobiego? nie mogło to być zadnym zaskoczeniam dla Ciebie a nawed gdybyś nie odczytała tej informacji na watku to wystarczyło zadzwonic do biank0 czyli opiekuna psa i wyjasnić sytuacje a nie zamiast tego nie odbierać jeszcze telefonów oraz wywoływać takim zachowaniem sytuacje do której doszło. Tobiaszek bardzo ładnie wyglada na tych ostatnich zdjeciach,widać mozna było je zrobic, wczesniej tyle razy prosilismy o zdjecia ale zawsze był z tym problem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.