Arktyka Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 nie to nie sa klopoty zoladkowe..on po prostu jak mu sie zachce to wali koope w domu....bez wzgledu gdzie.... koopki ma zdrowe. W kenelowce udowodnil ze moze sie powstrzymac i wytrzymac do rana... jesli chce....;) Quote
danka1234 Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 Tobi jest juz 2 miesiace na tymczasie, to długi czas na nauke czystości ,tym bardziej ze jak piszesz jest madry i inteligentny. Musi byc jakis powód takiego zachowania. A jak z domkiem,sa jakiekolwiek zapytania o niego? Quote
bianka0 Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 Tak. Był wczoraj telefon od starszych ludzi. Mieszkają w bloku, są na emeryturze. Często odwiedzają ich wnuczęta, 3 i 7 lat. Oni również często jeżdżą do dzieci, córka ma 2 koty perskie. Mają mnóstwo pytań, będą jeszcze dzwonić. Jak Tobi porusza się na smyczy, w miejscu gdzie mieszkają, większość spacerów musi się na niej odbywać. Jak Tobi reaguje gdy widzi dzieci, już nawet bez konkretnego kontaktu z nimi. Oczywiście też chcą wiedzieć czy Tobi nie reaguje agresją na koty. Również bez bliskiego kontaktu, ale nie może szaleć na ich widok, bo wtedy jego adopcja nie będzie możliwa. Często jeżdżą na święta do córki. Jak Tobi zachowuje się na smyczy na ulicy, przy dużym ruchu samochodowym. Oraz jak jeździ samochodem. Chcą też wiedzieć czy pozostawiony sam w domu wyje. Państwo często wychodzą z domu nawet na 8 godzin ( prowadzą jeszcze swoją firmę) i muszą mieć pewność, że Tobi nie będzie zbyt głośny w bloku. Poinformowani o możliwości zrobienia kupki w domu, nie byli zrażeni. Będą dzwonić po niedzieli. Quote
JamniczaRodzina. Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 Tobiaszkowi domek potrzebny coraz bardziej on już dość długo czeka na swoją kanapę.A w klatce napewno jest bardzo smutny. Quote
Arktyka Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 cioteczko on nie siedzi w klatce cale dnie....do klatki idzie tylko na noc po pozno-wieczornym spacerku...i rano jest wypuszczany, wiec nie sadze ze przez te pare godzin nocnych gdy spi mocno odczuwa samotnosc... Quote
bianka0 Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 bianka0 napisał(a):Tak. Był wczoraj telefon od starszych ludzi. Mieszkają w bloku, są na emeryturze. Często odwiedzają ich wnuczęta, 3 i 7 lat. Oni również często jeżdżą do dzieci, córka ma 2 koty perskie. Mają mnóstwo pytań, będą jeszcze dzwonić. Jak Tobi porusza się na smyczy, w miejscu gdzie mieszkają, większość spacerów musi się na niej odbywać. Jak Tobi reaguje gdy widzi dzieci, już nawet bez konkretnego kontaktu z nimi. Oczywiście też chcą wiedzieć czy Tobi nie reaguje agresją na koty. Również bez bliskiego kontaktu, ale nie może szaleć na ich widok, bo wtedy jego adopcja nie będzie możliwa. Często jeżdżą na święta do córki. Jak Tobi zachowuje się na smyczy na ulicy, przy dużym ruchu samochodowym. Oraz jak jeździ samochodem. Chcą też wiedzieć czy pozostawiony sam w domu wyje. Państwo często wychodzą z domu nawet na 8 godzin ( prowadzą jeszcze swoją firmę) i muszą mieć pewność, że Tobi nie będzie zbyt głośny w bloku. Poinformowani o możliwości zrobienia kupki w domu, nie byli zrażeni. Będą dzwonić po niedzieli. Ponawiam pytania, jest to minimum informacji potrzebne do adopcji. Były 3 telefony i ciągle są pytania o te same wiadomości. Będą dzwonić po niedzieli, muszę podać chociaż cokolwiek o Tobim. Quote
Arktyka Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 -Na smyczy jeszcze ciaga i szaleje.... -mial kontakt z coreczka Ilonki i nie zauwazylam zadnych zlych zachowan...sepil o ciacho od malej lacznie z proba przechwycenia ciacha...;)jak sie zachowa gdy dziecko przypadkiem zrobi krzywde tego nie wiem... -jak sie zachowa przy duzym ruchu ulicznym...??tego tez nie wiem bo mieszkam na wsi...w Toruniu jak bylismy u weta nie zachowywal sie jak dzikus, wiec powinno byc oki... -reakcja na koty nie znam, bo u mnie kotow nie ma...ptactwo gania, na widok obcych psow szaleje...... -samochodem jezdzi w miare dobrze , nie piszczy nie panikuje... -u mnie nie mam mozliwosci sprawdzic czy wyje gdy zostanie calkowicie sam, gdyz sa inne psy...jak do tej pory nie slyszalam by wyl.... - Quote
bianka0 Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 Dziękuję, tym ewentualnym wyciem najbardziej byli zaniepokojeni. Quote
Arktyka Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 jeszcze w sprawie wycia cioteczko...wydaje mi sie ze nie powinno byc problemu....jak go na noc zamykam w klatce wogole nie protestuje...ale na sto procent nie moge zagwarantowac ze bedzie dobrze.....psiak inaczej sie zachowuje jak ma jeszcze innego psiego towarzysza i inaczej gdy jest calkiem sam....Tobi z tego dwupaku jamnikow przy Murzynku nalezy raczej do tych bardziej zrownowazonych....choc ja mam male doswiadzcenie jesli chodzi o jamniki wiec ciezko mi porownywac... Quote
bianka0 Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 Arktyka napisał(a):.Tobi z tego dwupaku jamnikow przy Murzynku nalezy raczej do tych bardziej zrownowazonych.... Arktyko, czy możesz opisać coś więcej, o jego charakterze. Czym objawia się to niezrównoważenie ? Wolę uprzedzić chętnych do adopcji o jego wadach. Israel pisał wcześniej, że bardzo lubi jeździć samochodem. Czy on reaguje na jakiekolwiek polecenia, czy wraca na zawołanie ? Quote
Arktyka Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 z tym wracaniem na zawolanie jest roznie...zalezy jak mu pasi...jesli znajdzie cos interesujacego(kury .psy) to ma w doopce moje wolanie...w miescie chyba bedzie z tym jeszcze gorzej bo jak wiadomo jest tam wiecej zajmujacych spraw;) nie wiem czy u jamnika mozna to nazwac niezrownowazeniem....??to chyba taka jamnicza uroda.... -po pierwsze wszedzie go pelno ja bym powiedziala (ADHD ale chyba u tej rasy to norma) -strasznie dziaboli jak cos uslyszy na zewnatrz(idacych droga ludzi, psy)...nawet w nocy -nalezy raczej do tych psiakow pilnujacych domu...wiec jesli sasiedzi beda przechodzic na klatce schodowej to na pewno bedzie dziabolil, moi sasiedzi kiedys w bloku mieli jamniczke wiec ona tez byla bardzo czujna i na kazdy dzwiek dziabolila w domu... nie wiem czy CI panstwo dobrze przemysleli wybranie tej rasy do bloku tym bardziej ze obawiaja sie o chalasy-szczekanie.... Jamniki z tego co zauwazylam to dosc aktywne psiaki, czujne....i charakterne, wiec nie wiem czy to dobry wybor tych panstwa skoro szukaja spokojnego psiaka...no chyba ze wezna jakiegos starego jamnika...to moze bedzie spokojniejszy... Quote
bianka0 Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 Ja miałam zawsze jamniki jak jeszcze mieszkałam w bloku, ale szczekały na osoby przechodzące klatką schodową, których nie lubiły. W godzinach kiedy pracowałam, tylko na dzwoniących do drzwi. Po południu, na prawie wszystkie poruszające się po klatce. Kiedy zostawały same, większość dnia przesypiały. Ich ADHD zaczynało się po moim powrocie do domu. Quote
Arktyka Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 bianka0 napisał(a):Ja miałam zawsze jamniki jak jeszcze mieszkałam w bloku, ale szczekały na osoby przechodzące klatką schodową, których nie lubiły. W godzinach kiedy pracowałam, tylko na dzwoniących do drzwi. Po południu, na prawie wszystkie poruszające się po klatce. Kiedy zostawały same, większość dnia przesypiały. Ich ADHD zaczynało się po moim powrocie do domu. cioteczko jak juz pisalam mam bardzo male doswiadczenie z jamniczkami...i do konca jeszcze nie znam natury jamniczej;) natomiast troche mi nie daja spokoju ten kontakt ewentualny Tobiaszka z kociarstwem....naprawde nie wiem jak sie zachowa i czy nie wyjda z niego na widok kotow "mordercze" instynkty jak w przypadku ptactwa...:(cholercia nie mam jak malego przetestowac... nie mam kotow ze wzgledu na psy,a dwa mam alergie, wiec zadnego kota trzymac nie moge... kiedys mialam 2 persiaki, ktorym musialam poszukac nowego domku, gdyz alergia by mnie o malo wykonczyla...:p Quote
Isadora7 Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Arktyka witaj w klubie, ja już przez kota dwukrotnie jechałam do szpitala z dyskoteką na dachu. Quote
Arktyka Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Isadora7 napisał(a):Arktyka witaj w klubie, ja już przez kota dwukrotnie jechałam do szpitala z dyskoteką na dachu. wow! widze ze nie jestem osamotniona z tymi przypadlosciami....:p Ja bardzo lubie kotki i zazdroszcze ludziom ktorzy moga takie male mruczydelka trzymac w domku i miziac je bez konca:loveu:Moje spaly ze mna w lozeczku tuz przy szyi i mruczaly co wieczor mi do snu:lol: ku niezadowoleniu mojego Tz-a:diabloti:;) Quote
Arktyka Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 cioteczko ksiegowa przypominam ze Tobi mial oplacony dt do wczoraj...;):) Quote
JamniczaRodzina. Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Tobiaszek to chyba brat stryjeczny naszego Tolusia.On też gania ptaki szczeka na inne psy (ale pewnie mało który tego nie robi),gania samochody do dzieci jest neutralny i bardzo lubi koty być może ,że Tobiaszek również jest ich wielbicielem. Quote
Arktyka Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 no wlasnie ciezko powiedzic jak z tymio kotami bedzie...kury nie tylko gania ale tez zadusza...:( z myszami to samo;) dlatego troche boje sie o reakcje na te koty... czy byly juz jakies konkreyne dzialania zwiazane z tym potencjalnym domkiem...?wizyta przedadopcyjna? Quote
bianka0 Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 ROZLICZENIE: Wpływy z bazarku dla Korka i Tobiasza : 1804 zł http://www.dogomania.pl/threads/1965...-Do-30.11.2010 Leczenie Korka - 62 zł Leczenie Tobiego - 57 zł Dojazd weterynarza - 20 zł Pobyt w hoteliku u Lilki Tobiasza - 184 zł Pobyt w hoteliku u Lilki Korka - 192 zł Koszty przejazdu na wizytę przedadopcyjną - 20 zł Transport Tobiasza z hoteliku Lilki do DT Arktyki - 255 zł Pobyt Tobiego w DT u Arktyki od 13.12.2010 - 13.01.2011 - 310 zł Pobyt Tobiego w DT u Arktyki od 13.01.2011 - 31.01.2011( włącznie) - 190 zł Pobyt Tobiego w DT u Arktyki od 01.02.2011 - 14. 02.2011( włącznie) - 140 zł Kastracja Tobiego - 100 zł Antybiotyk - 8,30 zł Pobyt Tobiego u Arktyki od 15.02.2011 - 28.02.2011 ( włącznie) - 140 zł Wydatki : 1678,30 zł Pozostało - 125,70 zł Quote
Arktyka Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 Mialam telefon w sprawie adopcji Tobiaszka:) Dzwonila pani z miejscowosci "Dobre" kolo golubia-dobrzynia, zainteresowana adopcja naszego pieszczocha. Z relacji pani zmarl jej piesek(jeszcze szlochala przez telefon na samo wspomnienie o smierci pupila) Zgadza sie na wizyte przedadopcyjna i podpisanie dokumentown adopcyjnych.Prosze wiec by osoba ktora bedzie przeprowadzala wizyte zglosila sie telefonicznie do tej pani w celu ustalenia daty spotkania. Jej numer: 508 367 979. Quote
bianka0 Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 Rozmawiałam z panią Krystyną. Dwa dni temu z powodu nieszczęśliwego zbiegu okoliczności zaczadział jej 2,5 letni piesek, jamnik. Wypatrzyła Tobiaszka i zakochała się w nim. Opowiedziałam jej historię pieska i przeżycia które ,mogą rzutować na dalsze zachowanie. Wie o częstszym wyprowadzaniu pieska i możliwościach zrobienia kupki. Niepokoi mnie krótki czas po śmierci poprzedniego, ale ona chce wziąć pieska w potrzebie, a nie następcę tamtego . Chce przyjechać do Arktyki w sobotę i obejrzeć Tobiaszka. Dobre jest koło Torunia, gdyby wszystko grało można zrobić wizytę poadopcyjną. A może znacie kogoś z Torunia kto mógłby podjechać dzisiaj do niej ? Wyraża zgodę na wizyty i umowę. Quote
JamniczaRodzina. Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 Może Arktyka będzie wiedziała kto z jej okolic mógłby sprawdzić.Cioteczka Ilon jest z Torunia. Quote
Isadora7 Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 JamniczaRodzina. napisał(a):Może Arktyka będzie wiedziała kto z jej okolic mógłby sprawdzić.Cioteczka Ilon jest z Torunia. ja wpisze tak http://www.dogomania.pl/members/97727-ilon_n I przypomnę mój Edi umarł 6 sierpnia 2002, a 8 sierpnia 2002 był już u mnie Rambo. I moim zdaniem, a przede wszystkim lekarza to mnie uratowało. Może i tutaj jest taka potrzeba. Quote
bianka0 Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 Arktyko usuń numer pani z ogólnodostępnych stron, ustawa o bezpieczeństwie danych. Kontakt już nawiązany. Pani Krystyna jedzie jutro do Tobiasza. Jeżeli przypadną sobie do gustu, pojedzie z nią do domu i w przeciągu 3 dni znajoma z Torunia danki1234 zrobi wizytę poadopcyjną. Arktyko czy masz w hoteliku formularze adopcyjne ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.