Arktyka Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 bianka cioteczko ja sie wcale nie obrazam:) wybacz ale ja nie mam kafelkow....tylko wykladziny, psiaki ktore do mnie przyjezdzaly mialy "umiec" zachowywac czystosc... na miejscu okazalo sie ze jeden nie umie...drugi znaczy, trzeci jest tak chory ze nie czuje gdy wali koope na kanape i sika, a czwarty juz jest tak stary ze nie wytrzymuje czasem 2 godzin, wiec na okretke by dom nie zamienil sie w syf...piore po kilka razy dziennie wykladziny i kanapy....a do tego mam psiaki schorowane gdzie musze po 2 -3 razy w tyg. dojechac 60km do weta.Kazdy z tych psiakow przyjezdza z roznymi problemami..jak nie leki seperacyjne, to agresja lekowa, lub brak jakiejkolwiek socjalizacji....ja tymi psiakami musze sie zajac... od nowa uczyc funkcjonowania w stadzie ludzkim by mialy jakakolwiek szanse na adopcje... ile czasem godzin wisze na telefonie z behawiorysta, wetem to juz nawet nie wspomne, wiec cioteczko mam naprawde czasem urwanie glowy...jak dowiesz wiesz jest u mnie ciagla rotacja psiakow...jeden wychodzi do domu drugi wchodzi w jego miejsce, za kazdym razem od nowa musze wdrazac nowego psiaka w stado , jak i uwazac na reszte psiakow by zaakceptowaly nowego, tak sie tylko wydaje ze jest to lekka i przyjemna praca prowadzenie dt... A jesli chodzi jak napisalas ze tylko zagladam i pisze o pieniadze, to wybacz ale takich Tobiaszkow gdzie wykladam na kastracje, zdiagnozowanie mam wiecej....ponadto mam tez 3 swoje psiaki i owczarke ktora jak wiesz sama wprowadzila mi sie do kojca,wiec kazdy zalegly pieniadz sie dla mnie liczy, bo psiakom jesc musze dac czy wylozyc na leczenie i nie powiem im ty nie dostaniesz jesc bo za hotelowanie Ciebie cioteczki sie spozniaja z oplatami...albo w razie zachoruje psiak nie powiem ciebie nie bede leczyc bo nie mam kasy... Moje wszystkie psiaki to psiaki mieszkajace w domu(oprocz gapowiczki) to nie kojec gdzie wrzucisz psiaka wyjdziesz z nim 2 razy na spacerek , wrzucisz karme...i masz wszystko gdzies... Do mnie naprawde trafiaja psiaki ,ktorych nikt nie chce...nawet te bardziej komercyjne hoteliki ,ktore maja kojce, bo za duzo z takimi psiakami "problemow" wiekszosc z tych psiakow nie nadaje sie do mieszkania w domu , ja je mimo to przyjmuje....zadko trafia do mnie zdrowy ,mlody psiak jak Tobiasz.... Quote
JamniczaRodzina. Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Arktyko decydując się na prowadzenie takiej działalności jaką jest hotel dla zwierząt napewno rozważałaś za i przeciw i zdawałaś sobie sprawę ,że nie jest to pachnący interes. Quote
bianka0 Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Arktyko, jestem Ci bardzo wdzięczna za opiekę nad Tobiaszkiem. To co piszesz jest w każdym hoteliku, nie tylko w Twoim. Mam psy jeszcze w trzech i rzeczywiście czasami też muszę upominać się o wpisy i zdjęcia. Ale po raz pierwszy spotykam się z taką irytacją na moje prośby. Ale bardzo dziękuję za odpowiedź. Quote
Arktyka Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 oczywiscie ze tak, ale nie wymagajcie bym codziennie wskakiwala na watek byle sie tylko pokazac i pisac, gdy nie ma o czym... Quote
ilon_n Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 Się robi Isadora :) .. zaraz je wypycham .. Quote
Isadora7 Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 A czy możesz mi podesłać te foty ale nie zmniejszane podmienię na allegro. Mail patyk@cad.pl Quote
ilon_n Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 Dor, jakim cudem te nasze posty zamieniły się kolejnością??!! przesyłka fotek właśnie poszła Quote
JamniczaRodzina. Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 Ślicznie Tobiasz wygląda myślę ,że niebawem i on powinien znależć swój stały dom. Quote
Arktyka Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 a to jedno zdjatko z serii"daj ciacho";) Quote
Arktyka Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 dzisiaj nasz maly mnie zaskoczyl....od rana darl pycho i zaczelam sie zastanawiac o co chodzi wiec bez kawy wyskoczylam z lozka:p a maly przez noc nic nie nabrudził....zero sikow i koopow i chcial po prostu wyjsc na dwor....:-o oby mu tylko tak zostalo....ale najwazniejsze ze zaczyna lapac ,ze w domku sisi bee a na dworze cacy:)nie chce zapeszac ale dziadzius i pudelek tez na poczatku jak zaczynali lapac "kulturalne zachowanie" w domu podobnie reagowali jak nasz jamnis:):razz: Quote
JamniczaRodzina. Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 No super widać Tobiaszek tak bardzo chciałby już mieć swój stały domek i zaczął się "kulturalnie zachowywać"Oby pozostało mu to już na zawsze. Quote
danka1234 Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 nareszcie dobre wiesci,oby mu tak juz zostało bo najwyższy czas iść już do swojego domu. Quote
Arktyka Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 no jutro jedziemy do wetki z Tobiaszkiem i Soncia na zdjecie szwow. Mam nadzieje ze maly teraz znajdzie swoj wymarzony domek. Ostatnio maly zaczol intensywnie obszczekiwac "intruzow" pojawiajacych sie przed domem ze....stolu w kuchni:mad:;) wlazi diablik:diabloti: na krzeselko i chyc na stol, co by intruzy widzieli ze on choc maly to grozny:eviltong::evil_lol: skad mu sie to wzielo....podejrzewam ,ze podszkolila go Soncia w tym temacie...:p bo jak wychodze na dwor to ona zaraz wskakuje na stol i obserwuje co ja tez tam robie...:-o Quote
JamniczaRodzina. Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 Jamnisie to inteligentne bestyjki:evil_lol: szybciutko się uczą nowości.A na stole zawsze jest wyżej i można powyglądać przez okienko poobserwować co się się dzieję na zewnątrz.:lol: Quote
Arktyka Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 dzisiaj rano znalazlam koope.....na szczescie nie bylo nasisiane po nocy....ale maly cosik wolno lapie ze w domu sie nie zalatwia... a juz bylo dobrze...no ale chyba za szybko sie ucieszylam....:p dzisiaj od switu maly podniosl alarm ,oczywiscie reszta tez wtórowała...wiec wypelzlam pol przytomna zobaczyc o co chodzi....okazalo sie ze jakis brazowy psiak lezy na podworku kolo budynku z opalem zwiniety w koleczke....wzielam wiec miche z jedzonkiem i podeszlam do psiaka. Piesio bal sie , ale machal ogonkiem i czolgajac sie dopelznol do mnie. Dalam mu miche z jedzeniem, poglaskalam. Pies zjadl i odszedl gdzies...nie wygladal na wychudzonego, wiec nie wiem czy to psiak jakiegos sasiada, czy przybleda...wygladal na mlodego psiaka. Jesli wroci to bede musiala pomyslec gdzie go zakwaterowac...w domu nie mam miejsca...boksy wewnetrzne tez mam zajete... a w kojcu na zewnatrz siedzi tez gwiazdkowa przybleda... Quote
Arktyka Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 a cio tu tak pusto...??:mad:;) Pracujemy ostatnio z malym nad chodzeniem na smyczy...bo cosik zaczol reke wyrywa.. Musze powiedziec ze z tego hmm..."szatanskiego dwupaku";) Tobik nalezy do tego kumatszego przedstawiciela swej rasy:eviltong: bo zaczol po malu lapac zasady chodzenia na smyczy...Murzynek jest bardziej oporny...:cool3::razz: Quote
nescca Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Arktyko kochana....ucałuj od nas maluszka. Cieszymy sie z Korkowego domkowego szczęścia....jesteśmy zadowolone ,że Tobiaszek u Ciebie w ciepełku bo u nas mia, jedynie budę (JAMNIK I BUDA... O ZGROZO) ale bardzo pokochałyśmy tych facetów... i tak nam się marzy ,że kiedyś w końcu przeczytamy tytuł wątku Korek już w nowym domku, Tobiaszek też.... :) Quote
Arktyka Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 [quote name='nescca']Arktyko kochana....ucałuj od nas maluszka. Cieszymy sie z Korkowego domkowego szczęścia....jesteśmy zadowolone ,że Tobiaszek u Ciebie w ciepełku bo u nas mia, jedynie budę (JAMNIK I BUDA... O ZGROZO) ale bardzo pokochałyśmy tych facetów... i tak nam się marzy ,że kiedyś w końcu przeczytamy tytuł wątku Korek już w nowym domku, Tobiaszek też.... :) chlopak nabiera domowych manier:) problemy z siusianiem zniknely...ale jeszcze duperelek robi w nocy koope w domu... ostatnio myslalam i myslalam jak nad tymi koopczykami nocnymi zapanowac i wymyslilam.... Na noc zamykam malego w kenelowce...o dziwo nie protestuje....i juz sa pierwsze efekty bo dzisiaj nie bylo koopy...(wiedzialam ze psiak w swoim legowisku nie paskudzi...hihi;) wiec na razie bedziemy kontynuowac te zabiegi i po tygodniu zrobimy test , jak przez noc nie zamykany w kenelowce nic nie napaskudzi to znaczy ze chlopak gotowy do adopcji:):) Quote
JamniczaRodzina. Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Może z powodu jedzenia on ma jakieś klopoty żołądkowe?A może z jakiegoś stresu?:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.