Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

aha jeszcze jedno Bianka, nie zycze sobie abys szastala moim nazwiskiem po forach(na dogo obowiazuje tez ustawa o ochronie danych osobowych, szkoda ze jescze nie podalas adresu...??)i zadam jego usuniecia!!

ponadto ja Ci sie nie musze tlumaczyc z rozwalonego plotu na posesji , Ci ktorzy mnie znaja i odwiedzaja moj dt doskonale wiedza ze ten domek kupilam 3 miesiace temu, a psy nie mieszkaja przy rozwalonym plocie tylko w domu i plotek nie ma tu z tym nic wspolnego pani milionerka mieszkajaca w willi...

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Arktyka napisał(a):
aha jeszcze jedno Bianka, nie zycze sobie abys szastala moim nazwiskiem po forach(na dogo obowiazuje tez ustawa o ochronie danych osobowych, szkoda ze jescze nie podalas adresu...??)i zadam jego usuniecia!!

ponadto ja Ci sie nie musze tlumaczyc z rozwalonego plotu na posesji , Ci ktorzy mnie znaja i odwiedzaja moj dt doskonale wiedza ze ten domek kupilam 3 miesiace temu, a psy nie mieszkaja przy rozwalonym plocie tylko w domu i plotek nie ma tu z tym nic wspolnego pani milionerka mieszkajaca w willi...


Arktyko prowadzisz działalność gospodarczą, w tym przypadku wymienienie Twojego nazwiska nie jest chyba jego szarganiem, ale nikt nie płaci osobom anonimowym.
Jeżeli sobie życzysz to usunę.
Jeżeli chodzi o płot to kwestia bezpieczeństwa przebywających tam psów, one chyba muszą mieć jakiś wybieg, nie mogą być przez wiele miesięcy oprowadzane na smyczy. To nie tydzień, tylko czasami wiele miesięcy.
Zakładając taką instytucję i biorąc do siebie ok. 10 psów trzeba im chyba zapewnić warunki inne niż w schronisku, licząc się z zapewnieniem bezpieczeństwa.
Czy jestem jak to nazwałaś,, milionerką czy nie" to Ty mi tych pieniędzy nie dałaś, tylko je zarobiłam i chcę wiedzieć jak je wydaję.

Posted

Myślę, że nie uznasz tego za kolejne obrażanie Cię, ponieważ każdy kto prowadzi hotelik wkleja fotki z miejsca pobytu psiaków, nawet żeby wzbudzić zaufanie potencjalnych nabywców Twojej usługi. Tym bardziej że okolica malownicza.
To są zdjęcia przesłane od przyszłej rodziny Tobiaszka. Mieli sporo czasu, czekając aż wrócisz i chociaż pokażesz im psa więc porobili i przesłali mi zdjęcia.
Żebyśmy mogli po niego trafić.



Posted

jest ustawa o ochronie danych osobowych i prowadzenie dzialalnosci nie ma tu nic do rzeczy....szastanie nazwiskiem jest karalne jak bys nie wiedziala o tym to poczytaj ustawe....zglosilam sprawe do moderatora
i tyle w tym temacie.

Aha prosze o info kiedy Tobiaszek jedzie do swojego domu.

A jesli chodzi o wyprowadzanie psow to wszystkie poza Tobiaszem i Murzynkiem, ktore to maja tendencje do uciekania(sa wyprowadzane na 10m lince) wychodza ze mna bez smyczy by mogly sobie pochasac...ale oczywiscie nie przeszkadza to nikomu po za Toba...a plot jeszcze nie jest zrobiony bo sprowadzilam sie w listopadzie gdzie przyszly opady sniegu i mrozy. A skoro domowe dt ,spanie w domu , na kanapach czy legowiskach i przebywanie z ludzmi nazywasz warunkami schroniskowymi
to cos chyba z Toba jest nie tak....czekam na skasowanie mojego nazwiska w postach ktore umiescilas na roznych watkach moich tymczasowiczow.
I jeszcze jedno-to ze przyszly osoby z innych watkow i wypowiedzialy sie , to jest przeciez tylko i wylacznie Twoja zasluga
gdyz na kazdym watku zrobilas wpis i odnosnik do strony Tobiasza...a pozniej naskakujesz na tych ludzi ze jakim prawem osoby spoza watku Tobiego sie wypowiadaja...bardzo nieladnie Bianka0, chyba juz sama sie w tym wszystkim pogubilas.... Namieszalas i szukasz sobie kozlow ofiarnych...

Posted

Tak Arktyko, zrobiłam wpis, bo uważałam, że Twoje postępowanie nie było prawidłowe.
Gdybyśmy się wzajemnie informowali o nieprawidłowościach w hotelikach lub na bazarkach, nie padalibyśmy tak często ofiarami oszustw na dogo. ( to niekoniecznie do Ciebie) Milczymy, płacąc i nic nie mówiąc, a potem wielkie zaskoczenie.
Nie chcę żeby ktokolwiek przeżywał taki stres jak ja dzisiaj i przyszli właściciele Tobiaszka.
Co do decyzji trzymania u Ciebie psów, to przecież będą decydowały osoby za nie odpowiedzialne.
No chyba że uznasz, że tak jak w przypadku Tobiaszka Ty nią jesteś.


Tobi pojedzie do domu jutro lub pojutrze, we wtorek na pewno go już nie będzie.
Tak jak pisałam, postaram się wziąć urlop i z mężem przyjechać osobiście, jeżeli mi się to nie uda to przyjedzie po niego osoba upoważniona, o czym również poinformuję na wątku.

Posted

bianka0 napisał(a):

Jeżeli chodzi o płot to kwestia bezpieczeństwa przebywających tam psów, one chyba muszą mieć jakiś wybieg, nie mogą być przez wiele miesięcy oprowadzane na smyczy. To nie tydzień, tylko czasami wiele miesięcy.

a jak to się ma do psów mieszkających w dużych miastach? albo tych agresywnyh do ludzi/psów nie spuszczanych ze smyczy wogole?
Od tego sa linki i smycze flexi by moc psa wybiegac bez puszczania go luzem bez kontroli i niech sobie lata po trawce i zażywa wolności ...
weszłam na wątek bo reklama tej afery jest dość dobra na dogo aktualnie, przeczytałam kilka stron wstecz i absolutnie nie mówie że dt u Arktyki jest super (nie mówie tez ze nie, ale nie miałam zadnego psa u niej swojego wiec nie wiem jakie ogolnie to jest dt), ale jeśli ja byłabym właścicielką hoteliku i ktoś by mi sie pojawił niezapowiedziany i chciał zebym mu wydała psa...dodatkowo powiedziałby ze nie ma zadnej umowy ani nie było żadnej wizyty to bym go odesłała na szczaw liście pompować...jakieś potężne niedoinformowanie tutaj powstało, potem niezrozumiały brak odbierania telefonu, ogólne zamieszanie....wypadałoby wsadzić się w auto i zobaczyć ten przybytek na własne oczy zanim sie zacznie rzucać hasła pod tytułem oszustka, albo wysłać po cichu kogoś jako oglądającego psiaka...po pierwsze mając na uwadze dobro psa, który tam jest - zezłoszczeni źli oszuści są w stanie różnie rzeczy w nerwach w afekcie robić; po drugie ze względu na zdrowie pozostałych dogomaniaków mających tam "swoje" psiaki - noc mają dziś z głowy bankowo:-)

Nie znam dt u Arktyki, nie miałam tam nigdy psa i miec raczej nie będe (nauczyłam sie na własnych błedach i daje juz tylko do sprawdzonych wielokrotnie przeze mnie dt) ale wypadałoby dla tych wszystkich ktorzy tam psiaki mają, mają zamiar miec lub po prostu dla potomnych zachowac spokój i sprawe wyjaśnic nie na hura ale spokojnie i dokładnie.

Posted

Piranio, tak samo miała iść Evita z Zamościa do domu i kontakt był z właścicielką hoteliku bardzo dobry, pomimo że nie jest na dogo.
Pani Sylwia dostała na maila formularz umowy adopcyjnej, którą miał jej podpisać pan adoptujący Evitę. Nie był sprawdzony dom w Lublinie, ale była umówiona wizyta poadopcyjna za 2 dni, przez osobę z dogo. Był adres i dane i osoba która na to się zgodziła. Oni mieszkają bardzo niedaleko, 70 km, nie drugi koniec Polski.
Na wątku zapytałam, czy Arktyka ma formularze adopcyjne, ale do głowy mi nie przyszło, że prowadząc taki interes ich nie ma.( tak jak Murka, funia, pani Sylwia)
Analogicznie jak u Evity wszystko było uzgodnione tutaj, wystarczy wejść i przeczytać.
Po za tym wystarczyło ode mnie odebrać chyba z 10 telefonów.

Posted

[quote name='Czarodziejka']Przypomnę, że publikowanie danych osobowych to łamanie regulaminu forum.
Nazwisko usunęłam i kolejne próby będą wiązały się z punktami karnymi.

Oczywiście prób takich już nie będzie.
Jestem zbyt szczęsliwa, że Tobi się znalazł i jedzie do swojego domu.

Posted

bianko dlatego napisałam, ze niektóre rzeczy sa niezrozumiałe (jak to nieodbieranie telefonów) ....ja nie jestem w tym w środku...wiem tyle ile przeczytałam na tym wątku i z boku wygląda to niejasno po prostu, na watku napisane jest wczoraj ze pani odwiedzi tobiasza dziś...teoretycznie arktyka mogla do dzis poludnia nie wejsc na watek i nie wiedziec o tym (pisze to co widze na watku nie wiem czy mieliscie kontakt telefoniczny ze soba)....ale mimo wszystko uważam, że mozna było to załatwić po cichaczu (przynajmniej na początku az do potwoerdzenia swoich podejrzeń) albo napisać po prostu bez emocji suche fakty na temat zaistaniełej sytuacji...
tam gdzie emocje tam niepotrzebne słowa się wkradają...a później wchodzi ktos z boku kto nie zna sytuacji i w sumie nawet sie zbytnio nad nią nie zastanowi tylko zobaczy....zarzuty, wykrzykniki, przyczepianie sie do płotu i takie tam...i zamiast sie zastanowic nad danym hotelikiem pomysli o co biega? co sie tu dzieje? co to za bianka co tak krzyczy na biedną Arktyke?
przepraszam za takie wywody ale tak to z boku wyglada, zastanowcie sie nad tym :-)

Posted

Wiem Piranio, ale wierz mi że nie jestem w stanie oddać tego jak się czułam i jak mi było głupio wobec ludzi chcących adoptować Tobiasza.
To był test również dla tej rodziny, jej bezpośrednie relacje telefoniczne z miejsca zamieszkania Arktyki zszokowały mnie. 99% osób po takim przyjęciu ( a nie będę tu dokładnie tego opisywać bo nie ma sensu) zrezygnowałoby z psa i jeszcze ostrzegło wszystkich swoich znajomych przed adopcją z ogłoszenia.
Jeżeli tak będą wyglądały adopcje z naszych ogłoszeń to nie dziwię się, że ludzie pójdą na targ i po prostu kupią psa.

Piranio wiem że masz swój ,, nieulubiony '' hotelik. A teraz wyobraż sobie, że ta sytuacja tam by się zdarzyła, tylko z poprawką 400 km od Ciebie.

Posted

no tak Bianka0 jak Ty sie czulas...a powiedz mi jak ja sie czulam skoro nawet nie raczylas powiadomic mnie ze psa mam wydac ludziom...ktos wali mi w drzwi otwieram i slysze ,ze on przyjechal po psa...a ja sie w glowie zastanawiam po jakiego psa...?
Pytam o wizyte czy byla mowi nie, pytam czy ma papiery adopcyjne mowi nie...i zada bym mu wydala psa...??? To jak ja
mialam sie czuc....?Facet sie rzuca...a ja sama w domu...nie zycze Ci zebys byla postawiona w takiej sytuacji...przeciez moglas wczoraj zadzwonic i o wszystkim mnie poinformowac...nie bylo by tej calej afery...i bez problemu bym Tobiaszka dzisiaj przekazala panu....no ale po co dzwonic prawda...?Pierwszy raz spotykam sie z taka sytuacja ze pies zostal zaadoptowany i nikt nie raczyl o tym powiadomic dt...

Posted

Arktyko, on miał włączony telefon i ja naprawdę wszystko słyszałam.
Skończ już, zobaczymy jak to wszystko wygląda kiedy Tobi będzie zabierany. Mam nadzieję że już nie będziesz miała oporów przed wydaniem psa, bo bardzo mi zależy żeby już był w swoim domu.

Posted

rita60 napisał(a):
Mam tylko nadzieje,ze mój Szczotek naprawde pojechal do domu.......


Rita masz nadzieje...ale zapomnialas ze to nie ja robilam wizyte przedadopcyjna w nowym domu i nie ja psa zawozilam do nowego domu...

Posted

bianka0 napisał(a):
Piranio, tak samo miała iść Evita z Zamościa do domu i kontakt był z właścicielką hoteliku bardzo dobry, pomimo że nie jest na dogo.
Pani Sylwia dostała na maila formularz umowy adopcyjnej, którą miał jej podpisać pan adoptujący Evitę. Nie był sprawdzony dom w Lublinie, ale była umówiona wizyta poadopcyjna za 2 dni, przez osobę z dogo. Był adres i dane i osoba która na to się zgodziła. Oni mieszkają bardzo niedaleko, 70 km, nie drugi koniec Polski.
Na wątku zapytałam, czy Arktyka ma formularze adopcyjne, ale do głowy mi nie przyszło, że prowadząc taki interes ich nie ma.( tak jak Murka, funia, pani Sylwia)
Analogicznie jak u Evity wszystko było uzgodnione tutaj, wystarczy wejść i przeczytać.
Po za tym wystarczyło ode mnie odebrać chyba z 10 telefonów.


Bianka o jakich ty formularzach adopcyjnych mowisz....? Jak ja moge spisac z kims umowe adopcyjna skoro nie jestem wlascicielem psa....czy Ty jusz sama nie wiesz co piszesz...??To Twoja powinnosc jako wlasciciela nie moja...W tym sek Bianka ze ze mna nic nie uzgodnilas i nie wypisuj bzdur...

Posted

Arktyka napisał(a):
Bianka o jakich ty formularzach adopcyjnych mowisz....? Jak ja moge spisac z kims umowe adopcyjna skoro nie jestem wlascicielem psa....czy Ty jusz sama nie wiesz co piszesz...??To Twoja powinnosc jako wlasciciela nie moja...

A może warto uczyć się od innych dłużej działających hotelików.
To jest formularz adopcyjny , który dajesz ludziom do podpisania właśnie w takich sytuacjach, może wstawię tu taki z hoteliku od Murki jak nie wiesz jak wygląda ?

Posted

Zaciskaniu się pięści towarzyszy zamykanie się komórek mózgowych.
Arktyka, a kto pojedzie do ludzi z umową przez pół Polski ???

Proszę, my takie stosujemy:

[FONT=Arial, sans-serif]Zobowiązanie adopcyjne[/FONT]



[FONT=Arial, sans-serif]Niżej podpisany: ............................................................................... nr tel: .............................[/FONT]
[FONT=Arial, sans-serif]zamieszkały: ..............................................................................................................................[/FONT]
[FONT=Arial, sans-serif]Nr dowodu osobistego.................................................................[/FONT]
[FONT=Arial, sans-serif]PESEL...............................................[/FONT]
[FONT=Arial, sans-serif]Dane psa: [/FONT][FONT=Arial, sans-serif]Imię:................................................................[/FONT]
[FONT=Arial, sans-serif]Płeć........................................................... Wiek/data urodzenia......................................... Rasa..........................................................[/FONT]


[FONT=Arial, sans-serif]Zobowiązuję się przyjąć pod opiekę na własny koszt i otoczyć rzetelną opieką psa adoptowanego ze [/FONT][FONT=Arial, sans-serif]Schroniska[/FONT][FONT=Arial, sans-serif] dla Zwierząt w .................................................................... , najlepszą, jaką będę w stanie mu zapewnić, oraz do odpowiedzialnego postępowania względem niego, w tym do:[/FONT]
[FONT=Arial, sans-serif]1. Jeśli pies ucieknie, lub zaginie albo padnie - zobowiązuję się powiadomić osobę wydającą psa oraz Schronisko, jak też podjąć wszelkie możliwe kroki zmierzające do odnalezienia go.[/FONT]
[FONT=Arial, sans-serif]2. Jeśli z jakiegokolwiek powodu zrezygnuję z posiadania psa, odwiozę go do osoby wydającej/opiekuna– ................................................................................................................ [/FONT]
[FONT=Arial, sans-serif]3. Pod żadnym względem nie porzucę psa ani nie oddam go do schroniska.[/FONT]
[FONT=Arial, sans-serif]4. Pies będzie miał obrożę z moim telefonem i/lub adresem.[/FONT]
[FONT=Arial, sans-serif]5. Pies będzie pod opieką weterynaryjną, będzie regularnie odrobaczany, szczepiony, a w razie choroby leczony z należytą troską.[/FONT]
[FONT=Arial, sans-serif]6. Pies nie będzie trzymany na łańcuchu. W przypadku psa mieszkającego na zewnątrz (w kojcu) zobowiązuję się zapewnić mu właściwie ocieploną budę, wybieg oraz stały dostęp do wody, a także posiłek dwa razy dziennie. [/FONT]
[FONT=Arial, sans-serif]7. Pies nie będzie miał kopiowanych uszu ani ogona (chyba, że względy zdrowotne będą tego bezwzględnie wymagały), ani nie będzie traktowany niezgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt.[/FONT]
[FONT=Arial, sans-serif]8. Pies nie zostanie sprzedany. [/FONT]
[FONT=Arial, sans-serif]9. Niedopuszczenia do rozmnażania: pies nie jest przeznaczony do rozrodu - zostanie poddany zabiegowi sterylizacji (suka) lub będzie dobrze pilnowany (pies; zalecana kastracja).[/FONT]
[FONT=Arial, sans-serif]10.Wyrażam zgodę na kontrole poadopcyjne i umożliwię osobie wydającej wizytę w miejscu pobytu psa.[/FONT]
[FONT=Arial, sans-serif]11. W przypadku rażącego naruszenia któregoś z punktów niniejszej umowy, osoba wydająca ma prawo do natychmiastowego odebrania psa adoptującemu.[/FONT]
[FONT=Arial, sans-serif]12. W razie jakichkolwiek pytań prosimy o kontakt z osobą wydającą psa: ..................................... tel. kom. ................................... mail: [/FONT][FONT=Arial, sans-serif]..........................................[/FONT][FONT=Arial, sans-serif] lub ..........................................................., tel. kom. ........................mail ...................................[/FONT]


[FONT=Arial, sans-serif]Przyjmuję do wiadomości, że w razie złego traktowania zwierzęcia grozi mi odpowiedzialność karna na podstawie ustawy „O ochronie zwierząt” z dnia 21 sierpnia 1997r. oraz na podstawie Kodeksu Wykroczeń. W kwestiach nieuregulowanych w umowie stosuje się odpowiednie przepisy Ustawy Kodeks Cywilny.[/FONT]


[FONT=Arial, sans-serif]Umowę spisano w trzech równobrzmiących egzemplarzach, po jednym dla wydającego i adoptującego (trzeci egzemplarz dla ........................................) i wszelkie złamanie umowy lub kwestie, których nie rozstrzyga umowa będą rozstrzygnięte przez sąd właściwy dla miejsca zamieszkania wydającego psa – Sąd Rejonowy w .....................................................[/FONT]






[FONT=Arial, sans-serif].................................................. ...................................................[/FONT]
[FONT=Arial, sans-serif]Podpis adoptującego Podpis wydającego[/FONT]


[FONT=Arial, sans-serif]data: ......................................[/FONT]

Posted

bianka0 napisał(a):

Piranio wiem że masz swój ,, nieulubiony '' hotelik. A teraz wyobraż sobie, że ta sytuacja tam by się zdarzyła, tylko z poprawką 400 km od Ciebie.


dlatego właśnie mówie,na bazie własnego doświadczenia że emocje trzeba trzymac na wodzy...wiem co czujesz, wiem jaki człowiek jest wtedy bezradny i jakie ma poczucie winy że właśnie tam dał psa ale trzeba sie nauczyc powstrzymywac dla dobra psa
to co sie czuje w domu jeszcze pare tygodni to swoja drogą a psa trzeba zabrać, sprawdzic dt, wyrobic sobie opinie i nigdy wiecej nie wchodzic sobie w droge:-)

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
dlatego właśnie mówie,na bazie własnego doświadczenia że emocje trzeba trzymac na wodzy...wiem co czujesz, wiem jaki człowiek jest wtedy bezradny i jakie ma poczucie winy że właśnie tam dał psa ale trzeba sie nauczyc powstrzymywac dla dobra psa
to co sie czuje w domu jeszcze pare tygodni to swoja drogą a psa trzeba zabrać, sprawdzic dt, wyrobic sobie opinie i nigdy wiecej nie wchodzic sobie w droge:-)

Tak, zgadzam się i dlatego nie mogę sobie nawet wyobrazić gdzie zabrałabym psa będąc 400 km od hoteliku, gdyby Ci ludzie nie okazali się rozsądnymi i dali ponieść właśnie emocjom.
Pomimo wszystko rozmowa z nimi jest nadal łatwiejsza niż w właścicielką hoteliku.

Nadal twierdzę, że właśnie takim postępowaniem zrażamy wszystkich chcących adoptować psy z ogłoszeń. Pójdą kupią psa na targ. Wiem jaki mam kontakt z Murką, czy z p. Sylwią, funią kiedy zjawiają się ludzie chętni do adopcji. Taka sytuacja w tamtych hotelikach byłaby nie do pomyślenia.

Nasze działania nie kończą się tylko na umieszczeniu psa w hoteliku i płacenia za niego. To wszystko robimy w jednym celu, znalezienia psu nowego domu. Jest to jeden z elementów dobrego płatnego DT lub hoteliku. Jeżeli ten hotel to utrudnia, np nie odbieraniem telefonów w momencie newralgicznym, to mija się wszystko z celem.

Posted

Arktyka miała prawo nie wiedzieć o tym - że może/musi/powinna podpisywać takie umowy!
Już po prostu mnie szlag trafia jak to czytam.

Zaszło nieporozumienie. Mogła się bać wydać psa, jeżeli nie wiedziała i nie miała informacji że ktoś konkretny (łącznie z podaniem jej nazwiska tego pana) przyjedzie po psa i ze pies ma być wydany mimo ze nie ma podpisanej umowy (bo to jest wyjątkowa sytyacja - ze wydaje się psa bez umowy i bez wizyty! )

RÓŻNE ŚWIRY chodzą po świecie! Ja bałabym się wydać psa, bo do głowy przychodziłyby mi najgorsze myśli (że np potrzebują go na smalec przerobić)!

Nie chcę myśleć co by było, gdyby jakiś popapraniec zabrał psa z dt w skutek takiej sytuacji i jak właściciel domu tymczasowego zostałby zlinczowany na forum, że wydał psa bez dowiedzenia się i zachowania wszelkich środków ostrożności.

Bianka a Ty posunęłaś się za daleko. Obrażasz i szkalujesz Arktykę na różnych wątkach, bez wcześniejszego wyjaśnienia sprawy na spokojnie. Więc zacznij od zmiany swojego podpisu - proszę Cię. I w ogóle zachowujesz się jakby się w domu u Arktyki działa psom jakaś krzywda! A tak nie jest. ".. aż w końcu Tobi pojedzie z domu od Arktyki"," aż bedę go mogła zabrać", "jeszcze dwa dni i przyjade po niego z drugiego końca Polski". Czy nie uważasz że to trochę przesada?


I co to za publiczne wyśmiewanie się z czyjegoś domu czy płotu?! TO już jest przesadą i chamstwem. Po co wklejanie zdjęć domu Arktyki na forum? Za to powinnaś dostać bana i to stałego.
U Arktyki był nasz Kubuś, który był psem bardzo trudnym i chorym. Arktyka się nim opiekowała do ostatnich jego dni a miała z nim nielada przejscia. Zawsze zdawała dokładne relacje, co się z psem dzieje, zamieszczała zdjęcia i ani ja ani wiele osób, które były na wątku Kubusia - nie miały i chyba nie mają jej nic do zarzucenia - wręcz przeciwnie.

Sprawę można było załatwić na spokojnie - a już na pewno wykazując się większym taktem.
Może i Arktyka mogła zadzwonić czy coś. Może źle zrobiła - ale oczernianie jej w ten sposób na wielu wątkach na dogo jest przesadą.

Posted

Julia ale ja dzwoniłam !!! tylko ona nie odbierała, nie chciała wziąć też od człowieka telefonu, kiedy proponował połączenie ze mną.
Nie wyśmiewam się z płotu, to są zdjęcia które otrzymałam od ludzi.
Nie piszę o innych psach, możecie być zadowolone na wszystkich wątkach, ale ja również mam prawo opisać sytuację która zaistniała.
Julia przeczytaj posty i zobacz, że nie używam słowa ,,chamstwo" , pomimo zdenerwowania staram się prowadzić wyjaśnienia w spokojnym tonie. Więc Tobie to też chyba niezbyt pasuje.

Posted

bianka0 napisał(a):
Julia ale ja dzwoniłam !!! tylko ona nie odbierała, nie chciała wziąć też od człowieka telefonu, kiedy proponował połączenie ze mną.
Nie wyśmiewam się z płotu, to są zdjęcia które otrzymałam od ludzi.
Nie piszę o innych psach, możecie być zadowolone na wszystkich wątkach, ale ja również mam prawo opisać sytuację która zaistniała.
Julia przeczytaj posty i zobacz, że nie używam słowa ,,chamstwo" , pomimo zdenerwowania staram się prowadzić wyjaśnienia w spokojnym tonie. Więc Tobie to też chyba niezbyt pasuje.


Bianco i napisałam, że niekoniecznie dobrze się stało że Arktyka nie próbowała się skontaktować, czy tego tel nie odbierała - ok.
Ale po co od razu podnosić TAKI alarm na całą dogomanię, że to oszustka, używać jej nazwiska w postach, spamować na innych wątkach, żeby na nią uważać i wklejać ten dom. Nie upłynęło parę minut, jak osoby z kilkoma postami na koncie wklejają w stosunku do Arktyki teksty "Ona tylko potrafi pieniądze wyciągać" (źródło: kilka stron wcześniej na tym wątku). Myślę ze po prostu sobie na coś takiego nie zasłużyła... i jest mi przykro z tego powodu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...