Behemot Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 We wczorajszym "Dzienniku" przeczytałam taką notatkę: "Dazer to urządzenie przynoszące skutek przeciwny do gwizdania: wydaje ultradźwięki niesłyszalne dla nas i nieprzyjemne dla psów. Kosztuje 30 dol.". Co tym sądzicie? Quote
Rybc!a Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 To głupie. Po co komu taki gwizdek? W obronie, czy dla swojego psa? Quote
Behemot Posted July 19, 2006 Author Posted July 19, 2006 Rybc!a napisał(a):To głupie. Po co komu taki gwizdek? W obronie, czy dla swojego psa? No właśnie ja też tego nie rozumiem... :shake: Czy ten gwizdek ma odstraszać agresywne psy, czy działać na psa jak coś w rodzaju antyklikera? Quote
JinnyAl Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 Nigdy o czymś takim nie słyszałam, ale skoro nazywa się Dazer, to pewnie pochodzi od ang DAZE = OSZOŁOMIĆ; OSZAŁAMIAĆ; OŚLEPIAĆ; ODURZAĆ; ODURZYĆ; OTUMANIĆ; OTUMANIAĆ. Czyli to chyba nie byłby antykliker, tylko odstraszacz, coś typu paralizator słuchowy, coś okropnie nieprzyjemnego dla piesa :shake: Jedyna logiczną sytuacją zastosowania czegoś takiego wydaje mi się, syt, kiedy psy atakują człowieka lub innego psa. Ale to hipoteza ;) Quote
jaszczurka Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 A ja sie zastanawiam co mozna uzyc zeby odpedzic psa nie szkodzac przy okazji wlasnemu. Agresywna suka sasiadow rzuca sie na mojego psa, a gdy ide sama agresywnie ujada i warczy tuz przy moich nogach. Boje sie, ze mnie ugryzie. Prosby do sasiadow nic nie daja :/ Quote
JinnyAl Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 Rybc!a napisał(a):Moim zdaniem obędzie się bez tego. No tak, raczej tak. Zwłaszcza, że przecież nie wychodzi się z domu z myślą, że w każdej chwili może zaatakować Cię pies, więc nikt by tego nie nosił przy sobie. Chodziło mi raczej o jakąś sytuację, że np policja musi się dostać na jakiś teren, którego broni pies i nie chcąc go zabijać używa tego Dazera. Albo hycel. Ale dla zwykłych ludzi to ja bym takie urządzenie wrzuciła do jednego wora z elektrycznymi obrożami, kolczatkami i dyskami fishera i nigdy, nigdy nie użyła. Quote
Behemot Posted July 19, 2006 Author Posted July 19, 2006 JinnyAl napisał(a):No tak, raczej tak. Zwłaszcza, że przecież nie wychodzi się z domu z myślą, że w każdej chwili może zaatakować Cię pies Niestety po opowieściach moich znajomych zaczynam się obawiać, że jednak przydałaby się jakaś obrona przeciwko agresywnym psom. Ten antygwizdek pewnie jest do d... ale nigdy nie wiadomo, kiedy przydałby się np. gaz w spreju... Quote
jaszczurka Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 Zwłaszcza, że przecież nie wychodzi się z domu z myślą, że w każdej chwili może zaatakować Cię pies Ja wychodze. Chociaz bardziej mojego psa na ktorego rzuca sie bez namyslu. Quote
Rybc!a Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 Właśnie a tak pozatym to co- zawsze będziesz nosić przy sobie gwizdek? Quote
Behemot Posted July 19, 2006 Author Posted July 19, 2006 Rybc!a napisał(a):Właśnie a tak pozatym to co- zawsze będziesz nosić przy sobie gwizdek? A dlaczego nie? Gdyby okazał się skuteczny? Tak dużo miejsca w kieszeni chyba nie zajmuje ;) Quote
Rybc!a Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 Ja np. nie zawsze mam kieszeń, a na szyi gwizdka bym nie nosiła bo to wyglądało by... same wiecie jak... Quote
Behemot Posted July 19, 2006 Author Posted July 19, 2006 Rybc!a napisał(a):Ja np. nie zawsze mam kieszeń, a na szyi gwizdka bym nie nosiła bo to wyglądało by... same wiecie jak... A w czym nosisz smakołyki czy piłeczki dla psa na spacer? Że już nie wspomnę o kluczach i tym podobnych drobiazgach ;) Ja na spacery z Sonią chodzę objuczona jak wielbłąd: butelka z wodą, miseczka, zabawki, smakole... Quote
Rybc!a Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 No tak, na spacerki chodzę też z pełną siatką, ale np. ten gwizdek też jest chyba użyteczny, gdy sama gdzieś wychodę. I co w tedy? Mam barć ten gwizdek? czy on służy tylko do obrony przed własnym psem? Quote
puli Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 Byłby bardzo przydatny dla psa,który śmietnikuje,zaczyna tarzanko w g..., itd.Jezeli zna komendę i łamie ją świadomie,to można mu to takim gwizdkiem obrzydzić. Ja na szyi mam gwizdek (zwykły) i kliker i nic mnie nie obchodzi jak to wyglada. Quote
Behemot Posted July 19, 2006 Author Posted July 19, 2006 Rybc!a napisał(a):No tak, na spacerki chodzę też z pełną siatką, ale np. ten gwizdek też jest chyba użyteczny, gdy sama gdzieś wychodę. I co w tedy? Mam barć ten gwizdek? czy on służy tylko do obrony przed własnym psem? Nie, nie, tu chyba nie chodzi o noszenie gwiazdka ze sobą, kiedy wychodzisz gdzieś sama, tylko na spacery z psem - nie jestem jednak pewna, jakie ma zastosowanie: czy masz zniechęcać psa do pewnych zachowań, czy też odstraszać psy, ktore zaatakowały Twojego psa (jakoś tego nie widzę ;)) Quote
Behemot Posted July 19, 2006 Author Posted July 19, 2006 Znalazłam w necie jeszcze coś takiego: http://www.bron.pl/bron_pl/obrona/polecamy/ultradzwiekowy_odstraszacz_zwierzat_dazer Wynika z tego, że to ustrojstwo ma jednak służyć do obrony człowieka przed agresywnymi psami. Quote
Rybc!a Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 Behemot napisał(a):Ja na spacery z Sonią chodzę objuczona jak wielbłąd: butelka z wodą, miseczka, zabawki, smakole... Mi dochodzi jeszcze zwykły gwizdek ( Zuzia, gdy gwizdnę do mnie podbiega) i szczotka. Quote
julita104 Posted July 20, 2006 Posted July 20, 2006 to żadna nowość na wychowaniu przewijało się już o tym pare postów przydatne jak ciągle ktos cie atakuje (nas ostatnio pies zaatakował, a my sie bronic nie umiemy bosmy za mali :P ) http://www.bron.pl/content/view/full/19158 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.