Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Nie rozumiem twojego oburzenia. Wystarczyło to jasno wytłumaczyć, a nie odreagowywać złością. Już samo określenie "zdechła" suka ukazuje, jak wielką miłością ją darzyłaś. Szacunek.
Pieniążki na żyjącego psa, oczywiście. Darczyńcy na pewno uzgodnią, któremu biedakowi je podarować. Zanim zdechnie.
Przepraszam,że jeszcze raz się wtrącę.Też mnie okropnie uderzyło to słowo i to w obliczu śmierci psiny:(Nie znoszę tego słowa w ogóle uzywać!Ani go słuchać,bo aż mnie boli coś jak je słyszę!Pewnie jestem wypaczona,ale nic na to nie poradzę:(
Dla mnie psina umarła:(
Ale ja zapytam,bo rzeczywiście mnie zdziwiło!Dlaczego psina jest jeszcze u tej pani i leży przykryta kocykiem?Po co?Ziemia nie jest zamarznięta!
Myślę,ze zamiast się oburzac, mogłas nam kinia napisać,jak psina umarła i co tak naprawdę się stało tej nocy.Dla czytajacych ten wątek to na pewno ważne,choć może nieistotne już dla Niej samej:(

  • Replies 631
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No ale teraz to już chyba trochę za ostro, co? Kinia bardzo się starała pomóc Sabie, więc należy się Jej szacunek za to co zrobiła. I przy tym będę obstawać!
Znam wiele osób, które mówią, ze zwierzaki zdychają, a pomagaja im jak tylko mogą, więc to niekoniecznie jest wymiernikiem nastawienia człowieka do zwierzaka.

Jeszcze raz apeluję o szacunek dla Kini i tego co zrobiła (albo próbowała zrobic dla Saby), i chociaż nie zgadzam się z Jej opinią na temat DT, to jednak potrafię oddzielić te dwie rzeczy, czego wszystkim zainteresowanym również życzę...

Słuchajcie, jesteśmy wszyscy bardzo zasmuceni, przygnębieni, i zestresownai śmiercią Saby, i te emocje często nie są najlepszym doradcą w doborze słów...Więc może spróbujmy poczekać na wyciszenie emocji, szczególnie jeżeli nie potrafimy oddać człowiekowi, takiemu jak Kinia, tego co Mu się należy...

Chyba nie chodzi nam o kłótnie, albo szukanie kozła ofiarnego? Ale może się mylę...

Posted

No pewnie :) Nie miałam prawa się oburzyć po tym, jak usłyszałam, że ciągnę kasę cierpieniem suki :)

A wystarczyło poczekać na wyjaśnienia :) A nie od razu wszystko wytykać :)

Nie kocham psów, bo mówię, że zdychają. Mam się śmiać, czy płakać ?

:shake:

Posted

delfy2000 napisał(a):
Jeszcze raz apeluję o szacunek dla Kini i tego co zrobiła (albo próbowała zrobic dla Saby), i chociaż nie zgadzam się z Jej opinią na temat DT, to jednak potrafię oddzielić te dwie rzeczy, czego wszystkim zainteresowanym również życzę...



delfy2000....Kinia sama nie dałaby rady. To dzięki wspólnym siłom wszystkich zebranych wokół sprawy Kinia mogła pomagać. I nie pisz mi, że jest kozłem ofiarnym. Zamiast rzetelnie opisać i wyjaśnić - z szacunku do tych, którzy jej ufali i słali deklaracje mimo niejasności i wątpliwości - wystosowała serię żalów i zarzutów.

Posted

Czarodziejka napisał(a):
delfy2000....Kinia sama nie dałaby rady. To dzięki wspólnym siłom wszystkich zebranych wokół sprawy Kinia mogła pomagać. I nie pisz mi, że jest kozłem ofiarnym. Zamiast rzetelnie opisać i wyjaśnić - z szacunku do tych, którzy jej ufali i słali deklaracje mimo niejasności i wątpliwości - wystosowała serię żalów i zarzutów.


Z ostatnich kilku wpisów wygląda jednak na to, że Kinia jest totalnie atakowana przez większość na tym wątku. Tak jak pisałam, nie podzielam Jej zdania na temat DT, ale nie można Kini zaraz oskarżać o najgorsze motywacje i działania... Dlatego się nie dziwię,że tak zareagowała. Jeszcze raz przeczytałam wpisy na ostanich dwóch stronach i jednak się nie myliłam - i również pytam, gdzie byli ci wszyscy rzucający kamienie, gdy trzeba było znaleźć inny dom jak najbliżej Sławna ( ze względu na stan Saby)?

Po raz drugi proszę o rozdzielenie emocji i sprawiedliwości wobec dziwczyny, która zrobiła (oczywiście nie sama, ale na Niej spoczywała główna odpowiedzilność) tyle ile mogła dla Saby.

PS 1. Prawie całe życie mówiłam, że zwierzęta zdychają, bo tak mnie nauczono... więc jeżeli uważacie, że i mnie na nich nie zależy to proszę bardzo. Ci, którzy wiedzą co robię dla zwierzaków na pewno się serdecznie uśmieją... i może będzie to jedyny weselszy element na tym wątku...

PS 2. Jeżeli były niejasności i wątpliwości na taką skalę jaką teraz się opisuje, to dlaczego nikt wtedy nie reagował, przecież nikt nie był zmuszany do słania deklaracji?

Posted

delfy2000- dzięki.
Owszem, przy wsparciu wielu osób udało mi się mieć już jakiś nowy plan dla Saby, hotel, pieniądze, i wcale się temu nie sprzeciwiam, bo to prawda. Sama nic bym nie zrobiła. I tak jest chyba w większości przypadków na Dogo. Potrzebna jest grupa.

Posted

w 100% zgadzam się delfy2000

Kinga starała się zapewnić lepsze życie suni. Chwała wszystkim za ogromną pomoc w postaci deklaracji i wpłat na Sabcię.
Ale jak sunia odeszła, nagle nastąpiła fala zarzutów.
I wcale się nie dziwię, że Kindze puściły emocje..
Robiła co w jej mocy, aby poprawić suni byt, jednak się nie udało.
Saba nie doczekała się ani transportu, ani otwartej chęci przyjęcia jej pod dach gdzieś bliżej..
Jedyną ostoją była p. Ewa, która wg mnie zawaliła mocno sprawę z wetem, nie zmieniając specjalisty lub chociażby skonsultowania się z innym weterynarzem.

Dajcie Kindze ochłonąć, a nie rzucacie oskarżenie za oskarżeniem
Sunia zdechła :-( takie rzeczy się zdarzają... poza tym uważam, że to my WSZYSCY ponosimy winę za to, że nie sprostaliśmy ani sprawnej organizacji transportu, ani znalezieniu bliższego domu..:oops:
Wyciągnijmy wnioski na przyszłość i postarajmy się, by taka sytuacja więcej się nie powtórzyła. Bądźmy bardziej otwarci i chętni na pomoc w transporcie (nie mówię tu o kwestii finansowej, bo pieniążki zawsze jesteśmy w stanie szybko zorganizować, ale żebyśmy chętniej wybierali samą opcję przewiezienia zwierzaka). Niech to będzie lekcja dla nas wszystkich. :oops:

Posted

Zwierzęta tez umierają ...
Ktos powie, ze okreslenie nie ma znaczenia, a ja uwazam, ze na tym forum nalezy sie psom szacunek. Przynajmniej od nas, dogomaniakow.:shake:
Czy uzyłabys tego okreslenia w stosunku do bliskiej osoby? Dla wiekszosci z nas pies jest czlonkiem rodziny, bądzcie wiec łaskawe szanowac nasze uczucia.

Posted

kinia098 napisał(a):
delfy2000- dzięki.
Owszem, przy wsparciu wielu osób udało mi się mieć już jakiś nowy plan dla Saby, hotel, pieniądze, i wcale się temu nie sprzeciwiam, bo to prawda. Sama nic bym nie zrobiła. I tak jest chyba w większości przypadków na Dogo. Potrzebna jest grupa.



Kinia- nia ma za co...Moje sumienie nie pozwala mi na nabranie wody w usta :-).

Ja widzę tu dwie sprawy: jedna to dom DT, a druga Twoje zaangażowanie i pomoc Sabie. Co do drugiej, już się wypowiedziałam, i nie będę przelewać z pustego w próżne...
Jeżeli chodzi o DT, to też już pisałam, że nie miałam pozytywnej opinii o jego działalności, ale dopuszczam również możliwość, że wszystkiego nie wiem (tak jak pozostałe osoby tutaj)... Natomiast podoba mi się sugestia Kazika, żeby opisać odejście Saby... oczywiście jeżeli będziesz ( albo gdy już będziesz) w stanie to zrobić... ja wciąż popłakuję jak o Niej pomyślę... Ale chociaż według mnie DT nie był na poziomie jakiego oczekiwałabym dla moich psów, to z wielką nadzieją myślę, że może w obliczu śmierci Saby ci ludzie stanęli na wysokości zadania... Dlatego opsanie ostatnich chwil naszego psiaka pomogłoby mnie, a może i innym, zamknąć sprawę Saby, przynajmniej w związku z rolą DT w Jej życiu. Jak myślisz Kinia?

W moim sercu Saba pozostanie NA ZAWSZE...

Posted

bela51 napisał(a):
Zwierzęta tez umierają ...
Ktos powie, ze okreslenie nie ma znaczenia, a ja uwazam, ze na tym forum nalezy sie psom szacunek. Przynajmniej od nas, dogomaniakow.:shake:
Czy uzyłabys tego okreslenia w stosunku do bliskiej osoby? Dla wiekszosci z nas pies jest czlonkiem rodziny, bądzcie wiec łaskawe szanowac nasze uczucia.



Bela - ja odkąd mam swoje ukochane zwierzaki nie używam określenia zdechł (chociaż tak jak pisłam, byłam tego uczona od małego, i większość rodziny się ze mnie śmieje), ale przecież nikt tutaj nie zabrania ani nie gani mówienia, że psiak umarł... Natomiast uważam, że narzucanie innym osobom swojego punktu widzenia jest nie w porządku, i właśnie jest objawem braku szacunku dla wolności używania takiego słowa przez innych ludzi, nawet jeżeli nam się to nie podoba...

Posted

kinia098 napisał(a):
Muszę Wam to napisać...

Saba odeszła dziś w nocy u boku Pani Ewy...

Żegnaj Sabciu, już nie cierpisz :(


  • Jak się chce, to można pięknie napisać o śmierci ukochanego psa. Zdechłą suką Saba została dla tych, którzy śmieli się zapytać o szczegóły śmierci/zdechnięcia i mieli ku temu prawo. Jako to wsparcie, bez którego Kinia nie mogłaby palcem kiwnąć.

    Ja się już nie zamierzam wypowiadać.
    Ewidentny brak szcunku dla osób, bez których nie byłoby ani DT ani wizji przyszłości dla tej suni.

    Posted

    Tak, rzeczywiscie, ta dyskusja nie ma najmniejszego sensu.:shake: Nie wniosla nic, najwyzej poróznila kilka osob.
    Zegnaj Sabuniu, miałas smutne zycie, moze tam, gdzie teraz jestes, jest lepiej.:-(
    Osobiscie, nie zamierzam wiecej odzywac sie na tym wątku.

    Posted

    Dajcie spokój już
    Skąd tu nagle tyle osób?
    Kinia zrobiła wszystko co mogła, starała się mega mega ogromnie, a ja jestem jej bardzo wdzięczna za to co dla suni zrobiła bo ja nie mogłam suni nijak pomóc. Za daleko, brak auta itp itd.
    Podobnie jak delfy2000 uważam,trzeba rozróżnić dwie sprawy, Kinię i DT
    Uważam,że DT było kiepskie i dlatego wszystkim zależało na jego zmianie
    Odnośnie oskarżeń o ciągnięcie kasy na psa, który umarł byłam pewna,że ludzie tu oskarżają DT(!!) a nie Kinie, co Kinia ma do tego?

    Kinia jeżeli chodzi o te 30 zł z bazarku nie wiem co zrobić z tą kasą
    Saby nie ma więc na nią już są niepotrzebne, zapytam osoby z bazarku czy zgadza się na przekazanie kasy na innego psiaka

    Posted

    Czarodziejka napisał(a):
    Jak się chce, to można pięknie napisać o śmierci ukochanego psa. Zdechłą suką Saba została dla tych, którzy śmieli się zapytać o szczegóły śmierci/zdechnięcia i mieli ku temu prawo. Jako to wsparcie, bez którego Kinia nie mogłaby palcem kiwnąć.

    Ja się już nie zamierzam wypowiadać.
    Ewidentny brak szcunku dla osób, bez których nie byłoby ani DT ani wizji przyszłości dla tej suni.

    Wiesz, może nie każdemu starcza czasu :) Źle, że Was powiadomiłam o śmierci suni ? Na wyjaśnienie przyszłaby odpowiednia pora. Szkoda tylko, że przez te wszystkie dochodzenia nie stanie się to dziś, bo człowiek nie jest w stanie napisać czegoś pięknego, kiedy czyta takie niemiłe słowa, a robił dla psa ile tylko mógł.

    Posted

    Atomowka napisał(a):

    Kinia jeżeli chodzi o te 30 zł z bazarku nie wiem co zrobić z tą kasą
    Saby nie ma więc na nią już są niepotrzebne, zapytam osoby z bazarku czy zgadza się na przekazanie kasy na innego psiaka

    Może też na jakiegoś staruszka ?

    Posted

    Drodzy Panstwo mialam sie tu w ogole nie wypowiadac, ale nie wytrzymalam nerwowo. To ja jestem osoba, ktora znalazla ten DT, Kinia zwrocila sie z prosba do mnie, a ja zadzwonilam do znajomej i tak sie stalo ze Sunia wyladowala tam gdzie wyladowala. Gdyby nie to musialaby pojechac do schronu. Ostatnim swinstwem jest rzucanie takich oskarzen, ostatnim swinstwem jest jechanie po nastolatce (tak nastolatce!), ktora nie jest niezalezna i nie zawsze jest pania siebie, ktora ciagle robi cos dobrego dla zwierzakow, ze znalazla zly DT, ze sie zle wyrazila, ze powinnien kto inny leczyc psa. Kinia nie miala wielkiego wplywu na wybor weta! Taka jest prawda! Doszlo do nieporozumienia miedzy Kinia a osoba, ktora Sunie wozila do weta. Ta osoba jest krewna Pani Ewy, ale to nie ma tu nic do rzeczy. Ja tylko raz pomoglam wiezc Sunie, bo mialam wypadek i rozbilam auto. Kinia nie zawsze mogla sie skontaktowac i pojechac do DT! KInia z powodu ostrej zimy nie jezdzila do szkoly, bo komunikacja stanela! I nie wiem jak mozna oskarzac ludzi o ciagniecie pieniedzy na martwego psa. A dla osoby zainteresowanej dlaczego sunia nie jest pochowana jeszcze: nie wiem gdzie jestten Twoj koniec swiata, ale u nas jest w chwili obecnej -3 stopnie, nad ranem bedzie pewnie okolo -6 i tak juz od kilku dni, to tyle na temat kopania dolka w ziemi przez kobiete w wieku 50+. Ludzie troche szacunku do innych, nie jestescie nieomylni, naprawde.

    Posted

    bela51 napisał(a):
    A moze dowiemy sie, jaki to był dom tymczasowy? Obawiacie sie, ze sprawimy komus przykrosc, a jak do tego ma sie zycie psa? Jest mniej warte niz ludzkie humory ?
    Nie dla mnie.:shake:
    :shake:Zle mnie zrozumiałas najwazniejsze jest zycie i dobro psa chodzi mi o to zeby skuteczniej monitorowac sytuacje w DT zwłaszcza jesli pies jest sponsorowany

    Posted

    [quote name='niutaki']Drodzy Panstwo mialam sie tu w ogole nie wypowiadac, ale nie wytrzymalam nerwowo. To ja jestem osoba, ktora znalazla ten DT, Kinia zwrocila sie z prosba do mnie, a ja zadzwonilam do znajomej i tak sie stalo ze Sunia wyladowala tam gdzie wyladowala. Gdyby nie to musialaby pojechac do schronu. Ostatnim swinstwem jest rzucanie takich oskarzen, ostatnim swinstwem jest jechanie po nastolatce (tak nastolatce!), ktora nie jest niezalezna i nie zawsze jest pania siebie, ktora ciagle robi cos dobrego dla zwierzakow, ze znalazla zly DT, ze sie zle wyrazila, ze powinnien kto inny leczyc psa. Kinia nie miala wielkiego wplywu na wybor weta! Taka jest prawda! Doszlo do nieporozumienia miedzy Kinia a osoba, ktora Sunie wozila do weta. Ta osoba jest krewna Pani Ewy, ale to nie ma tu nic do rzeczy. Ja tylko raz pomoglam wiezc Sunie, bo mialam wypadek i rozbilam auto. Kinia nie zawsze mogla sie skontaktowac i pojechac do DT! KInia z powodu ostrej zimy nie jezdzila do szkoly, bo komunikacja stanela! I nie wiem jak mozna oskarzac ludzi o ciagniecie pieniedzy na martwego psa. A dla osoby zainteresowanej dlaczego sunia nie jest pochowana jeszcze: nie wiem gdzie jestten Twoj koniec swiata, ale u nas jest w chwili obecnej -3 stopnie, nad ranem bedzie pewnie okolo -6 i tak juz od kilku dni, to tyle na temat kopania dolka w ziemi przez kobiete w wieku 50+. Ludzie troche szacunku do innych, nie jestescie nieomylni, naprawde.

    pełen "szacun" dla osób którym najłatwiej krytykować po fakcie.

    Zgadzam się w zupełności z opinią niutaki jeśli chodzi o Kinie, ktokolwiek próbuje ją szkalować niech najpierw na siebie spojrzy, mam nadzieję, że moja córka będzie tak dojrzała w jej wieku.

    Na FB deklarowałam DT dla Saby ale wątpliwa była odległość do mnie, czy suni przetrzyma tak daleką podróż, dlatego Kinga rozpoczęła akcję poszukiwania innego DT i zbierania środków na utrzymanie Saby w nim. Moje wątpliwości co do obecnego DT wyrażałam na FB (każdy może poczytać), jak i w rozmowach telefonicznych z Kingą. Ale z powodu ww wątpliwość zdecydowałyśmy, że lepszy taki DT niż ulica czy podróż na wskroś Polski.

    I tak kończąc całość mojej wypowiedzi dodam, że ja w każdej chwili jestem skłonna pomagać Kini jeśli mnie o taką pomoc poprosi. A moją stałą deklarację w wysokości 100 zł postanowiłam przekazać na Dana który jest również podopiecznym Kini i znajduje się w hoteliku w Szczecinku. Robię to bo szanuję pracę i zaangażowanie 16-latki od której niejedna z dogomaniaczek (nacisk na maniaczek ; mania = zaburzenie psychiczne z grupy zaburzeń afektywnych charakteryzujące się występowaniem podwyższonego bądź drażliwego nastroju. Stany maniakalne opisywane są przez pacjentów jako doświadczenia przyjemne; sprawiające, że czują się szczęśliwi. Pacjenci, których nastrój podczas manii jest drażliwy, nie opisują tego doświadczenia jako przyjemne, szybko się frustrują, a próba wpływu na ich zamiary powoduje u nich nasilenie gniewu bądź występowanie urojeń prześladowczych)

    mogłaby się wiele nauczyć.

    Posted

    [quote name='Nanhoo'] Pacjenci, których nastrój podczas manii jest drażliwy, nie opisują tego doświadczenia jako przyjemne, szybko się frustrują, a próba wpływu na ich zamiary powoduje u nich nasilenie gniewu bądź występowanie urojeń prześladowczych)

    mogłaby się wiele nauczyć.

    Zastanawiam sie czemu miał sluzyc ten Twoj wybuch erudycji ? Własnemu dowartosciowaniu sie, czy chęci dokuczenia "maniaczkom". ?
    Pomagaj komu chcesz, bo zyjemy podobno w wolnym kraju.
    Ale " maniaczkom" pozostaw prawo do krytyki, jesli " pomoc" kończy sie tak tragicznie, jak w przypadku Saby.
    I to juz naprawde wszystko z mojej strony na tym wątku.

    Posted

    bela51 napisał(a):
    Zastanawiam sie czemu miał sluzyc ten Twoj wybuch erudycji ? Własnemu dowartosciowaniu sie, czy chęci dokuczenia "maniaczkom". ?
    Pomagaj komu chcesz, bo zyjemy podobno w wolnym kraju.
    Ale " maniaczkom" pozostaw prawo do krytyki, jesli " pomoc" kończy sie tak tragicznie, jak w przypadku Saby.
    I to juz naprawde wszystko z mojej strony na tym wątku.

    No właśnie, w wolnym kraju ;) ;)

    Szkoda tylko, że wcześniej nie było nikogo do pomocy ;)

    Posted

    Proszę, dajmy już spokój. Niech sunia odpoczywa spokojnie. Zgodnie z prośbą Kini potwierdzam, że nie dokonałam jeszcze wpłaty za jakikolwiek miesiąc w ramach mojej deklaracji na Sabę.
    Dziękuję wszystkim którym los tej suczki nie był obojętny.

    Posted

    Dziękuję dziewczyny za potwierdzenie.
    Cytuję jeszcze z FB potwierdzenie Jolanty P., która deklarowała 20zł/msc.


    Ja deklarowałam pewną sumę, ale nie zdążyłam jej jeszcze wysłać do Kingi, więc ode mnie żadnych przelewów na Sabe nie było --- Sabuś, pamiętam o Tobie każdego dnia :-(

    Posted

    Każdy już chyba trochę ochłonął, ja też, więc..

    Chciałam serdecznie podziękować wszystkim, którzy zainteresowali się Sabą.

    Pani Ewie za opiekę nad Sabą do końca jej dni. Za dużo miłości, cierpliwości i poświęcenia, dom.
    Paulinie S. z FB za ogromne zaangażowanie w poszukiwaniu hotelu i pomocy dla Saby, które udało się znaleźć, ale nie zdążyliśmy......
    Nanhoo za chęć zabrania suni do siebie, a także poszukiwania innych DT, hoteli.
    Hotelowi Terier za zaklepane miejsce i wyrażenie chęci do opieki nad tak problematycznym psem.
    Wszystkim wpłacającym pieniądze bez których ciężko byłoby cokolwiek zrobić.
    Agnieszce za pieniądze, które zebrała na forum, kiedy były pilnie potrzebne.
    Blacky764 za banerek.
    Ewka :) za plakat adopcyjny.
    Polla za ogłoszenia.
    Atomowce za bazarek.
    Wszystkim podtrzymującym nas na duchu i kibicującym Sabie.

    Przepraszam, jeśli kogoś pominęłam, ale również dziękuję za pomoc...

    Saba zapewne nie miała łatwego życia. Jej właściciel w okropny sposób pozbył się jej- wyrzucając ją po tylu latach... Saba strasznie to przeżyła. Tęskniła za właścicielem tak mocno, że uciekła z DT. Na szczęście odnalazła się i odeszła u boku Pani Ewy, która dała jej na ostatnie tygodnie życia dom i miłość.
    Człowiekiem, który przyczynił się, a właściwie spowodował śmierci Saby jest wet i mam nadzieję, że kiedyś za to odpowie.

    Żegnaj Sabciu. I przepraszam, że nie zdążyliśmy Ci pomóc.
    [*]

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...