kora78 Posted November 23, 2010 Author Posted November 23, 2010 ok, przekaze jej dzis na pewno ah, dzwonila do mnie pani chetna na Atne znow :) wroclaw, dom z ogrodem, 3 osoby. ale kilka kotow.... i tak by nie wyszlo chyba z Atena a wiecie, jak sie imie jej spodobalo? i zostaje :) w pt ida do weta.. bedzie morfologia i ocena weta dopiero wtedy, kiedy sterylka oto fotki Quote
rita60 Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 Nie smuć się mała,teraz będzie tylko lepiej...... Quote
elisse Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 sterylka nie może być tak od razu po cieczce,muszą się hormony "uspokoić" chciałabym już zobaczyc foty Ateny w nowym domku :D Quote
PaulinaT Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 Gratuluje i powodzenia w nowym domku!!! :) Quote
kora78 Posted November 24, 2010 Author Posted November 24, 2010 dzwonilam do mnie czoaj wieczorem pani Wika, ale nie moglam odebrac dzis zadzwonila znow. Atena jezdzi w aucie pod przednim siedzeniem, w nogach, probuje wejsc na fotel, ale pani ja reka wstrzymuje. pozniej kup na tylne siedzenie to zabezpiecznie, by pies ne przeskakiwal. auto ma duze. wczoraj Atena dojechala z transportem do pracy pani Wiki. Tam bawila sie, szalala wieczorem z psem kolegi z pracy, na trawie. on byl uradowany niemilosiernie- kastrat. ona sie tez pobwaila. a dzis, gdy pani rzucala pilke su, Atena ja lekko uszczypnela w zadek :) zazdrosna. je ladnie, zalatwia sie ladnie jest bardzo smutna, nie witala sie rano, po pobudce, z porannego spaceru sie nie cieszyla. pani Wika wczoraj polozyla sie z ?Atena na jej legowisku i tlumaczyla,ze tu ma spac :) kupila wczoraj obroze skorzana, ktora sie zaciska, jak pies ciagnie. ale ne taka z lancuszkiem, nie zaciska sie na szyi do oporu, tylko do pewnego momentu. i kupila smycz rozciagana. legowisko okazalo sie za male, dzis wymieniaja. w pt wizyta u weta i pobieranie krwi z okresleniem ciazy. w mieszkaniu sie Atena ladnie zachwouje kladzie leb na kolanacg do glaskania, ale nie cieszy sie, nie usmiecha. tylko z tym psem poszlała. Quote
rita60 Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 Myslę,ze to kwestia czasu,napewno otworzy się na czlowieka. Nie wiemy co przeżyła,a przy odrobinie cierpliwości i miłosci pewnie znowu bedzie się uśmiechać,czego obu Paniom życze:lol: Quote
elisse Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 Już kładzie głowę do głaskania,za parę dni będzie sie już cieszyć :) To są bardzo dobre wieści!!! Quote
aisai Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 hehe, znam takie co na poczatku tylko klapaly zebami, a po jakims czasie wykladaly sie do gory brzuszkiem zeby poglaskac ;-) Atena szybciutko robi postepy :D Quote
savahna Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Wszystkiego najlepszego w nowym domku piesku.:loveu: I nie ma obaw, z pewnoscia sunia bardzo sie zmieni na korzyść. milość czyni cuda:lol: Quote
kora78 Posted November 25, 2010 Author Posted November 25, 2010 wczoraj dzwonila do mnie ta pani z torunia. dzwonila tez w dzien, gdy \Atena wyjechala. byla zdecydowana na ds. odeslalam ja do chartow w potrzebie. a wczoraj znow o nia pytala... dziwne to bylo. moze ma zaniki pamieci... dobrze,ze tam nie poszla, bo problemy by byly tylko i wczesniej tez mialam tel o nia. a pozniej ci sami ludzie dzwonili o innego psa ode mnie i mam nadzieje, ze jego wezma. choc dzis juz nie zadzwonili :( Quote
kora78 Posted November 27, 2010 Author Posted November 27, 2010 dostalam maila: Atena jest wspaniała: w domu cały czas wypoczywa /drzemie/ nie jest skłonna do zabawy. Robię wszystko, by ja rozbawic ale jest b. powsciagliwa i poważna. Nie wiadomo jaka jest jej przeszłosc, może nikt się z nia nie bawił? A może trzeba poczekac na jej lepszy humor.W pracy, gdzie jest inny pies jest bardziej ożywiona.Wczoraj, po 16-tej zamknelismy brame wjazdowa i psy biegały b. intensywnie /ona ma niezłe przyspieszenie/ z lekkim warczeniem Ateny ale myslę, ze to z podniecenia. Pies /Boss/ jest b. pozytywnie do niej nastawiony i stał sie b. radosny: cały dzien /pracy/ chodzi z piłeczka i wogóle nie nie sypia.Byłam wczoraj u lekarza:wyznaczony został termin zabiegu na 7.12.br.Wykonano badanie USG nie wykazało ciazy ale moze jest a płody sa zbyt małe nie wiadomo? Stwierdzono nierownomierne bicie serca, ale to nie będzie przrszkoda do wykonania zabiegu - tak twierdził lekarz. Kupiłam wór karmy /chyba nazwa brzmi: PURYNA, bo został w pracy, tlko czesc wnisłam do domu, bo mieszkamy /ja i sunia/ na 4 piętrze Atena, podczas zabiegu będzie miała usuniety kamien z zębow,bo ma osad, ktory wydziela nieprzyjemny zapach i przede wszystkim uszkadza płytkę nazębną.Troszkę mnie martwi, ze nie ma ochoty na zabawy /w domu/ ale mze trzeba poczekac.Jest cichutka subtelna i b. ja kocham.Dziękuję za za wspaniałego przyjaciela Quote
elisse Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 piękny mail! Atenę odnalazł "jej ludź" że się tak wyrażę a charty już takie są,że w domu to kanapowce,a na spacerach pokazują na co je stać ;) są egzemplarze,które wyrastają z zabawek,piłeczek,sznurków i już do końca życia się tym nie interesują,a są takie że mając 10 lat bawią się psimi zabawkami ale śmierdziele (czyli żwacze) to każdemu sprawiają przyjemność :D Quote
rita60 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Rozmawialam z Pancia Ateny,zachwycona dziewczynka,po zabiegu jak malenka dojdzie do siebie,mamy sie spotkac:lol: Quote
kora78 Posted December 10, 2010 Author Posted December 10, 2010 dzis zadzwonila do mnie pancia Ateny. jest problem sunia dzis przeszla sterylke. okazalo sie,ze ma posocznice!!! miala w macicy litr ropy. miala wczesniej robione badanie krwi i usg, kilka dni temu i nic nie wyszlo wtedy. wszystko bylo ok. dzis Atena jedzie do domu, po zabiegu. jutro wraca na kroplowke pani Wika sie bardzo martwi. poradzcie cos?? poza tym Atena jest kochana, przymilna i najlepsza na swiecie. nosi w zimne dni kubraczek. bryka w pracy z tym psiakiem drugim, podszczypuje go, ganiaja sie. rano sie ociaga, zanim wstanie. ma chorobe lokomocyjna, ale juz lepiej znosi jazde autem codziennie do pracy. wszystko dotad bylo ok. Quote
rita60 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Rozmawiałam z pania,bardzo sie martwi,ja zreszta też......mam nadzieje,że wszystko bedzie dobrze. Quote
elisse Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 zmartwiły mnie te wieści,trzymam kciuki aby szybko wyzdrowiała!! Quote
rita60 Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 U małej całe szczescie lepiej,została odłaczona od kroplówek,sama zaczeła już jeść. Pani ja wozi na wizyty i wnosi na czwarte pietro...pomaga jej sasiad. Wiecie,wydaje mi sie,ze ta adopcja uratowała jej życie...nawet nie chce mysleć co by było,gdyby ten litr ropy rozlał jej się na cały organizm:shake:w schronisku.... Ale najważniejsze,ze wszystko idzie ku lepszemu i żeby tak było dalej. Quote
kora78 Posted December 12, 2010 Author Posted December 12, 2010 dzieki za wiesci :) tak, gdyby nie taka szybka adopcja to bylaby tragedia.... trzymam kciuki i wspolczuje pani Wiktorii, ze juz na wstepie maja takie klopoty :( Quote
aisai Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 biedna mała, dzielna pańcia - niech szybko Atena wraca do zdrowia by dalej z drugim psiakiem brykać. a adopcja uratowała jej życie, i szczęście że sprawa wyszła na sterylce, bo jakby znów z tym się ociągać... ech. trzymam kciuki za jej zdrowie. aisai Quote
elisse Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Pani Wiktoria okazała sie psim aniołem Ateny,adoptując ją dała jej dom,miłość,szczęście i....uratowała życie życzę im długich lat wspólnego szczęśliwego życia! Quote
kora78 Posted January 18, 2011 Author Posted January 18, 2011 dzwonilam wczoraj dowiedziec sie, co z Atena no i sunia jest zdrowa, jak rybka :) przytyla- mam dostac fotki nowe. biega z tym rotkowatym psem w firmie non stop, przesciga go oczywiscie, dziamgaja sie, warcza, podgryzaja, itp poza tym chodxa do miejsckiego parku, tam jak jest mniej ludzi- biega sobie atena luzem. jezdza tez na jakies pola i tam biega z tym psem. juz 2 razy byly obie panie na wsi, ale tam atena luzem nie lata, bo wkolo lasy i mysliwi, pani Wika sie boi, zeby jej nie ustrzelili. juz patrzyla tez w necie, ze sa jakies ochraniacze do roweru i od wiosny beda tam jezdzic po lasach sobie. Atena posocznicy nie ma, to bylo tylko podejrzenie. noszona byla po schodach z racji sterylki i oslabienia. teraz ma tylko guzek jeden na szyi, po zastrzykach. pani wika sie boi, ze to stary kleszcz tam moze zostal, bo w grudniu jej starego, uschnietego przy glaskaku wyjela wlasnie z szyi gdzies. teraz smaruja mascia z antybiotykiem, jak nie zejdzie, beda ja znow kroic, choroba :( co mnie bardzo zaintrygowalo- Atena bardzo, bardzo boi sie wystrzalow. sluch ma idealny, boi sie nawet tych odleglych, kuli sie. sadze, ze to moze nalecialosci z przeszlosci? ale m isie zrymowalo... moze byla uzywana do polowan i jej uraz zostal? albo sie bala wystrzalow i nie byla przydatna mysliwemu i dlatego ja wywalil? jak charty poluja? na uciekaja zwierzyne... wiec taki mysliwy nie powinien strzelac? jak to jest? Quote
rita60 Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Mam nadzieje,że nie bedzie konieczności operacji......ciesze sie,ze mała zdrowa,mam nadzieje,ze uda mi sie zobaczyć ją na żywo:razz: Quote
elisse Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 miło czytać takie wieści :) oby ten guzek na szyi okazał się niczym poważnym charty jak inne psy,jedne boją sie wystrzałów,drugie nie znam whippeta,któremu przed sylwestrem właścicielka musi podawać środki uspokajające,moje dwie zaś uwolbiają podziwiać fajerwerki przez okno :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.