jaanna019 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 No wszystko ładnie się układa. Najważniejsze, że pies będzie bezpieczny. Quote
Pipi Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Rozmawiałam z Darma i ustaliłyśmy, że jade po dziewczynkę. Dalej, ustalajcie, ale już z Białegostoku będzie łatwiej, tak myślę. Jest jeszcze propozycja dt, ale nie będe się wypowiadała, bo nie znam Tej Cioci. Dziewczyny z Białegostoku znają, więc proszę wypowiedzcie się. Ja już jade do Białego. Quote
Drama Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 Dzwoniłam właśnie do Pipi i wszystko ustaliłyśmy. Pipi będzie dzisiaj u mnie między 16-17 i zabierze ją do siebie a potem zastanowimy się co dalej. Poszukamy jej domku i będzie wszystko dobrze! Wspomorzemy Pipi jak tylko możemy, najważniejsze aby Punia nigdy więcej nie spędziła nocy pod gołym niebem. Quote
Lidan Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 joi miałaś już lub masz w tej chwili jakieś psy z dogo na DT? Na jakich zasadach mogłabyś wziąć Punię do siebie? Quote
joi Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Drama poczta głosowa mi się włącza, nie mogę się do Ciebie dodzwonić :( Quote
Olga7 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Pipi napisał(a):Rozmawiałam z Darma i ustaliłyśmy, że jade po dziewczynkę. Dalej, ustalajcie, ale już z Białegostoku będzie łatwiej, tak myślę. Jest jeszcze propozycja dt, ale nie będe się wypowiadała, bo nie znam Tej Cioci. Dziewczyny z Białegostoku znają, więc proszę wypowiedzcie się. Ja już jade do Białego. Myslalam,ze znacie się z Joi/Izą spod Bialegostoku ,ale najwazniejsze ,ze sunia bedzie zabrana z ulicy juz dzis a potem bedzie blizej i lepszy dojazd-transport .Dzieki cioteczki obie za oferowana pomoc . Quote
joi Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Na dom tymczasowy nie. Mam same na stałe. Przez Dogomanię znalazłam Łatkę. To jest nasz wątek na Dogo. Po prostu bym ją wzięła. Miałąby miejsce do spania w domu, pełną miseczkę i opiekę lekarską jeśli zajdzie potrzeba. I dużo towarzystwa psio kociego :) Quote
mshume Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Pipi jestes kochana! Ok.25.11 wysle Ci worek karmy będzie dla twoich podopiecznych. Quote
Lidan Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Nie wierzę... :crazyeye: To jest zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe :watpliwy: Puniu, siedź na swoim kudłatym tyłeczku bo tu anioły i św. Mikołaj zawitały :loveu: choć jeszcze do gwiazdki trochę czasu zostało. Znalazłam innych mieszkańców joi: http://www.dogomania.pl/threads/133031-Judi-Bassety-i-Koty-od-wczoraj-%C5%81atka Quote
joi Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Nasz wątek na Dogo http://www.dogomania.pl/threads/133031-Judi-Bassety-i-Koty-od-wczoraj-%C5%81atka Quote
Olga7 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 [quote name='joi']Na dom tymczasowy nie. Mam same na stałe. Przez Dogomanię znalazłam Łatkę. To jest nasz wątek na Dogo. Po prostu bym ją wzięła. Miałąby miejsce do spania w domu, pełną miseczkę i opiekę lekarską jeśli zajdzie potrzeba. I dużo towarzystwa psio kociego :) Joi- wklej proszę link do swoich stronek ,niech ciotki wiedzą nieco o was ,bo po postach trzeba szukac w profilu /ja mam problem z kompem od 3 dni i piszę na b.wolnym starym laptopie/.. Iza adoptowala z Klomnic bassetkę Didi -miedzy innymi /oddaną z Cz-wy przez starszą wlascicielkę / http://www.dogomania.pl/threads/133031-Judi-Bassety-i-Koty-od-wczoraj-%C5%81atka Quote
Lidan Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Hi hi...W ciągu 5 minut 3 osoby wkleiły link do tej samej strony :turn-l: Będę najszczęśliwszą osobą na świecie jeśli Punia trafi do domku i to niemal od razu do stałego domku. Niestety nie miałam okazji poznać joi z innych wątków stąd moja dociekliwość i ostrożność :oops: Tyle się ostatnio dzieje, że lepiej dmuchać na zimne :roll: Tak więc proszę się nie dziwić, że referencje mile widziane :mdrmed: Tym bardziej, że Punia jest taaaka śliczna, maleńka i bezbronna :iloveyou: Joi a te Twoje długie grubasy nie stratują tego szkraba? ;) Quote
joi Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 :lol: nie stratują, nie stratują. Gabrynia się przytuli, Kleks zaryczy, Didi machnie ogonkiem. Dawno nie pisałam na swoim wątku, ale nie mam dobrych wieści. U Didi ujawnił się ogromny guz e obrębie jamy brzuszej. Na razie jest leczona zachowawczo. Dalsze decyzje za jakieś 10 dni. Trzymajcie kciuki Quote
Olga7 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 joi napisał(a)::lol: nie stratują, nie stratują. Gabrynia się przytuli, Kleks zaryczy, Didi machnie ogonkiem. Dawno nie pisałam na swoim wątku, ale nie mam dobrych wieści. U Didi ujawnił się ogromny guz e obrębie jamy brzuszej. Na razie jest leczona zachowawczo. Dalsze decyzje za jakieś 10 dni. Trzymajcie kciuki Pewnie ta byla wlascielka Didi-bassetki/ starszej/już nie odezwala się tel.do ciebie ? Zostawialm sąsiadce kartkę z nr tel. do mnie tez,bo myslalam ,ze moze będzie ciekawa ,jak i gdzie jej sunia żyje .Jednak woli pewnie nie ujawniac się i unika kontaktu,nawet tel.Pozbyla sie psa i problemow leczenia jej itd. Ale to wątek Puni -zatem nie zajmuję już miejsca sprawami bassetki Didi,adoptowanej przez Joi. Quote
dreag Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Same dobre wieści. Super, że udało się Puńce znależć pomoc - jestem pełna podziwu, że aż dwa dt się zgłosiły:crazyeye:. We wspólnocie siła;)! Joi, miło Cię poznać:lol:. Quote
Lidan Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 dreag napisał(a):Same dobre wieści. Super, że udało się Puńce znależć pomoc - jestem pełna podziwu, że aż dwa dt się zgłosiły:crazyeye:. We wspólnocie siła;)! Joi, miło Cię poznać:lol:. Mała poprawka: Joi pisała, że u niej nie ma Dt tylko DS! Chyba, że cos źle zrozumiałam :hmmmm: Drama, co z Punią? Nie zniknęła z działki? Udał Ci się ją już zamknąć gdzieś w bezpiecznym miejscu? Quote
dreag Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 To jeszcze lepiej:lol:. Chyba rzeczywiście tak powiedziała:razz:. Quote
jaanna019 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 [quote name='joi']Ustaliłyśmy, że ja na pewno i na bank mogę zaoferować Puni dom tymczasowy. Teraz tylko kwestia przetransportowania jej z Suwałk do Białegostoku. Z Białego swobodnie ją odbiorę. Teraz będę dzwonić do Dramy. Może coś ustalimy może jednak rozważyć propozycję joi? Ma zdecydowanie mniej zwierzaków niż Pipi, a Pipi i tak musi wracać przez Białystok. Quote
Drama Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 Punia jest u mnie na podwórku i czeka na Pipi ;) Quote
Lidan Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 [quote name='jaanna019']może jednak rozważyć propozycję joi? Ma zdecydowanie mniej zwierzaków niż Pipi, a Pipi i tak musi wracać przez Białystok. Propozycja bardzo dobra i podoba mi się...No ale kto ma o tym zadecydować? To wszystko stało się tak nagle. Quote
Lidan Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Drama napisał(a):Punia jest u mnie na podwórku i czeka na Pipi ;) Świetnie :-) Pilnuj, żeby teraz nie zwiała gdzieś ;-) Quote
fizia Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Dopiero tu zaglądnęłam. Te zdjęcia z pierwszej strony takie smutne, ale niezmiernie się cieszę, że znalazł się ratunek dla malutkiej!! Super! Quote
Drama Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 Strasznie piszczy i chce wyjść ale musi zostać na podwórku :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.