lapinporokoira Posted February 14, 2011 Author Posted February 14, 2011 Rokuś jest indywidualistą z konieczności, nigdy nie był wychowywany ani uczony czegokolwiek, on nawet na imię niekoniecznie reaguje, każdy na wsi woła go inaczej, wujek mówił o nim Roki, ale już słyszałam Murzyn i Dżeki ;) Dla mnie jest Roki i już, ale on i tak ma to gdzieś, cieszy się na mój widok, przytula, daję łapkę, potem je, a potem idzie sobie w cholerę do kolegów na wsi, a ja mogę sobie go wołać, nawet sie nie obejży. Ciężko będzie na stare lata wychować chociaż trochę takiego łazika ale spróbuję ;) Quote
terra Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Może jak będzie na ogrodzonym terenie, gdzie nie mam możliwości podkopania się, to przez płot tyłeczka nie uda mu się przetransportować :hmmmm: Quote
lapinporokoira Posted February 15, 2011 Author Posted February 15, 2011 znowu sobie gdzieś poszedł albo się mijamy bo jedzenie znika, a psa nie ma ;) zaczęłam zabierać ze sobą moją wilczyce, może zapałają do siebie miłością co dobrze by rokowało dla Rokiego na przyszłość ;) niestety, co my się zjawimy to jego nie ma. Coś mi się wydaje, że to może być trudna miłość ;) Quote
terra Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 Postaraj się żeby Twoja wilczyca zostawiła list zapachowy dla Rokiego. Kto wie, może... ;) Quote
lapinporokoira Posted February 19, 2011 Author Posted February 19, 2011 list zostawiony już kilka razy, ale jakoś nadal się mijamy ;) on już wie o Hator jeszcze tylko muszą się zobaczyć :) Sucz już się nauczyła, że jak ładuję garczek z jedzeniem do auta to ona wciska się na siłę na tylne siedzenie i jedzieeeeeee na spacer ;) Quote
lapinporokoira Posted February 20, 2011 Author Posted February 20, 2011 kilka zdjęć Rokiego sprzed tygodnia ;) Taki jestem śliczny, miśkowaty i przytulaśny :D Quote
terra Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Jak na takie łazikowanie to szatę ma niczego sobie. Szkoda psiaka, niechby już miał swój dom i człowieka. Quote
lapinporokoira Posted February 20, 2011 Author Posted February 20, 2011 dbam o niego jak o własne, a nawet bardziej to i futerko ma niezłe ;) a własny człowiek też się dla niego znajdzie, taki najlepszy tylko trzeba na to czasu, muszą się znaleść, Roki i jego nowy pan/pani bo byle komu go nie oddam. Quote
kasiek_ona Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Jaki misio :) duży chłopczyk z niego :) Quote
lapinporokoira Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 nooooo, duży :) no i duży chłopczyk, właściwie bardziej dziadziuś znowu sobie poszedł gdzieś na suki. On mnie do grobu wpędzi kiedyś :( już mu przygotowałam ciepłą budę wyścieloną słomą i pełną michę czyli mieszkanie u mnie z moim stadem, musi tylko dogadać się z Argosem i zrezygnować z łazikowania, a on znowu gdzieś poszedł :( cioteczki, jest do zabrania od zaraz maleńka, młoda sunia w typie wiekszego pomeraniana ale z dużo krótszą sierścią. Zapewne jest zaciążona, teraz mieszka w stodole w sianie, dostaje jeść ale to nie jest dobre życie dla takiej malizny. Sunia jest czarna, zdjęcia zrobię najwcześniej w poniedziałek, wyjeżdżam na kilka dni. Chce ktoś maleństwo? nie powinnam nigdzie wychodzic, bo takie są efekty moich spacerów, teraz spać spokojnie nie mogę :( Quote
kasiek_ona Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 Mam to samo, jak gdzieś jadę, czy idę, to jak tylko widzę jakieś zwierzaki... a potem od razu, że ktoś je porzucił itp :( a u kogo to maleństwo jest? Ja nie mam warunków na 5 zwierzaka :( Quote
terra Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 Załóż suni wątek, wstaw zdjęcia, będziemy ogłaszać. Quote
lapinporokoira Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 suni wątek założę jak będę miała zdjęcia, jej śmierć nie grozi, mam inne psy, które tyle szczęścia nie mają i tymi najpierw muszę się zająć. Terra dziękuję za oferowaną pomoc, ogłoszenia bardzo się przydadzą jak już suńkę obfocę :) Quote
terra Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 No to czekam na fotki. A co nowego u Rokiego? Udało się go 'przejąć'? Quote
lapinporokoira Posted March 1, 2011 Author Posted March 1, 2011 dzisiaj jadę do niego i zabieram moją niesamowitą sucz, liczę na to, że Rokuś będzie i że się zakocha to powolutku jakoś może da się "przejąć" ;) a zdjęcia małej suni też będą, tylko cierpliwości, aparat w komórze nie ma lampy, a sucz w stodole ciemnej siedzi, czekam na slońce ;) Quote
lapinporokoira Posted March 2, 2011 Author Posted March 2, 2011 Roki zjada i znika, musi przecież całą wieś obiec radośnie, a mnie ma gdzieś :( ale nie dam się, będę upierdliwie nadal codziennie do niego z jedzonkiem jeżdzić :) a to wątek sunieczki, która potrzebuje domu http://www.dogomania.pl/threads/203386-Mała-suczka-szuka-domu-zanim-urodzi-podobne-sobie-niechciane-( zapraszam cioteczki :) Quote
terra Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Jakoś czarno widzę zatrzymanie go na ogrodzonym terenie :-( Quote
lapinporokoira Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 muszę dać mu szanse, niech sam zdecyduje czy zamknięta przestrzeń ale z ludźmi i innymi psami to jest to, czego jego psie jestestwo nie jest w stanie zdzierżyć ;) zobaczymy, krzywda mu się nie dzieje, ale ja mam dość zamartwiania się o niego. Quote
lapinporokoira Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 słodka, czarna istotka i jak większość ostatnio spotkanych na mojej drodze, niechciana :( założyłam jej osobny wątek, może ktoś pomoże, może komuś się spodoba, jest w miarę bezpieczna, mieszka w stodole ale czy to dobre życie dla małego pieska? Pani ją karmi ale jej nie chce. Wtatara, ta psinka nie mam nic wspólnego ze szczeniorem, który jest u mnie w domu. Quote
terra Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Czekam zatem na wieści o wynikach przeprowadzki Rokiego. Quote
lapinporokoira Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 oj, to trochę poczekasz. Byłyśmy dzisiaj z moją wilczycą u Rokiego. Spotkanie nie przebiegło gładko, moja sucz zamiast się przywitać jak przystało na każdego normalnego psa, skoczyła z wrzaskiem i zębami. Oboje byli bardzo zdenerwowani tym incydentem. Sąsiad sprawił sobie szczeniaka histeryka, który biega luzem i drze się bo się wszystkiego boi i myśle, że to jego ciągłe wrzaski sprowokowały moja sucz. Wzięłam ją na smycz i poszłam w pola, Rokuś nieśmiało poszedł kawałek za nami, a potem wrócił do siebie. No cóż, będziemy nadal się spotykać, w końcu szczenior przestanie histeryzować, więc i duże psy się uspokoją i jakoś dogadają. Mamy czas, wszak wiosna idzie, a propos, zbierałam dzisiaj bazie na tym spacerku ;) będzie ciepło coraz bardziej, więc spacerki będą coraz przyjemniejsze :) Quote
terra Posted March 5, 2011 Posted March 5, 2011 Małe pieski zagrzewają do walki, pyskując ile wlezie. Może innym razem uda się spotkanie bez postronnych widzów. Quote
lapinporokoira Posted March 6, 2011 Author Posted March 6, 2011 szczenior jest młody ale nie mały, jeszcze trochę a przerośnie Rokiego. Pyskuje bo jest przerażony światem :( został wzięty ze schroniska i wychowany w piwnicy, a nie w domu, a teraz wypuszczony na "szeroki świat", który go przeraża. Mało miałam kłopotów z Rokim to teraz jak wszystko zaczynało iść dobrze pojawił się ten szczenior. No coż, jakoś sobie i z nim też poradzę ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.