Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rokuś jest indywidualistą z konieczności, nigdy nie był wychowywany ani uczony czegokolwiek, on nawet na imię niekoniecznie reaguje, każdy na wsi woła go inaczej, wujek mówił o nim Roki, ale już słyszałam Murzyn i Dżeki ;) Dla mnie jest Roki i już, ale on i tak ma to gdzieś, cieszy się na mój widok, przytula, daję łapkę, potem je, a potem idzie sobie w cholerę do kolegów na wsi, a ja mogę sobie go wołać, nawet sie nie obejży. Ciężko będzie na stare lata wychować chociaż trochę takiego łazika ale spróbuję ;)

  • Replies 197
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Może jak będzie na ogrodzonym terenie, gdzie nie mam możliwości podkopania się, to przez płot tyłeczka nie uda mu się przetransportować :hmmmm:

Posted

znowu sobie gdzieś poszedł albo się mijamy bo jedzenie znika, a psa nie ma ;) zaczęłam zabierać ze sobą moją wilczyce, może zapałają do siebie miłością co dobrze by rokowało dla Rokiego na przyszłość ;) niestety, co my się zjawimy to jego nie ma. Coś mi się wydaje, że to może być trudna miłość ;)

Posted

list zostawiony już kilka razy, ale jakoś nadal się mijamy ;) on już wie o Hator jeszcze tylko muszą się zobaczyć :) Sucz już się nauczyła, że jak ładuję garczek z jedzeniem do auta to ona wciska się na siłę na tylne siedzenie i jedzieeeeeee na spacer ;)

Posted

dbam o niego jak o własne, a nawet bardziej to i futerko ma niezłe ;) a własny człowiek też się dla niego znajdzie, taki najlepszy tylko trzeba na to czasu, muszą się znaleść, Roki i jego nowy pan/pani bo byle komu go nie oddam.

Posted

nooooo, duży :)
no i duży chłopczyk, właściwie bardziej dziadziuś znowu sobie poszedł gdzieś na suki. On mnie do grobu wpędzi kiedyś :(
już mu przygotowałam ciepłą budę wyścieloną słomą i pełną michę czyli mieszkanie u mnie z moim stadem, musi tylko dogadać się z Argosem i zrezygnować z łazikowania, a on znowu gdzieś poszedł :(

cioteczki, jest do zabrania od zaraz maleńka, młoda sunia w typie wiekszego pomeraniana ale z dużo krótszą sierścią. Zapewne jest zaciążona, teraz mieszka w stodole w sianie, dostaje jeść ale to nie jest dobre życie dla takiej malizny. Sunia jest czarna, zdjęcia zrobię najwcześniej w poniedziałek, wyjeżdżam na kilka dni. Chce ktoś maleństwo?
nie powinnam nigdzie wychodzic, bo takie są efekty moich spacerów, teraz spać spokojnie nie mogę :(

Posted

Mam to samo, jak gdzieś jadę, czy idę, to jak tylko widzę jakieś zwierzaki... a potem od razu, że ktoś je porzucił itp :( a u kogo to maleństwo jest? Ja nie mam warunków na 5 zwierzaka :(

Posted

suni wątek założę jak będę miała zdjęcia, jej śmierć nie grozi, mam inne psy, które tyle szczęścia nie mają i tymi najpierw muszę się zająć.
Terra dziękuję za oferowaną pomoc, ogłoszenia bardzo się przydadzą jak już suńkę obfocę :)

Posted

dzisiaj jadę do niego i zabieram moją niesamowitą sucz, liczę na to, że Rokuś będzie i że się zakocha to powolutku jakoś może da się "przejąć" ;)
a zdjęcia małej suni też będą, tylko cierpliwości, aparat w komórze nie ma lampy, a sucz w stodole ciemnej siedzi, czekam na slońce ;)

Posted

muszę dać mu szanse, niech sam zdecyduje czy zamknięta przestrzeń ale z ludźmi i innymi psami to jest to, czego jego psie jestestwo nie jest w stanie zdzierżyć ;)
zobaczymy, krzywda mu się nie dzieje, ale ja mam dość zamartwiania się o niego.

Posted

słodka, czarna istotka i jak większość ostatnio spotkanych na mojej drodze, niechciana :(
założyłam jej osobny wątek, może ktoś pomoże, może komuś się spodoba, jest w miarę bezpieczna, mieszka w stodole ale czy to dobre życie dla małego pieska? Pani ją karmi ale jej nie chce. Wtatara, ta psinka nie mam nic wspólnego ze szczeniorem, który jest u mnie w domu.

Posted

oj, to trochę poczekasz. Byłyśmy dzisiaj z moją wilczycą u Rokiego. Spotkanie nie przebiegło gładko, moja sucz zamiast się przywitać jak przystało na każdego normalnego psa, skoczyła z wrzaskiem i zębami. Oboje byli bardzo zdenerwowani tym incydentem. Sąsiad sprawił sobie szczeniaka histeryka, który biega luzem i drze się bo się wszystkiego boi i myśle, że to jego ciągłe wrzaski sprowokowały moja sucz. Wzięłam ją na smycz i poszłam w pola, Rokuś nieśmiało poszedł kawałek za nami, a potem wrócił do siebie. No cóż, będziemy nadal się spotykać, w końcu szczenior przestanie histeryzować, więc i duże psy się uspokoją i jakoś dogadają. Mamy czas, wszak wiosna idzie, a propos, zbierałam dzisiaj bazie na tym spacerku ;) będzie ciepło coraz bardziej, więc spacerki będą coraz przyjemniejsze :)

Posted

szczenior jest młody ale nie mały, jeszcze trochę a przerośnie Rokiego. Pyskuje bo jest przerażony światem :( został wzięty ze schroniska i wychowany w piwnicy, a nie w domu, a teraz wypuszczony na "szeroki świat", który go przeraża. Mało miałam kłopotów z Rokim to teraz jak wszystko zaczynało iść dobrze pojawił się ten szczenior. No coż, jakoś sobie i z nim też poradzę ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...