terra Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Tak, to prawie moja okolica :) W ten weekend też jestem zajęta, więc jak najbardziej w przyszłym tygodniu będziemy działać. wtatara, nie ma za co dziękować, jak mogę, to pomagam :) Quote
epe Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Lapinporokoira! Wyjaśnij proszę,czy nadal szukasz nowego domu dla psa? Przejęta sytuacją,którą opisałaś,zakładając wątek, pytałam różne osoby o dom dla niego! Dostałaś tel.do osób,które chcą adoptować psa właśnie w tym typie;) Jednak stwierdziłaś,że właściciel może wrócić ze szpitala i ni chcesz go pozbawiać ukochanego przyjaciela. To rozumiem - ale Ty tak piszesz,jakbyś chciała mu znaleźć nowy dom:crazyeye: Myślę,że powinnaś zatem jasno określić o co Ci chodzi - czy szukasz tylko DT na czas zimy,czy Ds? Quote
lapinporokoira Posted November 25, 2010 Author Posted November 25, 2010 epe, chce mu znaleść nowy dom stały po tym jak już "będzie po wszystkim" i jego pan napewno już nie wróci. Do tej pory jest zabezpieczony i bezpieczny. Mam nadzieję, że mnie rozumiesz. Dla mnie to też trudna sytuacja rodzinna. Pisałam o tym ale chyba mało wyraznie, przepraszam za niezrozumienie. Pies jest do adopcji... już niedługo :( jeżeli znajdzie się nowy dom dla niego to mam nadzieję, że poczeka ze względu na sytuację, wiem, ze długo czasami można czekać na ten właściwy, więc już teraz piszę, że Roki szuka domu. Gorsza sprawa z kotami, których nikt nie chce, a do tego 2 nie dają się złapać :( na podany przez Ciebie nr tel. zadzwonię, tylko że Roki naprawdę jest starszym już psem, ale... czego się nie robi dla dobra psa ;) Quote
kasiek_ona Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 powiedz proszę, że były już jakies telefony o Rokiego....Już taka zima jeest :( biedaczek kochany... Quote
lapinporokoira Posted November 28, 2010 Author Posted November 28, 2010 niestety, telefon uparcie milczy :( a to jeszcze nie jest zima, zima dopiero ściśnie, spokojnie, nie dam mu zginąć :) Quote
wtatara Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 a ja znalazłam ogłoszenie gdzie 8 kg. piesek jest na łancuchu i do tego bity Quote
terra Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Bardzo smutny jest los niektórych zwierząt. lapinporokoira, poszło pw Quote
lapinporokoira Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 dzisiaj Roki zostanie wieczorem zwieziony do mojej sąsiadki, kobiety o wielkim sercu, u której może przetrwać zimę, a ja będę go mieć 2 domy obok :) niestety sierść ma w kiepskim stanie, dni będzie spędzał w budzie, a noce w garażu i na te dni szukam dla niego jakiegoś odzienia, uszyłabym sama ale... nie umiem :( Ma ktoś kubraczek w odpowiednim rozmiarze? Odkupię :) Kotecki zostają niestety, nikt nie chce ich przyjąć do domu, co kilka dni zaniose im karme i to tyle co mogę dla nich zrobić, no chyba, że znajdzie się ktoś kto chce posterylkową kotecke, dowioze pod wskazany adres :) Święta już niedługo, weź kotka pod choinkę, a napewno radośnie będzie bawił się ozdobami ;) To komu młodą kotecke? Mam takie 3 ;) Quote
terra Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Były kiedyś na bazarku kubraczki dla psów. Jest taki wątek gdzie można wpisać zapotrzebowanie: http://www.dogomania.pl/threads/137319-Co-chcecie-KUPI%C4%86-na-bazarku. Dobrze, że Roki już ma ciepły kąt. Jak będą fotki, będziemy ogłaszać towarzystwo, mając nadzieję, że im się poszczęści. Quote
kasiek_ona Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 a może kotki ogłosic na koty.pl, miau.pl i koty.org? ponoc sa takie strony... ja nie znam się na kocisz stronach :( Quote
lapinporokoira Posted December 1, 2010 Author Posted December 1, 2010 dogo szaleje, taki piękny tekst mi zezarło :angryy: no coż, w skrócie: Roki zwiał z DT, wrócił do siebie, szanuję jego decyzję chociaż bardzo mi to utrudni życie :mad: Będę nosić im żarcie, wodę i przepalać w piecu, żeby trochę ogrzać izbę :) A kubraczek już ma i jest mu ciepło :) kasiek ja też nie znam się na kocich stronach :( Quote
kasiek_ona Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 widać, że jednak lepsze rozwiązanie dla nas nie było dobrym dla niego... On kocha swoj domek, wolność... Lobuziak. Może prześlesz mi na mojego maila zdjęcia koteczków to je wstawie gdzieś? może na te strony o koteczkach choćby.. Quote
lapinporokoira Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 dziękuję kasiek, postaram się o jakieś zdjęcia ale nie w tej chwili, mogę tylko telefonem i dopiero jak wyskrobię się na tą górę do nich. Dowaliło śniegu, droga wąska i śliska, moje autecko takie sobie, na nogach to dla mnie i mojej astmy masakra, więc szukam łańcuchów na koła, może ktoś mi tu w pracy pożyczy, jedzonko muszę dowozić i w piecu przepalać co jakiś czas coby mi towarzystwo nie zamarzło ;) jak z terra się umówię na sesję zdjęciową to będą zdjątka ale dopiero jak już będę mieć łańcuchy ;) Quote
kkanarekk Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Moja koleżanka chce przygarnąć jakiegoś malucha - kociaka bo jej kot odszedł całkiem nie dawno. Zgadza się na kastrację, umowę wizytę itd. Ja za nią ręczę kot będzie miał u niej wspaniale. Najlepiej, żeby to była kociak. Masz może jakieś zdjęcia tych Twoich maluchów lapinporokoira? Quote
kasiek_ona Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Daj znać proszę kkanarekk, czy Twojej koleżance się spodobał któryś :) Quote
lapinporokoira Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 nie było mnie kilka dni na dogo, walczyłam z niewydolną złużbą zdrowia:angryy: a teraz walcze już tylko z własną grypą:-( małe kocurki mają już wspólny dom, do adopcji zostały tylko dorosłe ale za to młode kotki, jedna biało-srebrna jest na zdjęciu, druga jest taka sama tylko ma ciemniejszy pyszczek, a trzecia jest bura tak bardzo, że aż czasami wydaje się czarna i nie jest w pręgi tylko w kropki z czarną pręgą na grzbiecie, piękna jest, jak dziki kot:razz: niestety do oswojenia, bierze jedzenie z ręki ale boi się dotyku. Roki ma się dobrze, jest mu ciepło i ma pełny brzuch, niestety do towarzystwa ma tylko te trzy młode kotki. On uparcie czeka na pana, nie chce opuścic domu, nie jest wogóle agresywny, stróż z niego żaden, wpuścił do domu mojego brata, którego widział pierwszy raz w życiu i jeszcze przytulał się do niego i dawał łapki :) Stary, wielki słodki psiak :) Jestem u niego co 2-3 dni, odprowadza mnie ale zawsze zostaje, nie chce iść ze mna, jeszcze nie teraz... pójdzie później :cool3: Quote
kasiek_ona Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Jak nasz ogromny czarny Roki? byly jakies telefony w jego sprawie? Quote
lapinporokoira Posted December 12, 2010 Author Posted December 12, 2010 Roki zachwycony życiem, ma mase jedzenia, ciepłe pomieszczenie i wolność :) najedzony i zdrowy biega po całej wsi, ludzie go lubią bo łagodny jest, więc krzywdy mu nie robią :) Taki przyjaciel całego świata :) a waży dobrze ponad 40 kg, na tyle wet go ocenił gdy był ze mną po niego gdy próbowałam umieścić go u sąsiadki ;) ani telefonów ani maili z zapytaniem o niego nie było :( wilczurowaty psiak, o którym pisałam, że błąka się po mieście już ma dom, sam sobie znalazł, więc cóż mieli ludzie zrobić... przygarnęli :) mieszka ulice obok mnie ;) Quote
lapinporokoira Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 spadliśmy na drugą strone, więc podbijam temat ;) Nadal cisza i w sprawie domu dla psa i kotka posterylkowego też nikt nie chce, więc nie sterylizuje na tych mrozach, no bo gdzie wrócą po operacji? Karmie, odwiedzam, opiekuję się i martwie o nich. Co mam z nimi zrobić? Nie mogą tak same mieszkać do końca życia przecież, nie? Jak tak dalej pójdzie to chyba mi na wiosnę przyjdzie zbudować kojec dla Rokiego i/lub moich wilków, będą mieszkać w nim na zmianę ;) Quote
lapinporokoira Posted December 17, 2010 Author Posted December 17, 2010 no i znowu spadamy, u zwierzaków nic nowego, dostają ciepłe jedzenie w te siarczyste mrozy i jest im dobrze tylko człowieka na stałe brak :( ostatnio musiałam sobie odkopać drogę do nich i chyba wtedy dopadła mnie znowu grypa, no cóż... jeżdże do nich i do pracy z grypą, czas ją chyba polubić ;) Quote
kasiek_ona Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Szkoda, że nie ma nikogo chetnego na posterylkowe kociaki :( Trzeba im będzie cioteczko chociaż jakąś blokadę dać, żeby nie zaciążyły... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.