lapinporokoira Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 [FONT=Times New Roman]Wszystkie kotki już mają nowe domy!:loveu:[/FONT] [FONT=Times New Roman]Roki został zupełnie sam, 4 stycznia zmarł jego pan.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Opiekuję się nim ale boję się tego wszystkiego co może mu się przydażyć podczas mojej nieobecności :placz: Szukam mu domu najlepszego pod słońcem, bez kojca i łańcucha, on zawsze był wolny i niech takim pozostanie na zawsze :lol:[/FONT] [FONT=Times New Roman]Witam[/FONT] [FONT=Times New Roman]Kolejny raz szukam pomocy, nie podołam sama :-([/FONT] [FONT=Times New Roman]Sytuacja jak wiele, był sobie człowiek na wsi i miał zwierzęta, człowiek jest w szpitalu, ma zdiagnozowanego raka, raczej do zwierząt nie wróci :-([/FONT][FONT=Times New Roman] Są podobno 4 dorosłe koty, widziałam 3, są półdzikie ale na jedzenie przychodzą i głośno wrzeszczą, 2 małe kotki są już u mnie, leczę i odkarmiam bo są zabiedzone, porzuciła je matka, to właśnie ta kocica, której nie mogę się doliczyć :-([/FONT][FONT=Times New Roman] No i jest jeszcze pies, wielki, czarny w typie sznaucera ale z krótszym włosem. Nazywa się Roki, nigdy nie był na łańcuchu, ale też nigdy nie był niczego uczony, ot taki wolno biegający sobie wiejski pies. Ma około 7-9 lat, jadł to co znalazł lub ukradł, ewentualnie dostawał surowe wieprzowe kości od swojego pana. Jest łagodnym olbrzymem, nie umie absolutnie nic, wdzięczny jest za to co dostaje, kocha ludzi, koty i inne psy ale broni swojego domu szczekając, nie atakuje. Odpchliłam go, odrobaczyłam i zaszczepię, będzie miał nowa książeczkę bo starej nie znajdę za skarby świata, zresztą i tak nie mam po co szukać, był szczepiony i odrobaczany tylko jak ja zapłaciłam i wysłałam na wieś weta, a nie zawsze byłam na miejscu :-([/FONT] [FONT=Times New Roman]Uprzedzam pytanie, bo zawsze pada, mianowicie rodzina to ja (siostrzenicą tego pana jestem), ale nie dziedziczę spadku, skomplikowana i bardzo nieciekawa jest sytuacja rodzinna, nie tu i nie teraz mi o tym rozprawiać. Ważne jest to, ze szukam pomocy aby jakoś pomóc mi wyłapać koty i umieścić u ludzi którzy je oswoją na nowo. Co do psa, mam dwa pomysły 1. jeżeli poradzicie mi jak wprowadzić go do mojej sfory – 2 owczarki niemieckie, pies i suka, (suka wysterylizowana, pies nie kastrowany, ma problem z usypiaczami, nie metabolizuje ich) i mała 12 letnia sunia, to mogę go zabrać na DT i spokojnie może czekać na swoją szansę; 2. pomysł ogłoszenia i znalezienie mu DT, jakoś dorzucę się do karmy, ale on nie może być w zamknięciu, wariuje wtedy, wiec kojec to będzie dla niego trauma, Roki nigdy nie był ani zamykany ani wiązany. Przyznaje się, że mam problemy finansowe ale kto ich nie ma, szukam pomocy bo sama nie wyrobie z tym stadem, moje 3 własne psy, 3 własne koty (wszystkie sterylne), 2 kociaki na DT, Roki i 4 półdzikie (właściwie to nie półdzikie, one się boją, obcy ludzie szwędają im się po "domu", nie ma pana, który pogłaskal ale też i kopnął, wieć boją się:-() dorosłe koty, raczej to są kotki, wiec wiadomo czego się można spodziewać na wiosnę o ile do niej dożyją. Teraz od tygodnia jeżdżę codziennie i karmie towarzystwo, ale na dłuższą metę nie dam rady, zresztą gdzie one się podzieją w zimie w tej ruderze gdzie już nie będzie rozgrzanego pieca i ciepłego komina :-([/FONT][FONT=Times New Roman] Na sąsiadów nie ma co liczyć, „przecież koty same się chowają”, a psu rzucą czasem jakiś ochłap albo i nie rzucą, przecież nie ich. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Doradźcie, pomóżcie, proszę nie mogę zostawić ich samych tam na zimę :-([/FONT] Quote
lapinporokoira Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 nie mogę edytować postu, więc zmiana tytułu chwilowo jest niewykonalna :( byłam dzisiaj u Rokiego i ... jak się okazało koteczki, tej która tak głośno krzyczała ale bała się podejść. Teraz podchodzi, łasi się i pozwoliła wziąść się na ręce :) Oni razem czekali na mnie pod domem, a jak odchodziłam odprowadzili mnie do samochodu, a potem poszli razem, wielki czarny pies i buro-biała kotka, czekać dalej na swojego pana :( Ponawiam prośbę, czy jest ktoś kto poinstuuje mnie jak najbezbieczniej wprowadzic nowego psa do istniejącego już stada? Czy jest tu jakiś treser, behawiorysta...? Mój owczarek jest zaborczy trochę, może być problem z zaakceptowaniem innego samca na jego terenie, nie chce rozlewu krwi, czy ktoś mi coś podpowie? Kotkę mogę dowieść np w okolice Krakowa jeżeli tylko znajdzie się ktoś chętny na nią. Jest młoda i urocza i potrzebuje domu. Quote
omi Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Wejdź na wątek ogólnopolski, może będzie większy odzew..... obecnie przygarnęłam 2 małe koteczki porzucone pod sklepem, więc nie dam rady wziąć jeszcze jednej... Quote
lapinporokoira Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 no ja też teraz mam dodatkowe 2 kociaki z kocim katarem, latam za nimi z zastrzykami, wilki chcą wejść do kuchni gdzie są maluchy, kociska moje też się awanturuja, że chcą pod lodówkę, jak to, zawsze mogły, a teraz nie mogą? Urwanie głowy, ale kociaki wyleczę, to chłopcy, biją się i jedzą, jedzą i biją się ;) z nimi będzie dobrze, ale Roki i ta koteczka... :( Chcę tylko dać im szanse, Roki ma lichą sierść, łupież i rany po pchłach, lecze, karmie, staram się ale musze go zabrać, no bo gdzie znajdzie miejsce 7-9 letni wielki pies? Alternatywą jest schron w Nowym Targu, ale Roki tam trafi po moim zimnym trupie!!! Tu czeka na niego ciepła buda, bo wilki wybrały jednak moje łóżko ;) ogród, inne piesy, ja i pełna miska i spokojnie może czekać na ostateczny, swój własny domek :) Tylko jak mam go wprowadzić między wilki? :( Mówisz, wątek ogólnokrajowy? A jak się tam przenieść? ;) Quote
lapinporokoira Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 sama sobie odpowiadam, niedobrze:( mało dramatyczna sytuacja, małe zainteresowanie wzbudza, szkoda. W każdym razie dzisiaj zaszczepiłam psa i kotke p/wściekliźnie, nakarmiłam i przy okazji odkryłam, że dokarmiam psy z połowy wsi, Roki dzieli się nadwyżką jedzenia z głodnymi, wiejskimi kumplami :) Przypominam, że domu szuka młoda kotka! Ja już nie wcisne więcej kotów, nie mam takiej możliwości, dorosłego kota moje psy nie zaakceptują! Quote
epe Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Podrzucę temat wyżej,może znajdzie się gdzieś miejsce dla Rokiego,aby mógł nadal być wolnobiegającym psem,a nie w kojcu! To są takie smutne historie:placz: Gdyby mógł trafić na DT do kogoś,kto ma sukę! Bo pies każdy nie lubi rywala na swoim terenie! Quote
lapinporokoira Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 dziękuję za podrzucenie :) nadal nie mam pomysłu co robić, jest tyle młodych i pięknych psów i nie ma dla nich domu, kto zechce starego, wielkiego, szorstkowłosego psa? :( a on taki słodki, przytula się i łapki podaje i kocha cały świat, dziwak jakiś ;) Quote
epe Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Często jestem zła,gdy widzę dom z ogrodem,a żadnego psa ani śladu!:-( Tyle ogrodów się marnuje! A później lamentują,że ich okradziono. Dobrze im tak -pies najlepszym stróżem i alarmem;) Zauważyłam,że obojętność /oby tylko!/ wobec zwierząt wykazują ludzie,którzy w dzieciństwie nie mieli żadnego zwierzaczka! Spostrzeżenia te wynikają z obserwacji szkolnych znajomych/ obecnie dorosłych ludzi/ mojej córki. Jako dzieci w podstawówce,każde kochało i chciało mieć jakieś zwierzątko. Rodzice nie zezwolili i w ten oto sposób wyrośli ludzie,którzy zupełnie,jakby serc nie mieli! Dla nich pies,kot,nawet świnka morska to tylko coś śmierdzącego i brudzącego:shake: I tak rosną pokolenia ludzi do których chcemy dotrzeć - tylko jak to zrobić skutecznie? Quote
kasiek_ona Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Cioteczko trzymaj się... jeśli chcesz porób im zdjęcia a zrobię im ogłoszenia, jeśli chcesz prosze o kontakt na prv... Quote
lapinporokoira Posted November 12, 2010 Author Posted November 12, 2010 trzymam się, trzymam bo nie mam wyjścia, a dzisiaj już nie tylko pies ale i kotecka witała mnie przed bramką ;) no i pojawiła się kolejna, zapodziała się na kilka dni ale wróciła i też jest głodna. Może też się da przekonać, że można dać się pogłaskać to będzie do bezproblemowego odłapania, ale gdzie je później dać? No, masakra!!! epe, mnie nic tak nie wpienia jak wymuskany ogród i pies w kojcu czy na łańcuchu :angryy: no szlag mnie trafia:angryy: to trawnik czy pies jest ważniejszy? A co do pokolenia "zmarnowanego" nieposiadaniem zwierzątek... no cóż, niestety racja, zwierzę to przyjemność ale przede wszystkim WIELKA odpowiedzialność, a tej wielu rodziców nie chce ponosić, a tu u mnie "prawie na wsi, prawie na podhalu", eh, szkoda gadać :( Jak się okazuje to ja jestem tu ta "nienormalna", i wiecie co? BARDZO mnie ta opinia cieszy :) kasiek_ona zdjęć nie będzie, nie mam aparatu, jakoś nie dorobiłam się :eviltong: Kotecki jak kotecki, buro-białe ;) (koń jaki jest każdy widzi :eviltong:) Quote
kasiek_ona Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 To cięzko będzie im zrobić jakieś zdjęcia... ale pamiętaj, że jak już jakoś Ci się to uda to możesz śmiało pisać :) A co do Tych łobuziaków, najważniejsze to nie dopuścić do ich rozmnożenia... jakby były zdjęcia możnaby zrobić bazarek cegiełkowy na kastracje dla nich... Quote
lapinporokoira Posted November 12, 2010 Author Posted November 12, 2010 dziękuję bardzo, ja nie umiem robić ogłoszeń, więc tym bardziej dziekuję :) wiesz, kiedy mam co miesiąc do wyboru albo aparat jakis taki za 300zł albo 35kg karmy dla piesów moich to zawsze wybór jest prosty ;) dlatego aparat mam tylko w telefonie ale zdjęcia są niezbyt piękne ;) do tego zaginął mi gdzieś kabelek, wiec tylko moge mms'a wysłać. bazarek na kastracje to też cudowny pomysł ale gdzie one się po tej kastracji podzieją? głównie o kotki mi chodzi, te co mam u siebie wykastruje jak tylko będzie taka możliwość, niech troche podrosną bo teraz one i małe i chore. Poszukuję DT, żeby mieć gdzie kotecki po tej sterylce dać. Idzie zima, że też nie wiosna, przynajmniej pogoda by mi sprzyjała. Quote
lapinporokoira Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 dzisiaj około 22.00 dotrę do Krakowa. czy znajdzie się ktoś chętny na kotecke? Dowioze, kotecka zaszczepiona p/wściekliźnie, niestety nie odrobaczona, dzisiaj ją odpchle, kupiłam już środek na pchełki ;) Quote
lapinporokoira Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 sama z sobą gadam... to się jakoś nazywa... toż to jednostka chorobowa jest :D postaram się pożyczyć aparat i postaram się zrobić dużo zdjęć :) Roki jest piękny mimo swojego zaniedbania, jak tylko wyzdrowieję na tyle żeby poczuć się na siłach, to wybiorę się tam z moimi onkami, muszę jakoś zacząć je poznawać, może się uda ;) czasem cuda się zdażają jak są bardzo potrzebne, nie? jak już będą zdjęcia to będę prosić o ogłoszenia na wypadek gdyby cud jednak nie nastąpił. Roki i koty potrzebują DS lub DT przed zimą. Proszę o pomoc dla nich, pomogę przy sterylkach kotek ale domy są potrzebne, bo na zimny i dziurawy strych wrócić nie mogą :( no to jadę z garem żarełka do nich :) Quote
omi Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Nie wiem jak przenieść się na wątek ogólnopolski, bo też jestem początkująca na dogo...:cool3: Napisz do kogoś doświadczonego....zorientujesz się przeglądając inne wątki. Na pw wyślij zaproszenia na Twój watek, im więcej zaproszeń tym lepiej, nie jest ważne, że nikogo tu nie znasz!;) Musisz "rozreklamować" swój wątek:multi::multi::multi: Quote
wtatara Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 pieska ani kotków nie mogę zabrać - moge pomóc rozreklamowac wątek Quote
lapinporokoira Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 witam serdecznie wtatara :D długo nic nie miałam do ratowania, wiec jak już mam to hurtem ;) dziękuję za reklamowanie, rady i porady bardziej doświadczonych przyjmuję z wdzięczności :) a zdjęcia mam, z komórki ale lepsze takie niż żadne, w nocy lub jutro rano zamieszczę :) w końcu muszę się nauczyć jak to się robi ;) wiadomości z dzisiaj: kotecka odpchlona, dodatkowo znalazł się trzeci kot, tym razem cały bury, też chyba kotka, zatem 2 się boją ale są do oswojenia i jedna bardzo proludzka do zabrania na już ;) komu, komu bo idę do domu :D:multi::multi::multi: Quote
wtatara Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 zdjęcia sliczne szczególnie kotków. Dzisiaj popisze do dziewczyn i zrobię kilka ogłoszeń dla kotków. Tylko to tak, jest kotka i 2 małe Quote
olkatrolka Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 pies świetny, taki łagodny niedźwiadek. Mam nadzieję, że znajdzie domek gdzie będzie się cieszył wolnością. Quote
Asior Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 po pierwsze piszcie do weszki i malawaszki, bo psiak mocno w typie sznaucera... po drugie proszę o kontakt do biura KTOZ-u w poniedziałek, to powiem co dalej robić ;) tel. 12 429 43 61 Quote
wtatara Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Asior napisał(a):po pierwsze piszcie do weszki i malawaszki, bo psiak mocno w typie sznaucera... po drugie proszę o kontakt do biura KTOZ-u w poniedziałek, to powiem co dalej robić ;) tel. 12 429 43 61 dzięki za informację Quote
lapinporokoira Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 dziękuję Asior, jutro zadzwonie :) Roki jest cudownym przytulakiem, ale nie może zimy spędzic na zewnątrz, sierść ma w strasznym stanie, nie zdązy jej przed zima odbudować mimo moich karmowych wysiłków :( Chcę go zabrać do siebie, ale nie wiem jak to zrobic, pomocy!!! wtatara, dorosłych kotów jest 3, one zostały na wsi, jedna kotecka da się złapać, to ta ze zdjęć, zaszczepiona i odpchlona, dwa pozostałe jeszcze chowają się na strychu, a te dwa małe to są dzieci czwartej kotki, która gdzieś przepadła :( Małe kocurki są u mnie w domu, oba mają koci katar i w tej chwili są leczone, myśle, że kosmatek już u mnie zostanie, a białasek będzie szukał domu jak już będzie zdrowy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.