Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Byłam ostatnio u znajomych na wsi no i zastałam grono młodych szczeniaczków. Jako że poproszono mnie o pomoc w znalezieniu chętnych, a zupełnie nie mam ich komu oddać, piszę do Was:

Są dwa mioty. Tylko jakieś takie... "przerzedzone". Od collie są 4maleństwa, od kundelki zaledwie 2...
Warunki mają jakie mają... siedzą zamknięte w klatkach bądź nieocieplonej budzie, coby się nie pałętały po gospodarstwie. Pcheł tez im nie brakuje.
Bardzo chciałabym je stamtąd wyciągnąć.
Tatusiowie oczywiście nieznani. Jednak jeśli chodzi o szczenięta Lessy to od razu widać które się w nią wdały (długość pyszczka).
Zdjęcia robione aparatem w tel. dlatego też nie będą zachwycać jakością ;)

Tutaj Lessa i jej dzieciarnia:

I mordka mamci:

Dwie (zdaje się sunie) piękności od Pegi. Zdecydowane nie sięgną wyżej niż do połowy łydki:

Pieski przebywają w Konarzewie(okol. Krotoszyna). We własnym zakresie dam transport:
-Ostrów wlkp.
-Kalisz
-Leszno
-Komorniki
-Poznań (stąd mogą łatwo jechać dalej )
-Wrocław (stąd mogą łatwo jechać dalej )

Tel. kontakt. 603-058-415


Żeby nie było pesymistycznie: szkoda, że dopiero po takim obrodzeniu w pieski ale udało się namówić właścicieli na sterylizację.

  • Replies 75
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

SOS pieski przed mrozami powinny jak najszybciej znalezc cieple bezpieczne kaciki przy czlowieku ,ale odpowiedzialnym ,nie na lancuch czy do malego 2/2 kojca.
czy mama colli jest tez w budzie zakuta tym obrzydliwym lancuchem?
Napisz do wolontaruszek z Gaju moze one pomoga znalezc domki dla tych puchatych istot.

Posted

Łańcuchem?! Gdzie tam widać łańcuch? Na szczęście nigdy nie była na nim trzymana.
No kojec jest faktycznie "przeogromny" ;/ Matka nie jest w nim zamykana, może z niego w każdej chwili wyjść, tylko same dzieciaczki wciąż tam siedzą. I niestety jeśli nie znajdą się na nie chętni zapewne spędzą zimę na mrozie. Buda jest nieocieplona, w środku wrzucone tylko trochę słomy...
Postaram się do nich dotrzeć jakoś na dniach, może uda mi się je przenieść chociażby do stajni, tylko to będzie wymagało stworzenia im jakieś prowizorycznej zagrody... Bo inaczej jak tylko opuszczę posesję wyrzucą je z powrotem do budy ;/

Posted

a transport pkp do lublina by Cie "urządzał" ?
Mam kontakt z jedną osobą, ktora jeździ na trasie Poznań-Lublin, już kiedyś miała wieźć dla mnie szczurki :) Myślę że nic nie stało by na przeszkodzie ;)

Posted

Myślę, że byłoby ok. Powiedz mi tylko, jakie tam jest rozłożenie płci? Dalej jest 6 szczeniąt? Jakiej one są mniej więcej wielkości/wagi? Czy te collaki wdały się któreś w matkę?

Tylko, że w grę wchodzi transport dopiero od niedzieli, wcześniej muszę wyjechać.. I trzeba by składkę na weta jakąś zrobić, na odrobaczenie itd.

Posted

lady, ja tam jutro pojadę, sprawdzę płeć, zrobię nowe foty, odrobaczę je, mam nadzieje, że uda mi się też przenieść je chociaż by do stajni...
Tak, niektóre wdały się w matkę- mają taką długą mordkę jak ona.
Ten transport i tak nie pójdzie tak prędko :( i jeszcze musiała by się znaleźć dobra dusza, która w tym poznaniu przechowała go kilka dni i potem zaniosła na pkp na transport ;/

Posted

Znam już płeć psiaczków. Collie zostały odrobaczone, kundelki niestety jeszcze nie bo już nie było czym :(
Miejsce w stajni znalazło się jedno i z racji, że kundelki są mniejsze i zaledwie dwa tylko one zostały przeniesione...
Może zacznę od collie, ważą 2- 2,5kg:
1.piesek- bardzo towarzyski, z motorkiem w tyłku :D

2.piesek- najgłośniejszy ze wszystkich, straszna "szczekaczka", także towarzyski

3.suczka- strasznie boi się człowieka, podchodzi ale kiedy się ją złapie (a nie daj Boże podniesie) to krzyczy w niebogłosy, tak że cała wieś słyszy. Widać że jej kontakt z człowiekiem ograniczył się do rzucenia michy. Jest najbardziej ze wszystkich podobna do mamy

4.suczka- ten sam przypadek co wcześniej, nie krzyczy ale jest tak sparaliżowana że kładzie się na trawie i się nie rusza. Największa i najbardziej puchata. Na zdjęciu widać również jaką pieski mają "ciepłą" budę...
.
Mama z dzieciarnią:


Kundelki, waga mniej niż kilogram:
1.suczka- jest trochę większa i grubsza od siostry

2.suczka- chudzinka, mało ruchliwa i przeeesłodka

Posted

Wiesz... ciężko mi coś powiedzieć, bo ja nie mam jak tam do nich dojechać. Widziałam je w sumie jakieś 2x 5min. Może to jest wynik tego, że jest po prostu mniejsza. A może mi się wydawało? Bo co ja mogłam stwierdzić po kilku minutach, opisałam tylko to jak się zachowywały na daną chwilę :(

Posted

Tam na zdjęciu tych mniejszych widać chyba mamę taka kudłatą. Sliczna.
Jak wpłynac na nich zeby ciachneli obie suczki??

Najlepiej te maluchy gdzieś zabrać i szukać im domów bo coraz bardziej dzikie bedą :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...