Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 148
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bardzo się cieszę:multi: że maluch znalazł domek, tym bardziej, że Magd@ szukała sznaucerka. Życzę Wam wielu wspólnych szczęśliwych chwil.

Posted

Ja też się cieszę - choć :razz: będę zmuszona wstac jutro bladym świtem. :cool3:
Ale nic, czegóż się nie robi dla dobra sprawy. A ta sprawa ma na imię Lucky :lol: .
Magd@, za ta pobudke się zrewanżuję :loveu: - wyśle spec brygadę kontrolną z ZG - na rekonesans. Bój się już, dziewczyno - to dopiero będzie straszne.:eviltong:

Posted

Lucek już jedzie do nowego domku :loveu: :loveu: :razz: :loveu: :loveu:
dziękuję dziewczyny , jesteście WIELKIE :)
będę informować na bieżąco :)

Posted

Lucus jest naprawdę super psem. Na początku u Kary chciał mnie żywcem zeżreć, szczekał i nie dał sie pogłaskać. To szczeniak w dużym stresie. W aucie najpierw ułozył sie na drugim końcu siedzenia a po 10 min. przysuwał sie doopką aż uwalił się na moich kolanach i tak pojechalismy do Jarocina.
Tam już mnie kochał dziko, właził sam na kolanka, lizał po twarzy - po prostu psei dziecko. Patrzył za nami jak odchodzimy a on poszedł z Pania, która miała go powieźć dalej. Powiem tak: serducho mi się do niego rwało, tak patrzył.
Miałam już sms - że w domku, w którym czekał na dalsza podróż bawił sie piłeczką, m.in. z 2 letnią dziewczynka, czyli nie taki diabeł straszny jak go maluja.
Wiadomo, przed nim jeszcze długa droga, ale on tak bardzo chce wreszcie kogoś swojego pokochać, on aż prosi o szanse na to pokochanie.
Myśle więc, że nareszcie będzie miał ta szansę. Udzieliła (przez posłańca :evil_lol: ) kilku porad co do postępowania na dziś. Sądzę, że psiak jest fajny, tylko ogromnie skrzywdzony. To taki psiak który kocha bardzo - i jego miłośc została wyrzucona razem z nim.
W ludzkim ciele jednak mieszkają bestie.

Magd@ - wierzę, że będziesz dla niego tym, czego nigdy nie miał - ostoja na zawsze.
To psie dziecko dostało kopa - ile ich może znieść taki szczeniak.

Czekamy na wieści a ja póxniej wstawię fotki z podrózy i z Jarocina.
Teraz niestety - interwencja - kolejny psiak w potrzebie.

Posted

Magd@ pewnie sama napisze, ale teraz ja tyle ile wiem z sms.
Juz jest dobrze. Po pierwszym szczekliwo kąsającym momencie - psiak bawi się z dziećmi, daje brzuszek do mizianka, siedzi na kolankach.
Dzisiaj był nad jeziorkiem, był bardzo grzeczny i kochany. Już nie było problemów.
Juz zaczyna ufać - mam nadzieję że to już będzie pewność na zawsze.
Spał spokojnie w nocy.
To naprawde dziecko po przejściach, sądzę, że jest na tyle dobrym zwierzakiem, że szybko zorientował się, że ma dom.
Już nie jest zabaweczka i się nie znudzi.
Czekamy na relacje.

Posted

Obiecane fotki z podróży - na pierwszych, juz leży przy mnie i z główka na kolanach:





A tu - jesteśmy w Jarocinie. Moment przekazania Luckiego w kolejne ręce - tyle tych rąk miał w swoim krótkim zyciu psiak, że nic dziwnego, że zupełnie nie wie, kto jego a kto nie:



Posted

A jak bylo go trudno go wlozyc do samochodu, zeby nie ugryzl :evil_lol: ale patyczek zadziałał;)
Mi też Magd@ pisala,ze maly z dziecmi sie dogaduje i wszedzie za nia chodzi:multi: :multi: :multi:
I ta sama obserwacje zauwazyla na zmiane smyczy co ja:cool3:

Posted

No jestem , jestem :)
Na początku było cięzko ... na przywitanko mnie użarł, szczekał strasznie i nie schodził z rąk Patrycji.
Na Rafała zareagował od razu kółkami di góry.
Potem ugryzł jeszcze Mateusza...

jednak z każdą chwilą było lepiej, całą noc ładnie spał, rano zaczekał aż wstaniemy i zawołał na dwór.

Faktycznie smycz na niego jak płachta na byka, zmieniliśmy na łańcuszek i spokój.

Dziś zuoełnie inny pies, łazi za mną wszędzie , dzieciakom brzuch do głaskania nadstawia.
Byliśmy nad jeziorem, był naprawdę grzeczny.
Lekko był zdenerwowany przed podróżą , jak wróciliśmy pędem do domu na swoje miejsce , jakby chciał sprawdzić czy aby na pewno ...

Po jeziorku zajechaliśmy do znajomych na grilla i tam już nic mu nie przeszkadzało , ani ludzie , ani biegające dzieciaki ani nawet Kajtek pies Ani i Marcina, leżał sobie i sie na mnie gapił , a potem zasnął.

A teraz leży mi na nodze i śpi :)

Przepraszam ze dopiero teraz i ze tak chaotycznie ale to był dzień pełen wrażeń i dopiero teraz miałam chwilkę zeby cos napisać.

Pozdrawiamy :)

Posted

Sznaucuś to piesek z charakterkiem, a my takie kofamy najbardziej.
Wychowaliśmy rottwailerkę na wspaniałego rodzinnego pieska ( niestety odeszła od nas 16,07,2005 r :( :( :( ) damy radę i sznaucusiowi :)

Posted

Magd@ - bardzo się cieszę, że trafił do Was. Dacie sobie z nim radę, tym bardziej, że tak jak pisałam - to dzieciak który na siłe, po swoich przeżyciach, chciał poszukac kogoś do kochania - i każdy go oddawał - więc on nie rozumiał co sie dzieje. Starał się.
Biedny maluch, teraz juz jestem o niego spokojna.

Posted

Przeskok... może i tak.. jak kupowaliśmy rottka nie było dzieci ...
Teraz się wszystko pozmieniało ;)
a Lucky naprawdę zachwyca nas swoją wiernością a to przecież dopiero jeden dzień...
Idziemy spać, do jutra :)

Posted

Siedzimy sobie razem w pracy.
Lucek grzeczny, wcina kostkę dla szczeniaków, ściagneliśmy mu kołnierz wiec już całkiem zadowolony :)
Cała noc grzecznie spał na swoim miejscu.
Zuch chłopak ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...