Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Magd@ napisał(a):
Nie wiem , czy czasu nie mieli czy zwyczajnie potraktowali go jak zabaweczkę.
A Luczjano ma charakterek ;) na pewno go bili :( bo to po nim widać , ma coś jakby chorobę sierocą , jak nas za długo nie widzi wygryza sierść na plecach , albo sika i zlizuje . A nie sika w domu już dawno.
Dlatego też biorę go do pracy ze sobą .
Jest naprawdę strasznie pocieszny i kochany ...
Nadal uwielbia ogórki :D


Bili, no świetnie:angryy:
Potem zdziwienie, że problemy z zachowaniem, że agresywny, że niegrzeczny... Ech...:angryy:

No ale mu się los odmienił, nawet do pracy chodzi, szczęściarz z niego:lol:

Bardzo się cieszę, pamiętam, jak go zobaczyłam pierwszy raz w gabinecie u weta, 15 minut po tym, jak go jego "pańcia" zostawiła na zawsze... Kompletnie wycofanego, z nieruchomym wzrokiem, zastygniętego... WIEDZIAŁ...:(

  • Replies 148
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Magd@ napisał(a):

na pewno go bili :( bo to po nim widać , ma coś jakby chorobę sierocą , jak nas za długo nie widzi wygryza sierść na plecach , albo sika i zlizuje . A nie sika w domu już dawno.


boszzz biedak przeżył tyle złego w tak młodym wieku :shake: cudownie że macie do niego takie podejście i że odżył i zmienił się na lepsze :multi::multi::multi: :Rose:

Posted

basiaap napisał(a):
Bili, no świetnie:angryy:
Potem zdziwienie, że problemy z zachowaniem, że agresywny, że niegrzeczny... Ech...:angryy:

No ale mu się los odmienił, nawet do pracy chodzi, szczęściarz z niego:lol:

Bardzo się cieszę, pamiętam, jak go zobaczyłam pierwszy raz w gabinecie u weta, 15 minut po tym, jak go jego "pańcia" zostawiła na zawsze... Kompletnie wycofanego, z nieruchomym wzrokiem, zastygniętego... WIEDZIAŁ...:(


Boszzzzzz mój biedny Lucio ...:-( :-( :-(
ale wiecie co , jak ja go zostawiam u fryzjera, normalnie się zachowuje, widać po nim że czeka niecierpliwie, i ta radość jak mnie zobaczy :loveu:
specjalnie pytałam fryzjerki , nie boi się , wie że wrócę :loveu: :loveu: :loveu:
powrzucam Wam zdjęcia jeszcze zaraz :)

Posted

A ja pamiętam Lucka w aucie - najpierw w kącie a potem coraz bliżej, w końcu na moich kolanach. I przytulanie do mnie, jak od oddawałam i spojrzenia. Cieszę się że jest bezpieczny i kochany.
Lucek wielkie buziaki!!!

Posted

W Dziwnowie :)



tutaj ze swoją małą ukochaną pańcią :loveu:



a tutaj sierotka próbował napić się wody z rzeki , i wpadł do wody , a pańcia "sadystka" zamiast psa ratować to fotki robiła :p:p:p

Posted

byliśmy dzisiaj u weta , zaszczepić Lucka na wściekliznę, odpchlić , i sprawdzić tyłeczek, bo coś go swędział ostatnimi czasy.
Wszystko ok.
U weterynarza Lucio był grzeczny , aż za grzeczny, był tak przerażony ze aż się nie ruszał , nawet trzymać go nie musiałam.
Jak taka kukiełka ...
Za to jak wyszliśmy ( czyt. wyniosłam go na rękach ) pies odżył// jak wyrwał stamtąd to aż się kurzyło ....
pozdrawiamy Magda i Luczjano szczekliwy :loveu:

Posted

Magd@ napisał(a):
byliśmy dzisiaj u weta , zaszczepić Lucka na wściekliznę, odpchlić , i sprawdzić tyłeczek, bo coś go swędział ostatnimi czasy.
Wszystko ok.
U weterynarza Lucio był grzeczny , aż za grzeczny, był tak przerażony ze aż się nie ruszał , nawet trzymać go nie musiałam.
Jak taka kukiełka ...
Za to jak wyszliśmy ( czyt. wyniosłam go na rękach ) pies odżył// jak wyrwał stamtąd to aż się kurzyło ....
pozdrawiamy Magda i Luczjano szczekliwy :loveu:


Znaczy prawdziwy facet z Lucka:evil_lol:
Lekarzy się boi:evil_lol: I sam z siebie to zapewne by się do niego nie udał, a tu pańcia taka "okrutna";) .
Ale już lepiej, że nieruchomieje, a nie odstawia pokazową histerię, bo są i takie jednostki:)

Posted

Tak tak, facecik z niego prawdziwy. A Pańcia sadystka - podtopionego Lucianka na fotkach pokazuje. Oj, oj.

W swoją drogą refleksja - jak to właśnie skomentował mój TZ który psa też poznał: co znaczy podejście do psiaka i dane serca. Z opowieści wszak ten pies to miał być krwiożerczą, szarpliwą piranią - pożerającą wszystkich, zwłaszcza dzieci.

Cieszę się, że na Was trafił.:multi:

Posted

oj nie mogłam się powstrzymać zeby mu tej fotki nie zrobić :oops::oops::oops::oops::oops::oops:
chciałam Wam pokazać jak Lucio "pracuje" u koleżanki na fotelu ale znów fotosik coś strajkuje , więc spróbuję póżniej.

  • 4 months later...
Posted

mała rottka ( Lucek chyba ją kocha )
musze pochwalić Lucjana bo :
1 nie rzuca się już na ludzi :loveu:
2 bawi się z psami :loveu:
3 można zostawić go w domu samego , nie rozrabia tylko śpi w naszym łóżku :loveu:
Ogólnie zrobił się z niego całkiem normalny pies :multi::multi::multi::multi:
a kofam go strasznie :loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

Magd@ napisał(a):
mała rottka ( Lucek chyba ją kocha )
musze pochwalić Lucjana bo :
1 nie rzuca się już na ludzi :loveu:
2 bawi się z psami :loveu:
3 można zostawić go w domu samego , nie rozrabia tylko śpi w naszym łóżku :loveu:
Ogólnie zrobił się z niego całkiem normalny pies :multi::multi::multi::multi:
a kofam go strasznie :loveu::loveu::loveu::loveu:


Po prostu trafił wreszcie na sensownych ludzi.
Mieliśmy trochę zgryz z nim, bo przejawiał niezbyt ładne zachowania w DT, po tym, jak jego "pańcia" go oddała.
U Was najwyraźniej poczuł się bezpiecznie i dobrze, a jednocześnie potrafiliście odpowiednio go ustawić.
Cieszę się bardzo. Pierwszy raz zobaczyłam Lucka kilkanaście minut po tym, jak zostawiono go w gabinecie u weta, z woreczkiem karmy na "nową drogę życia":(... Nie zapomnę nigdy jego wzroku - ale dzięki Wam to juz nie musi być bolesne wspomnienie, bo wszystko dobrze się skończyło:loveu::lol:

  • 9 months later...
Posted

Hej !!!
Czy ktoś pamięta jeszcze małego Lucjana ???
Tego gryzącego , szczekliwego złośnika ??????
Atakującego dzieci , autobusy , i wszystko co na drzewo nie ucieka :D

Nie nazwałabym Lucjana aniołem w psiej skórze , co to to nie :D
ale niesforny Lucuś skończył szkolenie PT !
Jest najwierniejszym pieskiem swojego pana ;), uwielbia jeżdzić na rybki , i nienawidzi fryzjera !!!

Myślę ze jest z nami szczęśliwy :multi:

  • 2 weeks later...
Posted

:multi:Pamiętamy. Ja pamiętam jak najpierw chciał mnie zjeść a potem w aucie leżał na kolanach i kochał dziko.
Taki pieknotek jest.
Na bank jest z Wami szczęsliwy. Tak się cieszę, że na Was trafił.
I gratuluje PT.
Brawo Lucek.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...