mariamc Posted April 19, 2012 Author Posted April 19, 2012 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us [TABLE] [TR] [TD] [TABLE] [TR] [TD]A miało być tak pięknie.... Pismo z WIW - Szczecin otwierało nowy rozdział. Miałam kolejny dowód na piśmie na to,że mam rację. Większość zarzutów przedstawionych w skardze się potwierdziła; ja uważam ,że wszystkie są zasadne ale dobre i to. Sprawa PLW do rozpatrzenia przez Komisję Dyscyplinarną. Na ziemię sprowadziła odpowiedż udzielona TOZ - Goleniów na zapytanie o stan prawny schroniska w Białogardzie. Oczywiście to samo tłumaczenie czyli 1/ zakaz przyjmowania psów do schroniska; 2/zakaz prowadzenia schroniska i skreślenie z rejestru PLW; 3/ utrzymanie zakazu przez WIW; 4/zaskarżenie przez hycla decyzji do WSA; A na koniec zdanie, które przekreśla dotychczasowe działania: Do czasu rozpatrzenia skargi SCHRONISKO MOŻE PROWADZIĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ STATUTOWĄ czyli może działać normalnie dalej. A ponieważ od wyroku WSA można odwołać się do NSA a trwa to i trwa więc moja wiara w praworządność właśnie się skończyła. A hycel poczuł wiatr w żaglach....Kolega hycel zaoferował wyłapanie bezdomnych psów w Szydłowcu i przewiezienia ich do schroniska w Białogardzie. Zawód hycla , który miał zniknąć z nowelizacją ustwy o ochronie zwierząt ,ma się doskonale. Nadzór IW nad schroniskami to utopia. Przecież psy się nie poskarża. WLW napisał w odpowiedzi ,że moja skarga przedstawiła w nowym świetle informacje odnoście statystyk dotyczących psów zbiegłych i poddanych eutanazji w latach 2007-2009. Szanowny Panie Doktorze, Dane nie wzięły się z sufitu, tylko z raportów pokontrolnych PLW w Białogardzie. Wynika z tego ,że kontrole w klatowisku to sztuka dla sztuki. A poza tym , to ja oskarżyłam PLW w Białogardzie o poświadczenie nieprawdy w dokumentach POKONTROLNYCH wtedy jeszcze schroniska w Białogardzie a nie w dokumentacji schroniska. Czy to tak ciężko rozgraniczyć? Naiwnie wierzyłam ,że prawo jest po to aby je przestrzegać, że Inspekcja Weterynaryjna ustawowo dba o dobrostan zwierząt,że mając rację można zmienić świat..... ALE TAK NAPRAWDĘ TO: ŻYJEMY W KRAJU BEZPRAWIA, W KTÓRYM NIE MOŻNA LICZYĆ NA NIEZALEŻNĄ PROKURATURĘ I NIEZAWISŁY SĄD, ŻYJEMY W PAŃSTWIE, KTÓRE UPADLA UCZCIWYCH LUDZI, A HOŁUBI "HYCLI" OKAZUJE SIĘ, ŻE NIE WARTO SŁAĆ PISM, WNIOSKÓW, SKARG I PETYCJI, BO I TAK NIC SIĘ NIE ZWOJUJE. PO CO ZMIENIAĆ USTAWĘ O OCHRONIE ZWIERZĄT JEŚLI INSPEKCJA WET. MA NAD NIĄ NADZÓR. PO CO NOWE ROZPORZĄDZENIE W SPRAWIE SCHRONISK JEŚLI NIE JEST PRZESTRZEGANE OBOWIĄZUJĄCE. Maria Danuta Kadela Pierwszy raz , po całym roku pisania , pisania i pisania .. MAM DOŚĆ TYLKO TYCH PSÓW ŻAL[/TD] [/TR] [TR] [TD][/TD] [/TR] [/TABLE] [/TD] [/TR] [/TABLE] Quote
aanka Posted April 19, 2012 Posted April 19, 2012 (edited) jedna wielka sitwa!!!!!!!!:angryy::-( Edited April 19, 2012 by aanka Quote
jaanna019 Posted April 19, 2012 Posted April 19, 2012 czyli podmiotem prowadzącym schronisko jest Stowarzyszenie? Na kogo są podpisywane umowy z gminami, na jaki podmiot? Quote
Ada-jeje Posted April 19, 2012 Posted April 19, 2012 [quote name='mariamc'] Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us [TABLE] [TR] [TD][TABLE] [TR] [TD]A miało być tak pięknie.... Pismo z WIW - Szczecin otwierało nowy rozdział. Miałam kolejny dowód na piśmie na to,że mam rację. Większość zarzutów przedstawionych w skardze się potwierdziła; ja uważam ,że wszystkie są zasadne ale dobre i to. Sprawa PLW do rozpatrzenia przez Komisję Dyscyplinarną. Na ziemię sprowadziła odpowiedż udzielona TOZ - Goleniów na zapytanie o stan prawny schroniska w Białogardzie. Oczywiście to samo tłumaczenie czyli 1/ zakaz przyjmowania psów do schroniska; 2/zakaz prowadzenia schroniska i skreślenie z rejestru PLW; 3/ utrzymanie zakazu przez WIW; 4/zaskarżenie przez hycla decyzji do WSA; A na koniec zdanie, które przekreśla dotychczasowe działania: Do czasu rozpatrzenia skargi SCHRONISKO MOŻE PROWADZIĆ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ STATUTOWĄ czyli może działać normalnie dalej. A ponieważ od wyroku WSA można odwołać się do NSA a trwa to i trwa więc moja wiara w praworządność właśnie się skończyła. A hycel poczuł wiatr w żaglach....Kolega hycel zaoferował wyłapanie bezdomnych psów w Szydłowcu i przewiezienia ich do schroniska w Białogardzie. Zawód hycla , który miał zniknąć z nowelizacją ustwy o ochronie zwierząt ,ma się doskonale. Nadzór IW nad schroniskami to utopia. Przecież psy się nie poskarża. WLW napisał w odpowiedzi ,że moja skarga przedstawiła w nowym świetle informacje odnoście statystyk dotyczących psów zbiegłych i poddanych eutanazji w latach 2007-2009. Szanowny Panie Doktorze, Dane nie wzięły się z sufitu, tylko z raportów pokontrolnych PLW w Białogardzie. Wynika z tego ,że kontrole w klatowisku to sztuka dla sztuki. A poza tym , to ja oskarżyłam PLW w Białogardzie o poświadczenie nieprawdy w dokumentach POKONTROLNYCH wtedy jeszcze schroniska w Białogardzie a nie w dokumentacji schroniska. Czy to tak ciężko rozgraniczyć? Naiwnie wierzyłam ,że prawo jest po to aby je przestrzegać, że Inspekcja Weterynaryjna ustawowo dba o dobrostan zwierząt,że mając rację można zmienić świat..... ALE TAK NAPRAWDĘ TO: ŻYJEMY W KRAJU BEZPRAWIA, W KTÓRYM NIE MOŻNA LICZYĆ NA NIEZALEŻNĄ PROKURATURĘ I NIEZAWISŁY SĄD, ŻYJEMY W PAŃSTWIE, KTÓRE UPADLA UCZCIWYCH LUDZI, A HOŁUBI "HYCLI" OKAZUJE SIĘ, ŻE NIE WARTO SŁAĆ PISM, WNIOSKÓW, SKARG I PETYCJI, BO I TAK NIC SIĘ NIE ZWOJUJE. PO CO ZMIENIAĆ USTAWĘ O OCHRONIE ZWIERZĄT JEŚLI INSPEKCJA WET. MA NAD NIĄ NADZÓR. PO CO NOWE ROZPORZĄDZENIE W SPRAWIE SCHRONISK JEŚLI NIE JEST PRZESTRZEGANE OBOWIĄZUJĄCE. Maria Danuta Kadela Pierwszy raz , po całym roku pisania , pisania i pisania .. MAM DOŚĆ TYLKO TYCH PSÓW ŻAL[/TD] [/TR] [TR] [TD][/TD] [/TR] [/TABLE] [/TD] [/TR] [/TABLE] Tylko nie to Danusiu, wszyscy mamy dosc, ale nie wolno nam sie poddawac. Jednak jak sie okazuje najlepsza bronia to prywatne oskarzenia, mamy dowody i przyklad z jedrzejowskiego Stowarzyszenia. Mozemy smialo korzystac z wzorow jakie daje nam Potter. Najwiecej wzorow pism znajdziesz pod linkiem o Wojtyszkach. http://www.obrona-zwierzat.pl/wojtyszki.html Quote
jaanna019 Posted April 19, 2012 Posted April 19, 2012 Ja nigdzie nie mogę znaleźć ani statutu schroniska ani owego stowarzyszenia. Cóż to dokładnie za działalność zgodna ze statutem? Quote
Cudak Posted May 7, 2012 Posted May 7, 2012 Przybłąkał mi się taki psiak: Wiek: ok 2 lat, błąkał się od dłuższego czasu, przeganiany przez ludzi, więc jest trochę przestraszony, łagodny, uległy w stosunku do psów i ludzi. Za kilka dni trafi do schroniska-umieralni w Białogardzie, jeśli nie znajdzie DT/DS (a szanse ze względu na to, że jest kundelkiem przeciętnej urody, ma niewielkie=żadne?) Quote
Milot Posted May 8, 2012 Posted May 8, 2012 [quote name='Cudak']Przybłąkał mi się taki psiak: [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/4000/p5031755.jpg[/IMG] Wiek: ok 2 lat, błąkał się od dłuższego czasu, przeganiany przez ludzi, więc jest trochę przestraszony, łagodny, uległy w stosunku do psów i ludzi. [B]Za kilka dni trafi do schroniska-umieralni w Białogardzie[/B], jeśli nie znajdzie DT/DS (a szanse ze względu na to, że jest kundelkiem przeciętnej urody, ma niewielkie=żadne?)[/QUOTE] Skąd jesteś ? Daleko od np. Kołobrzegu ? Jak w miarę blisko, to załóż pieskowi pasek i smyczkę, zabierz go do K-gu pod np. jakiś market, uwiąż obok na smyczce i .....zadzwoń do kołobrzeskiej straży miejskiej, że piesek wg ciebie jest pod marketem pozostawiony, porzucony, bo wodzisz go tutaj od wczesnego rana, zanim market został otwarty.....Przyjadą , albo zlecą przyjazd kołobrzeskiemu schronisku i pies trafi w lepsze ręce. Psy z miasta , porzucone, zabierane są do schroniska. Moja znajoma tak zrobiła z psem znalezionym niedaleko Białogardu. To nie są warunki domowe, wiadomo, ale ten schron jest przyzwoity, duże wybiegi dla psów, opieka wet na poziomie, codziennie gotowana karma. Albo inaczej : utworzyła się w Kołobrzegu organizacja "Serce dla Pupila", której głównym celem jest pomaganie psom, które by miały trafić do schroniska - zapobiegają temu poprzez umieszczanie psów na DT, twierdzą że w tym celu się utworzyli. Dzwoń do nich, przedstaw sytuację. Ostatnio wypowiadali się w mediach, że mają wielu chętnych na zabieranie psów do DT, że będą umieszczać na DT psy wałęsające się po ulicach (czyli w rozumieniu , że porzucone, bezpańskie), aby ich zdaniem nie trafiły do schroniska. Podaję ci namiary na "Serce dla Pupila" z Kołobrzegu : [url]www.sercedlapupila.pl[/url] tel. 600 516 366 e-mail: [email]kontakt@sercedlapupila.pl[/email][B][/B] Koniecznie dopisz nam jak potoczyły się tobie rozmowy z Sercem dla Pupila, czy pomogli, co zaproponowali. To ważne na przyszłość. Quote
Cudak Posted May 8, 2012 Posted May 8, 2012 [quote name='Milot']Skąd jesteś ? Daleko od np. Kołobrzegu ? Jak w miarę blisko, to załóż pieskowi pasek i smyczkę, zabierz go do K-gu pod np. jakiś market, uwiąż obok na smyczce i .....zadzwoń do kołobrzeskiej straży miejskiej, że piesek wg ciebie jest pod marketem pozostawiony, porzucony, bo wodzisz go tutaj od wczesnego rana, zanim market został otwarty.....Przyjadą , albo zlecą przyjazd kołobrzeskiemu schronisku i pies trafi w lepsze ręce. Psy z miasta , porzucone, zabierane są do schroniska. Moja znajoma tak zrobiła z psem znalezionym niedaleko Białogardu. To nie są warunki domowe, wiadomo, ale ten schron jest przyzwoity, duże wybiegi dla psów, opieka wet na poziomie, codziennie gotowana karma. Albo inaczej : utworzyła się w Kołobrzegu organizacja "Serce dla Pupila", której głównym celem jest pomaganie psom, które by miały trafić do schroniska - zapobiegają temu poprzez umieszczanie psów na DT, twierdzą że w tym celu się utworzyli. Dzwoń do nich, przedstaw sytuację. Ostatnio wypowiadali się w mediach, że mają wielu chętnych na zabieranie psów do DT, że będą umieszczać na DT psy wałęsające się po ulicach (czyli w rozumieniu , że porzucone, bezpańskie), aby ich zdaniem nie trafiły do schroniska. Podaję ci namiary na "Serce dla Pupila" z Kołobrzegu : [URL="http://www.sercedlapupila.pl"]www.sercedlapupila.pl[/URL] tel. 600 516 366 e-mail: [EMAIL="kontakt@sercedlapupila.pl"]kontakt@sercedlapupila.pl[/EMAIL] Koniecznie dopisz nam jak potoczyły się tobie rozmowy z Sercem dla Pupila, czy pomogli, co zaproponowali. To ważne na przyszłość.[/QUOTE] Do Kołobrzegu niestety daleko, ponad 100 km :( Założyłam psiakowi wątek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226744-Ma%C5%82y-rudy-psiak-bez-szans-na-dom[/url] może coś się znajdzie dla niego, choc wątpię :( Quote
Milot Posted May 8, 2012 Posted May 8, 2012 [quote name='Cudak']Do Kołobrzegu niestety daleko, ponad 100 km :( Założyłam psiakowi wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/226744-Ma%C5%82y-rudy-psiak-bez-szans-na-dom"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226744-Mały-rudy-psiak-bez-szans-na-dom[/URL] może coś się znajdzie dla niego, choc wątpię :([/QUOTE] Znaleźć na wątku choćby DT w kilka dni ? Graniczy z cudem....Żal psa...A ta organizacja Serce dla Pupila ? Próbowałaś dzwonić ? Może oni by pomogli, może mają w pobliży twojego miejsca jakichś znajomych, którzy by dali psu DT ???? A może by po psa przyjechali ?! Deklarują pomoc, a przecież pomoc nie może się ograniczać tylko do własnego terenu.....Spróbuj , daj znać czy pomoga, co oni na to - może coś sensownego podpowiedzą ? Quote
Cudak Posted May 8, 2012 Posted May 8, 2012 [quote name='Milot']Znaleźć na wątku choćby DT w kilka dni ? Graniczy z cudem....Żal psa...A ta organizacja Serce dla Pupila ? Próbowałaś dzwonić ? Może oni by pomogli, może mają w pobliży twojego miejsca jakichś znajomych, którzy by dali psu DT ???? A może by po psa przyjechali ?! Deklarują pomoc, a przecież pomoc nie może się ograniczać tylko do własnego terenu.....Spróbuj , daj znać czy pomoga, co oni na to - może coś sensownego podpowiedzą ?[/QUOTE] Spróbuję :) choć po takiej reklamie pewnie u nich jak z tym oknem życia dla zwierząt będzie... :( Quote
Cudak Posted May 8, 2012 Posted May 8, 2012 [B]Milot[/B], napisałam maila i dostałam odpowiedź, że Serce dla Pupila już nie istnieje :( Quote
Milot Posted May 8, 2012 Posted May 8, 2012 [quote name='Cudak'][B]Milot[/B], napisałam maila i dostałam odpowiedź, że Serce dla Pupila już nie istnieje :([/QUOTE] Coooo???!!! Nie wierzę, kto ci niby takiego maila napisał ?! Z tego co wiem, to oni dopiero się tworzyli, cholera, byli tzw grupą inicjatywną, a zamierzali zarejestrować się jako stowarzyszenie ! Co dokładnie odpisali tobie ??? Dobrze takie coś wiedzieć na przyszłość, dla innych, dlatego pytam. Quote
Milot Posted May 8, 2012 Posted May 8, 2012 [quote name='Cudak']Spróbuję :) choć po takiej reklamie pewnie u nich jak z tym oknem życia dla zwierząt będzie... :([/QUOTE] Aaaa, w sprawie pieska, to jednak by należało pokonać te 100 kilosów i dowieźć go do Kołobrzegu, bo tu w schronie przynajmniej nie stanie się jemu krzywda....Upewnij się telefonicznie, czy to "Serce dla Pupila" rzeczywiście już nie istnieje ! Może by przyjechali po psa ???? Zadzwoń, bo na mailu można różnie pisać....Zadzwoń do nich koniecznie, może ktoś coś sensownego powie....Daj znać, co powiedzieli ! Nie można psa oddać do Białogardu, po prostu nie można.... Quote
wellington Posted May 8, 2012 Posted May 8, 2012 [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/214904-List-do-premiera-RP-w-sprawie-odwo%C5%82-G%C5%82%C3%B3w-Lek-Wet-oraz-wyw%C3%B3zek-ps%C3%B3w-do-Niemiec?p=19063027#post19063027"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/214904-List-do-premiera-RP-w-sprawie-odwo%C5%82-G%C5%82%C3%B3w-Lek-Wet-oraz-wyw%C3%B3zek-ps%C3%B3w-do-Niemiec?p=19063027#post19063027[/URL] [quote name='Alexa77']Wielu ludzi z Forum spotkaly w zyciu nieszczescia a mimo to nie stracili pogody ducha i checi niesienia pomocy pokrzywdzonym i porzuconym zwierzakom. Wyworzenie psow z Polski w nieznane gdzie nikt nie jest w stanie interweniowac bo Polskie przepisy koncza sie na Odrze uwazam za nienormalne.Najgorsze jest to ze w obecnych czasach sytuacja w Niemczech nie wyglada rozowo i ludzi zyjacych na granicy egzystencji jest ogrom, wielu z nich to ludzie ktorzy praca nigdy sie nie parali i szukaja mozliwosci szybkiego zarobku.Dlatego miedzy innmi powstala mas spelunek gdzie odbywaja sie nielegalne walki psow, firmy farmaceutyczne kupuja bez ograniczen psy bezdomne.Nowy przepis okreslajacy jakop psa bezdomnego takiego ktory nie jest oficjalnie w Niemczech zarejestrowany bardzo to ulatwia i holota zarabia na tym pieniadze.Mozliwosc przyworzenia bez ograniczen psow z Polski to przeciez idealna okazja.Ze w Polsce bez problemow mozna dostac taka ilosc psow jaka sie chce i obojetnie do jakich celow to [B]najlepszym przykladem jest Laboratorium chemiczne z Czechoslowacji ktore wyslalo swoich ludzi do mordowni w Bialogardzie w celu kupienia psow do eksperymentow.[/B]Jest juz bardzo popularne wsrod firm prowadzacych eksperymenty na zwierzakach ze najlatwiej i najtaniej mozna je dostac z Polski.Moze czas nareszcie skonczyc z wywozeniem bezdomnych psow z kraju a wiekszy nacisk polozyc na pomaganie im na miejscu.Moze z tej masy wywozonej jest maly procent psow ktore mialy szczescie ale reszty los jest nieznany i prawdopodobnie tragiczny.Czym one na to zasluzyly?[/QUOTE] Quote
Milot Posted May 9, 2012 Posted May 9, 2012 [quote name='wellington'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/214904-List-do-premiera-RP-w-sprawie-odwo%C5%82-G%C5%82%C3%B3w-Lek-Wet-oraz-wyw%C3%B3zek-ps%C3%B3w-do-Niemiec?p=19063027#post19063027"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/214904-List-do-premiera-RP-w-sprawie-odwoł-Głów-Lek-Wet-oraz-wywózek-psów-do-Niemiec?p=19063027#post19063027[/URL][/QUOTE] ".Ze w Polsce bez problemow mozna dostac taka ilosc psow jaka sie chce i obojetnie do jakich celow to [B]najlepszym przykladem jest Laboratorium chemiczne z Czechoslowacji ktore wyslalo swoich ludzi do mordowni w Bialogardzie w celu kupienia psow do eksperymentow.[/B]"- NIE ROZUMIEM , O CZYM TY MÓWISZ DO CHOLERY ?! Skąd wiesz, że Harłacz sprzedaje/oddaje psy do Czechosłowacji do laboratorium ??? Brzmi przerażająco, ale JH na pewno oddałby każdą ilośc psów gdziekolwiek , byle się pozbyć gęb do żywienia, bo za te psy kasę już zgarnął.....CO WIESZ NA TEN TEMAT ?! Quote
wellington Posted May 9, 2012 Posted May 9, 2012 Podalam link do watku gdzie te informacje znalazlam. Post zostal napisany przez Alexe77. Zwroc sie prosze do niej z pytaniami, JA o tym procederze nie wiedzialam i wkleilam post Alexy poniewaz dotyczy tematu psow w Bialogardzie. Quote
mariamc Posted May 11, 2012 Author Posted May 11, 2012 Kilkadziesiąt psów z działającego w Sandomierzu przytuliska władze miasta chciały wywieźć do schroniska nad morzem, które... nie może przyjmować zwierząt. Gdy urzędnicy zorientowali się, że podjęli absurdalną decyzję, wycofali się z niej. Ale problem z sandomierskim schroniskiem pozostał. Wiadomości Kielce - Dla nas to było ogromne zaskoczenie - przyznaje Marcin Kułagowski z Sandomierskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt, które od kilku lat prowadzi przytulisko przy ul. Wiśniowej w Sandomierzu. Oficjalnie nie jest ono schroniskiem, nie zostało bowiem zarejestrowane przez powiatowego lekarza weterynarii. Mieści się na osiedlu domów jednorodzinnych, a zgodnie z przepisami powinno być oddalone co najmniej 150 metrów od budynków. - Gdyby nie to, od razu bym je zarejestrował. Warunki dla zwierząt są tam bardzo dobre - ocenia Ryszard Dul, powiatowy lekarz weterynarii w Sandomierzu. Brak wpisu do rejestru nie przeszkadzało dotychczas władzom Sandomierza. Tym bardziej, że załatwiało problem bezdomności zwierząt w mieście. Tymczasem w środę strażnicy miejscy przynieśli stowarzyszeniu pismo od wiceburmistrza Sandomierza Marka Bronkowskiego, w którym informował on, że w najbliższy poniedziałek wszystkie 40 psów zostanie wywiezione do innego schroniska. Tłumaczył, że "funkcjonuje w skandalicznych warunkach", a mieszkańcy skarżą się na hałas i fetor. - Zabolało mnie to. Chciałbym, żeby każdy pies w powiecie sandomierskim żył w takich "skandalicznych warunkach" - ocenia Dyl. Wiceburmistrz nie podał w piśmie adresu schroniska, do którego miałyby trafić zwierzęta. Stowarzyszenie dowiedziało się, że chodzi o... Białogard w województwie zachodniopomorskim. - Na kilkanaście schronisk, do których wysłaliśmy pisma, tylko to w Białogardzie zgodziło się nam pomóc - tłumaczy Bronkowski. Nie sprawdził już jednak, że placówka ta od grudnia ubiegłego roku nie może przyjmować nowych zwierząt, bo została skreślona z rejestru przez tamtejszego lekarza weterynarii. Za to, że łamała ustawę o ochronie zwierząt. Decyzję podtrzymał wojewódzki lekarz weterynarii w Szczecinie, prowadzący schronisko odwołali się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie. - To kuriozum! Przytulisko w Sandomierzu to modelowy przykład ludzi z energią i pasją, władze miasta powinny im pomagać - komentuje Karina Schwerzler, pełnomocniczka wojewody świętokrzyskiego do spraw ochrony zwierząt. Popiera ją Anna Studzińska, prezes Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Kielcach. - Odwalają kawał dobrej roboty za miasto - zaznacza. Sandomierskie stowarzyszenie obawia się o losy psów. - Naprawdę o nie dbamy. Wśród nich jest wiele psów po powodzi, nieufnych i agresywnych. Są też chore i stare. Boimy się, że tam zostaną uśpione - mówi Kułagowski. Piotr Szykowny, powiatowy lekarz weterynarii w Białogardzie jest zdziwiony pomysłem władz Sandomierza. - Pomijam już stronę formalną, że schronisko jest zamknięte. Te psy musiałyby przejechać setki kilometrów - podkreśla. Za przyjęcie jednego psa władze Sandomierza miałyby zapłacić 2 tys. zł, do tego dochodzą koszty transportu. W sumie operacja ta kosztowałaby ponad 80 tys. zł. Tymczasem Sandomierz rocznie płaci SSPZ kilkanaście tysięcy złotych. Dla porównania schronisko w Dyminach dostaje z budżetu Kielc 600 tys. zł rocznie. - Tu nie o pieniądze chodzi, ale o lokalizację. Przy ul. Wiśniowej przytulisko nie może dalej działać. Szukaliśmy nowej lokalizacji, ale się nie udało. Ale obiecuję, że będziemy jeszcze szukać - zapowiada Bronkowski. Po informacji, że schronisko w Białogardzie nie może przyjmować nowych zwierząt, władze Sandomierza wycofały się na razie z pomysłu przewiezienia tam psów. Więcej... http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,11699260,Po_cichu_wywiezc_psy__Kuriozalny_pomysl_wladz_Sandomierza.html#ixzz1uXs0e1cU Quote
Inez de Villaro Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 Brawo!!! Brawo!! Udało się!! Chociaz raz psy nie pojada do mordowni! Quote
Anula Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 Bardzo proszę zajrzyjcie na ten wątek-czarna rozpacz! http://www.dogomania.pl/forum/threads/227348-W-K%C5%82aju-jak-w-raju-dramat-ps%C3%B3w-pod-opiek%C4%85-fundacji Quote
mariamc Posted May 25, 2012 Author Posted May 25, 2012 czterylapy » Cztery Łapy - Artykuły dodano: 22 maja 2012, 16:15 Właściciel schroniska pozywa inspektorat weterynarii (qba) Co dalej ze schroniskiem "Animals"? Jego szef – Jerzy Harłacz – podał Wojewódzki Inspektorat Weterynaryjny do sądu. Chce odszkodowania za straty. )– Mam pismo, w którym poinformowano, że decyzja WIW o wykreśleniu mojego schroniska z ewidencji nie jest skuteczna – mówi Harłacz. – Tymczasem gminy z regionu otrzymały informację, też od WIW, że mają nie oddawać do mnie zwierząt, bo schronisko jest skreślone. Narażono mnie w ten sposób na poważne straty. W tej chwili nie mam nawet pieniędzy na kupno karmy. Całe szczęście, schronisko wspierał burmistrz Karlina, za co mu bardzo dziękuję. Ale będę się domagał odszkodowania od WIW za straty. Za ten bałagan ktoś musi ponieść karę – oburza się szef "Animalsów”. Tomasz Grupiński, wojewódzki inspektor weterynarii, tłumaczy: – Nie będzie nikomu na rękę, jeśli to schronisko zostanie zlikwidowane. Ale muszą być wprowadzone zmiany, które my zaleciliśmy. W środę, najpóźniej w czwartek przyjedzie do Harłacza komisja, która zbada, czy nasze zalecenia wprowadzono w życie. Jeśli tak, będziemy mogli wycofać wniosek o wykreślenie – mówi. Inspektor przyznaje, że decyzja o wykreśleniu jest rzeczywiście nieskuteczna, ponieważ Harłacz odwołał się od niej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. – Ale on to zrobił za naszą radą. Daliśmy mu w ten sposób czas na przygotowanie się do ponownej kontroli. A jeśli ta wypadnie teraz dobrze, sprawę będziemy mogli zamknąć – Tomasz Grupiński. Przypomnijmy, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Białogardzie najpierw zakazał przyjmowania zwierząt do schroniska, ale gdy stwierdził, że ten zakaz nie jest respektowany, wydał decyzję o wykreśleniu schroniska z ewidencji. Jerzy Harłacz odwołał się do WIW, ale ta podtrzymała decyzję. Skarga trafiła więc do WSA, co rzeczywiście wstrzymało decyzję weterynarzy. – W tej sprawie pytał mnie minister, był burmistrz jednej z gmin. Wyjaśniłem sytuację i podkreśliłem, jeśli schronisko wprowadził w życie nasze zalecenia, wniosek o wykreślenie anulujemy – kończy Grupiński. Quote
mariamc Posted May 25, 2012 Author Posted May 25, 2012 Bałagan informacyjny, nieznajomosć prawa weterynaryjnego, popieranie działania hycla, arogancja urzędasów IW przeszła wszelkie granice...... I to nie tylko w sprawie Białogardu, dochodzi Stargard i Darłowo. Czy warto ? Pytanie retoryczne ..... ale jesli hycel mysli,że to koniec , to się myli......Nadal wierzę ,że nikt nie stoi ponad prawem , tylko ... W oparach absurdu…… Gwiazda lokalnego dziennikarstwa , redaktor Głosu Koszalińskiego p. Jakub Roszkowski (qba) napisał artykuł , artykuł?????? Tytuł rzuca się w oczy „ Właściciel schroniska pozywa inspektorat weterynarii” Pan Jerzy harłacz nie jest właścicielem schroniska, jest „tylko „ prezesem szemranego stowarzyszenia, które zapożyczyło sobie nazwę od dwóch największych org. TOZ-u , z którego zresztą się wywodzi ( stąd taka przyjaźń i kumoterstwo z inspektorami ) i OTOZ Animals. I tak powstał dziwny twór „Inspektorat - TOZ – Animals”, nazwa wzbudza natychmiastowe zaufanie. Poza tym jako samorządowiec nie może pracować na mieniu gminy, a teren pod klatowiskiem jest własnością miasta. Taki drobny szczególik….. Cytuję artykuł : Co dalej ze schroniskiem "Animals"? Jego szef - Jerzy Harłacz- podał Wojewódzki Inspektorat Wewterynaryjny do sądu. Chce odszkodowania za straty. – Mam pismo, w którym poinformowano, że decyzja WIW o wykreśleniu mojego schroniska z ewidencji nie jest skuteczna – mówi Harłacz. – Tymczasem gminy z regionu otrzymały informację, też od WIW, że mają nie oddawać do mnie zwierząt, bo schronisko jest skreślone. Narażono mnie w ten sposób na poważne straty. W tej chwili nie mam nawet pieniędzy na kupno karmy. Całe szczęście, schronisko wspierał burmistrz Karlina, za co mu bardzo dziękuję. Ale będę się domagał odszkodowania od WIW za straty. Za ten bałagan ktoś musi ponieść karę – oburza się szef "Animalsów No i kolejne zapytanie…. Czy p. Jerzy Harłacz ma zgłoszoną działalność gospodarczą ?? Czy Inspektorat- Toz Animals ma zgłoszoną działalność gospodarczą ?? NIE, NIE I JESZCZE RAZ NIE!!!!!!! Stowarzyszenie Inspektorat-TOZ Animals jest działalnością non profit…… Szukam więc strat , aby ponieść straty , trzeba mieć zyski. Przynajmniej tak mnie kiedyś uczono. Cytuję artykuł dalej: Tomasz Grupiński, wojewódzki inspektor weterynarii, tłumaczy: – Nie będzie nikomu na rękę, jeśli to schronisko zostanie zlikwidowane. Ale muszą być wprowadzone zmiany, które my zaleciliśmy. W środę, najpóźniej w czwartek przyjedzie do Harłacza komisja, która zbada, czy nasze zalecenia wprowadzono w życie. Jeśli tak, będziemy mogli wycofać wniosek o wykreślenie – mówi. Inspektor przyznaje, że decyzja o wykreśleniu jest rzeczywiście nieskuteczna, ponieważ Harłacz odwołał się od niej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. – Ale on to zrobił za naszą radą. Daliśmy mu w ten sposób czas na przygotowanie się do ponownej kontroli. A jeśli ta wypadnie teraz dobrze, sprawę będziemy mogli zamknąć – Tomasz Grupiński. Przypomnijmy, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Białogardzie najpierw zakazał przyjmowania zwierząt do schroniska, ale gdy stwierdził, że ten zakaz nie jest respektowany, wydał decyzję o wykreśleniu schroniska z ewidencji. Jerzy Harłacz odwołał się do WIW, ale ta podtrzymała decyzję. Skarga trafiła więc do WSA, co rzeczywiście wstrzymało decyzję weterynarzy. – W tej sprawie pytał mnie minister, był burmistrz jednej z gmin. Wyjaśniłem sytuację i podkreśliłem, jeśli schronisko wprowadził w życie nasze zalecenia, wniosek o wykreślenie anulujemy – kończy Grupiński. Zmiany zalecone przez WIW są zmianami „ czysto kosmetycznymi”, nawet po ich wprowadzeniu schronisko nadal nie będzie spełniać norm zawartych w rozporządzeniu ministra rolnictwa i rozwoju wsi Stwierdzenie ,że Harłacz odwołał się do WSW za radą WIW-u po prostu żałosne……. Już widzę dalszy rozwój sytuacji , jedzie komisja , stwierdza ,że jest wszystko „cacy”, uchyla decyzję o wykreśleniu schroniska z ewidencji a Harłacz w ramach dobrej współpracy wycofuje pozew sądowy!!!!!!!! Czy za ten bałagan ktoś poniesie karę ?? Tak ! Psy , które już są w schronisku w Białogardzie i te , które w szybkim tempie na nowo je zapełnią aby „ właściciel schroniska „ mógł sobie odbić straty. I w ten sposób historia zatoczyła koło. Powrót do punktu wyjścia, mit zaklinacza i obrońcy zwierząt zabetonowany na amen …… A psy? Żywe fabryki pieniędzy, mają przynosić określony zysk, przecież się nie poskarżą……. Quote
aanka Posted May 25, 2012 Posted May 25, 2012 ożesz , ... tego dziada trzebaby odsunąć od psow calkiem !!!!! Quote
malawaszka Posted May 25, 2012 Posted May 25, 2012 wyć się chce :( ale co się dziwić.. w Kłaju pod Krakowem status schroniska dostał ciemny barak - kiedyś ferma kur - tam nie są spełnione żadne normy http://www.dogomania.pl/forum/threads/227348-W-K%C5%82aju-jak-w-raju-dramat-ps%C3%B3w-pod-opiek%C4%85-fundacji Quote
Ada-jeje Posted May 26, 2012 Posted May 26, 2012 mariamc napisał(a):Bałagan informacyjny, nieznajomosć prawa weterynaryjnego, popieranie działania hycla, arogancja urzędasów IW przeszła wszelkie granice...... I to nie tylko w sprawie Białogardu, dochodzi Stargard i Darłowo. Czy warto ? Pytanie retoryczne ..... ale jesli hycel mysli,że to koniec , to się myli......Nadal wierzę ,że nikt nie stoi ponad prawem , tylko ... W oparach absurdu…… Gwiazda lokalnego dziennikarstwa , redaktor Głosu Koszalińskiego p. Jakub Roszkowski (qba) napisał artykuł , artykuł?????? Tytuł rzuca się w oczy „ Właściciel schroniska pozywa inspektorat weterynarii” Pan Jerzy harłacz nie jest właścicielem schroniska, jest „tylko „ prezesem szemranego stowarzyszenia, które zapożyczyło sobie nazwę od dwóch największych org. TOZ-u , z którego zresztą się wywodzi ( stąd taka przyjaźń i kumoterstwo z inspektorami ) i OTOZ Animals. I tak powstał dziwny twór „Inspektorat - TOZ – Animals”, nazwa wzbudza natychmiastowe zaufanie. Poza tym jako samorządowiec nie może pracować na mieniu gminy, a teren pod klatowiskiem jest własnością miasta. Taki drobny szczególik….. Cytuję artykuł : Co dalej ze schroniskiem "Animals"? Jego szef - Jerzy Harłacz- podał Wojewódzki Inspektorat Wewterynaryjny do sądu. Chce odszkodowania za straty. – Mam pismo, w którym poinformowano, że decyzja WIW o wykreśleniu mojego schroniska z ewidencji nie jest skuteczna – mówi Harłacz. – Tymczasem gminy z regionu otrzymały informację, też od WIW, że mają nie oddawać do mnie zwierząt, bo schronisko jest skreślone. Narażono mnie w ten sposób na poważne straty. W tej chwili nie mam nawet pieniędzy na kupno karmy. Całe szczęście, schronisko wspierał burmistrz Karlina, za co mu bardzo dziękuję. Ale będę się domagał odszkodowania od WIW za straty. Za ten bałagan ktoś musi ponieść karę – oburza się szef "Animalsów No i kolejne zapytanie…. Czy p. Jerzy Harłacz ma zgłoszoną działalność gospodarczą ?? Czy Inspektorat- Toz Animals ma zgłoszoną działalność gospodarczą ?? NIE, NIE I JESZCZE RAZ NIE!!!!!!! Stowarzyszenie Inspektorat-TOZ Animals jest działalnością non profit…… Szukam więc strat , aby ponieść straty , trzeba mieć zyski. Przynajmniej tak mnie kiedyś uczono. Cytuję artykuł dalej: Tomasz Grupiński, wojewódzki inspektor weterynarii, tłumaczy: – Nie będzie nikomu na rękę, jeśli to schronisko zostanie zlikwidowane. Ale muszą być wprowadzone zmiany, które my zaleciliśmy. W środę, najpóźniej w czwartek przyjedzie do Harłacza komisja, która zbada, czy nasze zalecenia wprowadzono w życie. Jeśli tak, będziemy mogli wycofać wniosek o wykreślenie – mówi. Inspektor przyznaje, że decyzja o wykreśleniu jest rzeczywiście nieskuteczna, ponieważ Harłacz odwołał się od niej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. – Ale on to zrobił za naszą radą. Daliśmy mu w ten sposób czas na przygotowanie się do ponownej kontroli. A jeśli ta wypadnie teraz dobrze, sprawę będziemy mogli zamknąć – Tomasz Grupiński. Przypomnijmy, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Białogardzie najpierw zakazał przyjmowania zwierząt do schroniska, ale gdy stwierdził, że ten zakaz nie jest respektowany, wydał decyzję o wykreśleniu schroniska z ewidencji. Jerzy Harłacz odwołał się do WIW, ale ta podtrzymała decyzję. Skarga trafiła więc do WSA, co rzeczywiście wstrzymało decyzję weterynarzy. – W tej sprawie pytał mnie minister, był burmistrz jednej z gmin. Wyjaśniłem sytuację i podkreśliłem, jeśli schronisko wprowadził w życie nasze zalecenia, wniosek o wykreślenie anulujemy – kończy Grupiński. Zmiany zalecone przez WIW są zmianami „ czysto kosmetycznymi”, nawet po ich wprowadzeniu schronisko nadal nie będzie spełniać norm zawartych w rozporządzeniu ministra rolnictwa i rozwoju wsi Stwierdzenie ,że Harłacz odwołał się do WSW za radą WIW-u po prostu żałosne……. Już widzę dalszy rozwój sytuacji , jedzie komisja , stwierdza ,że jest wszystko „cacy”, uchyla decyzję o wykreśleniu schroniska z ewidencji a Harłacz w ramach dobrej współpracy wycofuje pozew sądowy!!!!!!!! Czy za ten bałagan ktoś poniesie karę ?? Tak ! Psy , które już są w schronisku w Białogardzie i te , które w szybkim tempie na nowo je zapełnią aby „ właściciel schroniska „ mógł sobie odbić straty. I w ten sposób historia zatoczyła koło. Powrót do punktu wyjścia, mit zaklinacza i obrońcy zwierząt zabetonowany na amen …… A psy? Żywe fabryki pieniędzy, mają przynosić określony zysk, przecież się nie poskarżą……. mariamc, napisz donos do US o kontrole dzialalnosci fundacji, pod katem przywlaszczania pieniedzy z vatu, nie zgloszona dzialalnosc gospodarcza, napisz rowniez do NIK o kontrole u dziada. Quote
Inez de Villaro Posted May 26, 2012 Posted May 26, 2012 Danusia pisze i pisze...chyba Nobla w końcu za to pisanie jej przyznają , literatka z niej sie zrobiła ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.