rooda Posted August 23, 2006 Posted August 23, 2006 Spieszę poinformować, że przemogła się i wypiła czystą wodę. Może to po tym spacerze 1,5 godzinnym. :cool3: A przed momentem była walka o mojego butka hehe. A szafki na buty niestety jeszcze nie mamy, ale już niedługo (mam nadzieję). P.S. Może to nie na temat, ale nie wiem gdzie o tym pisać i do kogo. :hmmmm: Skoro są smyczki, koszulki, breloczki i torby... to może zrobić jeszcze takie silikonowe bransoletki? Quote
KingaW Posted August 23, 2006 Posted August 23, 2006 Rooda, ale my mamy jeszcze w 'towarze' kasę zablokowaną... Jak sprzedamy to co mamy, to możemy kombinować z nowym asortymentem.Te dotychczasowe gadżety są kupione z prywatnych pieniędzy niektórych osób. Ale jak masz pieniadze/ochotę/czas to możesz zamówić i wystawić do sprzedania na Allegro i tu na Dogo.... Cokolwiek co będzie jakoś zbliżone kolorystycznie, żeby było wiadomo, ze chodzi o ten sam cel... Kurcze, zabrzmiało jakbym Ci przytyk robiła, że masz z kasy wyskakiwać i kupować bransoletki, ale nie o to, nie o to, nie o to....mię chodziło. Tylko o to, ze nie mamy jakiejś puli odłoznych pieniędzy na gadżety... wszystko co było zamówione, to tak 'z doskoku'.... Quote
Igusia Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 Kiedyś doddy miała bransoletki żółte z łapkami, mam nawet kilka... Dobry pomysł... Quote
KingaW Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 No dobry, dobry... Jak ktoś ma ze 2 tysie na zbyciu i będzie miał czas i ochotę zająć sie sprzedażą... Bo praktyka dotychczasowa jest taka, że te 10-20 pierwszych koszulek/smyczek etc. łatwo sprzedać, ale później zostaje się samemu z całym majdanem...Czyli najlepiej od samego poczatku wiedzieć czy się samemu będzie te rzeczy wystawiać, sprzedawać, wysyłać, czy ktoś inny się podejmie.... Quote
rooda Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 Macie rację powinnambyła sprawdzić najpierw ceny:oops: Pozdrawiam Quote
KingaW Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 No co Ty! To ja przepraszam za mądrowanie się... Tylko wolałam ostudzić zapędy, żeby później nie było, że wysupłasz oszczędności jeszcze z czasów komunii, a później zostaniesz z toną bransoletek, które będą nosiły Twoje dzieci, wnuki i prawnuki, aż do 7-mego pokolenia ;-)Jayo ma koszulki. Wystawia je Esperanza, ale może możesz się 'zabawić' w 'handlarę' i zebrać zamówienia u siebie, wśród krewnych i znajomych królika... Jak opchniemy to co mamy, to możemy zamówić coś nowego... Quote
Witokret Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 KingaW - święte słowa :lol: Rooda, my też kombinowałyśmy z silikonowymi bransoletkami, ale na poczatek trzeba sporo kasy wyłożyć. Poza tym musimy wypsztykać się z tego, co mamy na stanie :razz: A potem będziemy kombinować dalej ;) Teraz jesteśmy na etapie zamawiania kolejnej partii smyczek - poprzednie wszystkie już poszły, a cały czas mamy zamówienia :multi: Quote
rooda Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Przeżyłam dziś chwilę grozy i postawiłam wszystkich na równe nogi. Bardzo Was przepraszam i dziękuję za wyrozumiałość i chęć pomocy:loveu: Szczególne podziękowania dla Jayo za szybką akcję i wsparcie duchowe. Nie będę ukrywać, że zryczałam się jak głupia:oops: Czuję się winna do tej pory i wiem, że zawiodłam Wszystkich z Heksulą na czele. Za to ona zachowała sie jak bohaterka. Mimo, że najpierw zwiała, bo się przestraszyła (coś łupnęło), a ja nie zdążyłam jej złapać za kark, bo ściągnęła sobie obrożę (która gdyby była ściślej, chyba by ją udusiła), to SAMA wróciła do domku i jeszcze drapała w drzwi. A nie jest to proste, bo mieszkamy w bloku, na 4 piętrze i drzwi na dole, od klatki schodowej są zamknięte. Moja kochana, odważna, mądra suńka!!! Quote
Igusia Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 O matko!!!!!!!!!! Ufff... że wszystko oka:multi: Bidna boi się wystrzałów i burzy. Moja suczka jak coś tylko walnie mocniej, robi zwrot i pełna parą pod klatkę. A jak jest burza, to nie wyciągniesz jej z kibelka. Cóż Rooda, jeszcze trochę a poznasz zachowanie Heksy w każdych sytuacjach... Quote
Igusia Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Ale widać, że Heksiunia już wie gdzie jej domek:eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: I wie, gdzie jest bezpieczna! Iga Quote
esperanza Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Najważniejsze, że sunia wróciła :multi: Quote
Magdarynka Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 rooda, ale masz wspaniałą i mądrą suczkę :loveu: A identyfikatorek już ma przy obróżce? (tak, wiem, nudna już jestem, ale jeśli ma identyfikatorek, a nie trafiłaby do domu, to byłyby większe szanse, ze się znajdzie... Jeśli nie ma, to chyba sama jej kupię...) Quote
Igusia Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Rooda, a jeśli Heksa się "wyślizguje" z obróżni... To może szelki? 20 złotych kosztują szeleczki. Zdecydowanie wolę szelki, bo jest pewność, że obróżka nie spadnie. Do szeleczek też można adresówkę przypiąć...:eviltong: Quote
ronja Posted August 25, 2006 Author Posted August 25, 2006 jasne, szelki to jest to!!jak Ci się wyrwie ze smyczą, to goniąc ją zawsze mozna na smycz nadepnąć, no i jest się te parę kroków do przodu, dzięki długości smyczy. jestem pełna podziwu dla Heksy, że sama wróciła:multi: Quote
rooda Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Hehe wszyscy radzą szeleczki. Jayo pierwsza była, bo przez tel. mi o tym już mówiła. idziemy dziś po szeleczki chociaż to kolejny stres dla bidulki. A adresówkę ma:p Z karteczką w środku, na której są wszystkie dane, nawet jej imię :-). Tylko tak własnie jak pisałam, dziś uciekła bez obróżki. Szeki - nadchodzimy :-) I jeszcze się przymierzam do kupna takiej wyciąganej smyczki z rączką, więc będzie psiulkowi wygodniej biegać:cool3: Quote
Magdarynka Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Aj... to nie doczytałam, że wyślizgnęła się z obroży... W takim razie rzeczywiście albo szeleczki, albo obroża zaciskowa. A smycz automatyczna to genialny wynalazek. Całkiem niedawno taką kupiłam dla Chestera, bo przez wiele lat była do takiego wynalazku zrażona... Powód był prosty - wiele lat temu kupiłam taką smycz, ale to był jakiś koszmar... Teraz te smycze są zupełnie inne. Ja kupiłam automatyczną smycz Flexi na allegro za połowę ceny. Trafiłam akurat na likwidację sklepu :) I oczywiście bardzo się cieszę, że dziewczynka ma już identyfikatorek :multi: Quote
ronja Posted August 25, 2006 Author Posted August 25, 2006 zawodowe szelki w róznych kolorach i rozmiarach mozna też kupić na allegro za połowę ceny Quote
rooda Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 ronja napisał(a):zawodowe szelki w róznych kolorach i rozmiarach mozna też kupić na allegro za połowę ceny Boję się troszkę, że nie będę potrafiła dobrać rozmiaru tak na odległość. Może coś mi w tym temacie doradzicie?;) Quote
ronja Posted August 25, 2006 Author Posted August 25, 2006 musisz zmierzyć Heksę centymetrem kraiwckim w klatce piersiowej - to wystarczy, szukasz wtedy po rozmiarze. zresztą szelki są regulowane, więc zawsze mozna je trochę skrócić Quote
Igusia Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 No miarkę weź. Zmierz klatkę, za przednimi łapkami, obwodzik. I przed łapkami obwodzik, przy szyjce. No i przydałby się mniej więcej wzrost Heksuni.:eviltong: (przed kolano, kolano, powyżej kolana :lol: ) Przyznam się, że ja brałam na oko Frodkowi. Zresztą szelki są "ruchome" Są dwa rodzaje, zapinane na dwie klamerki i jedną. Dasz radę! Quote
rooda Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Igusia napisał(a):No miarkę weź. Zmierz klatkę, za przednimi łapkami, obwodzik. I przed łapkami obwodzik, przy szyjce. No i przydałby się mniej więcej wzrost Heksuni.:eviltong: (przed kolano, kolano, powyżej kolana :lol: ) Wybaczcie takie pytania, ale podobno kto pyta nie błądzi :cool3: Quote
rooda Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Ludziska! Mam kolejne pytanie. (powiedzcie jak bedziecie mieć dosyć;) } Kupiłam piszczącą kość i nawet Heksa ją już dostała. A teraz tak sobie myślę, że jak miała mieć szczeniaki, to to nie będzie dobre dla jej psychiki. Bo jak zapiszczałam tą kością to się do niej przytuliła i schowała pod pysk. jak myślicie zabrać jej? Moja mała bidulka Quote
ronja Posted August 25, 2006 Author Posted August 25, 2006 szczerze mówiąc nie mam pojęcia, może tak jej się spodobała zabawka, że postanowiła ją "zabezpieczyć"?jayo mówiła, że sunia ciągle coś kitrała na zapas... Quote
Igusia Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 Yyyyy... Ja to nie wiem, :cool1: Ale chyba nie... hmmm... Jest po sterylce, więc raczej po tym nie powinna mieć urojonej. No właśnie, ronja napisała, że znosiła różne klamociki na posłanko. Brata suczka tylko jednej zabawki nie niszczy, no i spi z nią. Zabawka, którą dostała jako pierwszą, po przybyciu do domu, reszta jest niszczona i miażdżona:eviltong: Zobaczymy co będzie jak dostanie następną zabaweczkę :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.