ronja Posted August 17, 2006 Author Posted August 17, 2006 nie mozna, bo jak się rozmyśli nagle, to co?będzie po ptakach,a tak... KingaW, kobieto, cirpliwości, poza tym umówiłyśmy się z Jayo, że to ONA napisze. Quote
rooda Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 Witam! Ponieważ jestem nowa na forum, pozwolę sobie pozdrowić wszystkich dogomaniaków, w szczególności użytkowniczki o nikach: ronja i Jayo. Dzięki nim do naszego grona rodzinnego, 16 sierpnia 2006, dołączyła wspaniała suczka o imieniu Heksa (wcześniej zwana Wąską). Bardzo dziękuję za dobre chęci i zorganizowanie transportu, oraz za cenne rady na dobry początek. A teraz najważniejsze, czyli jak czuje się nasza suńka. Pierwszy wieczór był dosyć trudny dla wszystkich, musieliśmy się wzajemnie zaakceptować. Suńka większość czasu spędziła pod stołem. Nie ruszyła ani wody ani jedzenia. Ponieważ wieczorny spacer okazał się „bezowocny”, wyszłyśmy jeszcze raz o 4 rano i to był duży przełom. Chodziłyśmy chyba z godzinę. Pogadałyśmy sobie w cztery oczy i po powrocie, już było zupełnie inaczej. I to do tego stopnia, że Heksia chciała się wpakować do mnie do łóżka. Moja córcia od razu ją polubiła i teraz najchętniej by ją zagłaskała. Oczywiście na to nie pozwalamJ mąż też już zdążył się przyzwyczaić do nowego członka rodziny i trochę mu przykro, że suńka się jeszcze go boi i nie bardzo chce przychodzić. Wczoraj byłyśmy u weta i założyłyśmy sobie książeczkę. Dziś zaczęłyśmy odrobaczanie, a za tydzień, jak zdążą się już cycuszki wygoić, pierwsze szczepienie. Na razie dostałyśmy fosforan wapnia i wytyczne na temat karmienia. Czy wiecie, że ona waży 14 kg? A taka szczuplutka jest. Już 3 razy zostawała sama i jak na razie, odpukać, nic nie zbroiła. Nie były to może długie samotne godziny, bo najdłużej została1,5 godzinki, ale i tak jest dzielna. Oczywiście wszystkie buty schowałam, na wszelki wypadek. A dziś znowu byłyśmy u weta bo kleszczyk nam się zagnieździł. Bałam się sama wyjąć, bo to pierwszy w moim życiu. Przy okazji wetka podała jej preparat anty kleszczom i już będzie bezpieczna na miesiącJ, a od pchełek na dwa. Przed chwilą przeczytałam maila od ronja, żeby nie popuszczać jak heksa coś zbroi. No i nie popuszczam już, bo może bardzo niegrzeczna nie jest i nawet już raczej nie włazi na kanapę, ale długa droga przed nami. Kochana jest, łazi za mną wszędzie. Nawet jak piszę to leży obok łóżka, głuptas mały. A ma takie wygodne posłankoJ. Nie wiem, czy wszystko już napisałam. Jak coś to wrzucę w nowy post. Tylko nie wiem czy pisać jeszcze w tym wątku, czy założyć nowy na „już w nowym domu”. Jak sądzicie? P.S. spróbuję dorzucić zdj. Ale nie wiem czy mi się uda. Jeszcze troszkę wystraszona Tutaj z moją córcią. Nie widać tego, ale naprawdę się lubią:loveu: Quote
Igusia Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: nareszcie Heksa vel Waska:eviltong: ma domek i to jaki wspanialy:p bardzo sie ciesze:lol: :lol: dziekuje Ronji i Jayo ze udalo sie Wam, w takie dobre rece przekazac sunke:iloveyou: Quote
rooda Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 Proszę trzymajcie kciuki, żebym się sprawdziła w nowej roli ;) Magda Quote
KingaW Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 Strasznie, ogromnie się cieszę!Rooda, wątku nowego zakładać nie trzeba, tylko ten przenieść do 'juz w nowym domu'. Tylko nie wiem jak..Dziewczyny, dobrze mówię? Czy mam jakies zaćmienie? Chciałam oficjalnie przyznać, że się poryczałam... Może dlatego, że 'Wązidło' to jeden z niewielu psów, którego kojarzyłam po wizytach w schronie (zawsze jak tam jestem to w takim stresie, że guzik pamiętam po powrocie)... Rooda, a widziałaś jej 'wczesne' foty? Jak się wspina bidula na płot i do ludzi garnie? Ja wiem, ona bywa b. namolna (jak ją odwiedzałam w lecznicy po sterylce to zawsze byłam cała podrapana), ale taka kochana... Nie daj sobie tylko wchodzić na głowę, bo dziewczyna sobie całkiem nieźle poczynała w schronisku (była zamknięta w boksie z samymi małymi gabarytowo suczkami w prawdzie)...Podobno w te największe upały inne sunie nie mogły się napić, bo Wąska (t.j. Heksa :-)) zażywała kąpieli i warczała jak któraś się zbliżyła... W stosunku do ludzi jest słodzio, ale trzeba uważać, żeby jej nie rozpieścić (ja wiem, ze to silna pokusa, zeby 'biednej małej niuni' pofolgować) nadto... Tylko tak rozpieścić w sam raz! Pozdrowienia Rooda dla Ciebie i Twoich Bliskich (w tym Heksy, rzecz jasna)... Quote
ronja Posted August 18, 2006 Author Posted August 18, 2006 no, to ja się bardzo cieszę, Rooda, jesteś wielka, super sobie poradziłaś ze zdjęciami i w ogóle:multi: :multi: mam nadzieje, że już do nas dołączysz i staniesz się kolejną dogomaniaczką (ja, jak tylko wracam do domu, po powitaniu z psami od razu komuter włączam:cool1: ) JUUUUUhUUUUUUU!!!!!!!!!:cool2: Zmieniam tytuł, a moderator sam przeniesie wątek do "już w nowym domu" Quote
Igusia Posted August 19, 2006 Posted August 19, 2006 Ehhh.... Dla mnie Wąska pozostanie na zawsze Wąską....;) Zostanie na zawsze w mej pamięci, pierwsza mi wleciała w oko po wejściu do schronu...:eviltong: Życzę nowym Właścicielom dużo radości i niezapomnianych chwil z suńką :razz: Iga Quote
ronja Posted August 19, 2006 Author Posted August 19, 2006 Rooda, powiem Ci w sekrecie, że to Igusia fundnęła sterylkę Wąskiej, ratując jej przy tym życie... Quote
rooda Posted August 19, 2006 Posted August 19, 2006 Witam ponownie;) Na początku WIELKIE podziękowania dla Igusi, za uratowanie mojego zwierzaczka. :Dog_run: Chcę też od razu podziękować Wszystkim, którzy pomogli Heksi w trudnych chwilach. Pomyślałam, że podzielę się z Wami informacjami o zmianach w zachowaniu Suni. Jest coraz radośniejsza i śmielsza, a co za tym idzie zaczyna rozrabiać:diabloti: . Zaczęła wreszcie pić więcej wody, bo tak jakoś jej szło opornie. Nabrała też apetytu. Na spacerkach czuje się coraz swobodniej. Dziś wieczorem miała nawet ochotę trochę pobrykać, ale na smyczy jest to raczej trudne (niestety). Obwąchiwała się dziś z dwoma pieskami - wyżłem i jamnikiem. Podziwiam odwagę szczególnie w pierwszym przypadku. nadal boi się niektórych ludzi, ale nie wszystkich. Nie lubi:wózków z zakupami, rowerów i toreb foliowych, a także większych lub głośnych samochodów. Na spacerki chodzimy narazie raczej stałymi ścieżkami, co zdaje się daje jej pewien komfort psychiczny. Trochę mnie martwi, że nie chce w nocy spać na swoim posłaniu i kilkakrotnie muszę wstawać i ją tam odprowadzać, ale może się nauczy. Dziś w nocy wymyśliła sobie, że jak nie będę jej widziała, że leży obok łóżka, to jej nie wygonię. Wlazła więc pod łóżko. Ale zdradziło ją drapnięcie w wykładzinę:razz: . Powoli uczymy się też jeść suchą karmę i nawet są postępy, chociaż na początku tylko kręcenie noskiem było. I tak jeszcze na koniec - czy mogę prosić o linka z aukcją na rzecz schroniska. Adoptując sunię obiecałam kupić smyczkę, ale nie mogę tego znaleźć. Jutro postaram się zrobić jakieś zdjęcia ze spacerku i wrzucić. Może trafię na moment z ogonkiem do góry. Pozdrawiam i trochę się czerwienię od tych wszystkich pochwał. Szczególnie, że były chwile gdzie, moja cierpliwość była na wyczerpaniu:Help_2: Quote
ronja Posted August 20, 2006 Author Posted August 20, 2006 nie martw się, każda z nas ma chwile, kiedy cierpliwość jest w stanie zerowym. co do suchej karmy, możesz jej troche rosołkiem podlewać. Heksa z czasem nauczy się spać na swoim miejscu, na razie wszystko jest dla niej nowe, a miejsce, które jej wybrałaś niekoniecznie w tym momencie wydaje się najbezpieczniejsze, bo najbezpieczniej jest tam, gdzie Ty jesteś!! Quote
ronja Posted August 20, 2006 Author Posted August 20, 2006 a z gadżetów schroniskowych, na szczepionki i nasze długi w lecznicach, mamy kilka - torby, koszulki, smyczki, breloczki (mozna wszystko zamówić za jednym zamachem:p ) koszulki http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28521 breloczki http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26847 smyczki http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=24899 Quote
AgaG Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 to może niech maleństwo ma łózeczko swoje ( czy kocyk :cool3:) przy łózeczku swojej pańci albo pod nim? przecież to nic złego:eviltong:? Quote
rooda Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Na spacerach można Heksę czasem zobaczyć w nowym wydaniu p.t. "Uszy do góry" :cool3: A wiecie na czym ją dziś przyłapałam? na obgryzaniu rogu komody. :hmmmm: pomyśleć, że ma gumowy i naturalny gryzak. Widać potrzebny jeszcze drewniany :eviltong: Da się zrobić. Quote
Magdarynka Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Fotki super :) A do tej ślicznej obróżki przydałby się identyfikatorek... Quote
rooda Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Magdarynka napisał(a):Fotki super :) A do tej ślicznej obróżki przydałby się identyfikatorek... Będzie identyfikatorek:oops: Wszystko tak na raty kupuję, bo nie wszystko jest w sklepach tutaj blisko, a do innych narazie nie miałam czasu zajrzeć:p Quote
Magdarynka Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 To świetnie :) W razie czego spory wybór identyfikatorków jest też na Allegro :) Quote
jayo Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Uff, udalo sie wlezc na siec.... Rooda, jestes wielka - juz przy pierwszym naszym spotkaniu z Toba stwiedzilam, ze jak Ty sobie nie poradzisz z zalekniona, ale w gruncie rzeczy spragniona czlowieka (az w nadmiarze) Waska vel Heksa, to juz pewnie nikt inny :-) :multi: Nie zaluje decyzji, ze po sterylce nie odwiozlam Waskiej do schronu, chociaz cale nasze zwierzece towarzystwo w kupie dalo nam okrutnie popalic z nia na czele... Ciotki, to w ogole szczesliwe zakonczenie akcji z wielka niewiadoma... nieprawdaz? Rooda, Heksa bedzie bardzo wdziecznym stworzeniem, ale nie powiem nic nowego jesli stwierdze, ze musisz sie uzbroic w cierpliwosc - i mam troche inne zdanie niz inne cioteczki :eviltong: na temat rozpieszczania, jesli pozwolicie, zwlaszcza w towarzystwie dziecka. Nie mozna jej na wszystko pozwalac, bo potem juz sie nie da tego odwrocic, a nie zawsze mamy cierpliwosc zeby znosic wlazenie na glowe. Ale nie bede madrowac, Heksa ma swietny dom, oby wszytskie nasze zwierzaki tak trafialy !!! Trzymamy za Was! Quote
ronja Posted August 20, 2006 Author Posted August 20, 2006 rooda napisał(a): A wiecie na czym ją dziś przyłapałam? na obgryzaniu rogu komody. :hmmmm: pomyśleć, że ma gumowy i naturalny gryzak. Widać potrzebny jeszcze drewniany :eviltong: Da się zrobić. A to zołza, mam nadzieję, że jej powiedziałaś kilka słów:evil_lol: Fotki sliczne:loveu: Quote
Witokret Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 Uaauuu no super :multi: Rooda - przyznaj się - podmieniłaś psa - jak nic :mad: No to przecież nie jest nasza Wąska - czy ktoś widział u niej takie stojące uszyska ???? :crazyeye: No niesamowite :loveu: Brawo - widać, że suczysko się u Ciebie zmieniło :lol: Życzymy wiele szczęścia całej Waszej rodzince :Rose: Quote
rooda Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Mój tchórz się rozbrykał :p Nie dość, że szaleje na spacerkach (szkoda, że na smyczy), to jeszcze... potrafi szczekać:cool3:. Niesamowite! Quote
Igusia Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 :-o :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :-o :painting: :painting: :painting: Haaaau Haaau... Hehehe... Mizianka dla Heksy :eviltong: Quote
rooda Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 [quote name='Witokret']Uaauuu no super :multi: Rooda - przyznaj się - podmieniłaś psa - jak nic :mad: No to przecież nie jest nasza Wąska - czy ktoś widział u niej takie stojące uszyska ???? :crazyeye: No niesamowite :loveu: Brawo - widać, że suczysko się u Ciebie zmieniło :lol: Życzymy wiele szczęścia całej Waszej rodzince :Rose: Za życzenia bardzo dziękujemy:-D Psinka niestety nie zawsze taka radosna, bo teraz trochę stresów ma. Ocieplają nam blok i łażą za oknem po rusztowaniach. Podczas dnia suńka śpi w łazience, bo tam się czuje bezpiecznie. Na szczęście już niedługo skończą i będzie trochę spokoju. A co do tych uszu - na zdjęciu, na pierwszej stronie też jej tak stały, kiedy skakała na kraty hehe. To dowód na to, że piesek ten sam :haha: Pozdrawiam Quote
ronja Posted August 23, 2006 Author Posted August 23, 2006 rooda, jak tam Heksa?są postepy w nie-gryzieniu mebli?i jak kontakty z Twoja córcią? Quote
rooda Posted August 23, 2006 Posted August 23, 2006 ronja napisał(a):rooda, jak tam Heksa?są postepy w nie-gryzieniu mebli?i jak kontakty z Twoja córcią? Jest niestety kolejna ząbkowa ofiara:shake: Na szczęście nie groźna. Heksula zjadła sznurowadło od mojego buta (na szczęście buty już stare i zniszczone hehe. jak nie ma nas wdomu, to chyba jej się tęskni:razz: . A jak z Gabryśką? Moje drogie dziecko nadal jest zafascynowane faktem posiadania pieska. Nawet raczej nie protestuje kiedy mamy wyjść na spacer. Mówi do niej np. - Moja kokana keksulka;) (moja kochana heksulka). A jak wchodzimy do mieszkania, to pierwsze pytanie brzmi - gdzie jest piesek? Mam trochę problem z jedzeniem i piciem. Hrabianka wody pić nie chce i suchego nie tknie. Do wody dolewam trochę mleka, to wtedy chlipnie ze 2 razy. A z suchym już różne rzeczy wyczyniałam. Nie poddaję się oczywiście. Najchętniej zjada pyszne puszeczki i to nie te najtańsze, o nie! Na takie, to tylko spojrzy i patrzy na mnie z wyrzutem, a później odchodzi obrażona. Ogromne postępy są w kontaktach z moim mężem. Wczoraj przyszła sama żeby ją głaskał i tak ją miział chyba z godzinę. Ale i tak najlepiej się bawimy, we dwie, na wieczornych spacerach (chyba już o tym pisałam). Można poszaleć:evil_lol: Quote
Igusia Posted August 23, 2006 Posted August 23, 2006 Skąd to znamy... :roll: :roll: :roll: A kapcie to już w ogóle... Sposób: Chować do szafki :diabloti: Hehehe... Powoli, powoli... Wszytsko się ułoży. Cieszymy się z każdej wiadomości od Ciebie :multi: Iga. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.