ronja Posted September 5, 2006 Author Posted September 5, 2006 zdjęcia są śliczne:loveu: i jak najwięcej chcemy. mi sie to nigdy nie znudzi!!! Quote
AśkaK Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 [quote name='rooda']Może to już nudne. Mówię o zdjęciach Heksuli z moją Gabrielką. Ale są takie słodkie, że musiałam się z Wami podzielić.:p :loveu: Nudne?! To ma być nudne?!:-o Nigdy w życiu!:p :loveu: rooda, ja Ci coś wyznam w sekrecie;) , my tu wszystkie jak na głodzie wyczekujemy każdej nowej fotki, każdego słówka o Heksi.:loveu: Grzecznie się dziewczynka spisała w gościach, bardzo mnie to cieszy. A do samochodu się przyzwyczaji, najważniejsze że nie ma choroby lokomocyjnej. Z czasem jak się przekona, że jechanie samochodem=fajne rzeczy potem (spacer, smakołyki itp), to będzie się rwać jak tylko auto zobaczy!:p Quote
Igusia Posted September 6, 2006 Posted September 6, 2006 Cudo mniodo fotecki! :eviltong: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Igusia Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 Jakieś nowinki z życia rodzinki?:loveu: Quote
rooda Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 Igusia napisał(a):Jakieś nowinki z życia rodzinki?:loveu: Jesteśmy teraz u moich rodziców. Sula szczęśliwa, bo może latać po ogrodzie. :multi: Dziś jest brzydka pogoda, wieje i popaduje, ale wczoraj było istne szleństwo. Na mojego tatę oczywiście szczeka, bo nie było go kiedy przyjechaliśmy, tylko przyszedł później. A Haksa uważa teren za swój. Moją mamę polubiła od razu i nie było żadnego problemu. Szczeka na inne psy i na przechodzących ludzi:diabloti: Taki pies obronny się w niej obudził. W niedzielę postaram się podesłać jakieś foteczki, bo nie mam ze sobą kabelka, żeby przegrać z aparatu. Przyznam się, że ciężko jej zrobić zdjęcie kiedy się bawi, bo bez przerwy wybiega z kadru.:eviltong: Quote
Igusia Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 Hehehehe... Bies wybiegany, pies szczęśliwy:eviltong: To fajnie, że się z teściową polubiła, nie ma to jak babki, zawsze się dogadają;) Quote
rooda Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 Igusia napisał(a): To fajnie, że się z teściową polubiła, nie ma to jak babki, zawsze się dogadają;) Nie wiem czy się zrozumiałyśmy. To z moją mamą się lubią. Chyba, że to tak w przenośni, że niby to jej teściowa:eviltong: Jeśli tak to raczej babcia hehe:evil_lol: Quote
KingaW Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 Jak już się zebrały same "nudziary" to i ja poprzynudzam.:evil_lol: Heksa jest jednym z nielicznych psów, którego kojarzę z kilku moich wizyt w schronie i takiej zmiany to się nawet w najśmielszych snach nie spodziewałam. To zupełnie inny pies. Ona tak strasznie chciała do człowieka, była, taka wręcz namolno-upierdliwa, żeby tylko się wspiąc łapinami i chociaż liznąć przez siatkę... W lecznicy - to samo... I się doczekała... A te uszy... Zupełnie inne.... Jakieś takie dziarskie i zawadiackie jednocześnie...:p Quote
rooda Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 [quote name='KingaW'] To zupełnie inny pies. Ona tak strasznie chciała do człowieka, była, taka wręcz namolno-upierdliwa, żeby tylko się wspiąc łapinami i chociaż liznąć przez siatkę... :p Ona nadal jest taka "namolno-upierdliwa", szczególnie jak widzi, że coś przeskrobała i że się na nią gniewam. Wtedy nie da spokoju dopóki nie pogłaszcę i nie powiem, że już OK. A jak czuje się samotna, to pożera sznurówki. I tak do końca nie wiadomo, czy z żalu, czy ze złośliwości;) . A to kolejna seria zdjęć. Nie wstawiam wszystkich na raz, bo wyczytałam, że raczej należy ograniczyć się do trzech w jednym poście. Czy Wy też widzicie ten uśmiech? czy tylko mi się zdaje?:eviltong: Acha, uszy niestety nie zawsze stoją. W mieście na spacerach, nie czuje się jednak jeszcze komfortowo niestety.:-( Quote
rooda Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 tutaj próbuje złapać mnie za rękę. Ona naprawdę potrafi szczekać;) A to postawa typowo wystawowa. Quote
ronja Posted September 10, 2006 Author Posted September 10, 2006 z każdym zdjęciem nie moge się napatrzeć na tę zmianę w niej. taka szczuplutka jest znowu:loveu: i ten uśmiech:multi: no i zazdroszczę, że pomomo schroniska, sunia umie bawić sie piłką, moje dwa nie potrafią:-( Quote
Magdarynka Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 [quote name='rooda']A jak czuje się samotna, to pożera sznurówki. I tak do końca nie wiadomo, czy z żalu, czy ze złośliwości;) . A może z nudów? W chwilach samotności zostaw jej np suszone ucho. To chyba lepsze od sznurówek :) [quote name='rooda'] Czy Wy też widzicie ten uśmiech? czy tylko mi się zdaje?:eviltong: Acha, uszy niestety nie zawsze stoją. W mieście na spacerach, nie czuje się jednak jeszcze komfortowo niestety.:-( Jaki ma ładny identyfikatorek :) A do spacerów w mieście się przyzwyczai. I tak w dość krótkim czasie zrobiła ogromne postępy :) Quote
rooda Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Dziś byłyśmy na drugim szczepieniu na choroby zakaźne. Suńka był a dzielna i grzeczna. Dała też sobie obciąć pazurki:lol: Quote
Igusia Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 No Heksa uśmiech pierwsza klasa!!! Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem... Fiu fiu fiu, laska wypiękniała, futerko cacy, odzyskała linię... Taka baba!:diabloti: Hehehe... Mizianka i całuski dla Heksuli!!!!!!!!!! :loveu: Oby tak dalej! Quote
AśkaK Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 [quote name='rooda']tutaj próbuje złapać mnie za rękę. hihi, ale groźna mina!:evil_lol: I te uszka!!!:loveu: [quote name='rooda'] A to postawa typowo wystawowa. Jaka ona śliczna, jaka zgrabniutka!:loveu: :loveu: :loveu: Quote
rooda Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Przepraszam, że się nie odzywam. Ostatnio byłam zalatana i doszedł jeszcze brak weny twórczej. Postaram się w najbliższym czasie wrzucić kilka fotek. Narazie tylko się pochwalę, że razem z moją mamą nauczyłyśmy Heksulę komendy "SIAD". To było dokładnie 16 września. Jestem z niej dumna:loveu: Quote
ronja Posted September 20, 2006 Author Posted September 20, 2006 no to gratulacje:multi: chyba nie masz juz żadnych wątpliwości, że to wyjątkowa sunia?;) Quote
rooda Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 [quote name='ronja']no to gratulacje:multi: chyba nie masz juz żadnych wątpliwości, że to wyjątkowa sunia?;) Absolutnie nie mam wątpliwości. Mam jednak poważny problem :shake: Z moich obserwacji wynika, że moja Gabryśka jest uczulona na sierść. Od jakiegoś czasu ciągle mi się jakby przeziębia. Ale właściwie tylko ma katar. Jak jest poprawa, to na bardzo krótko. Na początku myślałam, że może wszystko przez pogodę, bo taka niepewna. Nie wiadomo jak się ubrać. Pediatra poradził nam odseparować córkę od psa, bo na testy alergiczne jest jeszcze za mała. Od poniedziałku córcia była u mojej mamy i było jakby lepiej. Wczoraj wieczorem wróciła i dziś znowu z nosa fontanna. Już nie wiem co mam robić. Tylko usiąść i płakać:bigcry: :bigcry: :bigcry: :bigcry: :bigcry: :bigcry: :bigcry: Pytałam lekarza też dlaczego przy chomiku nie było takiej reakcji. Okazało się, że zwyczajnie z chomikiem miała mniejszy kontakt, no i nie chodził on po całym mieszkaniu. Najgorsze, że cała ta historia wygląda na taką klasyczną pt. "znudzili się psem". A ja kocham moją Heksulę....:bigcry::bigcry::bigcry: Nie pisałam o tym wszystkim wcześniej, bo nie chciałam Was martwić, ale naprawdę już nie daję rady.:-( :-( Poradźcie coś proszę...:placz: ! Quote
ronja Posted September 22, 2006 Author Posted September 22, 2006 nie wiem co tu poradzic, ale może poczekajcie jeszcze trochę. Ja na początku jak wzięłam Pysie też kichałam, łzawiły mi oczy (wiedziałam,że to przez nią), po jakimś czasie objawy ustały. Po prostu uodporniłam sie na jej sierść. W przypadku Karmelka było tak samo na początku. Teraz mam tylko alergie na pyłki:razz: . nie wiem czy w przypadku dziecka, też tak może być, że córka sie uodporni na sierść... Trzeba pytać specjalisty. Mam nadzieje tylko, że wszystko się ułoży, bo dla Heksy kolejna zmiana to :flaming: Quote
rooda Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 Wiem, że to dla niej byłoby straszne i nie zamierzam się jeszcze poddawać. też mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Obserwacje w toku. Najbardziej przeraża mnie myśl, że pewnie musiałaby wrócić do schroniska. A tego bym sobie nigdy w życiu nie darowała. :mad: Heksula jest takim kochanym i mądrym psiulkiem. A jak pięknie przynosi piłeczkę i... Oj już nie mogę, bo ryczę. :cry: Wybaczcie. Postaram się informować o wszystkim na bieżąco. Trzymajcie kciuki :placz: Quote
ronja Posted September 22, 2006 Author Posted September 22, 2006 rooda, wiem, że chcesz dla psiny jak najlepiej, ale jesli nie będzie wyjścia i alergia nie ustapi, prosze Cię nie oddawaj jej do schroniska. Daj nam znać, zaczniemy poszukiwania domku dla niej Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.