Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ronja napisał(a):
a jak tam szeleczki?


szeleczki upatrzone na allegro, tylko jeszcze nie zamówione, bo mąż mówi, żebym dała mu chwilkę odsapnąć finansowo:cool3: :razz:
Mam jednak inny problem. Była u nas teraz teściowa na dwa dni, a mój piesio?? Chyba jej nie polubił, bo warczał i szczekał:diabloti: . Niestety musiała albo być w innym pokoju, albo siedzieć w kagańcu. Buuu. A niedługo jedziemy do teściów i już się boję co będzie. Zaznaczę tylko, że teściowa jest bardzo dobrą i spokojną osobą - więc czemu?
Pozdrawiam:-(
P.S. jak myślicie kiedy mogę spróbować spuścić Heksulę ze smyczy?

  • Replies 291
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A z tym puszczaniem ze smyczki, to może najpierw jakiś ogrodzony teren. No i proponuję jakiś smakołyczek w rączce trzymać, żeby wiedziała, że tam jest:p

Posted

ze spuszczaniem ze smyczy byłabym ostrożna. czy Heksa reaguje juz na swoje imię, tzn w każdej sytuacji jak wypowiesz jej imię to reaguje?pamiętaj rooda, że Heksa długo była w schronisku, chodzenie na smyczy, mieszkanie w bloku to dla niej nowość, miasto to dla niej nowość. tu jeżdzą samochody, jest tyle zapachów, hałasów... poczekałabym jeszcze trochę z tym spuszczaniem.
co do teściowej - to może ktoś kiedyś taki ją skrzywdził - może kobieta postury Twojej teściowej. A może jest zazdrosna o Was. Heksa potrzebuje czasu. Mysle, że pomysł Igusi z przekupieniem Heksy przez teściową smakołyczkami jest bardzo dobry. A jak Heksa warczy na teściową, to niech teściowa ja ignoruje

Posted

Rooda, ja zaczęłam spuszczać Brave'a (też ze schroniska w Ostrowi chłopak) jak zaczął reagować na 'stój' i przestał się bać każdego głośniejszego dźwięku: czyli po ok. 3 miesiącach... Nadal spuszczam go sporadycznie. Uważam, że nie jest to takie strasznie niezbędne (mnie się dobrze 'wymądrzać' bo mieszkamy w domku z ogródkiem, więc trochę miejsca na bieganie Brave ma), lepszy pies niewybiegany niż pies zgubiony. W ogóle to mnie drażnią ludzie, którzy chodzą po mieście z psami bez smyczy. TO JEST BRAK ODPOWIEDZIALNOŚCI I BEZMYŚLNOŚĆ. A jak zwracam takim uwagę, to mówią: 'Mój Burek/Azorek/Kajtek się pilnuje i chodzi przy nodze'... Srali muchy... Tak asmo jak właściciele kotów, którzy mówią że ich kot nigdy z okna nie wypadnie... To jedna wielka rosyjska ruletka... Rooda, jak nie musisz, nie spuszczaj! Jak koniecznie Cię kusi, to zacznij od spuszczania w ogrodzonych posesjach. Jak nie masz jakiejś 'zaprzyjaźnionej' ogrodzonej posesji, zapraszam do mnie... Mieszkam na Grochowie. Mam mały ogródek, ale szczelnie ogrodzony :-) Tylko się czasem jeż jakiś przeciśnie, ale pies nie!

Posted

ronja napisał(a):
Mysle, że pomysł Igusi z przekupieniem Heksy przez teściową smakołyczkami jest bardzo dobry. A jak Heksa warczy na teściową, to niech teściowa ja ignoruje


W tym problem, że teściowa się jej boi (może stąd ta reakcja), ale cóż muszą się do siebie przyzwyczaić:cool3: Spróbujemy przekupić.

Posted

[quote name='KingaW']W ogóle to mnie drażnią ludzie, którzy chodzą po mieście z psami bez smyczy. ....
Jak nie masz jakiejś 'zaprzyjaźnionej' ogrodzonej posesji, zapraszam do mnie... Mieszkam na Grochowie. Mam mały ogródek, ale szczelnie ogrodzony :-) Tylko się czasem jeż jakiś przeciśnie, ale pies nie!

na początku dziękuję za zaproszenie:lol:
Z Bielan na Grochów zdaje się nie najbliżej, niestety.

czasem jeździmy do moich rodziców, którzy mają ogródek, ale jeszcze nie byliśmy tam z sunią.
Z Heksą nie chodzę na spacery po chodnikach (no chyba, że jest ciemno), zawsze biegniemy do lasku, który mamy pod nosem.
Jeśli chodzi o spuszczanie ze smyczki, to rzeczywiście muszę poczekać. Nie reaguje kiedy np. zobaczy wiewiórkę, albo kota, czy nawet innego psa. Taki z niej szaleniec.

A dziś byłyśmy na szczepieniu. Niestety był pan wet a nie pani wet jak zawsze i Heksa okropnie się stresowała.

Ale za to dziś pobiegała po mieszkaniu za piłeczką, którą rzucała moja córcia. I nawet nie warknęła, kiedy mała jej tą piłkę zabierała:p





Posted

[quote name='rooda']



o rany, ale piekne zdjęcie:loveu: widać, że się dziewczyny pokochały...
a Heksa rzeczywiście wypiekniała, jakaś taka mięciutka się zrobiła i lśniąca - miłość czyni cuda:multi: :multi: :multi: :multi:

Posted

ronja napisał(a):
o rany, ale piekne zdjęcie:loveu: widać, że się dziewczyny pokochały...
a Heksa rzeczywiście wypiekniała, jakaś taka mięciutka się zrobiła i lśniąca - miłość czyni cuda:multi: :multi: :multi: :multi:
NIC DODAĆ ,_NIC UJĄĆ I TYLKO.........TAK TRZYMAĆ!!!!!!!!

Posted

Heksia bardzo wyładniała!:loveu:

A odwiedzinami u teściów nie martwcie się bardzo! Co innego dla psiaka poznawać nowych ludzi na swoim terenie, gdy tego terenu chce się bronić, a co innego iść w gości. :p Nie powinno być problemu, a jak jeszcze teściowie przekupią Heksię jakimiś smakołykami, to i następnym razem u Was w domu sunia może lepiej zareagować jak przypomni sobie, że już zna tych ludzi i że dawali jej ciacha.;)

Posted

Igusia napisał(a):
Jak tam nasza królewna na wczorajszych spacerach w deszczyku? Pewnie księżkniczka chodzić nie chciała.. :eviltong: :p :p :diabloti: Hehehe...


Wręcz przeciwnie, chciała chodzić a nawet trochę brykała:cool3: . Spacery nie mogły być jednak długie, bo wet powiedział żeby teraz uważać po szczepieniu i jej nie przeziębić.:shake:

A od dwóch dni Heksula sie przełamała i zaczęła szczekać na facetów łażących za oknem. czasem nie można jej uspokoić. I wczoraj naszczekała na mojego męża jak wchodził do mieszkania. Było ciemno i nie widzała kto to. Hehe rozkręca się.

Od wczoraj też chętniej śpi na swoim posłanku. Nie wiem czemu, może to ta dodatkowa gąbka jaką jej zafundowałam w środek. Ale w nocy i tak spała przy naszym łóżku na samej wykładzinie.
Nawet jak idę do łazienki, to idzie za mną i jak jej nie wpuszczę, piszczy.
Ma też tendencję do budzenia mojej córci.

Muszę się pochwalić, że zabawki jakie ostatnio dostała (kość i piłka), bardzo jej odpowiadają.
Powoli przystosowuje się do zasad panujących w naszym domku. Nie chce jeszcze się przestawić na suchą karmę, ale pracujemy nad tym. No i największy problem, to to że nie idzie sama na miejsce, tylko trzeba ją odprowadzić. I nie moge oduczyć jej skakania na ludzi (na nas oczywiście). Ale myślę, że jeszcze trochę i wszystko się ułoży.:p
(nie skarżę się)

Posted

ronja napisał(a):
z czasem wszystkiego się nauczy, a że ma intelekt nie lada, to udowodniła sama wracając do domu po wystrzale

hi, hi, bo jeszcze niedługo ją Rooda będzie musiała na studia posłać... ;-)

Posted

ronja napisał(a):
rooda, co tam u naszej Heksy?jak wizyta u tesciowej?


Już późno i ledwo patrzę na oczy, ale napiszę dwa słówka;)
Heksula, była w stresie, kiedy musiała wsiąść do samochodu. W końcu ostatnim razem po takiej wycieczce zmieniła właściciela.
Jechała pod moimi nogami i jakoś to przeżyłyśmy.:p
Na miejscu, po dosyć długich namowach, zdecydowała się wysiąść. Nie były tam dobre warunki, do oswajania się z nowym środowiskiem. Dużo ludzi, a jeszcze goście przyjechali.

Każdemu dałam smakołyk i powiedziałam, że jak sama przyjdzie to można jej dać. Niestety większość osób, szczególnie dzieci, chciała wszystko na już. Nigdy wcześniej nie spotkali się z takim wystraszonym zwierzakiem.
Dodam, że teściowie mieszkają na wsi, a tam psy w budach mieszkają i wstępu do domu nie mają.
Heksia oczywiście była traktowana wyjątkowo i nikt jej nie wyganiał. najczęściej siedziała przy moich nogach albo pod stołem.
Noc też jakoś zleciała, bo spała z nami w pokoju, przy łóżku.
Oczywiście nie oszczędziła mi porannej pobudki o 7.30.
Niestety nawet na podwórku musiała być na smyczy, bo bałam się, że przejdzie pod bramą i mi zwieje.
A i tak udało jej się uciec. Tym razem zerwała karabińczyk (ma krzepę dziewucha), na szczęście zaraz wróciła.

Całą drogę powrotną przespała.
mam nadzieję , że jak teraz w czwartek pojedziemy do moich rodziców, to już nie bedzie się bała, że ją zostawimy.
:cool3:

Posted

przyzwyczai się na pewno. samochód tez zacznie jej się dobrze kojarzyć z czasem.
silna babka z niej, że zerwała karabinczyk. albo karabińczyk do d... - moja sunia ciągle się wypina z karabińczyka - nie wiem jak to się dzieje. Jest zapieta i nagle ja zostaję ze smyczą w ręku:mad:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...