demorgorgom Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Witam, Mam 6 miesięcznego owczarka niemieckiego, chcem zapytac czy właściwe jest izolowanie go od obcych a nawet od innych domowników (mam na myśli szwagra, szwagierkę, teścia i teściową) oczywiście zasada jaką na nim stosuje polega na tolerowaniu domowników, ale nie rzucanie się na nich z okrzykiem radości gdy wracają np z pracy. To samo z obcymi, kolegom i znajomym już zapowiedziałem - zakaz głaskania psa, to nie zabawka- Robię tak żeby pies nie latał mi za ludźmi i działa w 100%, jestem dla niego dośc surowy, myśle że samcem alfa stałem się już w pierwszych dniach a izolować go chcem by był mi bardziej posłuszny, jaka jest wasza opinia w tej sprawie czy taka metoda sprawdza się w tresurze i czy nie jest to sprzeczne z charakterem psa ? w końcu pies żyje w wyobrażeniu pewnego stada a ja mu wyznaczam kto w tym stadzie jest... Quote
olalolaa Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Jesli chodzi o izolacje psa kiedy zle się zachowuje, moze to i dobra metoda, potem wypuszcac go i jesli nie ma poprawy zamykac na kilka minut znowu. Ale czy izolujesz go jak sa goście np? przy cały czas? Tak zeby nie miał z nikim kontaktu? Bo nie rozumiem do końca. Quote
demorgorgom Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 tak, chodzi o to żeby pies nie spoufalał się z kimś innym niż ja, zona czy córka, poprostu ma się nie zbliżac z zamiarem pieszczotek, oczywiście ja zapewniem mu różne zabawy nie chciałbym tylko by pies cieszył się na widok kogokolwiek innego niz nasza 3-ka Quote
yamayka Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 tak, chodzi o to żeby pies nie spoufalał się z kimś innym niż ja, zona czy córka, poprostu ma się nie zbliżac z zamiarem pieszczotek, oczywiście ja zapewniem mu różne zabawy nie chciałbym tylko by pies cieszył się na widok kogokolwiek innego niz nasza 3-ka Piszesz że ma nie cieszyć się. To jak ma reagować konkretnie? Quote
olalolaa Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Mysle ze izolowanie go zawsze gdy przyjdzie jakiś gosc, ktos spoza Waszej trójki to troche przesada. Nie wystarczy zeby powiedziec znajomym czy rodzinie zeby na psa nie zwracali uwagi? Jeśli będziesz poświęcał mu duzo czasu i szkolił go odpowiednio, to na pewno będzie traktował Cie jako swojego przywódce. Ja uwazam, ze w wieku szczenięcym niezbędne do prawidłowej socjalizacji sa kontakty zarówno z innymi zwierzętami jak i z ludźmi. Nie musi go nikt szkolic, wydawac zadnych komend(oprócz Waszej 3-ki), ale mysle ze powinien móc powachac kogos obcego czy zostac kilka razy pogłaskany-w takim stopniu jak na to pozwolisz. Poza tym, co jesli pies po jakims czasie takiej izolacji stanie sie agresywny w stosunku do obcych, to chyba nie jest wskazane ani pożądane? Myśle, ze jesli chcesz miec dobry kontakt ze swoim psem, po prostu musisz nawiązać z nim więź, wspolny 'język' ;) Zgadzam się z tym, ze obcy nie powinni za bardzo go rozpieszczac, bo będzie po prostu bardzo ufny, do wszystkich. Quote
sator_k_ Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 olalolaa napisał(a):Poza tym, co jesli pies po jakims czasie takiej izolacji stanie sie agresywny w stosunku do obcych, to chyba nie jest wskazane ani pożądane? Też myślę, że to może przejawić się kiedyś agresją do obcych np. w stosunku do weterynarza kiedy będzie badał psa. Osobiście uważam, że wiele też zależy od charakteru psa. Są psy którym nigdy kontakt z obcym nie był ograniczany, a głaskanie od obych przyjmują bo muszą, a są psiaki którym nie można wyperswadować z głowy pieszczot z obcymi. Warto ćwiczyć po za domem w twoarzystwie innych psów/ludzi i pokazywać, że zabawa, praca z właścicielem jest fajniejsza niż z innymi. Quote
olalolaa Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Właśnie - charakter też robi swoje. Nie wiem, czy nie chcecie miec psa, takiego tylko Waszego? Czy sie myle? Jakos tak to odebrałam. Moze za bardzo. Chodzi mi o to, zeby pies był tylko dla Was, i nie zwracał uwagi na nikogo innego. Często słyszy się historie, albo po prostu zna sie psy bezgranicznie oddane i wpatrzone w swojego właściciela. Ale tez uwazam ze tutaj wielkie znaczenie ma charakter psa. Jesli jest typem który wybiera sobie jedna osobe-to pewnie tak będzie. Ale jesli kocha wszystkich i jest towarzyski to dlaczego na siłę zmieniać psiakowi charakter i izolować od ludzi? Quote
annber Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 w sumie nie jest to najgorsza metoda o ile nie bedziesz zapominał o prawidłowej socjalizacji , chodz z psem w miejsca publiczne , mozesz z psem np podejsc do swoich znajomych i porozmawiac sobie z nimi itp a pies niech bedzie wsród was , jak zacznie domagac sie pieszczot ze strony znajomych to popros ich zeby wogole nie patrzeli na psa ,a sam odciagnij go lub zawołaj blisko siebie kaz mu usiasc albo cos , jak to zrobi potem nagrodz i tak wiele razy powtarzac sytuacje w domu np jak przychodza goscie tez podobnie z tym ze ułatwieniem bedzie jak ustalisz mu jego miejsce(legowisko) i komende na miejsce - na która najpierw bedzie umiał reagowac , i jak juz spodziewaz sie gosc daj psu na legowisko np duza kosc i zeby miał zajecie , niech goscie tez nie wołaja psa , a jak pies mimo wszystko bedzie chciał wyjsc do ludzi to odsyłaj go az do skutku:) Quote
demorgorgom Posted November 7, 2010 Author Posted November 7, 2010 chyba annber najlepiej mnie zrozumiała, nie zamykam psa osobno czy cos, poprostu kiedy jestem w towarzystwie wołam go nonstop do siebie tak aby oddalil sie od osoby do której podszedł, muszę przyznać ze są już widoczne pewne efekty pies nie wstaje nawet kiedy ktos wchodzi do domu, ale kiedy ja wejde to szaleje aż się o łapy potyka. Chciałem pogadac o tym bo to mój pierwszy pies którego zamierzam na poważnie tresowac i jeszcze nie jestem pewien czy to skutek szczenięcy czy to tak ciężko wchodzi :P dzięki wszystkim za wypowiedzi Quote
sator_k_ Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Po prostu na początku pisałeś o IZOLACJ to zupełnie coś innego niż ignorowanie psa przez obcych i praca z nim przy gościach. Życzę w takim razie powodzenia w ćwiczeniach :) Quote
evel Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 demorgorgom napisał(a):myśle że samcem alfa stałem się już w pierwszych dniach Buahahaha :roflt: Nie mogę, teoria dominacji to bzdura! Quote
Pies Pustyni Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 [quote name='demorgorgom']Witam, Mam 6 miesięcznego owczarka niemieckiego, chcem zapytac czy właściwe jest izolowanie go od obcych a nawet od innych domowników (mam na myśli szwagra, szwagierkę, teścia i teściową) oczywiście zasada jaką na nim stosuje polega na tolerowaniu domowników, ale nie rzucanie się na nich z okrzykiem radości gdy wracają np z pracy. To samo z obcymi, kolegom i znajomym już zapowiedziałem - zakaz głaskania psa, to nie zabawka- Robię tak żeby pies nie latał mi za ludźmi i działa w 100%, jestem dla niego dośc surowy, myśle że samcem alfa stałem się już w pierwszych dniach a izolować go chcem by był mi bardziej posłuszny, jaka jest wasza opinia w tej sprawie czy taka metoda sprawdza się w tresurze i czy nie jest to sprzeczne z charakterem psa ? w końcu pies żyje w wyobrażeniu pewnego stada a ja mu wyznaczam kto w tym stadzie jest... Jesli mieszkacie razem w jednym domu to dla psa bedziecie "stadem", wszyscy. To nie jest robot, nie zaprogramujesz go tak, zeby cieszyl sie na widok wybranych przez Ciebie osob. Cieszenie sie to psia mowa, on sie w ten sposob wyraza, a szczegolnie dla szczeniaka jest to wazne. Jesli bedziesz go izolowal od wszystkich, to ludzie beda dla niego czyms nieznanym. I tutaj moze byc dwojako - zwierze na cos nieznanego moze reagowac agresja, albo ulegloscia (zalezy od charakteru). Ani jedno ani drugie nie bedzie dla Was fajne. Pies potrzebuje kontaktow z wieloma roznymi ludzmi, bo dzieki temu bedzie zrownowazony, nie bedzie reagowal histerycznie kiedy ktos wyciagnie do niego reke. Mialem owczarka, z ktorym przebywalem miedzy ludzmi przez wiekszosc jego zycia. Od szczeniaka byl glaskany, zaczepiany itp. Kiedy dorosl ludzie mu po prostu spowszednieli, olewal ich. Dobrych znajomych wital, ale spokojnie - kilka machniec ogonem i basta. Ja bylem dla niego najwazniejszy. Tak jak pisali poprzednicy - zzyjcie sie, zapewniajcie mu duzo ruchu, zajec umyslowych, zabierajcie gdzie sie da, a bedziecie mieli z psa pocieche i wiernego towarzysza. A do tego taki zrownowazony psychicznie, obeznany ze wszystkim pies jest w razie potrzeby pewniejszym obronca (przekonalem sie o tym kilkakrotnie), bo potrafi przyblokowac napastnika, kiedy ujadajacy histeryk owszem, moze ugryzc, ale kiedy jest na smyczy. Inaczej wybierze raczej ucieczke. A poki co dajcie mu byc szczeniakiem. Quote
Alicja Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Wy tu sie produkujecie , a ten nieszczęsny 6 miesięczny szczeniak ma być po prostu PSEM AGRESYWNYM tak sobie jego pan :roll:wymyślił http://www.dogomania.pl/threads/196035-Jak-rozbudzi%C4%87-agresje-a-potem-nad-ni%C4%85-zapanowac?p=15690252&posted=1#post15690252 Quote
annber Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 evl -dlaczego niby teoria dominacji to wg ciebie bzdura , fakt ze w wiekszosci ta niby dominacja to poprostu brak posłuszenstwa i odp, wychowania no ale nie powiesz mi ze biorac psa rasy dominujacej a samce owczarków bywaja takie , no to biorac szczeniaka do domu chyba nie pozwalasz mu na łazenie po meblach , ciagania cie za nogawki , bronienie jedzenia , posłania itp, oraz nie bierze sie go od razu do łózeczka i nie robi sie wszystkiego na co on sobie zazyczy, bo co sobie pies mysli wtedy?-ze w takim razie musi byc kims bardzo waznym co wpłynie gorzej na jego dalsze zachowanie nie mówie ze zeby ułózyc hierarchie trzeba niewiem , psa tarmosic za kark , badz przygniatac go do ziemi -bo to tylko pokazuje psu ze jego"przewodnik" jest poprostu słabą osobą bo posuwa sie do czegos takiego, mozna ustalic psu jego miejsce w domu innymi sposobami , przyjemnymi dla psa +dodatkowo budujemy z psem silną więź Quote
evel Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 annber napisał(a):evl -dlaczego niby teoria dominacji to wg ciebie bzdura , fakt ze w wiekszosci ta niby dominacja to poprostu brak posłuszenstwa i odp, wychowania no ale nie powiesz mi ze biorac psa rasy dominujacej a samce owczarków bywaja takie , no to biorac szczeniaka do domu chyba nie pozwalasz mu na łazenie po meblach , ciagania cie za nogawki , bronienie jedzenia , posłania itp, oraz nie bierze sie go od razu do łózeczka i nie robi sie wszystkiego na co on sobie zazyczy, bo co sobie pies mysli wtedy?-ze w takim razie musi byc kims bardzo waznym co wpłynie gorzej na jego dalsze zachowanie nie mówie ze zeby ułózyc hierarchie trzeba niewiem , psa tarmosic za kark , badz przygniatac go do ziemi -bo to tylko pokazuje psu ze jego"przewodnik" jest poprostu słabą osobą bo posuwa sie do czegos takiego, mozna ustalic psu jego miejsce w domu innymi sposobami , przyjemnymi dla psa +dodatkowo budujemy z psem silną więź Uważam tak dlatego, że jej twórca, pan Fisher, przed swoją śmiercią uznał, że ta teoria w ogóle nie ma odniesienia do psów. Ścisła hierarchia panuje, owszem, ale w stadzie wilków - każdy człowiek jako-tako zorientowany w psich tematach wie, że udomowione psy mają przez całe życie jakby status wilczych szczeniąt. Poza tym, psy naprawdę nie są takie durne jak niektórzy uważają i są w stanie zauważyć, że człowiek to nie jest drugi pies :razz: Szkoda tylko, że jego ostatniej książki w Polsce nie wydano i w narodzie nadal galopuje moda na dominowanie, przygniatanie, przyduszanie i tak dalej ;) Miałam dobermankę, obyło się bez wiecznego dominowania jej, wchodziła na łóżka, nie udawałam, że jem jej z miski, obecna suka, też wredna, chociaż mała, także włazi gdzie chce, pierwsza przechodzi przez drzwi, potrafi wyraźnie komuś powiedzieć, że jej się coś nie podoba a reaguje na moje mruknięcie albo na gest. Da się wychować normalnego psa bez ciągłego "łamania" go i uważam, że traktowanie psa tak, jakby on wiecznie chciał przejąć władzę, panowanie nad światem, czy kto wie jeszcze co, jest głupie i krzywdzące dla psów. Quote
Martens Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Moim zdaniem, to co próbujesz zrobić z psem nie ma najmniejszego sensu. O dominacji już tu napisano - teoria dawno obalona, a już na pewno nie ma odniesienia do kilkumiesięcznego szczeniaka. To, czy pies ignoruje obcych zależy przede wszystkim od jego charakteru i wieku - są psy które rwą się do ludzi cale życie mimo że nie miały z nimi zbyt poufałych kontaktów w młodości; są psy obmacywane i ciumkanie przez wszystkich dookoła, które po osiągnięciu dojrzałości (1,5-3 lata) zaczynają ludzi ignorować, a ich instynkt stróża sam wskakuje na swoje miejsce. Quote
Pies Pustyni Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 evl napisał(a):(...) Ścisła hierarchia panuje, owszem, ale w stadzie wilków - każdy człowiek jako-tako zorientowany w psich tematach wie, że udomowione psy mają przez całe życie jakby status wilczych szczeniąt. Poza tym, psy naprawdę nie są takie durne jak niektórzy uważają i są w stanie zauważyć, że człowiek to nie jest drugi pies :razz: Kazdy czlowiek jako tako zorientowany w temacie psow wie, ze nie wystarczy przeczytac jakas knige czy kilka artykulow, zeby tak stanowczo wypowiadac sie na ten temat. Mozesz jakos wyjasnic to: pies = wilcze szczenie? Jak to rozumiesz? Tylko nie cytuj Coppingera czy innych, postaraj sie po swojemu. P.S. Powtarzacie w kolko tekst o "wycofaniu sie" Fishera, tak jakby to Fisher wymyslil pojecie dominacji w ogole. Quote
evel Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 [quote name='Pies Pustyni']Kazdy czlowiek jako tako zorientowany w temacie psow wie, ze nie wystarczy przeczytac jakas knige czy kilka artykulow, zeby tak stanowczo wypowiadac sie na ten temat. Mozesz jakos wyjasnic to: pies = wilcze szczenie? Jak to rozumiesz? Tylko nie cytuj Coppingera czy innych, postaraj sie po swojemu. P.S. Powtarzacie w kolko tekst o "wycofaniu sie" Fishera, tak jakby to Fisher wymyslil pojecie dominacji w ogole. Nie wiem, czy jest sens, bo zaraz wymyślisz miliard powodów, żeby się przyczepić tak dla zasady, ale niech stracę ;) Po przeczytaniu paru książek, wielu artykułów, lekturze naprawdę różnych forów (for?) i z obserwacji własnych, można wysnuć dość logiczny moim zdaniem wniosek, że przeciętny pies ma status "wiecznego szczeniaka" (może nie konkretnie wilczego, ale ogólnie, po prostu, szczeniaka) nie tyle może pod względem relacji z innymi psami czy ludźmi, ale tak po prostu, w życiu codziennym. Dorosły pies zazwyczaj nie musi sam martwić się o pożywienie, schronienie, ogólnie mówiąc o przetrwanie, bo to jego człowiek dba o ten cały aspekt, czyli dostarcza jedzenia, schronienia, rozrywki. A przynajmniej powinien. Fisher nie wymyślił pojęcia dominacji, ale jakimś cudem to głównie za sprawą jego książek bardzo popularne stało się takie a nie inne podejście do wychowywania psów. Dlatego chyba najlepiej się odnosić do jego dzieł, które zresztą nawet teraz bywają jeszcze polecane przez niektórych psiarzy. Quote
annber Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 wiec ja jeszcze powiem tak doskonale wiem ze pies wie ze nie jest człowiekiem i na odwrót , jednak w obcowaniu z jego "ludzkim stadem" zdarzaja sie psy które próbują swoich sił i próbują nas zdominiowac , nie mówie tez ze trzeba psa zmuszac zeby był uległy ale mozna to uzyskac poprzez wiele przyjaznym psom metod itp a ogolnie polecam ksiazke stanleya corena "tajemnice psiego umysłu " oraz Pameli Dennison "pozytywne szkolenie psów dla zółtodziobów" naprawde duzo pokazują fajnych rzeczy , a ta stanleya corena powinna byc obowiazkowa lektura kazdego własciciela psa , nie tylko stwierdza on dane zachowania , omawia przyczyny ale ma tez argumenty uzasadniajace dane zachowanie:) Quote
Pies Pustyni Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 [quote name='evl'] Po przeczytaniu paru książek, wielu artykułów, lekturze naprawdę różnych forów (for?) i z obserwacji własnych, można wysnuć dość logiczny moim zdaniem wniosek, że przeciętny pies ma status "wiecznego szczeniaka" (może nie konkretnie wilczego, ale ogólnie, po prostu, szczeniaka) nie tyle może pod względem relacji z innymi psami czy ludźmi, ale tak po prostu, w życiu codziennym. Dorosły pies zazwyczaj nie musi sam martwić się o pożywienie, schronienie, ogólnie mówiąc o przetrwanie, bo to jego człowiek dba o ten cały aspekt, czyli dostarcza jedzenia, schronienia, rozrywki. A przynajmniej powinien. Czyli pies jest jedynym gatunkiem zwierzecia, ktore nie dorosleje? A moze krowa jest wiecznym cieleciem, kon - zrebakiem etc.? Czy szczenieta sie rozmnazaja? Czy szczenieta pilnuja swojego gniazda? Terenu? Bronia domownikow? Przeciez to sie kupy nie trzyma. Quote
evel Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Pies Pustyni napisał(a):Czyli pies jest jedynym gatunkiem zwierzecia, ktore nie dorosleje? A moze krowa jest wiecznym cieleciem, kon - zrebakiem etc.? Czy szczenieta sie rozmnazaja? Czy szczenieta pilnuja swojego gniazda? Terenu? Bronia domownikow? Przeciez to sie kupy nie trzyma. Tak myślałam. Oczywiście, mistrzu, tylko ty jeden znasz prawdę, gdzie nam, śmiertelnikom, do ciebie. :lol: P.S. Myślałam, że to dogomania a nie krowomania i że rozmawiamy o różnicach między wilkami a psami, ale widać nie. Quote
Pies Pustyni Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 A wilk to "dog"? Zadalem kilka pytan, a Ty - nie pierwszy raz zreszta - zamiast odpowiedziec, odwracasz kota ogonem (tzn. doga, wszak to dogomania). Quote
evel Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 [quote name='Pies Pustyni'] Zadalem kilka pytan, a Ty - nie pierwszy raz zreszta - zamiast odpowiedziec, odwracasz kota ogonem (tzn. doga, wszak to dogomania). Tak. plus 10 znaków ;) Quote
demorgorgom Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 sorka, że się wetne w zdanie :P ale ktoś napisał że odosabnianie psa źle na niego wpłynie, że pies powinien poznawać ludzi, ale czy ludzie którzy odwiedzają mój dom muszą znosić namolnego psa(on kiedyś będzie wielki) ? tzn. że mam mu pozwalać asymilować się z kazdym kto kucnie i go słodko zawoła ? znam przypadki znajomych o których mówi się że mają ogromnego oślizgłego psa który ślini się i liże po kolanach jak lazi pod stolem hm... jak wam to pasi ... ja tam wole kiedy pies jest zdyscyplinowany, mało tego opowiem wam o efektach swojej pracy- Pies toleruje domowników a nie jest przez nich faworyzowany ani on ich nie faworyzuje, pies ma w domu wyznaczone granice, zakaz włażenia na łóżko, do kuchni i do ubikacji - zna swoje granice myśle że ta teoria dominacji nieco tutaj funkcjonuje ... aha co do odosabniania psa od obcych, mieszkam w domu z wieloma ludźmi nie chciałbym aby mój pies kiedy ja ide z nim na spacer uciekł mi w drugą strone za szwagrem idącym do sklepu którego równie bardzo lubi.. pies staje po środku nas i niewie co ma robić. Lub przykład kiedy szwagrowa wychodzi z domu a pies za nią piszczy hm... to też mi niegra niewiem jak wam. ostateczny efekt który obserwuje od jakiegoś czasu to brak reakcji na teścia teściową szwagra i szwagierkę natomiast reakcja na mój widok, żony to obłęd w oczach i pełna radość... mnie to satysfakcjonuje. myślę że się udało, ale dzięki za pomoc :) Quote
filodendron Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Pies Pustyni napisał(a):Czyli pies jest jedynym gatunkiem zwierzecia, ktore nie dorosleje? Jeszcze są aksolotle ;) ;) A ja bym prosiła o bliższy namiar na twórcę tej teorii - bo też gdzieś mi się o uszy (raczej oczy) obiło, że pies na drodze ewolucyjnych zakrętów gatunku uznał, że bardziej kalkuluje mu się zostać emocjonalnie na etapie szczenięctwa. Gdzieś mi dzwoni, ale nie wiem, w którym kościele - kto to i w czym napisał? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.