Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przeciez musi uczyc sie czystosci.Szczeniak potrzebuje ciaglego zajecia(z nudow moze poniszczyc meble,dywany,przegryzc kable)Kupowanie psa i zamykanie na wiele godzin samego,to zwykly egoizm,bezmyslnosc.Biedne zwierzeta.

Posted

Zgadzam się z poprzednikami...niemożliwością jest ,żeby szczenię zostawało samo w domu na tyle godzin!Zresztą dorosły pies również nie
powinnien być tak długo sam...
Przecież szczeniak musi być pod kontrolą i uwagą właściciela.
Musi uczyć sie czystości i nie może bałaganić podczas nieobecności pana.
A niestety/albo stety 9 godzin to prawie cały dzień...

Posted

Mogą.

Niektórzy biorą urlop na czas odchowu malca, aby stopniowo przyzwyczaić go do zostawania w samotności. Proszą o pomoc rodzinę albo sąsiadów. Niektórzy zwalniają się w połowie dnia, aby przyjechać do domu i wyprowadzić dodatkowo psa - ale to jak jest już starszy i dłużej wytrzymuje sam.

Tylko to jest po prostu TRUDNE.

Posted

Pewnie, ze moga. Tyle, ze majac szczenie, osoby pracujace albo sie wymieniaja (jedna pracuje rano, druga po poludniu) albo sie pracuje na kawalek etatu (3-4 godziny). O ile dobrze pamietam, Ty nie powinienes miec takiego problemu, teraz wakacje, a szkola tez nie trwa zbyt dlugo. Na tak dlugo zostawialismy w upalne dni psy kilkunastoletnie, za to potem spacerki byly noca (bo chlodniej i nie bylo slonca). Na szczeniaka-nowy nabytek najpierw przeznaczylismy cale urlopy (3 m-ce), potem najwyzej zostawal na 2-3 godziny. A i tak nie minely nas demolki domu i wycie, no coz :evil_lol:

Posted

Nie każdy może mieć 3-y miesiące urlopu. Ja mogę mieć tylko 2x 14 dni.!!!Poza tym nie mam możliwości zwalniać się z pracy.bo sam dojazd zajmuje mi ok.45-min.w jedną stronę.Mój mąż pracuje w terenie i jest w domu tylko w weekendy,tak więc jestem w tygodniu sama przez 5 dni w tygodniu .czy to oznacza ,że nigdy nie mogę już liczyć na psa?Z góry mówię,że na sąsiada ani na rodzinę nie mogę liczyć.Miesiąc temu odeszła moja ukochana sunia (rak ucha-niestety !!!!!),czy wg.Was na zawsze muszę pozostać samotna i bez piesiaka ?Bo pracuję 8 godzin ( z dojazdami 9 )?Co radzicie ????Tylko nie piszcie o kocie,albo śwince morskiej -proszę!!!!

Posted

To albo poczekaj, az bedzie mozliwosc poswiecenia wiekszej ilosci czasu psiakowi, albo juz starszy psiur ze schronu, po adaptacji moze przesypiac te 9 godzin (moze?). Ale potem to niestety czas juz dla zwierza i moze zostac raptem niewiele czasu na sen, zycie domowe, wyjscia towarzyskie bez psa. Pracowalam kiedys w podobnym ukladzie (dyzury 12 godzinne w szpitalu) i, niestety choc tego nie chcesz slyszec, pojawil sie krolik, pomimo, ze byl do opieki maz, moglam liczyc na mame i sasiadow. Nie mialabym serca brac sobie psa, zostawiac go na dlugo, potem sie wsciekac, ze cos zniszczyl, ze trzeba leciec na kilka godzin spaceru, a juz sie nachodzilam w pracy itp. itd. :shake:
Ps. Jerrinho, masz chyba od niedawna psiaka, no i nie problem, tylko podjeta decyzje ze wszystkimi tego konsekwencjami. A psa zaczelismy zostawiac na pare godzin, jak mial ok.9 miesiecy. 2,5 miesieczny to jest niemowlak i potrzebuje ciaglej opieki.

Posted

[quote name='karjo1']Ps. Jerrinho, masz chyba od niedawna psiaka, no i nie problem, tylko podjeta decyzje ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Tylko mam mały problem bo za 1,5 miesiąc zaczyna się nauka i w szkole będe spędzał 8 godzin co z dojazdami daje 9.:shake: I nie wiem co zrobic z psem.

Posted

Dlatego czekam i biję się z myślami ,co robić dalej ?????Chyba tak do emerytury przyjdzie mi poczekać !!!!!a to jeszcze może potrwać:mad: Co do pieska ze schroniska to boję się ,czy tak długa nieobecność w domu to nie jest w pewnym sensie niewola ????? tylko może ciut lepszej jakości?

Posted

1. Jerrinho, nikt nie moze pomoc w opiece, sam mieszkasz ??
Rozejrzyj sie, pogadaj z rodzicami, rodzina, przyjaciolmi, psiarzami z okolicy.
2.aniac50, mysle,ze dobrze wiesz, z czym sie wiaze pies-koszty, ale przede wszystkim poswiecony mu czas. I szkoda by bylo mi za jakis czas spotkac Twoje maile o problemach z pupilkiem, a w koncu o koniecznosci szukania nowego domu dla niego (tfu, tfu, odpukac).
Niedaleko mnie mieszkaja dwa malzenstwa -psiarze. Maja jak gdyby "wspolnie" jednego psa. Jedno, mlodsze malzenstwo idzie do pracy, piesem wtedy wedruje do mieszkania obok, do milych emerytow. Swietnie sie dogaduja, wszyscy poszli na sporo kompromisow i psiak jest cudny, zadbany i wychowany.

Posted

To musi być odpowiedzialna decyzja z mojej strony,wiem coś o tym.Naczytałam się na wątku psy w potrzebie.!!!Nie mogłabym adoptować psa i w sytuacji w której np."wyłby" pod drzwiami zwrócić go do schroniska.To nie byłoby fair z mojej strony.Nikt odpowiedzialny nie mógłby mi obiecać,że piesek pozostawiony na tak długo będzie grzecznie spał.Niestety mieszkanie w bloku ma swoje "uroki"-dlatego ciągle nie mogę się zdecydować !:oops:

Posted

Niedaleko mnie mieszkaja dwa malzenstwa -psiarze. Maja jak gdyby "wspolnie" jednego psa. Jedno, mlodsze malzenstwo idzie do pracy, piesem wtedy wedruje do mieszkania obok, do milych emerytow. Swietnie sie dogaduja, wszyscy poszli na sporo kompromisow i psiak jest cudny, zadbany i wychowany.[/quote]To jest GENIALNE !!!!!! rozwiązanie.Muszę nad nim "popracować",ale pomysł jest i to SUPER wielkie dzięki :multi: że też sama na to nie wpadłam!!!!Jeśli tylko uda mi się "mój plan" .to zaraz poinformuję !!!!Już jutro idę na "przeszpiegi".:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...