lilo Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 no to zdezynfekuj mu to czyms - zreszta pewnie to juz zrobilas ... po co ja Ci to mowie a przy okazji moze kup w aptece jakas masc na gojenie ran np. zel aloesowy i mu wypackaj tym Quote
zerduszko Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 lilo napisał(a):no to zdezynfekuj mu to czyms - zreszta pewnie to juz zrobilas ... po co ja Ci to mowie a przy okazji moze kup w aptece jakas masc na gojenie ran np. zel aloesowy i mu wypackaj tym Wiesz co, ja mam jeszcze ten antybiotyk, którym smarowałam Lizkę i to co ostatnio dostał Swiss na tamtego pypcia. Moim psom bym to zaaplikowała, ale raz, że u niego to może być coś poważniejszego, dwa, że to nie mój pies. Zresztą i tak co najmniej do pon. trzeba czekać. Osiwnę. Quote
lilo Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Zerduszko mysle ze powinnas mu to posmarowac tym bo przeciez wiele zlego mu sie nie stanie , to nie jest antybiotyk doustny czy dopaszczny zeby mogl miec znaczacy wplyw na stan jego zdrowia. Ja bym tez swojemu wysmarowala. Ale Swiss to tez nie mój pies :) W tym przypadku raczej jest kwestia pomoze albo nie. Nie siwiej kobieto. Quote
jambi Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 [quote name='zerduszko']Też tak myślałam, ale kurde nawet gruboskórny Swiss powinien się tym interesować. W tamtym roku przerabiałam to z Lizką i ona jakby mogła to by sobie wygryzła, wylizała, cokolwiek byleby się pozbyć. No i ją to mocno bolało. Na spacerze nie ma szans, bo on nie wchodzi w zarośla, nie kładzie się itd. ale niekoniecznie!!! słuchaj, kilka lat temu zaraz po zimie, Aron zarośnięty jak owca (to istotne), sobota, mamy wsiadac do samochodu, on stroi fochy (jak zawsze) mi się spieszy - chce go popędzić, rękę dotykam boku psa - zaraz za przednią łapą, i czuje jak palec mi wpada w coś śliskiego... myśle "co za ... w czym on sie wytytłał?!" rozgarniam futro - zonk! rana jątrząca, zaropiała, ociekająca, gdzieś na 2 cm... weterynarz, zrobiła sie przetoka, cuda na kiju, blizna do dziś... ale nic - serio NIC nie dawał po sobie poznać!!!! nawet jak mi ten palce w te rane wlazł, to on NIC!!! i najprawdopodobniej załatwił się tak tydzień wczesniej - w sobote bylismy na szkoleniu gdzie ściął sie z psem, a wniedziele nad jeziorem gdzie latał po haszczach [quote name='zerduszko'] Aaaaaaaa :( no kurde... skądś to znam... chyba za dużo przebywasz z tą "M" :eviltong: Quote
zerduszko Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 [quote name='jambi']ale niekoniecznie!!! słuchaj, kilka lat temu zaraz po zimie, Aron zarośnięty jak owca (to istotne), sobota, mamy wsiadac do samochodu, on stroi fochy (jak zawsze) mi się spieszy - chce go popędzić, rękę dotykam boku psa - zaraz za przednią łapą, i czuje jak palec mi wpada w coś śliskiego... myśle "co za ... w czym on sie wytytłał?!" rozgarniam futro - zonk! rana jątrząca, zaropiała, ociekająca, gdzieś na 2 cm... weterynarz, zrobiła sie przetoka, cuda na kiju, blizna do dziś... ale nic - serio NIC nie dawał po sobie poznać!!!! nawet jak mi ten palce w te rane wlazł, to on NIC!!! i najprawdopodobniej załatwił się tak tydzień wczesniej - w sobote bylismy na szkoleniu gdzie ściął sie z psem, a wniedziele nad jeziorem gdzie latał po haszczach Jakby nie było, to jednak Swiss i jego podejście do dyskomfortu, a co dopiero do bólu, różni się ździebko od Arona ;) [quote name='jambi']no kurde... skądś to znam... chyba za dużo przebywasz z tą "M" :eviltong: Ta, a potem ona mi powie, ze JA panikuję i marudzę :biggrina: Quote
wilczy zew Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 zerduszko :glaszcze: posmaruj tym antybiotykiem Quote
malawaszka Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 [quote name='wilczy zew']zerduszko :glaszcze: posmaruj tym antybiotykiem też jestem za posmarowaniem Quote
sybil Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 A wymaz ma zrobiony? Narazie to dobrze byłoby wysmarować maścią z drzewa herbacianego (specyfik australijski, bywa w sklepach zielarskich). Jak to nie jest najgorsze paskudztwo to drzewo herbaciane goi super. Quote
zerduszko Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 A idźta :chainsaw: Każda mówi co innego ;) Rozmawiałam z Ewą przez tel. krótko. Mogę spróbować smarować tym co ostatnio dostałam. Wyniki w poniedziałek :oops: Szkoda, że nie mam obory :diabloti: Quote
wilczy zew Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 zerduszko napisał(a): Szkoda, że nie mam obory :diabloti: nooooo :stupid: ciekawe czy to jeszcze uleczalne :hmmmm: Quote
zerduszko Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Znaczy umleczalne :lol: Swiss nie :eviltong: Lizka i Sadie wyciachane, to też nie.... a Jadzie jeszcze ma szanse :lol: Quote
zerduszko Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 U kogo? :lol: Napracował się dziś chłopak :lol: Robiliśmy wiosenne porządki na balkonie :) Quote
wilczy zew Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 :lol: miało być "źwirza" :lol: proszę jaki pracowity a ranka? Quote
zerduszko Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Ranka przyschła, ale ciągle się sączy. Ale nie byłabym taka pewna czy to oznacza poprawę. Quote
wilczy zew Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Sączy się to na razie normalne jak cała ropa nie wyszła. Przemywaj ciepłym rywanolem. Quote
zerduszko Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Ja się obawiam czy to się nie sączy z tego "guza" Quote
zerduszko Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Pisałam, ze tuż obok tej ranki jest "guzek". Podskórny, związany ze skórą. Mały. Skóra czysta. Nie jest taki w dotyku jak ropień czy tłuszczak. Quote
wilczy zew Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Ciepły rywanol będzie dobry. Ten guzek to nie wiem co za jeden,to rywanolem go NIE traktuj. Quote
zerduszko Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 I została ostatnia f anka Swissa, a ja mam new foto ;) Nie pójdę nigdzie z nim :placz: O Ty chłopie jeden i tak Ci się wyrwę, siłę mam :mad: Puszczaj, nio już PUSZCZAJ MNIE :stormy-sad: Pędzę mamusi co Ciebie :bigok: Quote
zerduszko Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Gównarzerie zostawię z tyłu.... Aaaaaaa, wygrywam :loveu: A w domku odpoczynek i na kolankach :cool3: Quote
malawaszka Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 łohooooo CUDOWNE!!!!!! :loveu: piękne! szkoda, że ich nei było jak do gazety szły! Quote
Margi Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Jaki on słodziak jest taki do schrupania. Po tych zdjęciach nidgy bym nie powiedziała,że on starszy pan. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.