Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jedna ręka za Swissa:kciuki:, drugą za Brandy :kciuki:

Przyznam się, że do Swissa też zadzwonił telefon. Pierwszy konkretny :cool: Dom idealny, ludzie pozytywnie zakręceni, dom wolnostojący z ogrodem, starsza sunia olbrzymka, ludzie mieli średniaka z charakterem i dobrze sobie radzili, nie przeraża ich to. Problem jest taki, że ten średniak im niedawno odszedł, a i sunia starowinka :-( Mieli się jeszcze nie zastanowić czy dadzą radę, ale wiem, ze już nie zadzwonią :flaming:Taki dom! Wymarzony dla Swissa. Musi być jeszcze jeden taki gdzieś ...

Waszka, komu mogę podać nr tel. tych ludzi, żeby zaproponować Puszczyka? Ja już nie mam z czego zadzwonić, zaś wygadałam wszystko.

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nadgoniłam zaległości bo trochę ich miałam :cool3:
Tak se myślę zerduszko - i tu ci posłodzę - dobrze, że ta szara gadzina u ciebie bo jesteś w stanie go ogarniać.

Posted

Zerduszko nawet jeśli ten dom nie jest tym wymarzonym dla Swissa to jest promykiem nadziei - nie trzeba się poddawac tylko ogłaszac , ogłaszac i jeszcze raz ogłaszac. Im więcej ludzi zobaczy Swissa tym większe szanse że trafi w końcu swój na swego :)

Posted

zerduszko napisał(a):
Jedna ręka za Swissa:kciuki:, drugą za Brandy :kciuki:

Przyznam się, że do Swissa też zadzwonił telefon. Pierwszy konkretny :cool: Dom idealny, ludzie pozytywnie zakręceni, dom wolnostojący z ogrodem, starsza sunia olbrzymka, ludzie mieli średniaka z charakterem i dobrze sobie radzili, nie przeraża ich to. Problem jest taki, że ten średniak im niedawno odszedł, a i sunia starowinka :-( Mieli się jeszcze nie zastanowić czy dadzą radę, ale wiem, ze już nie zadzwonią :flaming:Taki dom! Wymarzony dla Swissa. Musi być jeszcze jeden taki gdzieś ...

Waszka, komu mogę podać nr tel. tych ludzi, żeby zaproponować Puszczyka? Ja już nie mam z czego zadzwonić, zaś wygadałam wszystko.


do Supergogi, ale może jednak zadzwonią o Swissa :modla:

Posted

weszka napisał(a):
Tak se myślę zerduszko - i tu ci posłodzę - dobrze, że ta szara gadzina u ciebie bo jesteś w stanie go ogarniać.

Wolałabym sobie nie radzić, zaniedbać gada, to może by ktoś w końcu zabrał ode mnie :eviltong:
lilo napisał(a):
Zerduszko nawet jeśli ten dom nie jest tym wymarzonym dla Swissa to jest promykiem nadziei - nie trzeba się poddawac tylko ogłaszac , ogłaszac i jeszcze raz ogłaszac. Im więcej ludzi zobaczy Swissa tym większe szanse że trafi w końcu swój na swego :)

Baaardzo liczę, że ktoś go weźmie w końcu, za tydzień jakoś wychodzi MP, to może akurat?

PT - to pies towarzyszący? ;) Hahaha, chyba tak :)

Posłałam pw do Supergogi, Puszczyk też jest biedok, a o Swissa na pewno nie zadzwonią już. Tak czuję.

Posted

Muszę go jakoś nauczyć, ze spacer to jest tam gdzie ja jestem, a nie włącza V bieg i grzeje naprzód. Efekty są bardzo zadowalające, bo dziś na smyczy tylko przy ulicy i jak ludzie jacyś szli :multi:

A zobaczcie, że Lizka jeszcze sznupie w trawie (ja im tam schowałam smakołyki, żeby mieć czas się ukryć ;) ), a on mnie już szuka :cool3: On jest zadziwiający, jedyny "mój" pies, który odważy się tak serio gryźć, ale tez jedyny co jednak woli mnie niż żarcie. A jest tu tak krótko :eviltong:

Posted

malawaszka napisał(a):
o jaki cudny :loveu: moje tez tak szukają :lol: - oprócz Brokata :watpliwy:

Moją Sadie musiałam nauczyć, a Liz to w ogóle nie kuma tej zabawy, bo ona mnie prawie zawsze widzi i patrzy z politowaniem to na mnie, to na ganiającą Sadie i sobie w końcu idzie :lol: W ogóle zauważyłam, że Liz wszystko 100 razy szybciej lokalizuje wzrokiem niż każdy sznup, którego miałam, za to sznupy nosem szybciej. Jak wchodze do alsu, to juz wiem po Sadie czy biegały sarny lub konie, ale jak dzik czy sarna pojawi się w krzakach, to Sadie nie zauważa, jak wiatr mi sprzyja :p

Posted

To nie jest miłość, to jest chorobliwe uzależnienie od człowieka, słuchać się słucha jak ma ochotę. Z tego samego powodu on tak wyje i tak ciężko z tym walczyć. Ale jest postęp, jak siedzę kilka minu i nie zwracam na niego uwagi, to w końcu idzie sobie posznupać. Zaczyna się robić normalniejszy.

Posted

Zerduszko my nie mówimy tego w złej wierze , zdajemy sobie sprawę że jesteś domem tymczasowym dla swissa - niemniej jednak wzruszajace jest to jego przywiazanie :)

Posted

W złej to pewnie nie - nie podejrzewam Was :) Ale jak ja się mam czuć jak oddam takiego psa, który mnie tak "kocha"? To i tak jest przykre samo w sobie, bycie DT, a takie słowa dodatkowo potęgują te wszystkie złe odczucia :(

Posted

zerduszko napisał(a):
Powiem Wam, ze ta zabawka Swissowa jest lepsza od konga. Jest na tyle długa, ze jak Swiss oblizuje jeden koniec, to Liz z drugiej strony próbuje złapać :eviltong:


a jakaś fotka :p

Posted

I z dedykacją dla naszej wspaniałej MałejWaszki, sssssspacer czyli nuda panie, nuda :diabloti: Czyli jak pieski czekają, aż pani coś wymyśli :eviltong:

http://www.youtube.com/watch?v=A1Ah5_jQcsE

I relacja z frontu: zaczynam przyzwyczajać gada do mijania ludzi bez smyczy, bez doskakiwania. Długo się przyglądał biegajacej dziewczynie, aż postanowił ruszyć :mad: To trymowanie karczycha mamy z głowy :evil_lol:

Posted

chciałaś mi dokuczyć, że moje sobie potrafią doskonale same czas zorganizować i nie czekają aż ja im coś wymyslę????
czy nie zrozumiałam dedykacji? :lol:


hahahah ale łośki z nich :roflt:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...