zerduszko Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Trzymaj, trzymaj - ja już mam stresa. Najgorsze, ze nie będę mogła go jutro zawieźć i odebrać, bo ciągle fatalnie się czuję. A ta franca gadzia, jakby wiedziała i próbuje sobie chyba sam to usunąć. Na sekundę go zostawić nie można. Quote
malawaszka Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 o kurcze no to dobrze, że to jutro juz będzie usuwane Quote
zerduszko Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 Wszystko poszło ok, Swiss trochę zmęczony, ale zęby szczerzyć na siły ;) Znów ma z górki na Damiana, ze go tam zabrał ;) Łazi z abażurem i rysuje nam ściany, łajza jedna :mad: Oby teraz ładnie się goiło. Za wszystko zapłaciłam 145 zł. Ale... najlepsza jest Jagoda. Baaardzo inspiruje ja klosz i ciągle majstruje przy nim. No i w końcu Swissowi puściły nerwy i ją tym kloszem przyparł do ściany :megagrin::roflt:Popłakaliśmy się ze śmiechu. Tego nie da się opisać ;) Ale jest już postęp, bo się franca zrobiła ostrożniejsza. Quote
Margi Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 Bardzo się cieszę,że wszystko dobrze. :lol: Proszę go utulić ode mnie. Quote
WATACHA Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 Strasznie ciekawy przypadek ze Swissa.Uwielbiam takich ancymonów. Quote
zerduszko Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 [quote name='Margi'] Proszę go utulić ode mnie. Jak hrabia pozwoli :lol: Ogłoszeń ciąg dalszy: www.allegro.pl http://ale.gratka.pl/ http://www.adopcje.org/ http://www.kupsprzedaj.pl/ http://katowice.gumtree.pl/ http://rybnik.kokosy.pl/ http://www.mojpupil.pl/ http://adsy.pl/ogloszenia/ http://naszezwierzaki.info/wszystkie-oglosz http://www.przygarnij.pl/ http://eszukam.pl/ http://www.cwirek.pl/ http://www.azbazar.pl/ WATACHA - strasznie upierdliwy. Nie jest ciekawy ni trochę. Ikręciła bym mu różki ;) Quote
zerduszko Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 [quote name='malawaszka']kręć zerduszko :D Obawiam się, ze razem z łbem bym ukręciła :diabloti: Dawno nie było zdjęć :razz: Jak nas nie było, to Jadwiga pilnowała, żeby Swiss nie zapomniał kto w tym domu rządzi :eviltong: A dziś próbowała gdzie granica Swissowej cierpliwości ;) I się doigrała :evil_lol: Mordka I uśmiech :evil_lol: Quote
malawaszka Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 :crazyeye::crazyeye::crazyeye: w życiu on nie ma 14 lat!!!!!!!! :crazyeye: Quote
Krzysztof+Drops Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 Dobrze że prypeć wycięty. A może abażur na stałe by nosił:lol:. A jak śpi na zdjęciu to jak aniołek :diabloti: 14 lat i takie zęby, to co on jadł w swoim życiu. Chyba że to sztuczna szczęka jest. Quote
zerduszko Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 Krzysztof+Drops napisał(a):14 lat i takie zęby, to co on jadł w swoim życiu. Jak to co? :lol: Ciastka i popijał piwem ;) Quote
Betbet Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 zerduszko...Twoja Jadwiga wygląda identycznie jak nasza Jadzia...mój pierwszy kot rodzinno-forteczny. Zabrana zachudzona,brzydka,wszyscy myśleli że to stary zdychający kot, a ona była kociakiem... Potem wyrosła, wypiękniała, gęstego futra dostała...była piękna...i turyści nam ją rąbnęli:( Nie sadziliśmy, że ktoś ukradnie dachowca... a ona łasiła sie do każdego:( Są takie podobne:((( Quote
Margi Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 A jak dzisiaj nasz aniołeczek :evil_lol: się czuje? Quote
zerduszko Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 Betbet napisał(a): Są takie podobne:((( Tylko z wyglądu, bo moja to się łasi tylko do psów ;) Swiss dziś jak zwykle okropny. Dziś siedział 4 h w kozie, zawodząc trochę, ale ja już nie mam siły do niego, on też cierpliwość stracił całkiem i była pilna potrzeba rozdzielenia nas dla dobra jego zdrowia i życia ;) Rana mi się nie podoba :roll: Quote
zerduszko Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 Nie wiem czy nie tak, ale brzydka jest. Napuchnięta. Ale takiej jeszcze nie miałam, to nie wiem. Quote
malawaszka Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 nic tam się nie sączy/ślimaczy? Jadźka mu tam nie pomaga przy ranie? Quote
zerduszko Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 malawaszka napisał(a):nic tam się nie sączy/ślimaczy? Jadźka mu tam nie pomaga przy ranie? Ty mi tu na mojego kotecka wszystkiego nie zrzucaj :lol: Ona jest tylko zainteresowana kołnierzem i pomocą przy przebandarzowaniu ;) A tak serio, to jest sucho. Ale Swiss to słoń w składnie porcelany (rozwalił mi mój co dopiero załatany murek....). No i widziałam, że spróbował to lizać przez kołnierz :roll: To się pewnie walnął konkretnie. Ale już nie próbuje :evil_lol: Quote
Margi Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 Jego to napewno boli i dlatego jest taki niecierpliwy Quote
zerduszko Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 Margi napisał(a):Jego to napewno boli i dlatego jest taki niecierpliwy Jest na przeciwbólowych. Dotykam go tam i bez reakcji ;) ale za to poprawianie opatrunku - jak śmiemy go dotykać :lol: No cały Swiss ;) Dziś mi wpadł smaczek do kołnierza - piana z pyska i krwawe oko :lol: Quote
Margi Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 No poprostu facet pełną gębą :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.