Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zerduszko napisał(a):
Ja go cały czas intensywnie ogłaszam. Tekst każdy widział, był ogólnie konsultowany i poprawiany ;) Wszytsko tam pisze. A domu potrzebuje normalnego, mój nie jest specyficzny - zwykły jak każdy. No może zdajemy sobie sprawę, że pies to pies, zęby ma i użyć może, a dorosły sznaucer z charakterem nie na wszystko pozwoli obcym. Trzeba z nim relacje poukładać. A ja sobie z układaniem go niestety nie radzę. Jak pisałam na poczatku chciałam staruszka, nie młodziaka do ułożenia, bo wtedy nie miałam siły na to. I jak widać mi jej nie przybyło.


przepraszam za niedopatrzenie , nie bylam na watku Swissa od poczatku wiec wczesniejsze posty czytalam pobieznie , problem jest w tym że ludzie myślą że szkoda brac takie starego psa i sie starac bo on i tak zdechnie niedlugo - to okrutne ale podejrzewam ze jest wiele takich osob. Dom musi byc specyficzny o tyle że : nie powinno byc w nim dzieci , nie moze to byc starsza osoba bo moze miec problem z poradzeniem sobie i musi byc ktos kto jest dosc czasowy. A nie znam za wiele młodych , bezdzietnych , czasowych chcacych sie zajac starszym psem :( Sama widzisz ile Ciebie , doswiadczona osobe kosztuje pracy i pewnie nerwow relacja ze Swissem... nie wiem sama co poradzic na to...

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiecie ja mam takie podejście że jak nie spróbuję to nie będę wiedziała... robimy Swissowi ogłoszenia dalej... a ja swoim angielskim napisałam do nich, opisałam po krótce sprawę, pokazałam im zdjęcie i poprosiłam o zgodę na użycie go w Swissowej kampani facebookowej. Nie uda się to rtudno, ale nikt nie będzie się zastanawiał co by było gdyby?

Posted

lilo napisał(a):
przepraszam za niedopatrzenie , nie bylam na watku Swissa od poczatku wiec wczesniejsze posty czytalam pobieznie , problem jest w tym że ludzie myślą że szkoda brac takie starego psa i sie starac bo on i tak zdechnie niedlugo - to okrutne ale podejrzewam ze jest wiele takich osob.

To oczywiste, że domu dla starszego psa nie znajdzie się ot tak. Ale Swiss wzbudza jednak zainteresowanie, myślę, że gdyby był łagodniejszy mógłby mieć już dom. Jest szalenie mało adopcyjny, ale czy to oznacza, że nie mamy mu szukać domu?
lilo napisał(a):
Dom musi byc specyficzny o tyle że : nie powinno byc w nim dzieci , nie moze to byc starsza osoba bo moze miec problem z poradzeniem sobie i musi byc ktos kto jest dosc czasowy. A nie znam za wiele młodych , bezdzietnych , czasowych chcacych sie zajac starszym psem :(

Dzieci nie powinno być tylko małych, od gimnazjum wzwyż już jest ok. Marzeniem byłby dom u ludzi w średnim wieku (nie młodych), w którym dzieci są na studiach np. A czasu Swiss wymaga bardzo mało, on przez to życie obok człowieka nie jest nachalny. Spacerki też mu starczą fizjologiczne. Ale musi być dom wolnostojący lub głusi sąsiedzi.
Jak muszę gdzieś jechać, to Swiss ląduje u mojej mamy: ojciec i brat nie lubią i boją się psów, siostra jest małolata i też się go boi (trochę ją nastraszył, ale tydzień się nim opiekowała), a mama rozpuszcza psy do wszelkich granic, zero konsekwencji. Koszmarny dom dla Swissa. I co? Nic, jeszcze się nie zdarzyło, żeby coś im zrobił, bo chowają jedzenie i nie muszą go czesać ;) On nie zagraża ludziom, nie wszczyna sam awantur, kontroluje się i siłę ugryzienia.
lilo napisał(a):
Sama widzisz ile Ciebie , doswiadczona osobe kosztuje pracy i pewnie nerwow relacja ze Swissem... nie wiem sama co poradzic na to...

Mnie to najwięcej kosztuje nerwów ze względu na sąsiadów. Mój sąsiad pracuje na 3 zmiany i jak przychodzi z nocki i idzie spać, to ja wychodzę do pracy - a Swiss mu zakłóca sen.

Gdyby to się wszystko tak nie skumulowało, to nie byłoby ciśnienia. Nie miałam pojęcia, że on taki charakterny i kompletnie niewychowany. A wychowanie idzie ciężko, on już dawno powinien przestać wyć. Ale jeśli uważacie, że on z tych powodów do adopccji się nie nadaje, to trzeba mu poszukać hotelu, gdzie ktoś nad nim popracuje.

Posted

lilo napisał(a):
wiecie , ja myślę że to nie do końca chodzi o to żeby ktoś adoptował Swissa ale byc może udałoby się że zainteresowałyby się całą akcją jakieś media i byc może udałoby się rozpropagowac samą ideę adopcji - pomoże to innym psiakom...

trzeba to jednak zrobic z glowa tak zeby nikt nie mogl zarzucic kradziezy zdjecia , może skonsultowac z kimś kto się na tym zna...


i to jest dobry pomysł! ale słuchajcie, to zdjęcie było ogólno dostępne prawda? samo zdjęcie nie zostało "ukradzione", trzeba by pewnie podac źródło pochodzenia zdjęcia, inna rzecz, czy taka "rzeróbka" nie ubraziłaby czyichś uczuć... np. samego Roda - wiecie, porównanie do psa... nam to rybka, ale wiecie jacy są ludzie




Betbet napisał(a):
I ok, może ludzie by sie nim zainteresowali, ale ja nie widzę jego adopcji:(


ejże, wex Ty takich rzeczy przy zerduszko nie mów!...

Betbet napisał(a):
I ok, może ludzie by sie nim zainteresowali, ale ja nie widzę jego adopcji:( (...) A sam Rod psa na pewno nie weźmie, a jeśliby stał się cud i by wziął to na pewno nie on sam by się ni zajmował... pytanie gdzie trafiłby gryząco wyjący Swiss?


no fakt insza sptrawa, że mogłoby być sporo chętnych którym nie zależałoby na samym psie co na sensacji

Posted

jambi to nie jest tak... np masz masę dostępnych powszechnie zdjęć ale nie wolno Ci ich wziąć ot tak i np wydrukować na ulotkach podając źródło. NO po prostu tak nie wolno, trochę w tym siedzę... Są serwisy w których są darmowe fotografie, gdzie autorzy pozwalają ich używać wszędzie z zaznaczeniem źródła np. Ale tam nie na zdjeć znanych postaci zazwyczaj. Ponadto właśnie istnieje pojęcie ingerencji w zdjęcie... To zdjecie o którym tu piszemu jest zdjęciem z okładki płyty Roda i należy prawdopodobnie do jego wytwórni. To już poważna sprawa...

A i jambi zazwyczaj im więcej memlam że sie nie uda to się udaje więc...;)

Posted

Moja kolezanka uzyła muzyke jakiegos tam Mobi (nawet nie wiem,kto to) do filmiku o pieskach. napisała do niego,umotywowała,dostała błogosławieństwo na korzystanie z podkładu muzycznego,bez problemu,od ręki i szybko. Może rod okaże sie podobny?

Posted

zerduszko napisał(a):

Gdyby to się wszystko tak nie skumulowało, to nie byłoby ciśnienia. Nie miałam pojęcia, że on taki charakterny i kompletnie niewychowany. A wychowanie idzie ciężko, on już dawno powinien przestać wyć. Ale jeśli uważacie, że on z tych powodów do adopccji się nie nadaje, to trzeba mu poszukać hotelu, gdzie ktoś nad nim popracuje.


wszystko prawda :( ale mimo wszystko uważam że domu trzeba mu szukac , Swiss jest napewno super psiakiem i pewnie gdzies na swiecie jest osoba dla ktorej bylby to wymarzony przyjaciel , dlatego trzeba ja znalezc. A jesli chodzi o wychowanie to nie orientuje sie ile kosztuje konsultacja u specjalisty ale moze kilka lekcji i fachowa pomoc pozwolilaby mu się "ogarnac" . Postaralabym sie pomoc w zebraniu funduszy na ten cel ...

Posted

Koszt wizyty szkoleniowca w domu, to spora kwota. Myślę, że minimum 150 zł + koszt dojazdu. No i pytanie u kogo takiej porady zasięgnąć, bo nie sztuka wyrzucić te pieniądze w błoto. I czy ktoś by się podjął.

Warunkiem przyzwyczajania psa do zostawania w samotności jest stopniowa praca wykluczająca zostawianie psa samego dłużej niż to potrafi wytrzymać - na co ja nie mam możliwości. Żaden szpec nic tu nie wymyśli.

Taniej i efektywniej wyszłoby umieszczenie go w hotelu, gdzie miałby szansę na codzienną pracę ze kimś doświadczonym.

Posted

Patrz zerduszko kto wylądował na ulotce :)





przepraszam, że nie czytam zbyt dokładnie, ale siedziałam nad rozsyłaniem info że można dla sznupków przekazać 1% - widzę rozważania o hotelu - to tak na serio? bo nie wiem czy mamy zbierać deklaracje? nie wiem gdzie jest taki hotel, w którym by ktoś pracował ze Swissem tak jak on potrzebuje, z jednego właśnie będę zabierała dzikusa Gucia... ja nie uważam, że on się nie nadaje do adopcji bo mnóstwo jest domów z ogrodem, gdzie wycie nikomu nie przeszkadza - przecież już udało nam się znaleźć domy dla starszych średniaków - schorowanych, łysych, sikających, itd... więc i Swiss znajdzie dom! każdy z tamtych poprzednich szukał domu około 6-7 miesięcy, było i więcej, ale się udawało, teraz wysłałam Swissa do gazety, możemy spróbować też ogłoszenia w Moim Psie za 130 czy 140 zł nie jestem pewna dokładnie ale mniej więcej tyle

Posted

Dobra to jeszcze pytanko , zerduszko czy w ktoryms poscie jest wykaz ogloszen ktore ma Swiss , bo chce mu porobic a nie chcialabym dublowac... szukam i nie moge znalezc ...

Malawaszko ja tez tak nie uwazam , moze zle sie wyrazilam tylko martwie sie o niego:Dog_run: i o zerduszko:Rose: i o sasiadow :-x

Posted

Betbet napisał(a):
Wiecie ja mam takie podejście że jak nie spróbuję to nie będę wiedziała... robimy Swissowi ogłoszenia dalej... a ja swoim angielskim napisałam do nich, opisałam po krótce sprawę, pokazałam im zdjęcie i poprosiłam o zgodę na użycie go w Swissowej kampani facebookowej. Nie uda się to rtudno, ale nikt nie będzie się zastanawiał co by było gdyby?

Brawo Betbet:klacz::klacz::klacz:, a nuż się uda, jak nie spróbujemy to nigdy się nie dowiemy, co by było, gdyby... Ja też wierzę, że czasem zwariowane pomysły przechodzą :evil_lol:. Trzymam:kciuki::kciuki::kciuki:, bo połączone fotki są rewelacyjne :lol:, widziałam dużo takich ludzko-psich zestawień, ale żadno nawet do pięt nie dorosło temu "Rod&Swiss".

Posted

malawaszka napisał(a):
Patrz zerduszko kto wylądował na ulotce :)

Aaaaaaaa :loveu: Mój diabeł kosmaty. Szkoda, że nie mam maila do Pana Gabrysiowego, bo bym mu podesłała ulotkę. Ale powysyłam do innych :)

malawaszka napisał(a):
przepraszam, że nie czytam zbyt dokładnie, ale siedziałam nad rozsyłaniem info że można dla sznupków przekazać 1% - widzę rozważania o hotelu - to tak na serio? bo nie wiem czy mamy zbierać deklaracje? nie wiem gdzie jest taki hotel, w którym by ktoś pracował ze Swissem tak jak on potrzebuje, z jednego właśnie będę zabierała dzikusa Gucia... ja nie uważam, że on się nie nadaje do adopcji bo mnóstwo jest domów z ogrodem, gdzie wycie nikomu nie przeszkadza - przecież już udało nam się znaleźć domy dla starszych średniaków - schorowanych, łysych, sikających, itd... więc i Swiss znajdzie dom! każdy z tamtych poprzednich szukał domu około 6-7 miesięcy, było i więcej, ale się udawało, teraz wysłałam Swissa do gazety, możemy spróbować też ogłoszenia w Moim Psie za 130 czy 140 zł nie jestem pewna dokładnie ale mniej więcej tyle

Szczerze to nie wiem, do tej pory uważałam tak jak Ty. Ale jak tak poczytałam tu, to się okazuje, że chyba wszyscy inni myślą całkiem inaczej. A jeszcze cioteczka Dżambi ucisza głosy, żebym żyłą w nieświadomości czy jak? :evil_lol:
I jak to przeanalizowałam, to chyba maja racje. Bo Swiss to nie typowy staruszek. LAta ma i tyle. Zdrowy, silny i sprawiający problemów wychowawczych jak młodziak. Koszmarne połązenie. Kto szuka takiego psa? Gdy potrzebuję go z kimś zostawić, na dzień-dwa, to nikt nei chce. Nikt nei chce psa, który bedzie warczał, a na czas obiadu nie da sie go zamknąć w pokoju obok, bo będzie wył jak dureń. To kto go zechce na całe życie?

Lilo - ogłoszenia mu sie w zasadzie kończą, po weekendzie miałam mu odnawiać. Możesz robić wszędzie. Tekst jest na allegro.

Posted

ej no ej no, jakie ucziszam? no przeciez zobacz co Betbet napisała :

Betbet napisał(a):
A i jambi zazwyczaj im więcej memlam że sie nie uda to się udaje więc...;)


widzisz? im więcej memla tym większa pewnośc że się uda, znaczy jak memla że sie nie uda to sie uda - ale ja o tym nie wiedziałam, więc ją "uciszałam" żeby nie zapeszyła ;)

Posted

Nie mydlaj mi oków. Teraz już będę czujna :watpliwy:

Dxziś są dokładnie 3 miesiące odkąd gad jest u nas. Znaczy się Waszko, że jeszcze 3-4 i znajdzie dom? :evil_lol:

W weekend w domu będę przelotem, z Liz mamy babskie wyjazdy. Panowie zostają sami :smhair2:

Posted

Panowie sobie swietnie radzą ze sobą, więc i tym razem dadzą radę :loveu: :kciuki: a Wy trzymajcie za mnie bo zaraz wyruszam na pocztę i mam zylion bazarków do wysłania - oby nie było linczu :D

Posted

no to dobra , najpozniej w poniedzialek ( a postaram sie od jutra ) zabieram sie za ogloszenia dla Swissa - przynajmniej w ten sposb Ciebie odciazymy ... chlopy zawsze daja sobie rade ;)

jak juz mowilam moze zle wyrazilam mysli , nie chcialam zeby to zabrzmialo tak jakbym uwazala ze nie ma sensu szukac domu i ze nie powinno oddawac sie go do domu stalego ze wzgledu na jego awanturniczy charakterek , wrecz przeciwnie uwazam ze trzeba intensywniej niz zwykle szukac domu i dac Swissowi szanse na szczesliwa jesien zycia w domu ktory go zrozumie i bedzie chcial z nim pracowac.

I historyjka .Ostatnio znajomy ktory zakochal sie w psie mojej siostry ( jej byly chlopak ) koniecznie chcial miec takiego samego , tlumaczylismy mu ze sobie nie poradzi , ze to odpowiedzialnosc , ze mieszka w bloku , ma nowe mieszkanie na 4 pietrze , ze pracuje po 10 godzin a on na to ze on by chcial zeby mu pies nogi lizal tak jak pies mojej siostry bo to mile jest. Mówiłam mu ze przeciez ma psa w rodzinnym domu ktorym nie ma sie kto zajmowac ale nie , bo tamten to kundel. I kupil psa z pseudohodowli za pare stowek i po 3 dniach oddal za darmo gosciowi spowrotem. A tydzien pozniej chcial go znowu. Tacy ludzie mnie przerazaja. Ciemnogród i egoizm, przez takich ludzi rozmnazacze zarabiają forse i utwierdzają się w przekonaniu że to jest biznes życia.

Posted

lilo napisał(a):
Ostatnio znajomy ktory zakochal sie w psie mojej siostry ( jej byly chlopak ) koniecznie chcial miec takiego samego , tlumaczylismy mu ze sobie nie poradzi , ze to odpowiedzialnosc , ze mieszka w bloku , ma nowe mieszkanie na 4 pietrze , ze pracuje po 10 godzin a on na to ze on by chcial zeby mu pies nogi lizal tak jak pies mojej siostry bo to mile jest. Mówiłam mu ze przeciez ma psa w rodzinnym domu ktorym nie ma sie kto zajmowac ale nie , bo tamten to kundel. I kupil psa z pseudohodowli za pare stowek i po 3 dniach oddal za darmo gosciowi spowrotem. A tydzien pozniej chcial go znowu. Tacy ludzie mnie przerazaja. Ciemnogród i egoizm, przez takich ludzi rozmnazacze zarabiają forse i utwierdzają się w przekonaniu że to jest biznes życia.


masz racje lilo, ciemnogród, egoizm, ale i snobizm, zwykła głupota, niewiedza i nie wiem co jeszcze....

ja kiedyż "opodatkowałam" znajomych na schronisko = zbierałam kase aby móc kupowac dla psiaków ze schroniska na paluchu... wiele osób dawało bez oporów (oczywiście wszystko skrupulatnie zapisywałam, zbierałam rachunki, wpychałam im do wglądu rozliczenia choć nie chcieli) - faktem jest, że najbardziej chojni byli Ci, którzy albo psa nie mieli, albo mieli kundelki,, najbardziej zaskoczyło mnie gdy od znajomych w Związku Kyn. usłyszałam (i to od kilku osób!!!) ja na schronisko nie dam bo tam same kundle są....

Posted

najgorsze jest że ludzie w dużej części są tak oporni na wiedzę że nie da się im przegadac...

i specjalnie dla zerduszko wklejam wątek Pręgusia , jak go zobaczyłam to wydawało mi się że nigdy nie znajdzie domu bo stary , zdziczały trochę , morda siwa. A Pręguś jest super pieskiem i znalazł dom http://www.dogomania.pl/threads/171790-Pr%C4%99gu%C5%9B-odnalaz%C5%82-swoje-miejsce-na-ziemi-%29-Po-ponad-roku-czekania-ma-dom-... przez rok nie było oni jednego zapytania o niego. Mimo że miał wszędzie ogłoszenia łącznie z allegro , czasem traciłyśmy już nadzieję a on nie stracił. A nie miał za wiele deklaracji , czasem było ciężko ale zapychałysmy dziury bazarkami i udało się :)

Więc nawet jeśli Swiss pójdzie do hoteliku to jakoś damy radę , a kochający domek wreszcie się znajdzie.

Posted

Ja marzę, żeby Swiss poszedł od razu do cudownego DS. Bez tułania się po hotelach, szpecjalistach, kolejnych DT. I to marzenie MUSI się spełnić. I kropka.

A franca w ogóle za mną nie tęskniła - nawet się nie przywitam po dobie rozłąki :placz: Ale dobrze, dobrze to wróży :multi: Coś tylko za dużo śpi i ja już mam urojenia :evil_lol:

Posted

No niestety, mi to jeszcze nikt nie dogodził :diabloti:

Oni z Damianem zakładają jakiś klub męski, dla przeciwwagi - my tu we cztery na nich dwóch ;) Z tej okazji Swiss zapatrzył się na Damiana: zaczął spać po fefnaście godzin i uspokoił się :eviltong: Póki trzymał ze mną, to był wredny, rozdarty, uzależniony od słodyczy i wiecznie miotający się bez celu :lol: I nie przeszkadzał mu w kolacji (dla Jambi, Swiss Damianowi :evil_lol:) :lying: Może go upił wczoraj? :lol: Dziś tez jadę, niech się wyspokoi jeszcze bardziej. Zresztą teraz Damian będzie siedział z nim w domu, to Swiss zmieni się janiołka :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...