brazowa1 Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 OK,z tym nie bedzie kłopotu,tylko te koty sie psów nie boją. Quote
WATACHA Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 malawaszka napisał(a):zapytaj zapytaj i jakby się dało to pokaż mu kotka :) Czy mnie się dobrze zdaje że Ty go do siebie przygarniesz:cool3:? Quote
malawaszka Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 brazowa1 napisał(a):OK,z tym nie bedzie kłopotu,tylko te koty sie psów nie boją. to dobrze :) właśnie o takiego kotka chodzi - kamikadze :lol: WATACHA napisał(a):Czy mnie się dobrze zdaje że Ty go do siebie przygarniesz:cool3:? niedobrze Ci się wydaje, ja mam full house póki co i Dropsowaty nie byłby zadowolony z konkurenta do jego haremu babciowego :lol: ale co ja tu będę... - sama niech się przyznaje ;) bo potem mnie od pepli przezywają :lol: Quote
WATACHA Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 malawaszka napisał(a):to dobrze :) właśnie o takiego kotka chodzi - kamikadze :lol: niedobrze Ci się wydaje, ja mam full house póki co i Dropsowaty nie byłby zadowolony z konkurenta do jego haremu babciowego :lol: ale co ja tu będę... - sama niech się przyznaje ;) bo potem mnie od pepli przezywają :lol: Hmmmmmmmmmmmmm kto tu kicia jeszcze ma ???Proszę się przyznawać:mad: Quote
zerduszko Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 malawaszka napisał(a):to dobrze :) właśnie o takiego kotka chodzi - kamikadze :lol: Phi :obrazic: Quote
malawaszka Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 i wszystko jasne :evil_lol: Brązowa - teraz w niedzielę jest wystawa w Kielcach - może ktoś od Was jedzie i mógłby zabrać psa? Quote
WATACHA Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Zerduszko nieśmiało zapytam:-czy piesek jedzie do Ciebie:p? Quote
zerduszko Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 WATACHA napisał(a):Zerduszko nieśmiało zapytam:-czy piesek jedzie do Ciebie:p? Jeszcze nie :megagrin: Quote
brazowa1 Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 nooo,nie mówmy hop...udało mi sie dzis pogadac z panią z biura.Szanse adopcyjne psa spadły ponizej zera. Pies dostaje leki nasercowe,ma 14 lat i dzis wymacałam mu jakies guzki. Zrobiłam mu zdjecia (ale juz sie kołtuni,wyglada gorzej niz tydzien temu,ma glut zamiast brody),zaraz wrzuce. Quote
malawaszka Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 wcale nie spadają do zera jego szanse - Brązowa proszę tutaj nie obniżać poziomu pozytywnych emocji! nie takie dziadki już braliśmy :) Quote
zerduszko Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Myślę, że ewentualne wyczuwalne guzy nie muszą być niczym poważnym. Nawet jakby miał umrzeć niedługo, to może warto go taki kawał przetelepać, żeby umarł w domu. To domowy psiak. Sory za smęcenie, ale taki nastrój mam.... Jakoś czuję, że wszytko będzie ok! :) A udało się pokazać mu kota? Quote
malawaszka Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 niech tylko opuści schronisko - to wszystko będzie dobrze!!!!! Quote
ALMA2 Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Przeczytałam wątek, oby się pieskowi powiodło. Quote
brazowa1 Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 Kota pokazałam mu przez kraty na razie-nic,zero reakcji, a dlatego nie pokazałam mu wolnochodzącego,bo przedtem pokazałam koty Rociowi (absolutnie nie moze trafic do domu z kotami) i na cały dzień sie ewakuowały w wyższe rejony. Quote
brazowa1 Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 a,pies jest wykastrowany. To zrobił właściciel. Zastanawiam sie skąd to imie Swiss. Był juz u nas basset ze Słowacji,w Starogardzie był amstaff z hodowli belgijskiej,pochodzacy z Holandii,to moze ten ze Szwecji? Quote
malawaszka Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 wow to już drugi sredniak, który trafił do schroniska wykastrowany - chyba nam się naród edukuje pod względem kastracji - nie oddawania do schroniska! a Swiss jest śliczny - zerduszko go odpicuje i będzie jak nowy :loveu: Quote
zerduszko Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Nastawia dupkę do głaskania na ostatnim? :razz: Zakochałam się w nim :loveu: Quote
malawaszka Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 ja bym mu nie dała 14 lat :shake: a jesli faktycznie to musiał być bardzo bardzo zadbanym psem przez całe życie Quote
brazowa1 Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 nie,on sie nie podstawia do głaskania,jeden jedyny widziałam,kiedy wyraził emocje-wtedy w pomieszczeniu pracowniczym. Nie cieszy się do nikogo,po prostu pozwala się głaskać,jest kompletnie obojetny. I jest silnym psem,to nie jest tak,ze to staruszek opłatek-on ma krzepę. http://www.youtube.com/watch?v=RxMfT-bsCRo Quote
malawaszka Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 na uwagę księciunia trzeba sobie zasłuzyc :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.